Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 376 / 2893
Chce już do domu a jestem jeszcze przed Częstochowa, nienawidzę korków...
Jakby to ująć... gdy tak nie mam, to jestem w takim szoku, że aż nie wiem, co z sobą zrobić, dzięki czemu na szczęście szybko wracam do stanu normalnego .
Zawsze odkładam robienie brwi na później, przez co zawsze, ale to zawsze jak do tego siadam to nie mogę sobie z nimi poradzić. Zawsze miałam problem z nadaniem im kształtu, ale nawet to mnie nie motywuje. Za każdym razem jak już je ogarnę to obiecuję sobie że teraz już będę ich pilnować, co kończy się tak samo jak poprzednio ;/
Ja też zawsze odkładam to na później, przypominam sobie dopiero jak siadam do malowania, a tak to zawsze sobie mówię, że zrobię to później, albo rano bo teraz już jest ciemno, albo jeszcze coś innego, zawsze znajdę wymówkę
A ja przerabiać Ale chciałabym dodawać chociaż po 1 chmurce dziennie, żeby gdzieś w listopadzie zdobyć odznakę
Przez miesiąc siedziałam w domu i nic nie robiłam, więc obiecałam sobie, że moja aktywność na DC będzie przez większość dni tego mojego wolnego osiągać okolice 100%, a wyszło, jak wyszło - wiem, co czujecie .
A tak z innej beczki: właśnie się rejestrowałam na stronie do kupowania biletów na pociąg (znowu, bo nie idzie tego scentralizować) i mój gupi mózg nie ogarnął, że lepiej podać inny adres e-mail, niż podałam i teraz jestem na siebie zła.
Nie chce mi się jutro iść do pracy, czemu niedziela tak szybko zleciala
Boli mnie prawa dłoń, przygniotłam sobie ją w pracy wielką baryłą z piwem, napuchła mi i zaczyna zmieniać kolor , dobrze że nie złamałam
Hejtuję wstrzymywanie filmów na yt, jeśli słucham muzyki, nie siedzę przy laptopie to muszę biegać i klikać, że chcę kontynuować
Że co takiego? Reklamy tam to ostatnio makabra (natarczywe paskudztwa przed filmem, po filmie i tak jeszcze trzy w trakcie piętnastominutowego), ale o wstrzymywaniu jeszcze nic nie wiem .