
Twój pierwszy pocałunek?
Mówią, że pierwszego pocałunku nigdy się nie zapomina. Pamiętacie swój pierwszy pocałunek w życiu? W jakich okolicznościach i kiedy on był?
pamiętam i nigdy nie chcę zapomnieć, był wspaniały i cieszę się że to było z moim aktualnym chłopakiem a nie byle kimś
Było to podczas spaceru. Usiedliśmy się na ławce, rozmawialiśmy i nagle pocałował. Nie był to najprzyjemniejszy pocałunek, bo palił papierosy więc może niektóre z Was wiedzą jak to jest
Czasem sobie myślę, że wolałabym go nie pamiętać pierwszy chłopak na poważnie, spotykaliśmy się chyba miesiąc, miałam jakieś 15 lat. Odprowadził mnie pod mój blok po naszym spotkaniu no i pocałował. Masę stresu, że nie potrafię, że rodzice zobaczą. Wielkie zauroczenie, które minęło równie szybko jak przyszło i przerodziło się niechęć i awersję
Dużo bardziej wolę wspominać i wracać do pierwszego pocałunku z obecnym narzeczonym
Swój pierwszy poważny pocałunek miałam z chłopakiem, którego poznałam w internecie - wtedy chyba jeszcze na fotka.pl . Miałam 16 lat, on był rok starszy ode mnie.
To było nasze trzecie albo czwarte spotkanie, i nie zanosiło się na to, aby nasza relacja miała przejść na bardziej romantyczny tor, bo tylko spacerowaliśmy i rozmawialiśmy. Na koniec spotkania odprowadziłam go na przystanek, bo on do mnie dojeżdżał spory kawałek drogi. Gdy tramwaj już podjeżdżał, on nagle podszedł do mnie, objął, i z zaskoczenia obdarzył dosyć namiętnym pocałunkiem. A potem od razu wsiadł do tramwaju Ale jeszcze wchodząc po stopniach, odwrócił się i uśmiechnął się do mnie oraz puścił mi oczko Myślałam, że zemdleję ze szczęścia, bardzo dobrze to wspominam
Niestety nasze drogi się rozeszły, bo kilka dni po tym spotkaniu pojechałam na obóz, i tam poznałam chłopaka, z którym potem byłam ponad 7 lat.
... a może mogło być z tego coś fajnego
Pamietam to było z moim pierwszym chłopakiem bardzo SiE bałam wtedy i wyszlo tak ze tylko on mnie pocałowała ja mialam zamknięte usta
Mój pierwszy pocalunek byl straszny. Wolalabym nie pamietac. To mialo miejscena cmentarzu
hmmm to trochę mroźne wspomnienie z moim pierwszym chłopakiem, z którym był tylko pocałunek mimo 4 mies związku, a mama i tak potrafiła wyzwać mnie od dzi*ek... no cóż
pocałunek odbył się na naszym pierwszym spotkaniu, gdzieś w lesie - nawet nie wiedziałam gdzie jestem 😱
próbował mnie pocałować dobre kilka minut - ostatecznie w końcu pozwoliłam mu na to, bo staliśmy na mrozie, a ja byłam cała na buzi obśliniona, przez jego próby pocałunku
do dziś mam obrzydzenie do tego wspomnienia
Mój pierwszy pocałunek miał miejsce, gdy miałam 18 lat. Z chłopakiem poznałam się przez internet. Jeździliśmy do siebie i bardzo się polubiliśmy. Stwierdziliśmy, że bardzo do siebie pasujemy i zostaliśmy parą. Niestety stało się to przez internet i z pocałunkiem musieliśmy poczekać. Gdy się spotkaliśmy już oficjalnie będąc parą chłopak bał się, że mi się nie podoba i że coś popsuje. Było widać że bardzo mu zależy. Po spędzeniu miło czasu, pod wieczor oglądaliśmy film. Stwierdziłam, że teraz jest dobru moment. Przez cały czas czekałam aż mnie pocałuje. Film się dłużył, nie mogłam się na nim skupić. Sama zaczęłam się martwić czy wszystko między nami ok. W ostateczności nie mogłam wytrzymać i ja go pocałowałam. Teraz się śmiejemy z tej naszej nieśmiałości jaka miała miejsce na początku, całość miło wspominamy. Jesteśmy ciągle razem.
Czuję się jakbym była jedyną, której pierwszy pocałunek był.. dość dziwny Miałam 15 lat, on 20. To był mój pierwszy rok w internacie, a tak naprawdę kilka pierwszych miesięcy. Poznaliśmy się, kiedy były takie "obchody" po pokojach, by poznać nowe osoby - w tym mnie. Miałam wrażenie, że patrzył się we mnie jak w obrazek . Pytał mnie o imię w ciągu jednego dnia z trzy razy, za każdym razem nazywał mnie Kasią, a najlepsze jest to, że skojarzyłam mu się z jakąś Kasią z M jak miłość, czy tam klanu hahahh. Później zaczął przychodzić częściej, niektórym może wydawać się to trochę szokujące, ale zasypiałam z nim i nie było nic w tym erotycznego, po prostu tak jakby mnie obejmował i potrafiłam zasnąć w jego ramionach. W późniejszym czasie widziałam, że chce mnie pocałować, ale się wycofywałam. Aż w końcu to nadeszło i zdażyło się tak szybko, pocałowaliśmy się w świetle niebieskich lampek i ciemnym pokoju. Lubię to wspominać, tęsknię za tym.
Ja mój pierwszy pocałunek dokładnie pamiętam, mimo że bylo to wieki temu Miałam może 15-16 lat, kiedy koleżanka ubłagała mnie, żebym poszła z nią na domówkę do kumpla (pierwsza moja impreza w życiu, musiałam błagać rodziców o pozwolenie ). Rodzice pozwolili zostać do 10. Poszłyśmy we dwie, dołączyłyśmy do większego grona ludzisk. Na imprezie był chłopak , który bardzo mi się podobał , ale był mega nieśmiały, za to jego najlepszy kumpel mega gaduła. Z tym jego kumplem gadałam już wcześniej , ale z M. nigdy . Jego kumpel mówi do mnie: wiesz, że podobasz się bardzo M. ? Chciałabyś z nim chodzić? Ja uchachana od ucha do ucha i oczywiście : tak Po tym M. się ośmielił i poprosił mnie do tańca-przytulańca. Spędziliśmy cały wieczór przytuleni , tańcząc do starych rockowych ballad (które wtedy były na topie), ale o 10 musiałam już iść zgarnęłam kumpelkę i wyszłyśmy. Przeszłyśmy kilka metrów , a te dwa wariaty za nami biegną (kumpela kręciła z kumplem gadułą) , zima była, śniegu dużo , a oni i w samych skarpetkach po śniegu zasuwali... pożegnać się chcieli . I tak, wtedy był ten moment , kiedy pierwszy raz się całowałam , M. mnie wziął z zaskoczenia , po prostu stanął przede mną i mnie pocałował . Sceneria była boska, dużo śniegu, wieczór, oświetleni światłem pobliskiej latarnii
Niestety nic potem z tego nie wynikło , on był nieśmiały, a poza tym ja pochodziłam z tzw dobrego domu a on był skinheadem i miał problemy w szkole itp. Spotkałam go ponownie po kilku latach, zamieniliśmy kilka słów Wspominam go i ten wieczór z rozrzewnieniem
Miałam 14 lat, spędziłam z tym człowiekiem prawie 5 lat, wolę tego nie pamiętać
O jejku, az i mnie wzięło na wspomnienia. Chłopak do tej pory całkiem przystojny, ale juz od długiego czasu nie mam z nim kontaktu. W końcu byliśmy jeszcze dziećmi i duzo sie zmieniło, ale na pewno byśmy sie przywitali z uśmiechem na twarzy. Było to w wieku bodajże 14 lat i z tego co pamietam nie było to zbyt przyjemne - dla obojga z nas był to pierwszy pocałunek i kompletnie nie wiedzieliśmy jak sie do tego zabrać. A byliśmy juz jakis czas para, zanim w ogóle sie za to zabraliśmy. Hahah ale byliśmy wtedy jeszcze dziećmi i potem każde poszło w swoją stronę.
Ło jejku - niecałe 2 lata temu z moim obecnym chłopakiem, pod blokiem, po pierwszej randce... Pamiętam dużo śliny