Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1577 / 2898
W tym roku jestem tak nieogarnięta, że prezenty pozamawiałam na ostatnią chwilę i całkiem możliwe, że część nie dojdzie do świąt
Ja w tym roku przez kłopoty osobiste w ogóle nie czuję ducha świąt, na mieszkaniu nawet choinki nie zdążyliśmy ubrać przed wyjazdem. Całe szczęście mama sporo ogarnia, również w kwestii prezentów, bo ja kompletnie nie miałam pomysłów, a mamy dużo dzieci w rodzinie.
Miałam w planach wysprzątać dzisiaj mieszkanie i zrobić ciasteczka a dostałam okresu i strasznie brzuch mnie boli
Jestem wściekła. Mój N. Miał dziś Wigilię w pracy. Miałam po niego i 2 kolegów przyjechać, od 30 minut czekam w samochodzie, bo tamci nie chcą wyjść... 😐
Ten tydzień jest dla mnie fatalny, serio. Nie dość że w pracy tyle roboty, że nie wiem w co ręce włożyć to jeszcze w domu tak samo. Codziennie padam nie wiem kiedy a rano nie dam rady wstać.
W czwartek przyszła moja szafa - zła, niekompletna, no wszystko nie tak. W piatek moj tata pojechal do tego punktu, ktory realizowal moje zamowienie i po 2 godzinach pobytu na magazynie z pracownikami udalo sie skompletowac moje zamowienie. Wczoraj zaczelismy skladac, a dzisiaj skonczylismy. Brakuje 2 polek i 2 szuflad, lustro jest pobite bedzie kolejna reklamacja.
Poklocilam sie dzisiaj chyba z kazdym z kim sie dalo. Z mezem - bo zwala na mnie wszystko co wychodzi zle, z tata bo mnie nie slucha a pozniej mowi ze ja nic nie powiedzialam, a na koniec z mama - rozumiem ze jej nie na reke ze na czas remontu sie do niej wbilismy, ale to juz koniec i wracamy do siebie, tyle ze ona nie rozumie ze tych wszystkich pudel na raz nie rozpakuje i nie poukladam, musze to zrobic stopniowo, zeby nie robic tego dwa czy trzy razy. W koncu tak sie poklocilysmy ze zabralam wszystko, kazda jedna rzecz i poustawialam u siebie, zawalilam caly pokoj, korytarz i kuchnie. Wtedy nazwala mnie histeryczka, no swietnie. Nie wiem jak ja sie z tym ogarne, swieta za pasem a ja w lesie. Jest 23, a ja nadal przekladam rzeczy…
Mialam dzisiaj podciecie koncowek, ale moja fryzjerka tyle osob naumawiala, ze miala dla mnie tylko kilkanascie minut i scinala mnie troche na odwal
niech ten tydzien juz sie skonczy, albo nawet i rok
Totalnie nie czuje, ze zaraz święta. Nie czuje tego klimatu, ba nawet nie mam na nie ochoty. Wszystko mnie wkurza, drażni, dołuje...
Młoda dziś ma występ z baletu i nie może iść przez głupią kwarantannę. Biedna tak strasznie płacze 😢
W ogóle się nie wyspałam . No by spałam ale jakoś taka połamana jestem , mam nadzieję że to nie będzie ciężki dzień .
Za Twoją zgodą oczywiście - Niech zatańczy balet , nagraj ją , a my będziemy widzami Biedaczka malutka 😥 może chociaż tak by się dziecko trochę rozchmurzyło ... ? Niszczą marzenia . Moja siostra miała mieć w piątek występ , od piątku wrzucili klasę na kwarantannę - też jest niemiłosiernie zdenerwowana
Kuźwa , a myślałam że jestem jedną z najbardziej ślicznych osób w tym roku . Nic , kompletnie nic mnie nie cieszy i nie mam ochoty na żadną Wigilię, Święta - NO NIC .
Dzięki 😊 W Święta planujemy by zatańczyła przed rodzina. Ubarna w strój, w baletka, z kokiem. Żeby miała namiastkę...