Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 310 / 2920
Dokładnie, zostałam nauczycielką mimo wiedzy o zarobkach, bo to jedyne miejsce, które mnie uszczęśliwia i wciąż nie czuję, jakbym chodziła do szkoły. 😂
To apropos tego pokolenia, co mówi @Ageczii, to o Pani, szczera prawda, takich uczniów właśnie mam i to jest niepojęte: oni myślą tylko o tym, co dziś, max jutro, bo dziś jak wrócą ze szkoły, to pójdą spac i wstaną rano. Nikt się nie przejmuje przepakowaniem plecaka. Nie myślą za bardzo o studiach, o życiu po szkole, a jak ktoś już pomyśli, to w wieku 18 lat rzuca przyszłościowe technikum i idzie do pracy - wczoraj jedna moja uczennica to zrobiła… w 3 klasie!!! 🥲
Kochana, nawet najbardziej fajna praca nie zastąpi ci satysfakcji i radości z pracy. Dobrze mieć stabilną pracę, najbardziej. Najważniejsze by patrzeć na siebie
Też czasami mam takie czarne wymyślone scenariusze i no siedzi mi to trochę na bani 😂. Ale też nie potrafie pozytywnie myśleć jak wydarzyły się nie ciekawe rzeczy w moim życiu. Może gdyby był obok mnie ktoś kto mógłby poklepać mnie po główce i szepnąć jakiś motywacyjny cytat to może byłoby inaczej. Ale ja mam takiego pecha do facetów, że to jest masakra 🤦🏽♀️.
Oby się zmieniło, bo teraz naprawdę stresuje się tym. Obawiam, że nie znajdę pracy w zawodzie i dla moich rodziców mam wrażenie, że byłby zawód, bo myślę, że to by nam otworzyło furtkę do tego aby coś zmienić w naszym życiu, w sensie mogłabym ich pchnąć do wybudowania własnych czterech ścian.
Też jestem pesymistką spokojnie jakoś to będzie, ja tyle przeżywam a rzadko kiedy jest sens że czasem się zastanawiam czy z nudów nie wymyślam tych czarnych scenariuszy 🤣
Po 26 roku życia zaczęłam mieć bardzo wy .. jebane. życzę ci tego samego Ja w cuda nie wierzę, a że jestem ostatnim cudem na te ziemi. Tak sobie wszystko tłumaczę
Ja mam prawie 25 lat i dopiero będę kończyć studia i szczerze mówiąc ja czuję strach przed dorosłością. Boję się, że nie znajdę pracy, nie znajdę drugiej połówki, że nic nie będzie szło po mojej myśli. Jestem też od czasów szkoły gimnazjalnej pesymistką i nie potrafię uwierzyć w siebie.
Piona! W lutym będę mieć 30, ale jaką ostatnio przepaść poczułam między sobą a tymi dzieciciakami będąc na 18 kuzynki to hit. Dziwne pokolenie, już ich nie rozumiem. Pewnie na nas też tak starsi mówili 😅
Właśnie tego doświadczyłam dzisiaj.. no gdyby ziomek coś do mnie powiedział rozwaliłabym szczyla.. a dopiero w lipcu 30
Spędziliśmy dziś prawie 4 godziny na zakupach różnej maści, wróciliśmy do domu o 21, więc trzeba było już się ogarniać do spania. Myślałam, że choć chwilę dziś odpocznę 😔 Ale przynajmniej sporo załatwiliśmy.
Ja chyba teraz mam coś takiego. W grudniu skończyłam 30 lat i trochę mnie to dołowało, ale teraz to się nawet z tego cieszę 😉
Słuchajcie.. miałyście już taki moment, że jednak cieszycie się ze swojego wieku? A niektóre młodsze roczniki was doprowadzają do białej gorączki?
Ja z kolei totalnie i tej akcji zapomniałam- wchodzę pół godziny później i już po testach. 😆