Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 397 / 2893

sailor
sailor
10.72k6 lat temu
nostami • 6 lat temu
Ja się pożalę na swoją pracę - jestem pedagogiem jedynym w szkole na 550 uczniów. Po jednym "normalnym" dniu (że bez rozpoczęcia roku itp uroczystości) mam ochotę siąść i płakać. Wydaje mi się, że trochę za dużo jak na jedną głowę :(

Syll • 6 lat temu
Matka mojego byłego jest pedagogiem w liceum i profesorem pedagogiki na uniwersytecie. Ona to w ogóle nie miała życia :D

Nieznany profil • 6 lat temu
Moja mama jest tylko nauczycielem, też nie ma xD A w tym roku to w ogóle zamierza pracować na 1,5 etatu, więc ja zamierzam wracać do domu najrzadziej, jak się da - wolę nie widzieć, co tam będzie za rozp***ol :D

Syll • 6 lat temu
Rozumiem jak ktoś pracuje dużo, bo go to pasjonuje albo nie zarabia dużo i musi jakoś się utrzymać, ale ona pracuje, bo ewidentnie dla jej rodziny najważniejsze są pieniądze i tytuły...

Nieznany profil • 6 lat temu
Akurat pieniądze i tytuły są ważne - ja chciałam być właśnie takim kimś, kto pracuje dla tytułów, ale życie zweryfikowało plany xD Już bym chyba wolała, jakby moja mama pracowała dla pieniędzy i tytułów, ale ona pracuje właściwie dla niczego... No dobra, pieniądze są oczywiste, ale w innych szkołach np. bliżej domu też przecież płacą.

Syll • 6 lat temu
To ja mam inne wartości, bo pieniądze, owszem są ważne, ale nie najważniejsze. Pracować ponad swoje siły, żeby móc w jeden dzień wydać 2 tys. na kosmetyki to żałosne (podaję tylko realny przykład). Tak samo to czy ktoś jest doktorem czy profesorem czy kimś tam jeszcze nie ma dla mnie żadnego znaczenia, bo to nie świadczy o jego wartości. Kiedyś usłyszałam, że nie posiadanie wykształcenia to niegodne życie, także tak... Wolę mieć skończone tylko liceum niż mieć tytuł doktora czy profesora i gonić w wyścigu szczurów dla pieniędzy (oczywiście nie mówię, że każdy z "tytułem" taki jest)

ksanaru • 6 lat temu
W dużej cześć popieram, mam skończone technikum i nie planuje dalszej edukacji, chyba że znajdę pracę, która będzie mi się podobać i dalsze kształcenie będzie konieczne, albo po prostu będzie szansa rozwoju w danej płaszczyźnie to chętnie

nostami • 6 lat temu
Chyba mylimy zawody - pedagog / nauczyciel i praca dla kasy? Heh :D A tytułem za rachunki się nie zapłaci ;/

Nieznany profil • 6 lat temu
Każda praca jest dla kasy.

sailor • 6 lat temu
Są też takie które oprócz pieniądze dają szczęście i satysfakcję 😉

ksanaru • 6 lat temu
to prawda, jakby nie patrzeć wolontariat to też praca :D

Akurat nie miałam na myśli wolontariatu bo tam za wykonaną pracę wynagrodzenia na konto nie dostaniesz. Raczej miałam na myśli chociażby pracę mojej mamy. 😉

ksanaru
ksanaru
17.88k6 lat temu
nostami • 6 lat temu
Ja się pożalę na swoją pracę - jestem pedagogiem jedynym w szkole na 550 uczniów. Po jednym "normalnym" dniu (że bez rozpoczęcia roku itp uroczystości) mam ochotę siąść i płakać. Wydaje mi się, że trochę za dużo jak na jedną głowę :(

Syll • 6 lat temu
Matka mojego byłego jest pedagogiem w liceum i profesorem pedagogiki na uniwersytecie. Ona to w ogóle nie miała życia :D

Nieznany profil • 6 lat temu
Moja mama jest tylko nauczycielem, też nie ma xD A w tym roku to w ogóle zamierza pracować na 1,5 etatu, więc ja zamierzam wracać do domu najrzadziej, jak się da - wolę nie widzieć, co tam będzie za rozp***ol :D

Syll • 6 lat temu
Rozumiem jak ktoś pracuje dużo, bo go to pasjonuje albo nie zarabia dużo i musi jakoś się utrzymać, ale ona pracuje, bo ewidentnie dla jej rodziny najważniejsze są pieniądze i tytuły...

Nieznany profil • 6 lat temu
Akurat pieniądze i tytuły są ważne - ja chciałam być właśnie takim kimś, kto pracuje dla tytułów, ale życie zweryfikowało plany xD Już bym chyba wolała, jakby moja mama pracowała dla pieniędzy i tytułów, ale ona pracuje właściwie dla niczego... No dobra, pieniądze są oczywiste, ale w innych szkołach np. bliżej domu też przecież płacą.

Syll • 6 lat temu
To ja mam inne wartości, bo pieniądze, owszem są ważne, ale nie najważniejsze. Pracować ponad swoje siły, żeby móc w jeden dzień wydać 2 tys. na kosmetyki to żałosne (podaję tylko realny przykład). Tak samo to czy ktoś jest doktorem czy profesorem czy kimś tam jeszcze nie ma dla mnie żadnego znaczenia, bo to nie świadczy o jego wartości. Kiedyś usłyszałam, że nie posiadanie wykształcenia to niegodne życie, także tak... Wolę mieć skończone tylko liceum niż mieć tytuł doktora czy profesora i gonić w wyścigu szczurów dla pieniędzy (oczywiście nie mówię, że każdy z "tytułem" taki jest)

ksanaru • 6 lat temu
W dużej cześć popieram, mam skończone technikum i nie planuje dalszej edukacji, chyba że znajdę pracę, która będzie mi się podobać i dalsze kształcenie będzie konieczne, albo po prostu będzie szansa rozwoju w danej płaszczyźnie to chętnie

nostami • 6 lat temu
Chyba mylimy zawody - pedagog / nauczyciel i praca dla kasy? Heh :D A tytułem za rachunki się nie zapłaci ;/

Nieznany profil • 6 lat temu
Każda praca jest dla kasy.

sailor • 6 lat temu
Są też takie które oprócz pieniądze dają szczęście i satysfakcję 😉

ksanaru • 6 lat temu
to prawda, jakby nie patrzeć wolontariat to też praca :D

sailor • 6 lat temu
Akurat nie miałam na myśli wolontariatu bo tam za wykonaną pracę wynagrodzenia na konto nie dostaniesz. Raczej miałam na myśli chociażby pracę mojej mamy. 😉

Jeśli się lubi swoja pracę to nawet sprzątanie toalet może dawać satysfakcje, według mnie nie ważne czy jesteś psychologiem, kucharzem, woźną, listonoszem czy pracownikiem zakładu pogrzebowego - każda praca może dać satysfakcję w zależności od podejścia, bo skoro dany zawód istnieje to znaczy, ze jest potrzebny, tak jak osoby w tym zawodzie pracujący

sailor
sailor
10.72k6 lat temu
nostami • 6 lat temu
Ja się pożalę na swoją pracę - jestem pedagogiem jedynym w szkole na 550 uczniów. Po jednym "normalnym" dniu (że bez rozpoczęcia roku itp uroczystości) mam ochotę siąść i płakać. Wydaje mi się, że trochę za dużo jak na jedną głowę :(

Syll • 6 lat temu
Matka mojego byłego jest pedagogiem w liceum i profesorem pedagogiki na uniwersytecie. Ona to w ogóle nie miała życia :D

Nieznany profil • 6 lat temu
Moja mama jest tylko nauczycielem, też nie ma xD A w tym roku to w ogóle zamierza pracować na 1,5 etatu, więc ja zamierzam wracać do domu najrzadziej, jak się da - wolę nie widzieć, co tam będzie za rozp***ol :D

Syll • 6 lat temu
Rozumiem jak ktoś pracuje dużo, bo go to pasjonuje albo nie zarabia dużo i musi jakoś się utrzymać, ale ona pracuje, bo ewidentnie dla jej rodziny najważniejsze są pieniądze i tytuły...

Nieznany profil • 6 lat temu
Akurat pieniądze i tytuły są ważne - ja chciałam być właśnie takim kimś, kto pracuje dla tytułów, ale życie zweryfikowało plany xD Już bym chyba wolała, jakby moja mama pracowała dla pieniędzy i tytułów, ale ona pracuje właściwie dla niczego... No dobra, pieniądze są oczywiste, ale w innych szkołach np. bliżej domu też przecież płacą.

Syll • 6 lat temu
To ja mam inne wartości, bo pieniądze, owszem są ważne, ale nie najważniejsze. Pracować ponad swoje siły, żeby móc w jeden dzień wydać 2 tys. na kosmetyki to żałosne (podaję tylko realny przykład). Tak samo to czy ktoś jest doktorem czy profesorem czy kimś tam jeszcze nie ma dla mnie żadnego znaczenia, bo to nie świadczy o jego wartości. Kiedyś usłyszałam, że nie posiadanie wykształcenia to niegodne życie, także tak... Wolę mieć skończone tylko liceum niż mieć tytuł doktora czy profesora i gonić w wyścigu szczurów dla pieniędzy (oczywiście nie mówię, że każdy z "tytułem" taki jest)

ksanaru • 6 lat temu
W dużej cześć popieram, mam skończone technikum i nie planuje dalszej edukacji, chyba że znajdę pracę, która będzie mi się podobać i dalsze kształcenie będzie konieczne, albo po prostu będzie szansa rozwoju w danej płaszczyźnie to chętnie

nostami • 6 lat temu
Chyba mylimy zawody - pedagog / nauczyciel i praca dla kasy? Heh :D A tytułem za rachunki się nie zapłaci ;/

Nieznany profil • 6 lat temu
Każda praca jest dla kasy.

sailor • 6 lat temu
Są też takie które oprócz pieniądze dają szczęście i satysfakcję 😉

ksanaru • 6 lat temu
to prawda, jakby nie patrzeć wolontariat to też praca :D

sailor • 6 lat temu
Akurat nie miałam na myśli wolontariatu bo tam za wykonaną pracę wynagrodzenia na konto nie dostaniesz. Raczej miałam na myśli chociażby pracę mojej mamy. 😉

ksanaru • 6 lat temu
Jeśli się lubi swoja pracę to nawet sprzątanie toalet może dawać satysfakcje, według mnie nie ważne czy jesteś psychologiem, kucharzem, woźną, listonoszem czy pracownikiem zakładu pogrzebowego - każda praca może dać satysfakcję w zależności od podejścia, bo skoro dany zawód istnieje to znaczy, ze jest potrzebny, tak jak osoby w tym zawodzie pracujący

A no racja 😉

monikove
monikove
3.9k6 lat temu

Mam gorączkę 🤒

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
No i jutro się muszę zwlec z łóżka i dotrzeć gdzieś na ósmą... Dla mnie to zbrodnicza pora, a już nie pamiętam, gdzie ostatnio musiałam gdziekolwiek być wcześniej, niż na 10.

sailor • 6 lat temu
Jeśli Cię to pocieszy, ja codziennie mam do pracy na 8, a wstaję o 6.30 bo jeszcze Młodą do przedszkola prowadzę. ;)

Ja jeśli mam pierwszą zmianę to wstaje o 3:45, a 4:30 wychodzę z domu żeby na 6 dojechać do pracy

Janettt
Janettt
12.04k6 lat temu

Strasznie bolą mnie nogi, ząb i powoli ale przestaje głowa

wenkka
Nieznany profil
8.77k6 lat temu

Jestem tak zmeczona, ze prawie juz spie.

Syll
Syll
17.76k6 lat temu

Czas zdecydowanie zbyt szybko leci...

Viseerz
Nieznany profil
2.97k6 lat temu

Jak dobrze, że jeszcze dwa dni do weekendu... A najbardziej to odliczam dni do końca mojego stażu. Miało być tak kolorowo, a wyszło jak zawsze. Ten cały szef to kompletna pomyłka.

Lacrimosa
Nieznany profil
4.15k6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Czas zdecydowanie zbyt szybko leci...

Zdecydowanie. Nie chcę wracać na uczelnię, a to już za chwilę

Janettt
Janettt
12.04k6 lat temu

Nie mam kiedy zrobić sobie pazurków.
Paznokcie odrosły trochę (co mnie w sumie cieszy), ale jak nie zrobię hybryd to zaraz się połamią, a chce długie paznokcie mieć. Żel kupiłam, a naprawdę nie mam kiedy usiąść i przedłużyć. Teraz jak kupiliśmy lodówkę i zabraliśmy się za walkę z pleśnią i malowanie ścian to nie mam kiedy.

Syll
Syll
17.76k6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Czas zdecydowanie zbyt szybko leci...

Nieznany profil • 6 lat temu
Zdecydowanie. Nie chcę wracać na uczelnię, a to już za chwilę :(

Właściwie to mam wrażenie, jakby już jutro trzeba było iść Może nie będzie tak źle Do tego jesienny marazm łapie mnie.

lubietox3
lubietox3
4k6 lat temu
monikove • 6 lat temu
Mam gorączkę 🤒

Ja również. Jeszcze tak mnie gardło boli, że nie mówię od wczoraj

Syll
Syll
17.76k6 lat temu

Nie chce mi się wychodzić z domu

dreams1919
dreams1919
8.68k6 lat temu

Muszę iść do sklepu a tak bardzo mi się nie chce.

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Czas zdecydowanie zbyt szybko leci...

Nieznany profil • 6 lat temu
Zdecydowanie. Nie chcę wracać na uczelnię, a to już za chwilę :(

Ja jestem w szoku, ale w tym roku bardzo chcę już wrócić na studia. Nie wiem czy to dlatego, że całe wakacje pracuję, czy się cieszę z rozpoczęcia nowego etapu, czyli magisterki

wenkka
Nieznany profil
8.77k6 lat temu

Za miesiąc mam pierwszą część kolokwium... Czas zacząć się uczyć, ale taaaaaak mi sie nie chce.... po pracy mam jedynie ochotę na to, żeby leżeć i odpoczywać

sailor
sailor
10.72k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
No i jutro się muszę zwlec z łóżka i dotrzeć gdzieś na ósmą... Dla mnie to zbrodnicza pora, a już nie pamiętam, gdzie ostatnio musiałam gdziekolwiek być wcześniej, niż na 10.

sailor • 6 lat temu
Jeśli Cię to pocieszy, ja codziennie mam do pracy na 8, a wstaję o 6.30 bo jeszcze Młodą do przedszkola prowadzę. ;)

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja jeśli mam pierwszą zmianę to wstaje o 3:45, a 4:30 wychodzę z domu żeby na 6 dojechać do pracy :)

Podziwiam

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
No i jutro się muszę zwlec z łóżka i dotrzeć gdzieś na ósmą... Dla mnie to zbrodnicza pora, a już nie pamiętam, gdzie ostatnio musiałam gdziekolwiek być wcześniej, niż na 10.

sailor • 6 lat temu
Jeśli Cię to pocieszy, ja codziennie mam do pracy na 8, a wstaję o 6.30 bo jeszcze Młodą do przedszkola prowadzę. ;)

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja jeśli mam pierwszą zmianę to wstaje o 3:45, a 4:30 wychodzę z domu żeby na 6 dojechać do pracy :)

sailor • 6 lat temu
Podziwiam :*

Kwestia przyzwyczajenia, momentami ciężko zwlec się z łóżka, ale daję radę

dreams1919
dreams1919
8.68k6 lat temu

Muszę iść do E-paki a tak mi się nie chce...

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.