Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1859 / 2897

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu
kkosarska • 3 lata temu
Po wczorajszej duchocie bez słońca w końcu leje 💙

Ale ci zazdrosze.

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu

Jestem dziś totalnie wypompowania

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu

Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy.
I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...

domkapodomka
domkapodomka
6.78k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy. I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...

Ja bym najpierw do rodzinnego i postarała się o zdjęcie rtg i skierowanie do ortopedy.
Ja jestem taka, że każdego wysyłam do lekarza, ale siebie to na końcu jak medycyna ludowa zawiedzie. Okazało się, że od miesiąca chodzę z zapaleniem ścięgna w stopie. A ciągle odkładałam wizyte, bo przecież boli jak cholera, ale jakoś żyję i chodzę. Stary mnie zrypał, jak którejś nocy wyłam z bólu i w końcu się zebrałam i poszłam. Wyszło na to, że nasz nowy model obuwia roboczego tak mi uciskał stope w jednym miejscu, że mi się wdał stan zapalny, dostałam maści i skierowanie na rehabilitacje.

Szeptucha
Szeptucha
8.91k3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy. I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...

domkapodomka • 3 lata temu
Ja bym najpierw do rodzinnego i postarała się o zdjęcie rtg i skierowanie do ortopedy. Ja jestem taka, że każdego wysyłam do lekarza, ale siebie to na końcu jak medycyna ludowa zawiedzie. Okazało się, że od miesiąca chodzę z zapaleniem ścięgna w stopie. A ciągle odkładałam wizyte, bo przecież boli jak cholera, ale jakoś żyję i chodzę. Stary mnie zrypał, jak którejś nocy wyłam z bólu i w końcu się zebrałam i poszłam. Wyszło na to, że nasz nowy model obuwia roboczego tak mi uciskał stope w jednym miejscu, że mi się wdał stan zapalny, dostałam maści i skierowanie na rehabilitacje.

Potwierdzam. Lepiej zacząć od rtg i usg, a dopiero później fizjoterapia. Najpierw musisz wiedzieć co dokładnie Ci jest.

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nie wiem czy były zmuszone czy nie Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić.

Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu...

Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory.

PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem czy były zmuszone czy nie :) Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić. Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu... Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada :) Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory. PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała ;)

Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…

kkosarska
kkosarska
11k3 lata temu
kkosarska • 3 lata temu
Po wczorajszej duchocie bez słońca w końcu leje 💙

Sherifka89 • 3 lata temu
U Nas mialo padać w nocy, dzis w dzien i jedynie jest pochmurno i parno jak diabeł 🙄

U mnie lało na maxa! W końcu!

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy. I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...

domkapodomka • 3 lata temu
Ja bym najpierw do rodzinnego i postarała się o zdjęcie rtg i skierowanie do ortopedy. Ja jestem taka, że każdego wysyłam do lekarza, ale siebie to na końcu jak medycyna ludowa zawiedzie. Okazało się, że od miesiąca chodzę z zapaleniem ścięgna w stopie. A ciągle odkładałam wizyte, bo przecież boli jak cholera, ale jakoś żyję i chodzę. Stary mnie zrypał, jak którejś nocy wyłam z bólu i w końcu się zebrałam i poszłam. Wyszło na to, że nasz nowy model obuwia roboczego tak mi uciskał stope w jednym miejscu, że mi się wdał stan zapalny, dostałam maści i skierowanie na rehabilitacje.

U mnie to na pewno nie kwestia butów. Bo już z tym mam problem dosyć długo. Ale może i faktycznie pójdę do rodzinnego. Choć teraz mając nocki pewnie ciężko będzie mi się zebrać.

Szeptucha
Szeptucha
8.91k3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem czy były zmuszone czy nie :) Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić. Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu... Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada :) Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory. PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała ;)

frambuesa • 3 lata temu
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…

I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała.

I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze.
Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan...

W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów.

Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat...

Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy. I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...

domkapodomka • 3 lata temu
Ja bym najpierw do rodzinnego i postarała się o zdjęcie rtg i skierowanie do ortopedy. Ja jestem taka, że każdego wysyłam do lekarza, ale siebie to na końcu jak medycyna ludowa zawiedzie. Okazało się, że od miesiąca chodzę z zapaleniem ścięgna w stopie. A ciągle odkładałam wizyte, bo przecież boli jak cholera, ale jakoś żyję i chodzę. Stary mnie zrypał, jak którejś nocy wyłam z bólu i w końcu się zebrałam i poszłam. Wyszło na to, że nasz nowy model obuwia roboczego tak mi uciskał stope w jednym miejscu, że mi się wdał stan zapalny, dostałam maści i skierowanie na rehabilitacje.

Janettt • 3 lata temu
U mnie to na pewno nie kwestia butów. Bo już z tym mam problem dosyć długo. Ale może i faktycznie pójdę do rodzinnego. Choć teraz mając nocki pewnie ciężko będzie mi się zebrać.

Napisałaś, że masz lux meda, tak? To idź do internisty tam - u mnie przyjmują od rana do wieczora, więc na pewno jakaś godzina będzie ci pasować.

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem czy były zmuszone czy nie :) Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić. Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu... Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada :) Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory. PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała ;)

frambuesa • 3 lata temu
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…

Szeptucha • 3 lata temu
I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała. I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze. Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan... W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów. Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat... Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...

O ile mieszka się w większym mieście i ma się Glovo lub inne usługi przywożenia zakupów do domu

Adaaa84
Adaaa84
3.01k3 lata temu

6 nocka za mną. Przez to jestem taka zmęczona i niewyspana 😔 cały weekend z życia wyjęty..

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy. I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...

domkapodomka • 3 lata temu
Ja bym najpierw do rodzinnego i postarała się o zdjęcie rtg i skierowanie do ortopedy. Ja jestem taka, że każdego wysyłam do lekarza, ale siebie to na końcu jak medycyna ludowa zawiedzie. Okazało się, że od miesiąca chodzę z zapaleniem ścięgna w stopie. A ciągle odkładałam wizyte, bo przecież boli jak cholera, ale jakoś żyję i chodzę. Stary mnie zrypał, jak którejś nocy wyłam z bólu i w końcu się zebrałam i poszłam. Wyszło na to, że nasz nowy model obuwia roboczego tak mi uciskał stope w jednym miejscu, że mi się wdał stan zapalny, dostałam maści i skierowanie na rehabilitacje.

Janettt • 3 lata temu
U mnie to na pewno nie kwestia butów. Bo już z tym mam problem dosyć długo. Ale może i faktycznie pójdę do rodzinnego. Choć teraz mając nocki pewnie ciężko będzie mi się zebrać.

Nieznany profil • 3 lata temu
Napisałaś, że masz lux meda, tak? To idź do internisty tam - u mnie przyjmują od rana do wieczora, więc na pewno jakaś godzina będzie ci pasować. :)

O ile nie będę musiała jechać do Warszawy, a to już będzie problem. Ale najwyżej jutro rano jak wrócę z pracy to będę dzwonić i się dowiadywać.

Maja
Nieznany profil
8373 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem czy były zmuszone czy nie :) Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić. Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu... Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada :) Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory. PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała ;)

frambuesa • 3 lata temu
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…

Szeptucha • 3 lata temu
I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała. I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze. Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan... W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów. Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat... Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...

Stawiam piwo jako osoba, która pracowala w handlu stwierdzam, że niedziela to była udręka. 3/4 osób przychodzilo tylko po to żeby sobie pochodzić z rodzinami. Niedziela to był najgorszy dzien jeśli chodzi o wskaźniki ilości ludzi, na ilości paragonów. Często wielu osobom nie pasowało przychodzić wtedy do pracy, bo studia, bo trzeba się uczyć, bo wyjazdy. Zawsze trzeba bylo się jakoś dogadać, ale ktoś zawsze był poszkodowany. Oczywiście jesteśmy dorosłymi ludźmi i taka praca to nasz wybór, ale to w takim razie jako dorośli ludzie chyba umiemy zaplanwoac tak życie, żeby znaleźć godzinę czy dwie w przeciągu 6 dni, aby zrobić zakupy. ☺️

Szeptucha
Szeptucha
8.91k3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem czy były zmuszone czy nie :) Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić. Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu... Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada :) Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory. PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała ;)

frambuesa • 3 lata temu
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…

Szeptucha • 3 lata temu
I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała. I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze. Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan... W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów. Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat... Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...

Nieznany profil • 3 lata temu
Stawiam piwo :piwo: jako osoba, która pracowala w handlu stwierdzam, że niedziela to była udręka. 3/4 osób przychodzilo tylko po to żeby sobie pochodzić z rodzinami. Niedziela to był najgorszy dzien jeśli chodzi o wskaźniki ilości ludzi, na ilości paragonów. Często wielu osobom nie pasowało przychodzić wtedy do pracy, bo studia, bo trzeba się uczyć, bo wyjazdy. Zawsze trzeba bylo się jakoś dogadać, ale ktoś zawsze był poszkodowany. Oczywiście jesteśmy dorosłymi ludźmi i taka praca to nasz wybór, ale to w takim razie jako dorośli ludzie chyba umiemy zaplanwoac tak życie, żeby znaleźć godzinę czy dwie w przeciągu 6 dni, aby zrobić zakupy. ☺️

🍺

Dorzucam jeszcze filmiki na poprawę humoru 🤪
https://youtube.com/watch?v=wne56Y1Nm4Q

https://youtube.com/watch?v=8eIvpGFmUCE

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu

Jestem właśnie na plaży nad rzeką i boże siedzi koło rodzinka,że aż mnie szlak trafia. Palą fajki jeden za drugim,piją piwsko,beczą jak stado świń. A koło nich dzieci na to patrzą. Jezus ja rozumiem że jakieś rozluźnienie ale bez przesady.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k3 lata temu

Poprosiłam swojego faceta o kupienie proszku do prania do koloru. Proszek kupił, ale do białego 🙈😅

Jasia
Jasia
2.41k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
Jestem właśnie na plaży nad rzeką i boże siedzi koło rodzinka,że aż mnie szlak trafia. Palą fajki jeden za drugim,piją piwsko,beczą jak stado świń. A koło nich dzieci na to patrzą. Jezus ja rozumiem że jakieś rozluźnienie ale bez przesady.

Na to jest paragraf - można dzwonić po policję. Kiedy dzieci są pod twoją opieką musisz być trzeźwy (choć jedna dorosła osoba) bo SPRAWUJESZ OPIEKĘ nad małoletnim, nawet na własnym ogródku, nawet we własnym domu...

1 1858 1859 1860 2897
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.