Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1860 / 2897

Adaaa84
Adaaa84
3.01k3 lata temu

Już widziałam, że inni mieli problemy z DressCloud a teraz ja mam. Tak się zacina strona, że nie mogę oglądać chmurek muszę całkiem wyjść że strony a jak wchodze to dalej to samo. No nie mogę skomentować chmurki, którą chciałam..

gulonica
gulonica
4.55k3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem czy były zmuszone czy nie :) Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić. Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu... Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada :) Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory. PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała ;)

frambuesa • 3 lata temu
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…

Szeptucha • 3 lata temu
I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała. I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze. Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan... W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów. Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat... Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...

Nieznany profil • 3 lata temu
Stawiam piwo :piwo: jako osoba, która pracowala w handlu stwierdzam, że niedziela to była udręka. 3/4 osób przychodzilo tylko po to żeby sobie pochodzić z rodzinami. Niedziela to był najgorszy dzien jeśli chodzi o wskaźniki ilości ludzi, na ilości paragonów. Często wielu osobom nie pasowało przychodzić wtedy do pracy, bo studia, bo trzeba się uczyć, bo wyjazdy. Zawsze trzeba bylo się jakoś dogadać, ale ktoś zawsze był poszkodowany. Oczywiście jesteśmy dorosłymi ludźmi i taka praca to nasz wybór, ale to w takim razie jako dorośli ludzie chyba umiemy zaplanwoac tak życie, żeby znaleźć godzinę czy dwie w przeciągu 6 dni, aby zrobić zakupy. ☺️

Szczerze to nie, ja z moim N. nie jesteśmy w stanie wygospodarować sobie czasu w 6 dni, żeby jechać np. do galerii, czy na jakieś zakupy do Castoramy czy Ikei.
Ok, zakupy spożywcze mogę sobie zrobić w piątek, ale muszę iść na nie sama.
W sumie to niedziela jest jedynym dniem który mamy w całości wolny, bo N. pracuje 6 dni w tygodniu i jeśli chcielibyśmy jechać na jakieś zakupy nie spożywcze to nie mamy jak w te 6 pozostałych dni. U mnie niestety nie ma galeri ani jakiś większych sklepów, żebym mogła iść w każdy inny dzień tygodnia. Musimy jechać ok 1h np. Do Katowic. W tygodniu ja pracuje zależy od dnia czasami do 15 czasami do 16, zanim wrócę do domu, wykapac się, zjeść coś jest 17 zajadę do galerii na 18, a o 20 większość sklepów jest zamykana, więc mam dwie godziny i nie mogę sobie spokojnie pochodzić tylko muszę latać biegiem.

To co piszesz o tym, że ludzie się wymigują to już zła organizacja pracy. Od tego jest kierownik, żeby wcześniej ustalić grafik, żeby pracownik się do niego dostosował. Jeśli się nie chce dostosować, coś mu wypada to wypisuje się urlop, tak jak w każdej innej pracy.

darua
darua
1.5k3 lata temu

Pogoda jest straszna... Ogólnie cieszę się z deszczu bo przyroda tego potrzebuje, ale jeszcze godzinka max dwie i rzeczka na mojej wiosce zacznie zalewać ludzi...

Maja
Nieznany profil
8373 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
7:50 .... Sklep od 8:00 ktoś szarpał już za klamkę -.- uwielbiam takich ludzi 🤬

kpoperka • 3 lata temu
O Boże co za typy

Anuusiaczeek • 3 lata temu
I dalej szarpią 🤣

Ametystova • 3 lata temu
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają xD

alicja166 • 3 lata temu
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć. :(

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę :/

Nieznany profil • 3 lata temu
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście :) Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.

gulonica • 3 lata temu
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy. Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...

Nieznany profil • 3 lata temu
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło :(

Szeptucha • 3 lata temu
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...

Nieznany profil • 3 lata temu
Nie wiem czy były zmuszone czy nie :) Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić. Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu... Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada :) Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory. PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała ;)

frambuesa • 3 lata temu
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…

Szeptucha • 3 lata temu
I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała. I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze. Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan... W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów. Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat... Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...

Nieznany profil • 3 lata temu
Stawiam piwo :piwo: jako osoba, która pracowala w handlu stwierdzam, że niedziela to była udręka. 3/4 osób przychodzilo tylko po to żeby sobie pochodzić z rodzinami. Niedziela to był najgorszy dzien jeśli chodzi o wskaźniki ilości ludzi, na ilości paragonów. Często wielu osobom nie pasowało przychodzić wtedy do pracy, bo studia, bo trzeba się uczyć, bo wyjazdy. Zawsze trzeba bylo się jakoś dogadać, ale ktoś zawsze był poszkodowany. Oczywiście jesteśmy dorosłymi ludźmi i taka praca to nasz wybór, ale to w takim razie jako dorośli ludzie chyba umiemy zaplanwoac tak życie, żeby znaleźć godzinę czy dwie w przeciągu 6 dni, aby zrobić zakupy. ☺️

gulonica • 3 lata temu
Szczerze to nie, ja z moim N. nie jesteśmy w stanie wygospodarować sobie czasu w 6 dni, żeby jechać np. do galerii, czy na jakieś zakupy do Castoramy czy Ikei. Ok, zakupy spożywcze mogę sobie zrobić w piątek, ale muszę iść na nie sama. W sumie to niedziela jest jedynym dniem który mamy w całości wolny, bo N. pracuje 6 dni w tygodniu i jeśli chcielibyśmy jechać na jakieś zakupy nie spożywcze to nie mamy jak w te 6 pozostałych dni. U mnie niestety nie ma galeri ani jakiś większych sklepów, żebym mogła iść w każdy inny dzień tygodnia. Musimy jechać ok 1h np. Do Katowic. W tygodniu ja pracuje zależy od dnia czasami do 15 czasami do 16, zanim wrócę do domu, wykapac się, zjeść coś jest 17 zajadę do galerii na 18, a o 20 większość sklepów jest zamykana, więc mam dwie godziny i nie mogę sobie spokojnie pochodzić tylko muszę latać biegiem. To co piszesz o tym, że ludzie się wymigują to już zła organizacja pracy. Od tego jest kierownik, żeby wcześniej ustalić grafik, żeby pracownik się do niego dostosował. Jeśli się nie chce dostosować, coś mu wypada to wypisuje się urlop, tak jak w każdej innej pracy. :)

Jasne, wszystko zależy od punktu widzenia. ☺️ Ja rozumiem dwie strony. Z urlopem też nie jest tak łatwo jak ktoś ma umowę zlecenia, a poza tym jakby ktoś brał urlopy w niedzielę (co jest właściwie chyba nie możliwe, bo weekend inaczej się liczy do urlop, przynajmniej tak mi się wydaje bo jestem noga w tych kwestiach 😅, ale nigdy w weekend u nas w pracy nie liczył się jako urlop, bo przecież nawet jak się bierze dwutygodniowy urlop to się liczy od pon do pt, a weekendy są po prostu wolne) to byłoby to nie fair do innych. Może jak kiedyś będę miała inna pracę to będę inaczej na to patrzyła 😄

Nuanda
Nuanda
9423 lata temu

Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

basiek86
basiek86
5743 lata temu
Nuanda • 3 lata temu
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

Ojej, współczuję 😔 Jak to niektórzy potrafią bez skrupułów zniszczyć coś co nas cieszy... Tym bardziej w tych czasach, kiedy ta budowa domu tak drogo wychodzi. 🤦‍♀️

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
Nuanda • 3 lata temu
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

Jejku strasznie Wam współczuje! Wiem co to oznacza bo okradziono mnie trzy razy… Straszne uczucie i psychicznie wiem, że jest ciężko. To straszne że trzeba tak wszystkiego pilnować i że ktoś kradnie takie rzeczy 🥺 Trzymajcie się! 🧡

Nuanda
Nuanda
9423 lata temu
Nuanda • 3 lata temu
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

basiek86 • 3 lata temu
Ojej, współczuję 😔 Jak to niektórzy potrafią bez skrupułów zniszczyć coś co nas cieszy... Tym bardziej w tych czasach, kiedy ta budowa domu tak drogo wychodzi. 🤦‍♀️

Dziękuję za wsparcie, wszystkie oszczędności wrzucamy w dom, więc tymbardziej takie obrzydliwe zachowanie mnie frustruje. Wiem, że sprzed się nie odnajdzie, ale miałam po raz pierwszy kontakt z policją i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona reakcja i zaangażowaniem funkcjonariuszy.

Nuanda
Nuanda
9423 lata temu
Nuanda • 3 lata temu
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

frambuesa • 3 lata temu
Jejku strasznie Wam współczuje! Wiem co to oznacza bo okradziono mnie trzy razy… Straszne uczucie i psychicznie wiem, że jest ciężko. To straszne że trzeba tak wszystkiego pilnować i że ktoś kradnie takie rzeczy 🥺 Trzymajcie się! 🧡

Mnie ten jeden raz dobił, nie jestem sobie wstanie wyobrazić przechodzenia przez to trzy razy! Gratuluję siły i również współczuję.

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
Nuanda • 3 lata temu
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

frambuesa • 3 lata temu
Jejku strasznie Wam współczuje! Wiem co to oznacza bo okradziono mnie trzy razy… Straszne uczucie i psychicznie wiem, że jest ciężko. To straszne że trzeba tak wszystkiego pilnować i że ktoś kradnie takie rzeczy 🥺 Trzymajcie się! 🧡

Nuanda • 3 lata temu
Mnie ten jeden raz dobił, nie jestem sobie wstanie wyobrazić przechodzenia przez to trzy razy! Gratuluję siły i również współczuję.

U mnie to były drobnostki w porównaniu do Was! Ale jestem teraz bardzo ostrożna … a może załóżcie jakiś czujnik ruchu z alarmem, może jest coś takiego? Albo na jakimś forum budowlanym zapytajcie jak ludzie zabezpieczają takie rzeczy? Może jest coś co nie wymaga podłączenia do prądu i jest na baterie.

Nuanda
Nuanda
9423 lata temu
Nuanda • 3 lata temu
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

frambuesa • 3 lata temu
Jejku strasznie Wam współczuje! Wiem co to oznacza bo okradziono mnie trzy razy… Straszne uczucie i psychicznie wiem, że jest ciężko. To straszne że trzeba tak wszystkiego pilnować i że ktoś kradnie takie rzeczy 🥺 Trzymajcie się! 🧡

Nuanda • 3 lata temu
Mnie ten jeden raz dobił, nie jestem sobie wstanie wyobrazić przechodzenia przez to trzy razy! Gratuluję siły i również współczuję.

frambuesa • 3 lata temu
U mnie to były drobnostki w porównaniu do Was! Ale jestem teraz bardzo ostrożna … a może załóżcie jakiś czujnik ruchu z alarmem, może jest coś takiego? Albo na jakimś forum budowlanym zapytajcie jak ludzie zabezpieczają takie rzeczy? Może jest coś co nie wymaga podłączenia do prądu i jest na baterie.

Właśnie kamera i fotopulapka były na baterie, więc równie dobrze włamywacz może je zniszczyć lub zabrać. Czekamy na prąd, aby móc zainstalować porządny system alarmujący z opcją podglądu na naszych smartfonach. Niestety Tauron działa jak działa i już u nas są pół roku po terminie...

izvsza
izvsza
3.29k3 lata temu

Chyba będę chora... Tak się dzisiaj źle czuje, że masakra. Glowa boli, gardło boli...

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
Jestem właśnie na plaży nad rzeką i boże siedzi koło rodzinka,że aż mnie szlak trafia. Palą fajki jeden za drugim,piją piwsko,beczą jak stado świń. A koło nich dzieci na to patrzą. Jezus ja rozumiem że jakieś rozluźnienie ale bez przesady.

Jasia • 3 lata temu
Na to jest paragraf - można dzwonić po policję. Kiedy dzieci są pod twoją opieką musisz być trzeźwy (choć jedna dorosła osoba) bo SPRAWUJESZ OPIEKĘ nad małoletnim, nawet na własnym ogródku, nawet we własnym domu...

Niestety była osoba do opieki,nawet w ciąży chyba

basiek86
basiek86
5743 lata temu
Nuanda • 3 lata temu
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.

basiek86 • 3 lata temu
Ojej, współczuję 😔 Jak to niektórzy potrafią bez skrupułów zniszczyć coś co nas cieszy... Tym bardziej w tych czasach, kiedy ta budowa domu tak drogo wychodzi. 🤦‍♀️

Nuanda • 3 lata temu
Dziękuję za wsparcie, wszystkie oszczędności wrzucamy w dom, więc tymbardziej takie obrzydliwe zachowanie mnie frustruje. Wiem, że sprzed się nie odnajdzie, ale miałam po raz pierwszy kontakt z policją i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona reakcja i zaangażowaniem funkcjonariuszy.

To tyle dobrze, że chociaż funkcjonariusze prawidłowo zareagowali, bo to też różnie bywa...

basiek86
basiek86
5743 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Chyba będę chora... Tak się dzisiaj źle czuje, że masakra. Glowa boli, gardło boli...

Zdrówka życzę

izvsza
izvsza
3.29k3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Chyba będę chora... Tak się dzisiaj źle czuje, że masakra. Glowa boli, gardło boli...

basiek86 • 3 lata temu
Zdrówka życzę :*

Dziękuję Kochana, przyda się

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu
Adaaa84 • 3 lata temu
6 nocka za mną. Przez to jestem taka zmęczona i niewyspana 😔 cały weekend z życia wyjęty..

Oj pamiętam jak to było. A najgorsze że człowiek musi iść,bo inaczej wywalą go z roboty😭😭

darua
darua
1.5k3 lata temu
Adaaa84 • 3 lata temu
6 nocka za mną. Przez to jestem taka zmęczona i niewyspana 😔 cały weekend z życia wyjęty..

kpoperka • 3 lata temu
Oj pamiętam jak to było. A najgorsze że człowiek musi iść,bo inaczej wywalą go z roboty😭😭

Współczuję

domkapodomka
domkapodomka
6.78k3 lata temu
Adaaa84 • 3 lata temu
6 nocka za mną. Przez to jestem taka zmęczona i niewyspana 😔 cały weekend z życia wyjęty..

Wow, wow, wow. Podziwiam, bo wiem jak to wyniszcza i rozbija.

NowWhat
NowWhat
7.88k3 lata temu

7 sierpnia zrobiłam zamówienie ze sklepu internetowego Etam. Podzielili mi je na dwie paczki, w pierwszej była jedna rzecz, w drugiej pozostałe sześć. Pierwszą paczkę dostałam w ciągu kilku dni. Drugiej jeszcze nie wysłali... Zastanawiam się, ile jeszcze czekać

1 1859 1860 1861 2897
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.