Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1504 / 2920

kkosarska
kkosarska
11.09k•5 lat temu

Nie mogę zasnąć…

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
OrzechOwa235 • 5 lat temu
Denerwują mnie dziewczyny na vinted bo chciałyby wszystko za darmo... Wystawiłam top za 20 zł z Shein który kosztuje od 40 w górę w stanie idealnym no był tylko raz założony a dziewczyna do mnie pisze czy mogę sprzedać za tą cenę już z wliczoną przesyłka do paczkomatu 🤦

Osobiście nawet nie reaguje na tego typu wiadomości. Wystawiłam sukienkę za 10 zł... Babka do mnie pisze 6. Olałam temat. Godzinę później inna od razu kupiłam bez zbędnego pisania

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•5 lat temu

Denerwują mnie dziewczyny na vinted bo chciałyby wszystko za darmo... Wystawiłam top za 20 zł z Shein który kosztuje od 40 w górę w stanie idealnym no był tylko raz założony a dziewczyna do mnie pisze czy mogę sprzedać za tą cenę już z wliczoną przesyłka do paczkomatu 🤦

bow90
bow90
5.51k•5 lat temu

Ostatni raz zamawiałam coś z Drogerii Natura to co oni wyrabiają to jest jakiś kabaret. 30 czerwca zamówiłam 4 kosmetyki jakoś za 2 dni dostałam informację o braku jednego zgodziłam się na wysyłkę bez niego. 6 lipca dopiero dostałam informację o wysyłce zamówienia do drogerii. Dziś mamy 12 lipiec a mojego zamówienia nadal nie ma. Pisałam do BOK w czwartek odpisali, że planowana dostawa na 8.07 godziny popołudniowe. Dziś mamy poniedziałek nadal brak zamówienia. Znowu do nich napisałam i ta sama śpiewka planowana dostawa na 12.07 godziny popołudniowe. I jak domyśleć się można zamówienie nadal ma status wysłane do drogerii.

Już nie wiem co mam robić dla mnie to jakaś kpina, ja wyjeżdżam w niedzielę a wyjdzie na to, że nie zdążę odebrać tych felernych 3 kosmetyków .

Monarea
Monarea
4.25k•5 lat temu

Za każdym razem kiedy przejeżdża obok moich okien policja mam wrażenie że jadą po mnie

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu

Ale przed chwilą miałam nawałnice. Deszcz z gradem tak padały, że nie widziałam do ka na przeciwko - odległość około 15 m 😮

Janettt
Janettt
12.04k•5 lat temu
frambuesa • 5 lat temu
Kurde dizewczyny nadalam książkę na olx za 20 zł a teraz dostaje maila o anulacji i ze moj czas na nadanie minął … i ze kupujący otrzyma zwrot - miałyście tak? Co robic…

Najlepiej do OLX napisz w tej sprawie. Dosyć szybko odpowiadają.

gulonica
gulonica
4.54k•5 lat temu

Jestem mega wściekła. W czerwcu kończyła mi się umowa w pracy i postanowiłam jej nie przedłużać, oczywiście były jaja nieziemskie i musiałam pracować aż do 28 czerwca. Dziś pojechałam po wypłatę i w domu jak zaczęłam analizować wszystko to wyszło że nie mam wypłacone prawie 500 zł. Tak jakby przepracowane godziny nie zgadzają się ze stawką. Po telefonie usłyszałam, że teraz nie ma czasu tego wyjaśnić i dopiero w środę to sprawdzi. ;/ Porażka.

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

monikove • 5 lat temu
Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

Szeptucha • 5 lat temu
Na mnie działa jak płachta na byka takie podejście, że jak kobieta to wszystko musi w domu robić i wstyd jak facet się za coś zabierze 😤 oni też mają ręce i nogi i nic się im nie stanie jak pomogą w domu. Nikt nie jest niczyim niewolnikiem...

Nieznany profil • 5 lat temu
O to to! Mój też gotuje, sprząta, robi i wiesza pranie, zawsze, ale to zawsze jak ten temat wychodził w rozmowie ze znajomymi, to jest szok i robienie z niego męczennika xD To kobieta ma wszystko robić? Tym bardziej, że wracam od niego 2,5 godziny później z pracy. To logiczne, że zanim ja bym zrobiła obiad, to jedlibyśmy go wieczorem. Nie wiem skąd to się bierze, ale na pewno nie z domu, bo u mnie właśnie tak było, że matka usługiwała facetowi, nawet herbatki pod nos przynosiła, latała po tytoń do sklepu i jeszcze chodziła do pracy, a on niby zajmował się domem. Ja uważam, że skoro mieszkamy razem, to razem też dbamy o mieszkanie. Nie trzeba nic wymuszać. Wystarczy pójść na kompromisy i niech każdy robi to, co bardziej lubi. Coś w stylu - Ty nie lubisz sprzątać, no to rób pranie itd. Nie wyobrażam sobie związku, w którym to kobieta ma wszystko robić... tym bardziej jeśli oboje pracują zawodowo. Odkąd jestem opiekunką można powiedzieć, że obserwuję wiele rodzin i przyznam, że w znacznej większości to kobieta właśnie zajmuje się wszystkimi obowiązkami... To jest przykre. Naprawdę. Tym bardziej jeśli do sprzątania, prania i gotowania dochodzi np. 2-3 dzieci... Często też widzę sytuacje, kiedy mam wrażenie, że facet jest pierwszy raz na zakupach - np. kiedy nie potrafi kupić płynu do płukania i dzwoni do żony czy płyn do płukania to, to samo co płyn do prania... Znam też facetów, którzy nie umieją włączyć pralki.

Do nas wprowadziła się taka parka, gdzie facet nie potrafił jajecznicy zrobić 🤦‍♀️🤦‍♀️

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu

Mam dylemat.... Dostałam propozycje pracy chwilowo sezonowej, a z drugiej strony zaczęłam coraz częściej jeździć sprzątać przy czym mam czas dla córki i domu tu bym poszła, a tu bym została
Trochę śmieszny narzekaniec 🤣🤷‍♀️

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

Dziewczyny zmienił sie status! Mam, że paczka w drodze!

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu
frambuesa • 5 lat temu
Kurde dizewczyny nadalam książkę na olx za 20 zł a teraz dostaje maila o anulacji i ze moj czas na nadanie minął … i ze kupujący otrzyma zwrot - miałyście tak? Co robic…

Nieznany profil • 5 lat temu
Miałam tak jak sprzedawałam buty. Babka była ok i po prostu doslala mi te pieniądze poza olx

Ech czyli musze liczyć na kupujacego ...

maktao
maktao
7.4k•5 lat temu

Myślałam, że covid dał mi tylko mgłę i zaćmienie umysłu, ale po weselu i tym, co przeżyłam, okazuje się, że straciłam też trochę wyczucie rytmu (o zgrozo, naprawdę dobrze tańczyłam ) i kręci mi się w głowie po 2-3 obrotach... Tańcząc z obcym facetem, który o tym jeszcze nie wiedział, poleciałam na niego po 3 czy 4 obrotach, dobrze że mnie mocno trzymał No więc chorowałam w marcu, ciekawe czy kiedykolwiek będzie lepiej...

NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu

Nie wiem czy to przez pogodę, czy to wciąż zmęczenie po weselu, ale okropnie kręci mi się w głowie

mysweet
Nieznany profil
7.46k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

monikove • 5 lat temu
Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

Szeptucha • 5 lat temu
Na mnie działa jak płachta na byka takie podejście, że jak kobieta to wszystko musi w domu robić i wstyd jak facet się za coś zabierze 😤 oni też mają ręce i nogi i nic się im nie stanie jak pomogą w domu. Nikt nie jest niczyim niewolnikiem...

Nieznany profil • 5 lat temu
O to to! Mój też gotuje, sprząta, robi i wiesza pranie, zawsze, ale to zawsze jak ten temat wychodził w rozmowie ze znajomymi, to jest szok i robienie z niego męczennika xD To kobieta ma wszystko robić? Tym bardziej, że wracam od niego 2,5 godziny później z pracy. To logiczne, że zanim ja bym zrobiła obiad, to jedlibyśmy go wieczorem. Nie wiem skąd to się bierze, ale na pewno nie z domu, bo u mnie właśnie tak było, że matka usługiwała facetowi, nawet herbatki pod nos przynosiła, latała po tytoń do sklepu i jeszcze chodziła do pracy, a on niby zajmował się domem. Ja uważam, że skoro mieszkamy razem, to razem też dbamy o mieszkanie. Nie trzeba nic wymuszać. Wystarczy pójść na kompromisy i niech każdy robi to, co bardziej lubi. Coś w stylu - Ty nie lubisz sprzątać, no to rób pranie itd. Nie wyobrażam sobie związku, w którym to kobieta ma wszystko robić... tym bardziej jeśli oboje pracują zawodowo. Odkąd jestem opiekunką można powiedzieć, że obserwuję wiele rodzin i przyznam, że w znacznej większości to kobieta właśnie zajmuje się wszystkimi obowiązkami... To jest przykre. Naprawdę. Tym bardziej jeśli do sprzątania, prania i gotowania dochodzi np. 2-3 dzieci... Często też widzę sytuacje, kiedy mam wrażenie, że facet jest pierwszy raz na zakupach - np. kiedy nie potrafi kupić płynu do płukania i dzwoni do żony czy płyn do płukania to, to samo co płyn do prania... Znam też facetów, którzy nie umieją włączyć pralki.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
U nas to samo... Wielkie zdziwienie jak przy znajomych czy przy rodzinie powiem że M powiesił pranie czy posprzątał. Dla mnie to jest normalne bo oboje pracujemy więc powinniśmy się dzielić obowiązkami np u nas M woli odkurzać a ja myć łazienkę i tak dzielimy się obowiązkami. Jak bym miała chłopa co nic nie robi to już dawno bym go pogoniła. Tak samo teściowa myśli, że ja nic w domu nie robię nie gotuje, nie sprzątam tylko leże i pachnie co mnie strasznie irytuje bo częściej gotuje niż ona...

U mnie jest dokładnie tak samo. Moja matka i babcia też tak myślą... a to, że Krzysiek robi obiady nie oznacza, że ja nie robię nic. To prawda, że czasami robi więcej, bo ja mam też studia w weekendy + czasami nie ma mnie w domu 12 godzin, a on ma taką pracę od 7 do 15, więc po prostu ma więcej czasu i możliwości Ja za to np. przynoszę dodatkową kasę do budżetu, sprzątam czy ogarniam zakupy itd.

Obojgu pasuje taki układ, ale również mnie wkurza, że ktoś się wtrąca i od razu idealizuje faceta, bo nie siedzi na kanapie i nie pije piwa, a z nas robi księżniczki leżące na kanapie. Najlepsze jest to, jak spłycają nasz związek, uczucia do "pomocy" w domu - w sensie, że dobrze trafiłam, że on taki jest, że posprząta, wypierze, ugotuje... Wiecie, tak jakby to była jego jedyna wartość...

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

monikove • 5 lat temu
Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

Szeptucha • 5 lat temu
Na mnie działa jak płachta na byka takie podejście, że jak kobieta to wszystko musi w domu robić i wstyd jak facet się za coś zabierze 😤 oni też mają ręce i nogi i nic się im nie stanie jak pomogą w domu. Nikt nie jest niczyim niewolnikiem...

Nieznany profil • 5 lat temu
O to to! Mój też gotuje, sprząta, robi i wiesza pranie, zawsze, ale to zawsze jak ten temat wychodził w rozmowie ze znajomymi, to jest szok i robienie z niego męczennika xD To kobieta ma wszystko robić? Tym bardziej, że wracam od niego 2,5 godziny później z pracy. To logiczne, że zanim ja bym zrobiła obiad, to jedlibyśmy go wieczorem. Nie wiem skąd to się bierze, ale na pewno nie z domu, bo u mnie właśnie tak było, że matka usługiwała facetowi, nawet herbatki pod nos przynosiła, latała po tytoń do sklepu i jeszcze chodziła do pracy, a on niby zajmował się domem. Ja uważam, że skoro mieszkamy razem, to razem też dbamy o mieszkanie. Nie trzeba nic wymuszać. Wystarczy pójść na kompromisy i niech każdy robi to, co bardziej lubi. Coś w stylu - Ty nie lubisz sprzątać, no to rób pranie itd. Nie wyobrażam sobie związku, w którym to kobieta ma wszystko robić... tym bardziej jeśli oboje pracują zawodowo. Odkąd jestem opiekunką można powiedzieć, że obserwuję wiele rodzin i przyznam, że w znacznej większości to kobieta właśnie zajmuje się wszystkimi obowiązkami... To jest przykre. Naprawdę. Tym bardziej jeśli do sprzątania, prania i gotowania dochodzi np. 2-3 dzieci... Często też widzę sytuacje, kiedy mam wrażenie, że facet jest pierwszy raz na zakupach - np. kiedy nie potrafi kupić płynu do płukania i dzwoni do żony czy płyn do płukania to, to samo co płyn do prania... Znam też facetów, którzy nie umieją włączyć pralki.

U nas to samo... Wielkie zdziwienie jak przy znajomych czy przy rodzinie powiem że M powiesił pranie czy posprzątał. Dla mnie to jest normalne bo oboje pracujemy więc powinniśmy się dzielić obowiązkami np u nas M woli odkurzać a ja myć łazienkę i tak dzielimy się obowiązkami. Jak bym miała chłopa co nic nie robi to już dawno bym go pogoniła.

Tak samo teściowa myśli, że ja nic w domu nie robię nie gotuje, nie sprzątam tylko leże i pachnie co mnie strasznie irytuje bo częściej gotuje niż ona...

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•5 lat temu
frambuesa • 5 lat temu
Kurde dizewczyny nadalam książkę na olx za 20 zł a teraz dostaje maila o anulacji i ze moj czas na nadanie minął … i ze kupujący otrzyma zwrot - miałyście tak? Co robic…

Miałam tak jak sprzedawałam buty. Babka była ok i po prostu doslala mi te pieniądze poza olx

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu
frambuesa • 5 lat temu
Kurde dizewczyny nadalam książkę na olx za 20 zł a teraz dostaje maila o anulacji i ze moj czas na nadanie minął … i ze kupujący otrzyma zwrot - miałyście tak? Co robic…

Miałam tak raz, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że termin nie jest tak długi jak na vinted. Niestety już nic nie da się z tym zrobić Ewentualnie kupujący musi ponowić zakup.

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

Kurde dizewczyny nadalam książkę na olx za 20 zł a teraz dostaje maila o anulacji i ze moj czas na nadanie minął … i ze kupujący otrzyma zwrot - miałyście tak? Co robic…

mysweet
Nieznany profil
7.46k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

monikove • 5 lat temu
Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

Szeptucha • 5 lat temu
Na mnie działa jak płachta na byka takie podejście, że jak kobieta to wszystko musi w domu robić i wstyd jak facet się za coś zabierze 😤 oni też mają ręce i nogi i nic się im nie stanie jak pomogą w domu. Nikt nie jest niczyim niewolnikiem...

Nieznany profil • 5 lat temu
O to to! Mój też gotuje, sprząta, robi i wiesza pranie, zawsze, ale to zawsze jak ten temat wychodził w rozmowie ze znajomymi, to jest szok i robienie z niego męczennika xD To kobieta ma wszystko robić? Tym bardziej, że wracam od niego 2,5 godziny później z pracy. To logiczne, że zanim ja bym zrobiła obiad, to jedlibyśmy go wieczorem. Nie wiem skąd to się bierze, ale na pewno nie z domu, bo u mnie właśnie tak było, że matka usługiwała facetowi, nawet herbatki pod nos przynosiła, latała po tytoń do sklepu i jeszcze chodziła do pracy, a on niby zajmował się domem. Ja uważam, że skoro mieszkamy razem, to razem też dbamy o mieszkanie. Nie trzeba nic wymuszać. Wystarczy pójść na kompromisy i niech każdy robi to, co bardziej lubi. Coś w stylu - Ty nie lubisz sprzątać, no to rób pranie itd. Nie wyobrażam sobie związku, w którym to kobieta ma wszystko robić... tym bardziej jeśli oboje pracują zawodowo. Odkąd jestem opiekunką można powiedzieć, że obserwuję wiele rodzin i przyznam, że w znacznej większości to kobieta właśnie zajmuje się wszystkimi obowiązkami... To jest przykre. Naprawdę. Tym bardziej jeśli do sprzątania, prania i gotowania dochodzi np. 2-3 dzieci... Często też widzę sytuacje, kiedy mam wrażenie, że facet jest pierwszy raz na zakupach - np. kiedy nie potrafi kupić płynu do płukania i dzwoni do żony czy płyn do płukania to, to samo co płyn do prania... Znam też facetów, którzy nie umieją włączyć pralki.

Malinowa92 • 5 lat temu
Ja mam wrażenie, że w Polsce cały czas panuje taki głupi stereotyp, że to kobieta powinna zajmować się domem i jak są dzieci to wychowywać je... Sama znam takie rodziny, gdzie kobieta, pomimo tego, że pracuje, sama zajmuje się domem i ogarnia dzieci, a facet po przyjściu z pracy piwo i pilot w rękę i do wieczora przed tv, bo on jest zmęczony... A kobieta po pracy robi obiad, sprząta i jeszcze w czasie roku szkolnego lekcje z dzieciakami itd...

Grrr... ale prawda jest taka, że dopóki kobieta się na to zgadza, to tak będzie Tylko potem są zdziwione, bo on nie pomaga No a co zrobiła, żeby zaczął?

1 1503 1504 1505 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.