Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 378 / 2893

mysweet
Nieznany profil
7.47k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Hejtuję moją bezradność xD 30 września kończy mi się umowa wynajmu. Od września zaczynam pracę w Toruniu + od października studia w Toruniu i w sumie wolałabym mieszkać tam, ale koszty wynajmu są o ponad połowę większe, a Krzysiek i tak pracę ma tutaj. Zawsze jedno z nas musiałoby dojeżdżać i dla mnie w sumie to nie problem, bo jeździłam 3 lata do LO + 3 lata na studia w weekendy, ale wiadomo - zupełnie inne perspektywy, wygodniej itd. Chcę też założyć aparat i w sumie każdy grosz się przyda. A różnica jest dość spora. Sama nie wiem co mam robić xD Nie podoba mi się te mieszkanie, w którym mieszkamy. Właściwie to mieszkamy tutaj, bo nie było innej propozycji, a musieliśmy gdzieś mieszkać. Jest rodem z PRL-u. Chcieliśmy odmalować, ale w sumie to bez sensu, bo tutaj trzeba zrobić gruntowny remont wraz z wymianą instalacji, bo jak elektryk nam naprawiał światło to nie miał narzędzi do takich starych instalacji... właścicielka oczywiście nie dołoży pieniędzy, a przecież nie będziemy komuś mieszkania remontować :)

hangled • 6 lat temu
Studia w weekendy, czyli 7 dni w tygodniu dojazdy? Nie wiem jaką macie odległość, ale dla mnie codzienne dojazdy 60km były wykańczające, to praktycznie 2 godziny z życia. Mi zależało, żeby więcej czasu spędzać w domu, ale jeżeli Wam to nie przeszkadza to myślę że jest to do ogarnięcia, a w trasie zawsze można poczytać czy się pouczyć. Może znajdziecie coś pomiędzy tymi miastami, a jak nie to może uda Wam się znaleźć coś lepszego. Jest jeszcze chwila czasu, może akurat. :)

Nieznany profil • 6 lat temu
@hangled U nas akurat to jest 25 km :) Pociągiem do pracy jadę około 16 minut, a autobusem może z 5 minut - pieszo idę 10-15 :D Na uczelnię znowu 16 minut i około 15-20 autobusem, więc tragedii nie ma. Ja właśnie w pociągu zawsze sobie odpoczywam :D Tylko przez ostatnie 3 lata pracowałam tutaj na miejscu, a jedynie w weekendy dojeżdżałam. Przeglądam OLX i podpytuję znajomych już od dłuższego czasu, ale mam wrażenie, że tutaj same takie stare mieszkania na wynajem... :( Serio nie oczekuję zbyt wiele, ale u mnie w łazience nie ma nawet umywalki :( Strasznie mnie to wkurza.

hangled • 6 lat temu
To jeszcze taka odległość nie najgorsza, więc można dojeżdżać. Mam wrażenie, że każdy kto ma mieszkanie na wynajem albo nie chce w nie zupełnie inwestować, albo za nierealne kwoty... Moje ostatnie mieszkanie też było dramatyczne, co prawda centrum miasta ale wciąż nie było warto. Trzymam kciuki, żebyście coś fajnego znaleźli, tutaj potrzeba dużo szczęścia ;)

Nieznany profil • 6 lat temu
Ludzie nie chcą remontować mieszkań do wynajmu, bo... ludzie tam mieszkający czesto traktuja to mieszkanie masakrycznie. Moi rodzice wynajmują innym mieszkanie - nie chcecie wiedzieć, jakie osoby sie tam przewinely w ostatnich 10 latach. Po jednej babce trzebaa bylo zrobic remont generalny, bo nie dalo sie mieszkać - syf, wszystko zniszczone. Rodzice w miarę kontrolowali stan, ale nie wszystko da sie przewidzieć. Dlatego czesto wlasciciele wola zostawic stan jaki jest i distac mniej kasy niż bawić sie w remonty.

@wenkka Zdaję sobie z tego sprawę, ale tu nie chodzi o nie wiadomo co, a o normalne warunki Typu sprawna instalacja elektryczna, nieodpadający tynk ze ściany itd. Znowu też nie wszyscy wynajmujący są tacy sami

wenkka
Nieznany profil
8.77k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Hejtuję moją bezradność xD 30 września kończy mi się umowa wynajmu. Od września zaczynam pracę w Toruniu + od października studia w Toruniu i w sumie wolałabym mieszkać tam, ale koszty wynajmu są o ponad połowę większe, a Krzysiek i tak pracę ma tutaj. Zawsze jedno z nas musiałoby dojeżdżać i dla mnie w sumie to nie problem, bo jeździłam 3 lata do LO + 3 lata na studia w weekendy, ale wiadomo - zupełnie inne perspektywy, wygodniej itd. Chcę też założyć aparat i w sumie każdy grosz się przyda. A różnica jest dość spora. Sama nie wiem co mam robić xD Nie podoba mi się te mieszkanie, w którym mieszkamy. Właściwie to mieszkamy tutaj, bo nie było innej propozycji, a musieliśmy gdzieś mieszkać. Jest rodem z PRL-u. Chcieliśmy odmalować, ale w sumie to bez sensu, bo tutaj trzeba zrobić gruntowny remont wraz z wymianą instalacji, bo jak elektryk nam naprawiał światło to nie miał narzędzi do takich starych instalacji... właścicielka oczywiście nie dołoży pieniędzy, a przecież nie będziemy komuś mieszkania remontować :)

hangled • 6 lat temu
Studia w weekendy, czyli 7 dni w tygodniu dojazdy? Nie wiem jaką macie odległość, ale dla mnie codzienne dojazdy 60km były wykańczające, to praktycznie 2 godziny z życia. Mi zależało, żeby więcej czasu spędzać w domu, ale jeżeli Wam to nie przeszkadza to myślę że jest to do ogarnięcia, a w trasie zawsze można poczytać czy się pouczyć. Może znajdziecie coś pomiędzy tymi miastami, a jak nie to może uda Wam się znaleźć coś lepszego. Jest jeszcze chwila czasu, może akurat. :)

Nieznany profil • 6 lat temu
@hangled U nas akurat to jest 25 km :) Pociągiem do pracy jadę około 16 minut, a autobusem może z 5 minut - pieszo idę 10-15 :D Na uczelnię znowu 16 minut i około 15-20 autobusem, więc tragedii nie ma. Ja właśnie w pociągu zawsze sobie odpoczywam :D Tylko przez ostatnie 3 lata pracowałam tutaj na miejscu, a jedynie w weekendy dojeżdżałam. Przeglądam OLX i podpytuję znajomych już od dłuższego czasu, ale mam wrażenie, że tutaj same takie stare mieszkania na wynajem... :( Serio nie oczekuję zbyt wiele, ale u mnie w łazience nie ma nawet umywalki :( Strasznie mnie to wkurza.

hangled • 6 lat temu
To jeszcze taka odległość nie najgorsza, więc można dojeżdżać. Mam wrażenie, że każdy kto ma mieszkanie na wynajem albo nie chce w nie zupełnie inwestować, albo za nierealne kwoty... Moje ostatnie mieszkanie też było dramatyczne, co prawda centrum miasta ale wciąż nie było warto. Trzymam kciuki, żebyście coś fajnego znaleźli, tutaj potrzeba dużo szczęścia ;)

Nieznany profil • 6 lat temu
Ludzie nie chcą remontować mieszkań do wynajmu, bo... ludzie tam mieszkający czesto traktuja to mieszkanie masakrycznie. Moi rodzice wynajmują innym mieszkanie - nie chcecie wiedzieć, jakie osoby sie tam przewinely w ostatnich 10 latach. Po jednej babce trzebaa bylo zrobic remont generalny, bo nie dalo sie mieszkać - syf, wszystko zniszczone. Rodzice w miarę kontrolowali stan, ale nie wszystko da sie przewidzieć. Dlatego czesto wlasciciele wola zostawic stan jaki jest i distac mniej kasy niż bawić sie w remonty.

Nieznany profil • 6 lat temu
@wenkka Zdaję sobie z tego sprawę, ale tu nie chodzi o nie wiadomo co, a o normalne warunki :) Typu sprawna instalacja elektryczna, nieodpadający tynk ze ściany itd. Znowu też nie wszyscy wynajmujący są tacy sami :)

Jasne, ze nie, ale z drugiej strony, mimo warunków ludzie takie mieszkania zgadzają się wynajmować. Gdyby nie bylo chetnych, może wlasciciel pomyślałby o remoncie. Kij ma dwa końce.

mysweet
Nieznany profil
7.47k6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Hejtuję moją bezradność xD 30 września kończy mi się umowa wynajmu. Od września zaczynam pracę w Toruniu + od października studia w Toruniu i w sumie wolałabym mieszkać tam, ale koszty wynajmu są o ponad połowę większe, a Krzysiek i tak pracę ma tutaj. Zawsze jedno z nas musiałoby dojeżdżać i dla mnie w sumie to nie problem, bo jeździłam 3 lata do LO + 3 lata na studia w weekendy, ale wiadomo - zupełnie inne perspektywy, wygodniej itd. Chcę też założyć aparat i w sumie każdy grosz się przyda. A różnica jest dość spora. Sama nie wiem co mam robić xD Nie podoba mi się te mieszkanie, w którym mieszkamy. Właściwie to mieszkamy tutaj, bo nie było innej propozycji, a musieliśmy gdzieś mieszkać. Jest rodem z PRL-u. Chcieliśmy odmalować, ale w sumie to bez sensu, bo tutaj trzeba zrobić gruntowny remont wraz z wymianą instalacji, bo jak elektryk nam naprawiał światło to nie miał narzędzi do takich starych instalacji... właścicielka oczywiście nie dołoży pieniędzy, a przecież nie będziemy komuś mieszkania remontować :)

hangled • 6 lat temu
Studia w weekendy, czyli 7 dni w tygodniu dojazdy? Nie wiem jaką macie odległość, ale dla mnie codzienne dojazdy 60km były wykańczające, to praktycznie 2 godziny z życia. Mi zależało, żeby więcej czasu spędzać w domu, ale jeżeli Wam to nie przeszkadza to myślę że jest to do ogarnięcia, a w trasie zawsze można poczytać czy się pouczyć. Może znajdziecie coś pomiędzy tymi miastami, a jak nie to może uda Wam się znaleźć coś lepszego. Jest jeszcze chwila czasu, może akurat. :)

Nieznany profil • 6 lat temu
@hangled U nas akurat to jest 25 km :) Pociągiem do pracy jadę około 16 minut, a autobusem może z 5 minut - pieszo idę 10-15 :D Na uczelnię znowu 16 minut i około 15-20 autobusem, więc tragedii nie ma. Ja właśnie w pociągu zawsze sobie odpoczywam :D Tylko przez ostatnie 3 lata pracowałam tutaj na miejscu, a jedynie w weekendy dojeżdżałam. Przeglądam OLX i podpytuję znajomych już od dłuższego czasu, ale mam wrażenie, że tutaj same takie stare mieszkania na wynajem... :( Serio nie oczekuję zbyt wiele, ale u mnie w łazience nie ma nawet umywalki :( Strasznie mnie to wkurza.

hangled • 6 lat temu
To jeszcze taka odległość nie najgorsza, więc można dojeżdżać. Mam wrażenie, że każdy kto ma mieszkanie na wynajem albo nie chce w nie zupełnie inwestować, albo za nierealne kwoty... Moje ostatnie mieszkanie też było dramatyczne, co prawda centrum miasta ale wciąż nie było warto. Trzymam kciuki, żebyście coś fajnego znaleźli, tutaj potrzeba dużo szczęścia ;)

Nieznany profil • 6 lat temu
Ludzie nie chcą remontować mieszkań do wynajmu, bo... ludzie tam mieszkający czesto traktuja to mieszkanie masakrycznie. Moi rodzice wynajmują innym mieszkanie - nie chcecie wiedzieć, jakie osoby sie tam przewinely w ostatnich 10 latach. Po jednej babce trzebaa bylo zrobic remont generalny, bo nie dalo sie mieszkać - syf, wszystko zniszczone. Rodzice w miarę kontrolowali stan, ale nie wszystko da sie przewidzieć. Dlatego czesto wlasciciele wola zostawic stan jaki jest i distac mniej kasy niż bawić sie w remonty.

Nieznany profil • 6 lat temu
@wenkka Zdaję sobie z tego sprawę, ale tu nie chodzi o nie wiadomo co, a o normalne warunki :) Typu sprawna instalacja elektryczna, nieodpadający tynk ze ściany itd. Znowu też nie wszyscy wynajmujący są tacy sami :)

Nieznany profil • 6 lat temu
Jasne, ze nie, ale z drugiej strony, mimo warunków ludzie takie mieszkania zgadzają się wynajmować. Gdyby nie bylo chetnych, może wlasciciel pomyślałby o remoncie. Kij ma dwa końce. :)

@wenkka U mnie akurat nie było innej oferty - serio A musiałam znaleźć mieszkanie, bo bym wylądowała pod mostem. Gdyby nie to, to bym nie wynajęła tego mieszkania.

Syll
Syll
17.76k6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Jeszcze ostatnie dwa tygodnie pracy, później 10 dni praktyk i kilkanaście dni wolnego, a później uczelnia. Tak bardzo mi się nie chce.

gulonica • 6 lat temu
Ciesz się, że masz te kilkanaście dni wolnego, bo ja np. nie mam, pracuje do końca września, dzień w dzień, a potem podczas roku akademickiego tylko w weekedy. ;/

No właśnie miałam pracować do końca września po skończeniu praktyk, ale jednak wolę wykorzystać ten czas na spotkanie z przyjaciółką, jakiś wyjazd z siostrą itp. Korzystam póki mogę, bo jak już będę miała stałą pracę to pewnie będzie ciężko

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Jeszcze ostatnie dwa tygodnie pracy, później 10 dni praktyk i kilkanaście dni wolnego, a później uczelnia. Tak bardzo mi się nie chce.

gulonica • 6 lat temu
Ciesz się, że masz te kilkanaście dni wolnego, bo ja np. nie mam, pracuje do końca września, dzień w dzień, a potem podczas roku akademickiego tylko w weekedy. ;/

Syll • 6 lat temu
No właśnie miałam pracować do końca września po skończeniu praktyk, ale jednak wolę wykorzystać ten czas na spotkanie z przyjaciółką, jakiś wyjazd z siostrą itp. Korzystam póki mogę, bo jak już będę miała stałą pracę to pewnie będzie ciężko :|

Ja muszę mieć kilka dni wolnego żeby się spakować, pokupować niektóre rzeczy, bo jednak od października znowu wyprowadzka do akademika

sailor
sailor
10.72k6 lat temu

Dzisiaj był straszny dzień, jutro będzie tak samo pewnie...

naaatka
Nieznany profil
5.77k6 lat temu

Jutro do pracy... 😣

Syll
Syll
17.76k6 lat temu

Od miesiąca boli mnie lewe ucho, a znając mnie pewnie za rok pójdę do laryngologa, jeśli w ogóle.

lichee
lichee
2.43k6 lat temu

Już dawno nie miałam tak beznadziejnego dnia, jestem przybita i mam wszystkiego dość...

NowWhat
NowWhat
7.85k6 lat temu

Znów robi się bardzo duszno

Syll
Syll
17.76k6 lat temu
NowWhat • 6 lat temu
Znów robi się bardzo duszno :(

Oj tak, nie ma czym oddychać.

NowWhat
NowWhat
7.85k6 lat temu
NowWhat • 6 lat temu
Znów robi się bardzo duszno :(

Syll • 6 lat temu
Oj tak, nie ma czym oddychać.

Ale u nas właśnie przychodzi burza

ksanaru
ksanaru
17.88k6 lat temu

Robiłam paznokcie i zabrakło prądu..

arxbella
arxbella
2.84k6 lat temu

Zrobiło się mega duszno i przez dodatkowo grzejący komputer topię się nic nie robiąc

Syll
Syll
17.76k6 lat temu

Idę tą samą drogą gdzie babka mi powiedziała, że mam spodnie jak prostytutka i znowu się jakaś przyczepiła. Ta droga jest pechowa Teraz drze twarz, że używam telefonu. Dopóki nikomu nic tym nie zrobiłam to mogę, a nawet jakbym wpadła pod samochód używając telefonu to moja sprawa.

Dell
Dell
4.93k6 lat temu

Ostatnio przy nockach bardzo dobrze spałam, teraz pierwszy raz od kilku miesięcy znowu co chwila się budziłam, przez co czuję się tragicznie ;/

wenkka
Nieznany profil
8.77k6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Idę tą samą drogą gdzie babka mi powiedziała, że mam spodnie jak prostytutka i znowu się jakaś przyczepiła. Ta droga jest pechowa :D Teraz drze twarz, że używam telefonu. Dopóki nikomu nic tym nie zrobiłam to mogę, a nawet jakbym wpadła pod samochód używając telefonu to moja sprawa.

Wiem, że wypowiedź jest czysto hipotetyczna, ale trochę mnie denerwuje takie podejscie - wpadnę pod auto z telefonem w rece, to moja sprawa. No niestety, nie tylko sprawa pieszego. Kierowca bedzie mial tyle nieprzyjemnosci, że trudno to sobie wyobrazić.
P.S. to nie jest zadna personalna wciepa, tylko ogolne spostrzezenie

Syll
Syll
17.76k6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Idę tą samą drogą gdzie babka mi powiedziała, że mam spodnie jak prostytutka i znowu się jakaś przyczepiła. Ta droga jest pechowa :D Teraz drze twarz, że używam telefonu. Dopóki nikomu nic tym nie zrobiłam to mogę, a nawet jakbym wpadła pod samochód używając telefonu to moja sprawa.

Nieznany profil • 6 lat temu
Wiem, że wypowiedź jest czysto hipotetyczna, ale trochę mnie denerwuje takie podejscie - wpadnę pod auto z telefonem w rece, to moja sprawa. No niestety, nie tylko sprawa pieszego. Kierowca bedzie mial tyle nieprzyjemnosci, że trudno to sobie wyobrazić. P.S. to nie jest zadna personalna wciepa, tylko ogolne spostrzezenie :)

Źle to ujęłam, bo jak przechodzę przez ulicę i w miejscu gdzie jeżdżą auta to nie używam telefonu, bo chcę jeszcze żyć Akurat szłam długą drogą za blokami, gdzie w ogóle nie ma ulicy tylko kościół i łąka dla psów. Wkurzyło mnie to, bo facet ok. czterdziestki, który szedł z naprzeciwka też używał, ale oczywiście, że to ja jestem młodsza to musiałam dostać od jakiejś nieznajomej.

Sherifka89
Sherifka89
13.12k6 lat temu

Nasz sąsiad z 3 piętra to jakiś psychol. Od nie dawna wywala rzeczy, buty swoim sąsiadom z naprzeciwka a dziś dowalił się do Nas choć mieszkamy na parterze . Straszy Nas prezesem spółdzielni haha skromnie mu powiedziała, że jak coś zginie z przed moich drzwi to zgłoszę to na policje - kazał mi nie skakać do niego hahaha..
Ma problem bo kiepsko trafił ze mną bo połowa policji w moim mieście to znajomi i jak coś zgłoszę to szybko to załatwią

Syll
Syll
17.76k6 lat temu

Chociaż jutro mam wolne, pewnie i tak znów nie wykorzystam tego dnia produktywnie

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.