Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1858 / 2897
Kuźwa tak mi wyszarpali drzwi, że miałam problem z ich otwarciem -.-
A jak, celowo zaczęłam się kręcić po sklepie. W radiu zaczęli nawijać to dopiero podeszłam ja się poszarpać
Nie mogę pozbyć się kaszlu od 2 tygodni. Od wtorku biorę antybiotyk, tak ciężko mi się oddycha i żyje w ciągu ostatnich dni.
Tak, to wydarzyło się na stacji kolejowej Jacków. Sam pociąg był relacji Gdynia-Zakopane, ja jechałam z Łodzi do Krakowa.
kiedyś pracowałam w aptece, apteka zamknięta, trwa liczenie utargu, a ludzie się dobijają
Moim "ulubionym" momentem w ciągu dnia, jest koniec dnia, godzina 17. Mamy kończyć pracę, a klient wchodzi na pewniaka o godzinie 17.05, siada przy biurku i niestety trzeba go obsłużyć.
Niech ten upal sie konczy. Jak na poczatku ciazy kiedy było cieplej to cukier mi spadal ponizej 70 a teraz przy tych upalach szaleje nawet do 160..
Mam dość 😥
Ja zauważyłam, że zawsze najwięcej do załatwienia klienci mają w piątek po południu gdy ja już jestem wypompowana całym tygodniem i ledwie myślę
Dokładnie… jak pracowałam w obsłudze klienta to najwiecej ludzi przychodziło do mnie w niedzielę o 20:30 gdzie byliśmy otwarci do 20, ale przez te tłumy zawsze przeciągało się do 21:30 nienawidziłam tego
Moja mama tak ostatnio się męczyła z kaszlem 3 tygodnie. Brała 10 dni antybiotyk, nie przeszło, to dostała kolejny, inny. Po tym drugim inny lekarz stwierdził, ze to jednak kaszel alergiczny i dopiero kiedy wziela leki na alergie to przeszło 🙈 nie mówię że to jest to samo, ale warto się przyjrzeć. W każdym razie życzę dużo zdrówka
Też najwięcej spraw załatwiam w piątek popołudniu, bo wtedy na spokojnie mam czas - nie wstaję kolejnego dnia o 5 rano do pracy jak co dzień i mogę sobie pozwolić na późniejsze powroty do domu i bieganinę po mieście Myślę, że w swoich przemyśleniach jesteś trochę niesprawiedliwa, bo każdy ma prawo być wypompowany całym tygodniem i każdy ma prawo skorzystać z usług sklepu/banku itd. w godzinach jego otwarcia - niezależnie czy to jest poniedziałek rano czy piątek popołudniu.
Popieram. U mnie jest podobnie, bardzo często to właśnie w piątek mogę sobie pozwolić na załatwienie niektórych spraw. Mając świadomość tego, że moja sobota jest wolna to bardzo często w piątek wracam do domu później, bo wiem że nie muszę przygotować się na następny dzień do pracy, bardzo często to właśnie w piątek robię większe zakupy.
Ja nadal bardzo ubolewam nad brakiem niedziel handlowych, dla mnie to było zbawienie...
Czekam na deszcz kiedy zacznie padać.. sprawdzam pogodę ale ona się zmienia z godziny na godzinę.
Kochana, to tylko moje spostrzeżenie, nikogo nie oceniam, ja sama w piątek pracuję do 16 a po pracy lecę na zakupy czy do banku jak trzeba, co więcej uważam to za coś normalnego bo skoro jakiś punkt jest otwarty to po to żeby z niego korzystać 😇 ale nie widzę w tym nic złego, że jestem zmęczona w piątek pod koniec pracy i te same czynności sprawiają mi więcej trudności niż na początku tygodnia
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło
Ja za to czekałam na burze, jakieś atrakcje, błyskotrzaski i te sprawy, ale ominęło nas i nic nie ma 🤷.
Deszcz też by się przydał bo trochę by się może ochłodziło, a tak taka duchota, że człowiek nie ma jak oddechu złapać..
U Nas mialo padać w nocy, dzis w dzien i jedynie jest pochmurno i parno jak diabeł 🙄
Sama czekam na deszcz ochłodzenie Duszno jest tak że nie idzie normalnie iść na dłuższy spacer