Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1505 / 2920

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

monikove • 5 lat temu
Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

Szeptucha • 5 lat temu
Na mnie działa jak płachta na byka takie podejście, że jak kobieta to wszystko musi w domu robić i wstyd jak facet się za coś zabierze 😤 oni też mają ręce i nogi i nic się im nie stanie jak pomogą w domu. Nikt nie jest niczyim niewolnikiem...

Nieznany profil • 5 lat temu
O to to! Mój też gotuje, sprząta, robi i wiesza pranie, zawsze, ale to zawsze jak ten temat wychodził w rozmowie ze znajomymi, to jest szok i robienie z niego męczennika xD To kobieta ma wszystko robić? Tym bardziej, że wracam od niego 2,5 godziny później z pracy. To logiczne, że zanim ja bym zrobiła obiad, to jedlibyśmy go wieczorem. Nie wiem skąd to się bierze, ale na pewno nie z domu, bo u mnie właśnie tak było, że matka usługiwała facetowi, nawet herbatki pod nos przynosiła, latała po tytoń do sklepu i jeszcze chodziła do pracy, a on niby zajmował się domem. Ja uważam, że skoro mieszkamy razem, to razem też dbamy o mieszkanie. Nie trzeba nic wymuszać. Wystarczy pójść na kompromisy i niech każdy robi to, co bardziej lubi. Coś w stylu - Ty nie lubisz sprzątać, no to rób pranie itd. Nie wyobrażam sobie związku, w którym to kobieta ma wszystko robić... tym bardziej jeśli oboje pracują zawodowo. Odkąd jestem opiekunką można powiedzieć, że obserwuję wiele rodzin i przyznam, że w znacznej większości to kobieta właśnie zajmuje się wszystkimi obowiązkami... To jest przykre. Naprawdę. Tym bardziej jeśli do sprzątania, prania i gotowania dochodzi np. 2-3 dzieci... Często też widzę sytuacje, kiedy mam wrażenie, że facet jest pierwszy raz na zakupach - np. kiedy nie potrafi kupić płynu do płukania i dzwoni do żony czy płyn do płukania to, to samo co płyn do prania... Znam też facetów, którzy nie umieją włączyć pralki.

Ja mam wrażenie, że w Polsce cały czas panuje taki głupi stereotyp, że to kobieta powinna zajmować się domem i jak są dzieci to wychowywać je... Sama znam takie rodziny, gdzie kobieta, pomimo tego, że pracuje, sama zajmuje się domem i ogarnia dzieci, a facet po przyjściu z pracy piwo i pilot w rękę i do wieczora przed tv, bo on jest zmęczony... A kobieta po pracy robi obiad, sprząta i jeszcze w czasie roku szkolnego lekcje z dzieciakami itd...

mysweet
Nieznany profil
7.46k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

monikove • 5 lat temu
Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

Szeptucha • 5 lat temu
Na mnie działa jak płachta na byka takie podejście, że jak kobieta to wszystko musi w domu robić i wstyd jak facet się za coś zabierze 😤 oni też mają ręce i nogi i nic się im nie stanie jak pomogą w domu. Nikt nie jest niczyim niewolnikiem...

O to to! Mój też gotuje, sprząta, robi i wiesza pranie, zawsze, ale to zawsze jak ten temat wychodził w rozmowie ze znajomymi, to jest szok i robienie z niego męczennika To kobieta ma wszystko robić? Tym bardziej, że wracam od niego 2,5 godziny później z pracy. To logiczne, że zanim ja bym zrobiła obiad, to jedlibyśmy go wieczorem. Nie wiem skąd to się bierze, ale na pewno nie z domu, bo u mnie właśnie tak było, że matka usługiwała facetowi, nawet herbatki pod nos przynosiła, latała po tytoń do sklepu i jeszcze chodziła do pracy, a on niby zajmował się domem. Ja uważam, że skoro mieszkamy razem, to razem też dbamy o mieszkanie. Nie trzeba nic wymuszać. Wystarczy pójść na kompromisy i niech każdy robi to, co bardziej lubi. Coś w stylu - Ty nie lubisz sprzątać, no to rób pranie itd. Nie wyobrażam sobie związku, w którym to kobieta ma wszystko robić... tym bardziej jeśli oboje pracują zawodowo. Odkąd jestem opiekunką można powiedzieć, że obserwuję wiele rodzin i przyznam, że w znacznej większości to kobieta właśnie zajmuje się wszystkimi obowiązkami... To jest przykre. Naprawdę. Tym bardziej jeśli do sprzątania, prania i gotowania dochodzi np. 2-3 dzieci...

Często też widzę sytuacje, kiedy mam wrażenie, że facet jest pierwszy raz na zakupach - np. kiedy nie potrafi kupić płynu do płukania i dzwoni do żony czy płyn do płukania to, to samo co płyn do prania... Znam też facetów, którzy nie umieją włączyć pralki.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

monikove • 5 lat temu
Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

Na mnie działa jak płachta na byka takie podejście, że jak kobieta to wszystko musi w domu robić i wstyd jak facet się za coś zabierze 😤 oni też mają ręce i nogi i nic się im nie stanie jak pomogą w domu. Nikt nie jest niczyim niewolnikiem...

todoporti9
todoporti9
326•5 lat temu
paula54555 • 5 lat temu
Stresuje się jutrzejszą obroną

Dasz radę, trzymam kciuki, obrona wcale nie jest taka straszna

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Po pierwszej dawce szczepionki czułam się spoko i naiwnie założyłam, że tak będzie i tym razem... Czuję się fatalnie, bolą mnie mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia xD Dobrze, że szczepienie było wczoraj rano, to może jutro normalnie pojde do pracy :serce: na razie jest słabo...

Ja miałam to samo po 2 szczepionce. Miałam ją we wtorek a w środę od rana ból wszystkiego, przeplakalam 2 dni bez powodu( 6 lat nie płakałam tak sobie bez powodu), w głowie czułam tak jakby mi ktoś młotkiem walil. Po 4 godzinach dzwonienia do przychodzi dostałam 3 dni L4 a Pani się dziwiła że tak krótko chce :p. Ale jutro wracam do pracy chociaż przyznam, że wyjątkowo mi się nie chce jak pomyślę ile dzieci jest w przedszkolu

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

Współczuję serio. Ja teraz na lokacji mam taką babkę, że sam jej widok doprowadza mnie do furii 😤😤. Ogólnie mój gotuję, bo lubi i nigdy nie pozwala mi do kuchni wejść i ostatnio robił obiad, a ta przyszła i z tekstem, że ja to mam dobrze. Nic robić nie muszę. Facet mi ugotuje i jeszcze pod nos podstawi. No tak ja przecież nic nie robię... Ostatnio też pranie ściągnął, to ona do mnie, że jak na dziewczynę, to za dużo nie robię. No myślałam, że ją rozszarpie. Pranie oczywiście robiłam ja, wieszałam i jeszcze całe mieszkanie posprzątałam, ale oczywiście tego nikt nie zauważy. I tak samo jak chodzi gada, że czemu my tak kitramy swoje rzeczy (talerze, miski, widelce, noże co przywiozłam z domu i zawsze tak robię). Mi się jej niczego tłumaczyć nie chce.

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
paula54555 • 5 lat temu
Stresuje się jutrzejszą obroną

Będzie dobrze, powodzenia 😊

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
paula54555 • 5 lat temu
Stresuje się jutrzejszą obroną

rena442 • 5 lat temu
powodzenia! @wenkka dzięki! :serce: nadal jest bardzo słabo... :(

Ja się męczyłam od 3:30, dopiero późnym wieczorem poczułam się trochę lepiej, ale rano wstałam i było już okej. Niestety, trzeba przeczekać + leki, jak gorączka...

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
paula54555 • 5 lat temu
Stresuje się jutrzejszą obroną

powodzenia!


@wenkka dzięki! nadal jest bardzo słabo...

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
paula54555 • 5 lat temu
Stresuje się jutrzejszą obroną

Dasz radę! Trzymam kciuki! ♥️

paula54555
paula54555
5.72k•5 lat temu

Stresuje się jutrzejszą obroną

kkosarska
kkosarska
11.09k•5 lat temu

To nie był totalnie mój dzień…

maktao
maktao
7.4k•5 lat temu

Miałam wczoraj na weselu piekną, długa suknię w kwiaty... Pokazywałam ją. Otóż PRZY SIEDZENIU poszedł mi suwak... Jaka żenada...

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Po pierwszej dawce szczepionki czułam się spoko i naiwnie założyłam, że tak będzie i tym razem... Czuję się fatalnie, bolą mnie mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia xD Dobrze, że szczepienie było wczoraj rano, to może jutro normalnie pojde do pracy :serce: na razie jest słabo...

Odpoczywaj! ♥️♥️

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu

Po pierwszej dawce szczepionki czułam się spoko i naiwnie założyłam, że tak będzie i tym razem... Czuję się fatalnie, bolą mnie mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia Dobrze, że szczepienie było wczoraj rano, to może jutro normalnie pojde do pracy na razie jest słabo...

Janettt
Janettt
12.04k•5 lat temu
dfbsx • 5 lat temu
Całą noc nie spałam przez uciskający ból głowy i nadal sobie z nim nie radzę, ktoś zna jakiś sposób?

Ja mam teraz zimne kompresy, ale wcześniej należałam zimnej wody do butelki i przykładałam do głowy.
Ostatnio nie miałam tabletek, a mojego bolała głowa, też mu dałam butle i stwierdził że faktycznie pomaga.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dobrze, że dopisałam bo właśnie chciałam sama rozrobić - baba do garów, "synusiami" się zająć, bo to chłopczyki u sami sobie nie dadzą rady, a reszta jest be. Masakra, współczuję. Najgorsze jest to że jak się synek nie wk**i i mamusi nie wypierdoli to będzie tak cały czas. Ja ze swoją teściowa już jak żeśmy się oficjalnie poznały to tak "skromnie" ja przywitałam W MOIM MIESZKANIU. Ona to by postawiła tam, a to tam, a to jeszcze gdzie indziej i ściany mogłabyś pomalować.... Potrze się na nią i nie wierzę własnym uszom tak więc z całą miłością w swym serduszku powiedziałam jej " to jest moje mieszkanie i jak będę miała ochotę to sobie nasram na środku pokoju i to zostawię" Miną BEZCENNA 😂😂😂😂 W tedy się dowiedziała, że nie będzie miała łatwo. 23.02 teraz tego roku wywalilam ją z domu. Tak mi dała czadu, że niech się cieszy że wyszła drzwami, a nie wyleciała balkonem. Od tamtej pory mam święty spokój 🤗

Szeptucha • 5 lat temu
I bardzo dobrze zrobiłaś 👍 nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby tak to kogoś przychodzić i mu życie przestawiać... Większość starszych ludzi jest mega nie taktownych... Nie mówię, że wszyscy i też w młodszych pokoleniach zdążają się takie marudy, ale jakoś tak częściej ci starsi muszą wyrazić swoje zdanie o które ani nikt nie pytał ani nikogo nie interesuje 🙄 Mam nadzieję, że u mnie się to jakoś rozejdzie po kościach bo jednak chciałabym żeby czasem do nas przyjeżdżała i się zajmowała wnukiem 🙄 równocześnie nie utrudniając mi życia 😖 Chociaż czuje ze będzie ciężko, bo że ślubem też były przeboje, i nie raz przez nie płakałam... Dodam, że to ja mimo, że byłam panna młoda to chciałam zrobić wszystko najtaniej, na luzie to one wymyślały, że zastaw się a postaw się... 😖 Co sami zrobiliśmy i zorganizowaliśmy to musiały skrytykować, głównie chyba tylko ze złości, że ich że sobą nie wzięliśmy...

To jest kwestia harakteru. Prawie 5 lat miałam z tą kobietą przeboje, tolerowalam, w miarę możliwości gryzłam się w język nie zawsze oczywiście ale się starałam - jednak starsza kobieta, matka mojego chłopa ale w lutym przeszła samą siebie. Cieszę się teraz spokojem, który mam. Zmtrzymam kciuki aby Ci się jakoś ułożyło, abyś miała spokój, aby nie wtykała nosa w nie swoje sprawy, a czasem po ludzku doradziła czy pomogła.
Takie relacje niestety nie są zdrowe i cieszę się, że u mnie wyszło jak wyszło

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•5 lat temu
Szeptucha • 5 lat temu
Fajnie, fajnie... Już się zaczyna 🙄 Teściowa podobno zapytała dziś męża czy ja mu coś w ogóle w domu pomagam... Dobrze, że chociaż stwierdził że czasem robię więcej jak on... ☹️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Oooo... Jak słodko 🤣 skąd ja to znam xD powodzenia w cierpliwości 😁

Szeptucha • 5 lat temu
Dzięki ❤️ przyda się 😢 Bo jak u nich mieszkaliśmy to się nie garnęłam do pomocy... 🙄 Od garów ma zmywarkę - co pytałam czy włożyć do zmywarki to 'Nie, nie ona sobie poukłada'. No to ok zostawiałam na blacie. Pranie - był motyw, że świnka mi się zesikała na ubranie powiedziałam, że chce wyprać 'Ona wypierze' Ledwo się wprowadziliśmy, ułożyliśmy sobie rzeczy to nam wszystko przestawiła bo 'Jej tak bardziej pasuje'. Mężowi do szafy zaglądała i układała rzeczy (staremu koniowi 🙄) pod pretekstem, że 'Czy nie włożył brudnych ubrań do szafy', nie wiem co za psychopata tak robi... Z gotowaniem - zaproponowaliśmy jej że kupimy składniki zrobimy obiad to usłyszeliśmy 'Mam ochotę na rosół' no i wszyscy jedli rosół 🙄. Kiedyś mnie poprosiła żebym pokroiła ogórki to później patrzała mi na ręce i że źle to robię... Więc jak mam jej bardziej przeszkadzać niz pomagać... Też uwielbiam motyw jak robiła sałatkę jarzynowa która normalnie się pięć minut robi - wszyscy biora ten sprzęcik do krojenia, ciach warzywa w jedną stronę, ciach warzywa w drugą i masz ładna kostkę to ona najpierw kroiła warzywa w plasterki dopiero później tą krajalnica i sałatkę nagle robiło się trzy godziny... Nie chciałam tego komentować, ale mąż wziął tą krajalnice i zrobił ciach ciach w obie strony... Z zakupami to jestem w ciąży też dźwigać nie mogę, jeździliśmy z mężem. Ale co przywieźliśmy zakupy to jękanie że ona pokupowała, że znów za dużo wydaliśmy... Odkurzanie to co rano jak z nerwica latała tym odkurzaczem. Wiosna była gorąca i prawie bez deszczu, nie wiem co tam jej się nosiło 🤦‍♀️ a później płacz bo rachunek za prąd za wysoki... A prasować to ja sobie normalnie nie prasuje... Chodzę w t-shirtach i leginsach które pięć minut po założeniu wyglądają tak samo czy je po prasować czy nie. Ona ma nerwice i musi skarpetki mieć wyprasowane... Dodam, że pewnie jakby to zieć u niej spał i nie pomagał to było by ok... Bo ona to taka matka polka niewolniczka i kobiety muszą zapierdzielać, a mąż jest od zabawiania gości 🤦‍♀️

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dobrze, że dopisałam bo właśnie chciałam sama rozrobić - baba do garów, "synusiami" się zająć, bo to chłopczyki u sami sobie nie dadzą rady, a reszta jest be. Masakra, współczuję. Najgorsze jest to że jak się synek nie wk**i i mamusi nie wypierdoli to będzie tak cały czas. Ja ze swoją teściowa już jak żeśmy się oficjalnie poznały to tak "skromnie" ja przywitałam W MOIM MIESZKANIU. Ona to by postawiła tam, a to tam, a to jeszcze gdzie indziej i ściany mogłabyś pomalować.... Potrze się na nią i nie wierzę własnym uszom tak więc z całą miłością w swym serduszku powiedziałam jej " to jest moje mieszkanie i jak będę miała ochotę to sobie nasram na środku pokoju i to zostawię" Miną BEZCENNA 😂😂😂😂 W tedy się dowiedziała, że nie będzie miała łatwo. 23.02 teraz tego roku wywalilam ją z domu. Tak mi dała czadu, że niech się cieszy że wyszła drzwami, a nie wyleciała balkonem. Od tamtej pory mam święty spokój 🤗

I bardzo dobrze zrobiłaś 👍 nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby tak to kogoś przychodzić i mu życie przestawiać...

Większość starszych ludzi jest mega nie taktownych... Nie mówię, że wszyscy i też w młodszych pokoleniach zdążają się takie marudy, ale jakoś tak częściej ci starsi muszą wyrazić swoje zdanie o które ani nikt nie pytał ani nikogo nie interesuje 🙄

Mam nadzieję, że u mnie się to jakoś rozejdzie po kościach bo jednak chciałabym żeby czasem do nas przyjeżdżała i się zajmowała wnukiem 🙄 równocześnie nie utrudniając mi życia 😖

Chociaż czuje ze będzie ciężko, bo że ślubem też były przeboje, i nie raz przez nie płakałam... Dodam, że to ja mimo, że byłam panna młoda to chciałam zrobić wszystko najtaniej, na luzie to one wymyślały, że zastaw się a postaw się... 😖 Co sami zrobiliśmy i zorganizowaliśmy to musiały skrytykować, głównie chyba tylko ze złości, że ich że sobą nie wzięliśmy...

dfbsx
dfbsx
2k•5 lat temu

Całą noc nie spałam przez uciskający ból głowy i nadal sobie z nim nie radzę, ktoś zna jakiś sposób?

lichee
lichee
2.43k•5 lat temu

Jadę autokarem i nie dość że zimno, mam krótkie spodenki, to jeszcze nie dają mi spać 🤐 a tu jeszcze 6h jazdy a od rana zajęcia...

1 1504 1505 1506 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.