Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 397 / 2920
hahah jednak plany wypalą, bo drugi pocią już ma opóźnienie 30 minut więc spoko, mam nawet więcej czasu 🤣😅 nie mniej jednak podróż przedłuża mi się, a chciałam dojechać przed 18
ja teraz sprawdzam nowy środek, tzw. akarycyd typowo na roztocza, którymi są przędziorki. Floramite się nazywa, dam znać czy poskutkuje, bo mospilan nie dawał rady. Ale to podobno dlatego, że on jest owadobójczy, a nie roztoczobójczy
Zaplanowałam sobie zakupy na przesiadce między dwoma pociągami, ale pierwszy się spóźnia i chyba nici z moich planów
ja tak samo..... masakra to jest , nic nie pomaga, pryskam i nic już mi kilka padło...
Dzisiaj czuję się jeszcze gorzej niż wczoraj... Totalnie niechciejstwo i zamulenie... A muszę tyle rzeczy ogarnąć... 😭
Nawet nie miałam chwili, żeby ponarzekać na już teoretycznie wczorajszy dzień, więc zrobię to teraz
Mieliśmy odrabiać zajęcia, ponieważ poprzednie się nie odbyły (tak naprawdę zajęcia wcale się nie odbywały. Były tylko jedne w semestrze)
I babka zrobiła niespodziewane zaliczenie, które nie miało prawa bytu, nawet się nie umawiała z nami
Uwielbiam ten uczelniany cyrk
Ostatnie dwa dni w pracy to jakaś udręka mam nadzieję że piątek i sobota w pracy upłyną spokojniej
Stresuje się jutrzejszym badaniem prób wątrobowych, oby wszystko było w normie.