HelloSkin
Jumiso, First Skin Sheet Mask, Maska do twarzy w płachcie, Rozjaśniająca
5 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 23.04.2020 przez GlitterBoomb
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o HelloSkin - Jumiso, First Skin Sheet Mask, Maska do twarzy w płachcie, Rozjaśniająca
Helloskin Jumico First Skin - rozjaśniająca maska w płachcie.
Kupiłam ją na wyprzedaży za 0.99 zł.
Maska zawiera witaminy A i E oraz naturalne składniki. Nakładamy ją na oczyszczoną wcześniej skórę. Jest bardzo rozciągliwa, więc niektóre otwory znacznie się w niej powiększyły przy rozkładaniu. Na buzi się trzyma dobrze. Po ściągnięciu twarz obmyłam letnią wodą ponieważ była bardzo lepka.
Efekt? Lekkie nawilżenie bez jakiś specjalnych efektów rozświetlenia.
🧖🏽♀️ maseczka na płachcie rozjaśniająca 🧖🏽♀️
Kolejna maseczka którą miałam okazję testować marki helloSkin Juniso. Wielkim plusem jest to, że nadeszło zawsze są mocno nasączone olejkami. Grafika na opakowaniu jest bardzo minimalistyczna. Dziewczyna znajdująca się na kanapie bardzo dziś przemawia do mnie, bo mam taki sam vibe.
Maseczka po wyjęciu aż ciskanie, początkowo miałam problem z rozłożeniem jej. Ale dałam radę. Maseczkę trzyma się na twarzy od 10-15 minut. Zapach nie miała jakiś szczególnie mocny, powiedziałbym, że był neutralny.
Po zdjęciu jej pozostałości wklepałam w twarz. Zauważyłam, że stała się ona rozjaśniona oraz delikatnie odświeżona.
Na pewno jeszcze wrócę nie raz po ten produkt.
Rozjaśniająca maska w płachcie Jumiso. Jest ona odpowiednia dla osób o ziemistej, matowej i zmęczonej cerze. Esencja zawiera ekstrakt z czerwonych owoców, który pozytywnie wpływa na ujednolicenie kolorytu skóry, oraz niacynamid i ceramidy, które wzmacniają, rewitalizują i wzmacniają. Maska jest wykonana w 100% z cupra (najdelikatniejszej przędzy bawełny). Tkanina faktycznie jest bardzo delikatna i dość cienka. Jest też bardzo mocno nasączona esencją przez co trudno się ją rozkłada. Dobrze się trzyma i dobrze dopasowuje. Po zdjęciu maseczki skóra była nawilżona, lekko napięta a zaczerwienienia były zniwelowane. Po wklepaniu resztek esencji skóra nadal była lekko lepka i rozświetlona.
Zobacz post
Hello-skin, Jumiso, Rozjaśniająca maska w płachcie
Kolejna maseczkowa perełka, którą dostałam od Kochanej @madziek1. Maseczki koreańskie chyba najlepiej się u mnie sprawdzają. Ładne opakowanie z animowaną postacią na kanapie, ten piesek obok kanapy jest uroczy. W środku cienka płachta, zaskoczyła mnie zdecydowanie, bo mimo że jest cienka to jest mocna i ma taką konsystencję lekko żelową. Pięknie dopasowała się do twarzy, że praktycznie nie było jej widać. Cudowne ukojenie i mocne nawilżenie poczułam od razu. Zapach bardzo delikatny, ale przyjemny. Serum było bardzo dużo w opakowaniu, wysmarowałam też całą szyję, dekolt i ręce. Maseczkę trzymałam ponad 20 minut, aż praktycznie płachta była już sucha. Po ściągnięciu maseczki moja twarz była promienna, rozjaśniona, wygładzona i lekko nawilżona. Dla mnie rewelacja
Helloskin, Jumiso First Skin Brightening - Rozjaśniająca maseczka w płacie.
___________________________
Tą koreańską maseczkę kupiłam jakiś czas temu w Rossmannie. Od dawna mnie ciekawiły, po podoba mi się grafika tych masek. Przeznaczona jest do skóry matowej, ziemistej i zmęczonej. W jej składzie znajdziemy witaminy A i E. Ma niesamowicie cieniutki, dobrze dolegający płat. W opakowaniu zostało jeszcze dużo esencji, więc zanurzyłam w niej wacik kosmetyczny i wtarłam w ciało. Maseczka miała bardzo przyjemny, perfumowany zapach. Po zdjęciu skóra była rozjaśniona, miękka i wyglądała promiennie. Zmyłam lepką warstwę, bo nie do końca się wchłonęła, a trochę mi to przeszkadzało. Bardzo fajna była i chętnie wypróbuję inne wersje.
Maseczki, które kupiłam ostatnio i w najbliższym czasie mam zamiar przetestować. Jak tylko spotykam gdzieś maseczkę, której jeszcze nie miałam to od razu mam ochotę kupić i choć czasem udaje mi się opanować to jednak nie zawsze. Zaczęłam jednak systematycznie zużywać maski, więc na szczęście moje zapasy bywają też uszczuplone. W Lidlu zakupiłam taką słodką nowość jak maseczkę marki Candy O' Lady w wersji Mellow Cotton Candy Mask o właściwościach nawilżających. Jest to maseczka w płacie i kosztowała 4,99 zł. Kolejna to Bąbelkująca maska Mohito Despacito od Bielendy o działąniu rozświetlającym kupiona na promocji już chwilę temu. Urocza panda to Tencel Facial Mask marki Nox Bellcow Cosmetics z ekstraktem z wina, którą jakiś czas temu kupiłam jak dobrze pamiętam w Auchan. Maseczka z uroczą świnką to maska ujędrniająca z kolagenem marki Esfolio i w cenie regularnej w Rossmannie kosztuje 3,99 zł, a mi udało się wyhaczyć ją na promocji. I ostatnia już maska to jedna z moich ulubionych ostatnio, czyli marka Helloskin i maseczka rozjaśniająca za 12,99 zł również z Rossmanna. Niemal każda z nich ma inne działanie, więc jestem ich niesamowicie ciekawa zwłaszcza, że wszystkie są dla mnie nowością. Uwielbiam takie testowania, a maseczki w płachcie pozwalają mi na codzienną chwilę relaksu nawet podczas wykonywania domowych obowiązków.
Zobacz post
Maska w plachcie Helloskin Jumiso zamknięta w ładnym opakowaniu z urocza grafiką jak każda maska Jumiso 😊. Juz jakiś czas chodziło za mną by je wypróbować ale czekałam az trafie na jakąś promocje i udało się upolować je teraz w Lidlu. Ta wersja jest rozjaśniająca i rewitalizująca. Przeznaczona do cery ziemistej matowej i zmeczonej- czylu mojej 😀. Zawiera witaminy A i E i wykonana jest w 100% z najdelikatniejszej bawełny. Potwierdzam rzeczywiście płacha była cienka ale bardzo mięciutka i przyjemna. Dobrze a nawet bardzo dobrze nasączona esencją której bylo jeszcze pełno w opakowaniu. Miama delikatny i bardzi przyjemny zapach . Bardzo dobrze przylegała do twarzy i dawała lekkie uczucie chłodzenia twarzy. Po zdjęciu maski niestety miałam bardzo lepką twarz czego nie lubię ale tak mam po większości masek w plachcie wiec przetarłam twarz tonikiem i było ok. Twarz była ładnie nawilżona i rozświetlona . Całkiem niezła maseczka i chętnie do niej wrócę.
Zobacz postPodobne produkty






