Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1630 / 2920
Spodziewam się, ja w tym roku zaczynam studia, więc doświadczę tego na własnej skórze
W tym tygodniu w ogóle nie mogę się wyspać, a mam jeszcze dwa dni pracy
Może nie tyle nudne, co męczące W ogóle czym dalej na tych studiach, tym więcej zajęć, które po prostu cię zdrenują i nie zostawią nic w środeczku
mnie od wczoraj boli, ale tylko jak przełykam ślinę. nie wiem czy dzwonić z tym do lekarza, czy może jakiś syrop kupić
Wykładowca zafundował nam jakieś trzy godziny obowiązkowego seansu filmowego. Nie dobrnęłam do połowy, a już po prostu padam
Uf chociaż jedna osoba 😁😉. Mam nadzieję, że kiedyś wrócę do Polski.
Trochę wiem o życiu w Niemczech i też mocno mnie zdziwiło wiele rzeczy . Tak to jest że człowiek ma jakieś wyobrażenia nie wiadomo skąd a jest zupełnie inaczej
W Polsce każdy myśli, że Niemcy to taki raj. Kiedyś też tak myślałam 😂. W jakim ja błędzie byłam. Państwo tysiąca listów, nakazów i numerków. Jestem w Niemczech 3 rok i mam 4 segregatory dokumentów 😳.
tak to jest, czasem mi się wydaje że wiem dużo o świecie, a potem takie kwiatki wychodzą nigdy bym nie pomyślała, że w Niemczech do morfologii musi być powód a w UK nie wykonują regularnie USG ginekologicznego.
Rzadko zdarza się lekarz rodzinny który daje skierowanie na mirgoligie bo Ty chcesz. Jeszcze jak Polak to jeszcze pół biedy, ale Niemiec. Tysiąc pytań zadaje.
Współczuję. Ja się jeszcze na styk łapie, bo moja córka jest z sierpnia. Mam nadzieję, że to wszystko szybko minie i wróci w końcu świat do "normalności ".
A to jest akurat mega dziwne, bo myślałam, że podstawowe badania świadczą o świetnym systemie zdrowotnym. Ja się o morfologię nie musiałam prosić, lekarka sama spojrzała, że ostatnia była ponad rok temu i dała mi całe podstawowe pierdołki. Myślałam że na zachodzie takie coś jest wręcz oczywiste, skoro ich służba zdrowia jest uważana za jedną z najlepszych na świecie, a na pewno w Europie .
@wenkka w Niemczech jak trafisz do szpitala to opieka jest na wysokim poziomie, gorzej z przychodniami. Pierwszy raz kiedy poprosiłam o morfologia to rodzinny zapytał mnie czy coś się dzieje. Odpowiedziałam, że nie wiem, póki co jest dobrze, ale wiadomo co w człowieku siedzi 😂.
Źle się czuje i mam doła. Czuje się bezużyteczna. Boli mnie biodro, drętwieją mi ręce, ostatnio bolał mnie chyba jajnik ( jednak na wizytę ciężko się umówić, a teraz będę miała okres więc dopiero po nim pewnie pójdę). Boje się że to znowu torbiel. 😕 Na nic nie mam ochoty ani siły. Czuje się naprawdę paskudnie. 😭
Pewnie zależy, jak się trafi, jak wszędzie. Moja ciocia była w Niemczech leczona onkologicznie - wszystko bardzo sprawnie, szybka diagnoza, podjęte leczenie. Jak nie masz zaufania do lekarza, to lepiej zmieniaj, po co się stresować.
Ale tylko do 9 kwietnia, bo na 10 szykują się spadki zachorowań - rocznica smoleńska 🤣