Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 340 / 2893
Baba w pracy się na mnie uwziela... Dziś wydarla się na mnie ze robie kucyka w pracy a nikt nie będzie sprzątać moich wlosow... Mam dość kwestia czasu a będzie zła że oddycham...
Wyskoczyłyśmy z mamą do lumpa i nakupiłam rzeczy za zdecydowanie zbyt dużą sumę. Nigdy więcej lumpeksów tak blisko dostawy.
Zmienia mi się koncepcja urządzenia nowego mieszkania że względu na miejsca wtyczek na tv...
Też byłam w lumpie,5 min przed zamknięciem i kupiłam bez zastanowienia się hiszpankę w panterkowy wzór bo bardzo mi się spodobała, miałam wizję nosić ją do białych spodni. W domu ją przymierzyłam..i jest tak luźna, że szok, dałam do przymierzenia mamie co nosi rozmiar 44 i nawet na nią jest delikatnie luźna
Wróciłam do domu i nie mam na nic siły. Czuje się tak nijako.
Przeraża mnie ze cały przyszły tydzień będę sama na zmianie i jeszcze nie wiadomo na której. Lepiej oczywiście rano bo zawsze będę mogła dziewczyny że szwalni poprosić o pomoc w upinaniu, ale szef ma też służyć pomocą również przy miarach i uważa że lepiej po południu bo wcześniej ma dużo pracy. Jeszcze wiele za i przeciw każda strona ma, ale osobiście wolę rano, bo od rana przychodzi mniej ludzi na miary, ze sprzedażą jakoś sobie poradzę.
Jednak odpowiedzialność co do upinania poprawek jest duża, a szef mi nie pomoże (nie mam do niego w tej kategorii niestety zaufania - już nie jedną usługę szycia źle zrobil, więc czuję dyskomfort i wolę dziewczyny że szwalni).
Póki co sobotę mam wolną ale lepiej żebym odpoczęła psychicznie chociaż przed następnym tygodniem. Będzie dla mnie ciężki. Ale plus jest taki że może trochę zwalcza tym moją nieśmiałość.
Mi też już właśnie zamykali, więc władowałam pani na wagę wszystko, co trzymałam. I znowu kupiłam dwie sukienki, jak ja nawet nie noszę sukienek...
Mam się spotkać z koleżanką której nie widziałam kilka lat,ona zawsze taka elegancka a mi centralnie na policzku zrobiła się ogromna krosta Ostatnio jak była w Polsce odwiedziła mnie w szpitalu,akurat miałam obleśną wysypkę po kroplówce,tłuste włosy a ona przyszła taka piękna pomalowana i pachnąca
Ehh staram się nie narzekać i nie hejtować ale dzisiaj muszę sama siebie shejtować.. baba 30 lat prawie a chyba zgubiła aparat retencyjny albo diabeł przykrył go ogonem(oby)..na pewno nie został wyrzucony sprawdzone przez męża tylko co z nim mogło się stać... trzymajcie kciuki dziewczyny zeby się znalazł może one pomogą!
Oddanie naszego mieszkania przedłuża się już o 2 miesiące... Tak na pocieszenie dla Ciebie Chcieliśmy już na wakacjach zacząć je robić, a dopiero wczoraj piec zamontowali.
Ałć, współczuję. Od dewelopera kupiliscie?
Ja zaplanowalam wakacje na 24 sierpnia i chyba nalozy nam sie na nie jednam remont :p
Tak. Tzn jeszcze nie kupiliśmy, tylko wpłaciliśmy zaliczkę. Jesteśmy o tyle w komfortowej sytuacji, że to oni się nie wywiązali z umowy i gdybyśmy teraz zrezygnowali, zwracają nam nasze 10 tys i dodatkowe 10 tys. Ale to jest ideale mieszkanie dla nas i mam nadzieję że do końca sierpnia wyrobimy się z urzędami i bankiem. Deweloper jest spoko, cały czas mamy z nim kontakt i prawdę mówiąc też jest zły że urzędy tak wszystko przedłużają...
co tam krosta ja mam takie szczęście, że mam nie spodziewanych gości a ja w piżamie
Czyli zaplaciliscie zadatek. Niestety formalności czasem się nie przeskoczy. W takim razie trzymam kciuki!