Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1859 / 2897
Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy.
I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...
Ja bym najpierw do rodzinnego i postarała się o zdjęcie rtg i skierowanie do ortopedy.
Ja jestem taka, że każdego wysyłam do lekarza, ale siebie to na końcu jak medycyna ludowa zawiedzie. Okazało się, że od miesiąca chodzę z zapaleniem ścięgna w stopie. A ciągle odkładałam wizyte, bo przecież boli jak cholera, ale jakoś żyję i chodzę. Stary mnie zrypał, jak którejś nocy wyłam z bólu i w końcu się zebrałam i poszłam. Wyszło na to, że nasz nowy model obuwia roboczego tak mi uciskał stope w jednym miejscu, że mi się wdał stan zapalny, dostałam maści i skierowanie na rehabilitacje.
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...
Potwierdzam. Lepiej zacząć od rtg i usg, a dopiero później fizjoterapia. Najpierw musisz wiedzieć co dokładnie Ci jest.
Nie wiem czy były zmuszone czy nie Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić.
Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu...
Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory.
PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…
U mnie to na pewno nie kwestia butów. Bo już z tym mam problem dosyć długo. Ale może i faktycznie pójdę do rodzinnego. Choć teraz mając nocki pewnie ciężko będzie mi się zebrać.
I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała.
I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze.
Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan...
W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów.
Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat...
Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...
Napisałaś, że masz lux meda, tak? To idź do internisty tam - u mnie przyjmują od rana do wieczora, więc na pewno jakaś godzina będzie ci pasować.
O ile mieszka się w większym mieście i ma się Glovo lub inne usługi przywożenia zakupów do domu
6 nocka za mną. Przez to jestem taka zmęczona i niewyspana 😔 cały weekend z życia wyjęty..
O ile nie będę musiała jechać do Warszawy, a to już będzie problem. Ale najwyżej jutro rano jak wrócę z pracy to będę dzwonić i się dowiadywać.
Stawiam piwo jako osoba, która pracowala w handlu stwierdzam, że niedziela to była udręka. 3/4 osób przychodzilo tylko po to żeby sobie pochodzić z rodzinami. Niedziela to był najgorszy dzien jeśli chodzi o wskaźniki ilości ludzi, na ilości paragonów. Często wielu osobom nie pasowało przychodzić wtedy do pracy, bo studia, bo trzeba się uczyć, bo wyjazdy. Zawsze trzeba bylo się jakoś dogadać, ale ktoś zawsze był poszkodowany. Oczywiście jesteśmy dorosłymi ludźmi i taka praca to nasz wybór, ale to w takim razie jako dorośli ludzie chyba umiemy zaplanwoac tak życie, żeby znaleźć godzinę czy dwie w przeciągu 6 dni, aby zrobić zakupy. ☺️
🍺
Dorzucam jeszcze filmiki na poprawę humoru 🤪
https://youtube.com/watch?v=wne56Y1Nm4Q
https://youtube.com/watch?v=8eIvpGFmUCE
Jestem właśnie na plaży nad rzeką i boże siedzi koło rodzinka,że aż mnie szlak trafia. Palą fajki jeden za drugim,piją piwsko,beczą jak stado świń. A koło nich dzieci na to patrzą. Jezus ja rozumiem że jakieś rozluźnienie ale bez przesady.
Poprosiłam swojego faceta o kupienie proszku do prania do koloru. Proszek kupił, ale do białego 🙈😅
Na to jest paragraf - można dzwonić po policję. Kiedy dzieci są pod twoją opieką musisz być trzeźwy (choć jedna dorosła osoba) bo SPRAWUJESZ OPIEKĘ nad małoletnim, nawet na własnym ogródku, nawet we własnym domu...