Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 308 / 2920
Mam dość mojej alergii 🤧
Albo nie alergii tylko przeziębienia bo czuję takie osłabienie mięśni i trochę gardło mnie boli. 🤒
dziękuję. Ja w sumie głównie opierałam się na Pintereście, dlatego też szukam innych alternatyw do inspirowania się
Ja głównie stąd i instagrama, jest mnóstwo dziewczyn na tym portalu które robią piękne zdjęcia
nie mam totalnie pomysłu jak pobudzić swoją kreatywność.. chciałabym robić ładne produktowe zdjęcia, ale kończą mi się pomysły. Skąd czerpiecie inspiracje?
Najlepsze jest to, że moja teściowa też kupiła te placki i dała je do lodówki i nie spleśniały jej..
A w sklepie one normalnie były na półce, jakbym wiedziała to też bym je do lodówki włożyła to może by wytrzymały 🤷🤦
No właśnie, skoro inne sklepy jakoś sobie radzą z takimi problemami a biedra nie to coś jest na rzeczy i ewidentnie gdzieś jest błąd.
Te produkty wege to masakra.. uwielbiałam kotlety ze słonecznikiem, były pycha ale w którymś momencie zniknęły. Co nie kupiłam to po chwili w domu pojawiała się pleśń
No dokładnie.. nigdy nie wiadomo na co trafisz, taka niespodzianka 😂u nas raz w jednej Biedrze była awaria prądu, akurat w największe upały. Lodówki popłynęły ale towaru nie wymienili. Potem kto co nie kupił wszystko było zepsute
Tak samo jest w Rossmannie ❤️. Staraliśmy się raz w miesiącu przejrzeć półkę z jedzeniem i wyciągałyśmy produkty ze zbliżającą się datą ważności żeby je przecenić. Oczywiście pewnie się zdążały przeoczenia ale nie o trzy miesiące 😅.
W Biedrze wege produkty też bardzo szybko pleśnieją, mimo dobrej daty ważności. Ludzie na grupach na Facebooku się śmieją, że ich wege kaszanka to pleśnieje zaraz po przyniesieniu jej do domu...
Wydaje mi się, że to może być nawet problem wyżej 🤔. Źle zaprojektowane opakowania, zbyt mało testów ile jaki produkt wytrzymuje i w jakich warunkach... A to powinno być dobrze uregulowane przez prawo...
Wiem, że takie Wibo (które też jest firmą kosmetyczną a nie spożywczą) robi ekstremalne testy swoich produktów - w jakich warunkach je przewozić itp.
W biedrze to mam wrażenie że można się wszystkiego spodziewać. Ja już kiedyś miałam taką sytuację, że coś kupiłam, też w tym stylu, nie wiem czy to była tortilla czy co i otwieram a tam pleśń no i masz babo obiad
Pracowałam kiedyś w realu i Auchan, już na kilka dni przed terminem przecenialiśmy produkty i można było kupić ale wiedziałaś że zbliża się termin. Inne sklepy chyba też mają taką politykę, tylko nie biedra
Po terminie to w ogóle nie powinno być na półce 🤦 w Centrum np jak są po terminie to są wgl w innym miejscu i kupujesz za parę groszy, jeśli ktoś wgl to kupuję.. ja tak kilka razy kupiłam jajka, ale nigdy nam nic po nich nie było 🤷
Oo 😮 ja ser zjadłam ale nic nam nie było, zorientowaliśmy się już po 🙈 a jak z makaronem? 😂
Dobrze wiedzieć.. kupiłam bo nie było już tortilli a chciałam coś w tym stylu na obiad, no to mam