Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1504 / 2920
Osobiście nawet nie reaguje na tego typu wiadomości. Wystawiłam sukienkę za 10 zł... Babka do mnie pisze 6. Olałam temat. Godzinę później inna od razu kupiłam bez zbędnego pisania
Denerwują mnie dziewczyny na vinted bo chciałyby wszystko za darmo... Wystawiłam top za 20 zł z Shein który kosztuje od 40 w górę w stanie idealnym no był tylko raz założony a dziewczyna do mnie pisze czy mogę sprzedać za tą cenę już z wliczoną przesyłka do paczkomatu 🤦
Ostatni raz zamawiałam coś z Drogerii Natura to co oni wyrabiają to jest jakiś kabaret. 30 czerwca zamówiłam 4 kosmetyki jakoś za 2 dni dostałam informację o braku jednego zgodziłam się na wysyłkę bez niego. 6 lipca dopiero dostałam informację o wysyłce zamówienia do drogerii. Dziś mamy 12 lipiec a mojego zamówienia nadal nie ma. Pisałam do BOK w czwartek odpisali, że planowana dostawa na 8.07 godziny popołudniowe. Dziś mamy poniedziałek nadal brak zamówienia. Znowu do nich napisałam i ta sama śpiewka planowana dostawa na 12.07 godziny popołudniowe. I jak domyśleć się można zamówienie nadal ma status wysłane do drogerii.
Już nie wiem co mam robić dla mnie to jakaś kpina, ja wyjeżdżam w niedzielę a wyjdzie na to, że nie zdążę odebrać tych felernych 3 kosmetyków .
Za każdym razem kiedy przejeżdża obok moich okien policja mam wrażenie że jadą po mnie
Ale przed chwilą miałam nawałnice. Deszcz z gradem tak padały, że nie widziałam do ka na przeciwko - odległość około 15 m 😮
Jestem mega wściekła. W czerwcu kończyła mi się umowa w pracy i postanowiłam jej nie przedłużać, oczywiście były jaja nieziemskie i musiałam pracować aż do 28 czerwca. Dziś pojechałam po wypłatę i w domu jak zaczęłam analizować wszystko to wyszło że nie mam wypłacone prawie 500 zł. Tak jakby przepracowane godziny nie zgadzają się ze stawką. Po telefonie usłyszałam, że teraz nie ma czasu tego wyjaśnić i dopiero w środę to sprawdzi. ;/ Porażka.
Do nas wprowadziła się taka parka, gdzie facet nie potrafił jajecznicy zrobić 🤦♀️🤦♀️
Mam dylemat.... Dostałam propozycje pracy chwilowo sezonowej, a z drugiej strony zaczęłam coraz częściej jeździć sprzątać przy czym mam czas dla córki i domu tu bym poszła, a tu bym została
Trochę śmieszny narzekaniec 🤣🤷♀️
Myślałam, że covid dał mi tylko mgłę i zaćmienie umysłu, ale po weselu i tym, co przeżyłam, okazuje się, że straciłam też trochę wyczucie rytmu (o zgrozo, naprawdę dobrze tańczyłam ) i kręci mi się w głowie po 2-3 obrotach... Tańcząc z obcym facetem, który o tym jeszcze nie wiedział, poleciałam na niego po 3 czy 4 obrotach, dobrze że mnie mocno trzymał No więc chorowałam w marcu, ciekawe czy kiedykolwiek będzie lepiej...
Nie wiem czy to przez pogodę, czy to wciąż zmęczenie po weselu, ale okropnie kręci mi się w głowie
U mnie jest dokładnie tak samo. Moja matka i babcia też tak myślą... a to, że Krzysiek robi obiady nie oznacza, że ja nie robię nic. To prawda, że czasami robi więcej, bo ja mam też studia w weekendy + czasami nie ma mnie w domu 12 godzin, a on ma taką pracę od 7 do 15, więc po prostu ma więcej czasu i możliwości Ja za to np. przynoszę dodatkową kasę do budżetu, sprzątam czy ogarniam zakupy itd.
Obojgu pasuje taki układ, ale również mnie wkurza, że ktoś się wtrąca i od razu idealizuje faceta, bo nie siedzi na kanapie i nie pije piwa, a z nas robi księżniczki leżące na kanapie. Najlepsze jest to, jak spłycają nasz związek, uczucia do "pomocy" w domu - w sensie, że dobrze trafiłam, że on taki jest, że posprząta, wypierze, ugotuje... Wiecie, tak jakby to była jego jedyna wartość...
U nas to samo... Wielkie zdziwienie jak przy znajomych czy przy rodzinie powiem że M powiesił pranie czy posprzątał. Dla mnie to jest normalne bo oboje pracujemy więc powinniśmy się dzielić obowiązkami np u nas M woli odkurzać a ja myć łazienkę i tak dzielimy się obowiązkami. Jak bym miała chłopa co nic nie robi to już dawno bym go pogoniła.
Tak samo teściowa myśli, że ja nic w domu nie robię nie gotuje, nie sprzątam tylko leże i pachnie co mnie strasznie irytuje bo częściej gotuje niż ona...
Miałam tak jak sprzedawałam buty. Babka była ok i po prostu doslala mi te pieniądze poza olx
Miałam tak raz, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że termin nie jest tak długi jak na vinted. Niestety już nic nie da się z tym zrobić Ewentualnie kupujący musi ponowić zakup.
Kurde dizewczyny nadalam książkę na olx za 20 zł a teraz dostaje maila o anulacji i ze moj czas na nadanie minął … i ze kupujący otrzyma zwrot - miałyście tak? Co robic…
Grrr... ale prawda jest taka, że dopóki kobieta się na to zgadza, to tak będzie Tylko potem są zdziwione, bo on nie pomaga No a co zrobiła, żeby zaczął?