Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 940 / 2893

Janettt
Janettt
12.04k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

maktao • 5 lat temu
Albo po prostu olewać idiotów. @Janettt staraj się nie brać tego do siebie. I jak najbardziej unikać wojennych ścieżek z innymi na produkcji. :/ Takie spiny to niestety norma. Pamietam, jak u mnie w drukarni chowali przed sobą przedłużacze. Kierowniczka kazała mi iść na halę poszukać przedłużaczy. A że byłam nowa, to nikt nie miał. ;) Poszedł mąż kierowniczki z innej zmiany i podpierdzielił im z szafek te przedłużacze, znalazł ich 8 czy 10 pochowanych. Wiedział, gdzie szukać. Ja tego samego dnia wróciłam na swoje miejsce, operator 2 dni później zrobił awanturę, bo ktoś MU UKRADŁ przedłużacz. Tylko że ja to widziałam, jak tamten wyjmował z szafki, a operator nawet nie usłyszał, że tamten mu w szafce grzebie. I oskarżył operatora z innej zmiany, że nie dopilnował. Wolałam nie poruszać tematu z tym kłótliwym. Temu młodszemu potem powiedzialam, jaka jest sytuacja, to mi batona na drugi dzien przyniósł. :D

No olać się nie da. Bo jednak wrzuca mi buble do maszyny, a ja później mam 3xtyle roboty no to jednak uwagę muszę zwrócić. Poza tym pracujemy na jednej maszynie, więc inaczej się nie da. Muszę do niej się odezwać tak czy inaczej. A to że od niedzieli nam podnosi ciśnienie to inna sprawa. Ponoć u każdego tak się zachowuje, więc nie mam wyjścia jak iść do kierownika. Bo my dwie młode to ona myśli, że może wszystko (no i dłużej pracuje), ale no sorry jesteśmy operatorami, więc nie będziemy w 2 miejscach na raz. A we 2szybciej ustawimy maszynę i możemy przystąpić do pracy. No ale są ludzie i ludziska.

Janettt
Janettt
12.04k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

No ja nie mam wyjścia. Podjęłam się bycia operatorem za wstawiennictwem mamy i jakbym odeszła to możliwe że mieliby do niej później jakieś żale.
Ale nie jest zła robota. Mam fajną ekipę poza tą jedną osobą. Także zostaje jej się tylko pozbyć. Wiem że może to dziwnie brzmieć, ale nasz spokój jest ważniejszy.
Mam szacunek do starszych, ale jak robią mi dym no to cicho siedzieć nie będę. Kiedyś trzeba się odezwać i powiedzieć stop.

maktao
maktao
7.4k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

maktao • 5 lat temu
Albo po prostu olewać idiotów. @Janettt staraj się nie brać tego do siebie. I jak najbardziej unikać wojennych ścieżek z innymi na produkcji. :/ Takie spiny to niestety norma. Pamietam, jak u mnie w drukarni chowali przed sobą przedłużacze. Kierowniczka kazała mi iść na halę poszukać przedłużaczy. A że byłam nowa, to nikt nie miał. ;) Poszedł mąż kierowniczki z innej zmiany i podpierdzielił im z szafek te przedłużacze, znalazł ich 8 czy 10 pochowanych. Wiedział, gdzie szukać. Ja tego samego dnia wróciłam na swoje miejsce, operator 2 dni później zrobił awanturę, bo ktoś MU UKRADŁ przedłużacz. Tylko że ja to widziałam, jak tamten wyjmował z szafki, a operator nawet nie usłyszał, że tamten mu w szafce grzebie. I oskarżył operatora z innej zmiany, że nie dopilnował. Wolałam nie poruszać tematu z tym kłótliwym. Temu młodszemu potem powiedzialam, jaka jest sytuacja, to mi batona na drugi dzien przyniósł. :D

Janettt • 5 lat temu
No olać się nie da. Bo jednak wrzuca mi buble do maszyny, a ja później mam 3xtyle roboty no to jednak uwagę muszę zwrócić. Poza tym pracujemy na jednej maszynie, więc inaczej się nie da. Muszę do niej się odezwać tak czy inaczej. A to że od niedzieli nam podnosi ciśnienie to inna sprawa. Ponoć u każdego tak się zachowuje, więc nie mam wyjścia jak iść do kierownika. Bo my dwie młode to ona myśli, że może wszystko (no i dłużej pracuje), ale no sorry jesteśmy operatorami, więc nie będziemy w 2 miejscach na raz. A we 2szybciej ustawimy maszynę i możemy przystąpić do pracy. No ale są ludzie i ludziska.

Masz rację zatem, do kierowniczki z tym. Widać, że widzi w Was "zagrożenie" dla siebie...

Janettt
Janettt
12.04k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

maktao • 5 lat temu
Albo po prostu olewać idiotów. @Janettt staraj się nie brać tego do siebie. I jak najbardziej unikać wojennych ścieżek z innymi na produkcji. :/ Takie spiny to niestety norma. Pamietam, jak u mnie w drukarni chowali przed sobą przedłużacze. Kierowniczka kazała mi iść na halę poszukać przedłużaczy. A że byłam nowa, to nikt nie miał. ;) Poszedł mąż kierowniczki z innej zmiany i podpierdzielił im z szafek te przedłużacze, znalazł ich 8 czy 10 pochowanych. Wiedział, gdzie szukać. Ja tego samego dnia wróciłam na swoje miejsce, operator 2 dni później zrobił awanturę, bo ktoś MU UKRADŁ przedłużacz. Tylko że ja to widziałam, jak tamten wyjmował z szafki, a operator nawet nie usłyszał, że tamten mu w szafce grzebie. I oskarżył operatora z innej zmiany, że nie dopilnował. Wolałam nie poruszać tematu z tym kłótliwym. Temu młodszemu potem powiedzialam, jaka jest sytuacja, to mi batona na drugi dzien przyniósł. :D

Janettt • 5 lat temu
No olać się nie da. Bo jednak wrzuca mi buble do maszyny, a ja później mam 3xtyle roboty no to jednak uwagę muszę zwrócić. Poza tym pracujemy na jednej maszynie, więc inaczej się nie da. Muszę do niej się odezwać tak czy inaczej. A to że od niedzieli nam podnosi ciśnienie to inna sprawa. Ponoć u każdego tak się zachowuje, więc nie mam wyjścia jak iść do kierownika. Bo my dwie młode to ona myśli, że może wszystko (no i dłużej pracuje), ale no sorry jesteśmy operatorami, więc nie będziemy w 2 miejscach na raz. A we 2szybciej ustawimy maszynę i możemy przystąpić do pracy. No ale są ludzie i ludziska.

maktao • 5 lat temu
Masz rację zatem, do kierowniczki z tym. Widać, że widzi w Was "zagrożenie" dla siebie... :/

Pewnie tak. Nie wiem jak można być taka osoba i jeszcze utrudniać pracę innym.
My to tam czasem żartujemy i się śmiejemy, a ona non stop powaga... Bezsens. Ale 2 takie babki są. Drugą ma mama na zmianie i też przez tamtą czasami nie jest wesoło. Każda ma swoje plusy, ale jednak minusów obie mają po czubek nosa...

maktao
maktao
7.4k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

maktao • 5 lat temu
Albo po prostu olewać idiotów. @Janettt staraj się nie brać tego do siebie. I jak najbardziej unikać wojennych ścieżek z innymi na produkcji. :/ Takie spiny to niestety norma. Pamietam, jak u mnie w drukarni chowali przed sobą przedłużacze. Kierowniczka kazała mi iść na halę poszukać przedłużaczy. A że byłam nowa, to nikt nie miał. ;) Poszedł mąż kierowniczki z innej zmiany i podpierdzielił im z szafek te przedłużacze, znalazł ich 8 czy 10 pochowanych. Wiedział, gdzie szukać. Ja tego samego dnia wróciłam na swoje miejsce, operator 2 dni później zrobił awanturę, bo ktoś MU UKRADŁ przedłużacz. Tylko że ja to widziałam, jak tamten wyjmował z szafki, a operator nawet nie usłyszał, że tamten mu w szafce grzebie. I oskarżył operatora z innej zmiany, że nie dopilnował. Wolałam nie poruszać tematu z tym kłótliwym. Temu młodszemu potem powiedzialam, jaka jest sytuacja, to mi batona na drugi dzien przyniósł. :D

Janettt • 5 lat temu
No olać się nie da. Bo jednak wrzuca mi buble do maszyny, a ja później mam 3xtyle roboty no to jednak uwagę muszę zwrócić. Poza tym pracujemy na jednej maszynie, więc inaczej się nie da. Muszę do niej się odezwać tak czy inaczej. A to że od niedzieli nam podnosi ciśnienie to inna sprawa. Ponoć u każdego tak się zachowuje, więc nie mam wyjścia jak iść do kierownika. Bo my dwie młode to ona myśli, że może wszystko (no i dłużej pracuje), ale no sorry jesteśmy operatorami, więc nie będziemy w 2 miejscach na raz. A we 2szybciej ustawimy maszynę i możemy przystąpić do pracy. No ale są ludzie i ludziska.

maktao • 5 lat temu
Masz rację zatem, do kierowniczki z tym. Widać, że widzi w Was "zagrożenie" dla siebie... :/

Janettt • 5 lat temu
Pewnie tak. Nie wiem jak można być taka osoba i jeszcze utrudniać pracę innym. My to tam czasem żartujemy i się śmiejemy, a ona non stop powaga... Bezsens. Ale 2 takie babki są. Drugą ma mama na zmianie i też przez tamtą czasami nie jest wesoło. Każda ma swoje plusy, ale jednak minusów obie mają po czubek nosa...

W takim razie daj znać co na to kierowniczka

Dell
Dell
4.93k5 lat temu

Narobiło mi się zdjęć do posegregowania, ale za nic nie mogę się do tego zabrać ;/

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.56k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

Janettt • 5 lat temu
No ja nie mam wyjścia. Podjęłam się bycia operatorem za wstawiennictwem mamy i jakbym odeszła to możliwe że mieliby do niej później jakieś żale. Ale nie jest zła robota. Mam fajną ekipę poza tą jedną osobą. Także zostaje jej się tylko pozbyć. Wiem że może to dziwnie brzmieć, ale nasz spokój jest ważniejszy. Mam szacunek do starszych, ale jak robią mi dym no to cicho siedzieć nie będę. Kiedyś trzeba się odezwać i powiedzieć stop.

No rozumiem, tym bardziej że teraz znaleźć pracę pewnie ciężko. Ja pracuję w firmie liczącej 8 osób i też jest taka jedna której każdy ma dość.
Oby ją przenieśli na inny dział żebyś miała spokój

Karolinnaa
Karolinnaa
15.43k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

Janettt • 5 lat temu
No ja nie mam wyjścia. Podjęłam się bycia operatorem za wstawiennictwem mamy i jakbym odeszła to możliwe że mieliby do niej później jakieś żale. Ale nie jest zła robota. Mam fajną ekipę poza tą jedną osobą. Także zostaje jej się tylko pozbyć. Wiem że może to dziwnie brzmieć, ale nasz spokój jest ważniejszy. Mam szacunek do starszych, ale jak robią mi dym no to cicho siedzieć nie będę. Kiedyś trzeba się odezwać i powiedzieć stop.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
No rozumiem, tym bardziej że teraz znaleźć pracę pewnie ciężko. Ja pracuję w firmie liczącej 8 osób i też jest taka jedna której każdy ma dość. Oby ją przenieśli na inny dział żebyś miała spokój

Chyba w każdej pracy znajdzie się taka osoba, która się wszystkiego czepia i utrudnia pracę, oczywiście jeśli jest większa liczba osób 😕

Lusia0422
Lusia0422
2.58k5 lat temu
Janettt • 5 lat temu
Dziś w pracy miałam pierwszy "wybuch". Starsza babka pracują z nami miała problem, że my operatorki niby nic nie robimy, a pozostałe 2 muszą robić. Ale no sorry, my ustawiałyśmy maszynę, bo trzeba było ją przygotować pod kolejne zlecenie. Nosz kur... O mało z łapami do nas nie wyskoczyła. Jakby nie transporter to nie wiadomo czy by się na nas nie rzuciła. 2kobitka też jest starsza, ale przyszła tu pracować i wie co ma robić kiedy my ustawiamy maszynę i jakoś nie ma z tym problemu. A mama ostrzegała... Już pierwszej operatorce zgłosiliśmy, dziś prawdopodobnie albo jutro rano będziemy rozmawiać z kierownikami, bo to już przegięcie. A tamtą pewnie ma pretensję, że koleżanka jej zwróciła uwagę, że 10 min przed czasem chciała wyjść na przerwę. Jeszcze zaczęła nam puszczać odpadowe rolki - ona miała niecałą kuwetę odpadu a ja prawie 3 no to coś tu nie tak... Jeszcze próbowała nas pouczać. Naprawdę też wydarłam się na nią bo już nie wytrzymałam.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Niestety praca z większą liczbą ludzi nie jest dla każdego. Moja przyjaciółka pracowała w fabryce przez 4 miesiące i była tak zmęczona psychicznie. Powiedziała że nigdy w życiu już do fabryki nie pójdzie. Niestety trzeba być silnym psychicznie żeby pracować w takim zakładzie

Janettt • 5 lat temu
No ja nie mam wyjścia. Podjęłam się bycia operatorem za wstawiennictwem mamy i jakbym odeszła to możliwe że mieliby do niej później jakieś żale. Ale nie jest zła robota. Mam fajną ekipę poza tą jedną osobą. Także zostaje jej się tylko pozbyć. Wiem że może to dziwnie brzmieć, ale nasz spokój jest ważniejszy. Mam szacunek do starszych, ale jak robią mi dym no to cicho siedzieć nie będę. Kiedyś trzeba się odezwać i powiedzieć stop.

OrzechOwa235 • 5 lat temu
No rozumiem, tym bardziej że teraz znaleźć pracę pewnie ciężko. Ja pracuję w firmie liczącej 8 osób i też jest taka jedna której każdy ma dość. Oby ją przenieśli na inny dział żebyś miała spokój

Karolinnaa • 5 lat temu
Chyba w każdej pracy znajdzie się taka osoba, która się wszystkiego czepia i utrudnia pracę, oczywiście jeśli jest większa liczba osób 😕

Tez mam taka osobę. Powinna już siedzieć w domu ale jej córka jest zastępczynią szefa i dzięki temu dorabia sb do emerytury ale dużo zamieszania robi, ciagle zakłóca spokój i próbuje skłócić każdego. Wszystko co tylko się dzieje musi wiedzieć, jest mega męcząca.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k5 lat temu

Miałam jedną z gorszych nocek w pracy, a teraz nie chce mi się spać 😡

Kaamaa
Nieznany profil
2.66k5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Miałam jedną z gorszych nocek w pracy, a teraz nie chce mi się spać 😡

Współczuję, ja też jestem po nocce marze tylko o łóżku

Karolinnaa
Karolinnaa
15.43k5 lat temu

Nie wyspałam się wcale a jeszcze zaczęli kosić mi za oknami.

NowWhat
NowWhat
7.85k5 lat temu

Miałam w planach zrobić dziś po pracy bardzo dużo na uczelnię, to muszę w ten jeden dzień przyjść na popołudnie i szkolić zdalnie inną dziewczynę

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.56k5 lat temu

Chciałam się w końcu wyspać ale już przyjechali robotnicy robić dach a mieszkam na samej górze 😡 to chyba będzie zły dzień

xooxoo
xooxoo
2.24k5 lat temu

Szlag mnie powoli trafia, bo ogarniam szkołę i naukę zdalną mojej chrześnicy i naprawdę jestem już u skraju wytrzymałości. Szkoła prywatna, uczniów w klasie niewiele ponad 10 osób. W szkole po jednej-dwóch klasach. Wczoraj dostaję kolejną wiadomość od nauczycielki, żeby wysłać niezrobione zadania, czyli w sumie cały rozdział w książce. OK... Tylko, że młoda wszystko robiła, a ja wszystko wysyłałam. Na szczęście jest na mobidzienniku potwierdzenie, czy nauczyciel otworzył wiadomość i przeczytał, czy nie. I co? Pani nie otworzyła żadnej z wiadomości z terminów o których sama pisze, że nie ma zadania. No ludzie... I ja bardzo szanuję pracę nauczycieli, to jest bardzo trudny czas, ale moim zdaniem mogliby się lepiej przykładać. To samo było z inną panią, która powiedziała, że zadanie jest zrobione źle - byłam pewna że dobrze, wysłałam jeszcze raz, kolejny raz napisała że źle. Napisałyśmy wiadomość, żeby dokładnie to sprawdziła i powiedziała, jak ma być wykonane poprawnie, bo może nie do końca coś zrozumiałyśmy. Więc pani zaczęła przepraszać, że jej się to zadanie z innym uczniem pomyliło, blablabla. No ale jak się mogło pomylić, jak otwiera zdjęcie i pisze do niego adnotację i tak dwa razy?! Kurde, bez dokładnego sprawdzania wszystkiego przez rodziców, opiekunów, to ja nie wiem...

hangled
hangled
4.3k5 lat temu

Wróciłam koło 2 z pracy, jak się położyłam to usłyszałam, ze jeden z cudownych sąsiadów gra na gitarze. O 2 w nocy.

arxbella
arxbella
2.84k5 lat temu
hangled • 5 lat temu
Wróciłam koło 2 z pracy, jak się położyłam to usłyszałam, ze jeden z cudownych sąsiadów gra na gitarze. O 2 w nocy. ^.-

U mnie średnio do 1 piętro wyżej w klatce obok wiercą i kują od jakiegoś miesiąca, więc współczuję ci mocno

kngslk
kngslk
9.55k5 lat temu
hangled • 5 lat temu
Wróciłam koło 2 z pracy, jak się położyłam to usłyszałam, ze jeden z cudownych sąsiadów gra na gitarze. O 2 w nocy. ^.-

arxbella • 5 lat temu
U mnie średnio do 1 piętro wyżej w klatce obok wiercą i kują od jakiegoś miesiąca, więc współczuję ci mocno :(

Dziewczyny u mnie praktycznie pod oknem, po drugiej stronie ulicy od kilku miesięcy budują dwa budynki usługowo-handlowe. Nie pamiętam kiedy ostatnio obudziłam się nie przez wrzaski, pukanie, stukanie czy pipanie koparek. Teraz jak jest ciepło i ma się otwarte okna to jest dramat.

maktao
maktao
7.4k5 lat temu
hangled • 5 lat temu
Wróciłam koło 2 z pracy, jak się położyłam to usłyszałam, ze jeden z cudownych sąsiadów gra na gitarze. O 2 w nocy. ^.-

arxbella • 5 lat temu
U mnie średnio do 1 piętro wyżej w klatce obok wiercą i kują od jakiegoś miesiąca, więc współczuję ci mocno :(

kngslk • 5 lat temu
Dziewczyny u mnie praktycznie pod oknem, po drugiej stronie ulicy od kilku miesięcy budują dwa budynki usługowo-handlowe. Nie pamiętam kiedy ostatnio obudziłam się nie przez wrzaski, pukanie, stukanie czy pipanie koparek. Teraz jak jest ciepło i ma się otwarte okna to jest dramat.

W ostatnie wakacje, gdy mieszkałam w akademiku, takie rzeczy remontowe budziły mnie 7 dni w tygodniu. Remontowali akademik obok i pracowali nawet w niedzielę...

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.56k5 lat temu

Robią nam ten dach i albo urwali albo ruszyli kabel o nie działa mi ani internet ani tv 😭

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.