Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 342 / 2893
Jak ja nienawidzę szukać filmów po internetach... Chyba dziś będę się musiała obejść, ale mam poczucie, że mi to totalnie dzień rozwaliło, jak już szedł tak pięknie.
Najważniejsze być na swoim A jak duże macie mieszkanko? Ja z ogrodu i balkonu też ogromnie się cieszę. A przede wszystkim z tego, że jest tam cudowna cisza
74,3m2, 4 pokoje, balkon, osobna kuchnia - większość mieszkań, które oglądaliśmy miała duży salon z aneksem kuchennym, a bardzo tego nie chciałam. co prawda 4 piętro może dość uprzykrzyć życie, ale przez 22 lata też mieszkałam na 4 piętrze, więc nie będzie trudno się przyzwyczaić
My mamy 64 m2 (2 pokoje + salon z aneksem kuchennym) no i garaż 28 m2. To mieszkanie jest na szczęście na parterze tak jak chcieliśmy
@frambuesa ceny mieszkań pod Krakowem to też odlot
Znam uroki wyproznienia mieszkania! Mieszkaliśmy w mieszkaniu od dziadków męża. Ostatni remont byl chyba w latach 80. Ekhem, nie powiem, meblościanki solidne, nie dało się ich wynieść bez rozkładania na czynniki pierwsze.
@frambuesa poczatek byl dla mnie najgorszy, taki chaos panował, że masakra, ale potem juz szlo. U nas najgorsze bylo popakowanie tych wszystkich naszych rzeczy jakos rozsadnie, wywalenie rzeczy zalegających od 20 lat, wysprzatanie piwnicy, zbey bylo miejsce na nasze pierdoly i dopiero wywalanie mebli ;D
Chciałabym zacząć bullet journal, ale tak siedzę od rana otoczona tymi wszystkimi pierdołami i nie wiem, jak zacząć.
Byłam u fryzjerki i nie do końca jestem zadowolona.Ścieła więcej włosów niż chciałam i nie ruszyła rozdwojonych końcówek na grzywce.W domu sama się bawiłam,aby się ich pozbyć:/
Kilka miesięcy temu kupiłam sukienkę na wesele siostry - granatowa koronka z małymi różowymi kwiatami. Kupiłam też buty, żeby pasowały, a torebkę już miałam. Później siostra kupiła mi sukienkę na mega wyprzedaży i trochę zgłupiałam, bo nie wiedziałam, którą chce założyć. Na domiar złego kilka dni temu stwierdziłam, że sukienki są okej, ale nie chce iść ani w jednej ani drugiej. Zamówiłam kolejną, wydając kolejne pieniądze a miałam oszczędzać.
Pocieszam się jedynie faktem, że sukienka dzisiaj przyszła i jest naprawdę idealna, cudowna, piękna. Wyglądam w niej świetnie (moim zdaniem) i na szczęście nie muszę kupować ani nowych butów ani torebki, a sukienka nie była droga, bo kosztowała ok. 110 zł.
Poprzednie sprzedaj i idź w swojej wymarzonej. A tutaj koniecznie się pochwał sukienkami 😍
Pierwszy raz mi się to zdarzyło. I najdziwniejsze jest to że nic nie czułam...
Ja też czuje się nie wyspana...
Ostatnio mam ciężki miesiąc w pracy... akurat jak potrzebuje kasy to totalnie jej nie będzie...