Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 941 / 2893
Jestem max zła, bo moje zamówienie z sinsay wróciło do magazynu, bo pan kurier nie raczył do mnie zdzwonić (po jaką cholerę podaje się ten numer telefonu?) i nie dostarczył mi paczki tylko chamsko wpisał nieprawidłowy adres... ;///
Moja też jedna z gorszych. Maszyna przez pół zmiany się psuła, a zostałam sama.
Szczęście po rozmowie z kierownikiem tamta była spokojna. Jedynie raz mi zaczęła w odpadzie grzebać, bo niby dobry towar wpadł. Noszzz....
@Marudziara na razie rozmowa poskutkowała, ale i tak próbuje być mądrzejsza. Poza tym siedziała cicho i nie szukała dymu...
Ja takie sytuacje często miałam z pocztą Polską. .. zostawiłam awizo nawet nie próbując się że mną skontaktować telefonicznie czy domofonem... Przez taka sytuacja raz zaginęły mi dokumenty
To jeszcze nic. Zamawiałam 2 razy na makeup.pl ................
Kurier 2 tygodnie paczkę do mnie wiózł, bo nie mógł znaleźć adresu. Z każdym razem wpisywałam poprawny adres, ale ich stron robiła coś dziwnego i generowała im etykiety z adresem... mojej najbliższej placówki pocztowej.
Więc kurier miał problem ze znalezieniem numeru telefonu na paczce i jeszcze z pretensjami, ze podałam nieprawidłowy numer. To skąd wiedział, na jaki do mnie w koncu zadzwonic? Masakra.
Za drugim razem było mi po prostu wstyd przed listonoszem, który przyniósł mi paczkę i powiedzial, ze mam nie zamawiac na pocztę tylko na swój adres. )))))))))))) Ale ostatecznie paczki obie dostałam, więc tyle dobrego.
U nas tez cały czas remonty, wiertarki chodzą co chwile łącznie z niedzielnymi wieczorami, ale okej, ludzie się do wielu mieszkań wprowadzają i muszą się kiedyś urządzić. Jednak ta gitara to już mistrzostwo, zero szacunku dla sąsiadów.
U mnie planuje sie przenieść juz do mieszkania w ciagu 2 tygodni a zaczęli teraz remont elewacji 😂 jak tam jestem to kują od rana do nocy a w przyszłym tygodniu zaczynaja moj balkon...
No to akurat balkon skończą jak się przeniesiesz.
U nas mieszkanie obok naszego jest jeszcze do sprzedania... I fartem - jest już wykończone, bo deweloper sobie tam biuro zrobił.
Chciałabym napisać w wątku szczęśliwostek o tym, ze wczoraj weszli fachowcy, robią gładzie i będa dziś płytki układać... Ale tylko się wkurzam.
Narzekają na płytki na ścianę w łazience, że nie takie, śmakie, ciężko wiercić...
Luby wczoraj zamówił płytki do reszty mieszkania, fugę kupilismy wczesniej do łazienki i korytarza wraz z płytkami - płytki szare, fuga ciemnoszara, tak, żeby nie było widać, że się brudzi, ale pasowała. Fachowiec stwierdzil, ze tą trzeba oddać, kupić taką, co się brudzić nie będzie.
Czy któraś z Was ma płytki lub fugę z wyższą odpornością na brud i ścieranie? bo mnie aż ściska, zapewne jest sporo droższa od tej, co ją kupiliśmy wcześniej... I być może fachowiec ma jakieś prowizje od jej polecania... No, ale co ja tam wiem?
Myślałam, że jak się pomaluję i umyję włosy to będzie mi się chciało cokolwiek robić, ale nic z tego
Wiedziałam, że jak zjem loda to zrobi mi się mega zimno, ale i tak to zrobiłam, a teraz siedzę i trzęsę się z zimna
Jestem zła, bo pilnie potrzebuję jednej rzeczy z zamówionych przeze mnie i wszystko fajnie pięknie, tylko paczka idzie do paczkomatu już 3 dzień z centrali u mnie w mieście. Najlepsze jest to że dzisiaj odebrałam paczkę wysłaną wczoraj...
@Marudziara robilam teraz kuchnie lazienke i przedpokój i glazurnik poprosił mnie o fugę firmy Mapei powiedział ze zawsze na niej pracuje, jest wszedzie dostepna i wg mnie nie jest droga
To ja bym na Waszym miejscu została przy tej... fuga to fuga ... moj glazurnik i Ci co robili sciany ani razu na nic nie narzekali! Kupiłam to kupiłam i tyle... przeciez nie bede pod nich kupować płytek albo fug 😂 @Marudziara
No właśnie i jestem podobnego zdania, to samo powiedziałam Mojemu, gdy wybieraliśmy płytki i wzięliśmy takie, jakie nam się podobały. A dziś się fachowiec doczepił, że nie takie, BLA BLA BLA.
Luby już ją zwrócił i dopiero po fakcie mi powiedział... A co ja mam do gadania, chcę dobrze, ale przecież to jego pieniądze.
Jak ja źle się czuję... Głowa mnie boli, mam nadzieję, że nie będę chora. W dodatku miałam kłótnie z facetem. Czy to, że chce mieć swój własny dom, to jest dużo?? Oczywiście też by chciał, ale kto ma na to pieniądze... Jak go dzisiaj posłuchałam, to się załamałam