Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1631 / 2920
Oni już nie wiedzą co mają robić... No, ale ja wiedziałam, że tak będzie, że otworzą szkoły, a przed świętami będzie lockdown i szkoły zamkną.
Ta pogoda jest jednym, wielkim żartem. Nie to, że zimno to jeszcze śnieg zaczął padać. 😑 Oczywiście przez taką pogodę mam lenia, a muszę w końcu zabrać się za porządki. I myślałam, że w końcu otworzą u nas taką w miarę spoko cukiernie, to pójdziemy po jakieś ciacho i zrobimy sobie spacer w weekend, ale mój w sobotę pracuje i cukiernia zamknięta. No i znowu lockdown. Zastanawiam się czy to się w końcu skończy... Ja chcę gdzieś pojechać ☹️
Dopiero teraz do mnie dotarło że będziemy musieli naprzemiennie zostawać z Młodą w domu na czas nauki zdalnej. Będziemy musieli na to wykorzystywać urlop bo zwolnienia nam się nie należą bo Młoda skończyła już 8 lat, więc wedle rządzących jest na tyle samodzielna by zostać sama. Ale wedle prawa nie. I mamy kolejny przykład kompletnego braku logiki w ich decyzjach. A najgorsze jest to że za wszystko płacą zwykli ludzie.
@sailor, @kngslk To jednak w Niemczech nie jest tak źle 😁. Cytologie robie zawsze raz w roku, usg piersi czy jajników są płatne, ale terminy są szybko. Ze stomatologiem czy z chirurgiem dentystyczntm też nie ma problemu. Jedynie co mnie martwi to mój lekarz rodzinny. Niby nasz rodak, pochodzimy nawet z miejscowości obok siebie 😂, a jakoś tak podejście ma dziwne do mnie.
Potwierdzam. Nie wiem nawet czy tutaj jest ktoś taki jak ginekolog. Jedyne badanie, które robią regularnie to wymaz, ale z drugiej strony to służba zdrowia działa zaskakująco dobrze i szybko. Jak jest jakiś większy problem , np podejrzenie guzka w piersi to lekarze muszą zbadać w ciągu max 2 tygodni i zrobić pełny zakres badań. Ja np mam dużo przypadków raka w rodzinie i lekarz wpisał mnie do bazy danych i jestem badana bardzo regularnie.
Za to w Anglii opieka ginekologiczna w ciąży całkowicie leży. W sumie to tam nie ma opieki ginekologicznej. Nie ma regularnych wizyt, badań, usg. Raz położna robi ktg i tyle. A jak się nie jest w ciąży, a chce się zrobić zwykłe badania ginekologiczne, usg czy cytologię to trzeba się położyć do szpitala. Więc pod tym względem u nas jest naprawdę dobrze.
ja muszę zrobić przegląd szafy w kierunku ubrań wiosennych, ale tak mi się nie chce
Ja na wiosnę już wszystko chyba mam, za to lato... Wszystko sprzedałam i nic nie mam.
Ja jak byłam ostatnio u endo to mi lekarka opowiadała o badaniach w USA Tam podobno jak TSH jest powyżej 10 to dopiero myślą o jakimś leczeniu farmakologicznym . A u nas przy 2,5 w ciąży już jest dramat . Mi ostatnio trochę skoczyło TSH pomimo tego, że jestem na lekach, ale po rozmowie z lekarką bardzo się uspokoiłam.
Niemieccy lekarze na wszystko mają czas. Jak byś zobaczyła jak leczy się tu ludzi z cukrzycą lub nadciśnieniem to byś się przeraziła. Lekarze nie edukują pacjentów o zmianie trybu życia tylko jak jest gorzej to dołożą kolejną tabletkę 😞. Po co zadbać o człowieka jak koncerny farmaceutyczne myszą zarabiać. Kokega z pracy się ze mnie śmiał, że ja na problemy z żołądkiem biorę 1 tabletkę i zwracam uwagę na to co jem a on ma 3 tabletki i może jeść wszystko.
mam ochotę na zakupy kosmetyczne, bo wszystko na raz mi się kończy do tego idzie wiosna a ja nie mam w czym chodzić dobrze, że idzie lockdown - może dam radę z jedną parą spodni i swetrem
Czeka mnie dzisiaj masa pracy i do tego mam tak niedopasowane busy że najpierw się spóźnię na zajęcia, a później będę czekała godzinę na powrót
Myślę, że powinnaś, lekarz powinien przede wszystkim próbować pomóc, a z różnych opowieści wynika, że wielu z nich nie ma tak naprawdę powołania i "leczą" tylko dla pieniędzy
Ja pracuję dla ośrodka wczasowego i nas niestety też rozporządzenie obowiązuje. Więc myślę że apartamenty też się łapią.
Trzymam się dobrze, wiem skąd się wzięło moje ciągłe zmęczenie i wypadanie włosów garściami. Martwimnie tylko podejście mojego lekarza i zastanawiam się czy nie pójść do innego.
Taka się nie będzie raczej trzymać na tej chropowatej części. Ja tak kiedyś kleiłam, w zeszłym roku jakoś i nie chciało się trzymać.
Jestem padnięta i w polu z robotą, a jutro mam wejściówkę 😢 Ostatnio czas mi mija błyskawicznie, mam wrażenie, że żyję bardzo intensywnie, a nawet się od biurka nie ruszam