Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 385 / 2893
Ja zawsze mówię sobie, że juz wracam na DC i będę regularnie aktywna... nadrobię zaległości, dodam trochę chmurek po czym niespodziewanie wydarzy się coś przez co nie zaglądam tu kilka dobrych tygodni Wiadomo wpadnę na chwilę na forum, swop-shopa z ciekawości ale moja aktywność w tym czasie jest zerowa. Mam nadzieję, że już moje życie się jakoś ogarnie, chociaż wiem, że znowu we wrześniu mam staż aż na śląsku w zamkniętym ośrodku terapii uzaleźnień więc wtedy też na bank mnie tu nie będzie...
Ja kryształkuje z opóźnieniem, dodaje codziennie chociaż jedną chmurkę. Ruchu tu nie ma także nie ma za bardzo ani z kim popisać ani pokrysztalkowac - szczególnie w niedzielę. Nie ma mowy o zdobyciu wiekszości odznak jak tu tak pusto
Mi się zdjęcia kosmetyków kończą, ale prawie wcale nie dodawałam tu zdjęć ubrań, więc jeszcze cała szafa w razie W mi zostaje
Miałam dziś iść na 12 do pracy po czym napisali mi że jednak na 14 a na grafiku normalnie miałam na 15...wkurzają mnie tymi zmianami
Ja z kolei pewnie mogłabym powrzucać trochę ubrań i stylizacji, ale kompletnie nie wiem, jak to sfotografować. Drobnym rzeczom o wiele łatwiej zorganizować jakiś plan zdjęciowy. Osobny rozdział, że ze mnie modelka jak z koziej d... motorynka i też nie ubieram się jakoś za ciekawie.
Ja mam dzisiaj zły dzień, czasami mam wrażenie że nigdy nie przepracuję żałoby. Miałam w nocy sen, najgorsze jest to rozdzierające uczucie jak się budzę i wiem, że w rzeczywistości nie będzie drugiej szansy. A jeszcze przez przypadek znalazłam jego zdjęcia i już płaczę.
@hangled bardzo współczuję i w małej części wiem co czujesz. Ważna dla mnie osoba niedawno straciła bliską osobę, staram się być wsparciem, ale widzę jak cierpi. Pożegnania są trudne i ciężko je zaakceptować. Przesyłam Ci wirtualne uściski i życzę dużo siły
Mam dzisiaj okropnie zły dzień. Poniedziałek zawsze jest najgorszy, po weekendzie, ale dzisiejszy przeszedł wszystko. W pracy kocioł, podopieczni dają w kość, a kierowniczka wcale nic nie ułatwia z setką pomysłów, zleceń i wymagań na godzinę, których po prostu nie da się zrobić w tym czasie. Do tego nie zawsze są to trafne pomysły. Do tego współpracownicy mieli dzisiaj też nie najlepszy humor i wszystko razem składając do kupy to po prostu żal. Aż z tej całej bezsilności emocje wzięły górę i się rozpłakałam.
Ja już od 3 miesięcy nie mogę znalezc idealnej kurtki jeansowej. Jedną znalazłam to kosztowała 150 zł, trochę szkoda mi tyle kasy.
Ostatnio znowu mam głowę nabita myślami. Jakoś z 1,5 tygodnia temu ktoś mi powiedział że mam beznadziejne życie.. i wiecie co ? Ta osoba miała rację. Od 3 lat tylko żyje. Jakoś kurde nie umiem ruszyć do przodu. Mało kiedy mam dola, ale jakos od tygodnia nie umiem pozbyć się myśli.
Mam dość, praca daje mi strasznie w kość, wolałbym pracować na jedną zmianę, a tak to organizm nie przestawia mi się tak szybko, z popołudniówek na ranki i dziś byłam totalnie nieprzytomna. ;/
Ponadto w czwartek mam wizytę u dietetyka, a moja waga spadła tylko o 2kg, a powinna o 4. /;/
No właśnie ja też nie chcę wydawać tyle pieniędzy na kurtkę jeansową. Znalazłam dzisiaj w Pull&Bear jakąś na stronie internetowej za 80 zł, jutro pójdę sprawdzić jak leży. Ale znając życie, pewnie będzie układała się na mnie jak na kołku.