Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Garnier - Fructis, Hair Food, Maska do włosów, Papaya
Ostatnio kupiłam w @rossmannpl maskę do włosów od @garnierpolska . Wybrałam wersję o zapachu papai(pachnie cudownie ❤️) do włosów zniszczonych. Kosztowała ona 20 zł po promocji (cena bez promocji około 25 zł). Maska ta ma 3 sposoby użycia(jako odżywka, jako maska oraz jako pielęgnacja bez spłukiwania). Ja najczęściej nakładam maskę na mokre włosy i czekam kilka minut, po czym dokładnie ją spłukuję. Produkt ten dobrze nawilża, odżywia, wygładza włosy. Ułatwia on też ich rozczesywanie. Po spłukaniu na włosach czuć delikatny zapach papai, lecz niestety po wysuszeniu włosów on znika. Moim zdaniem mogłaby być ona tańsza, chociaż w biedronce ostatnio można ją było upolować za jedyne 16 zł. Podsumowując maska jest dobrym produktem lecz kupię ją jedynie na promocji.
➕ Odżywia, wygładza, nawilża włosy
➕ Ułatwia rozczesywanie
➕ Pachnie cudownie
➕ Ma 3 sposoby użycia
➕ 98% składników jest pochodzenia naturalnego
➖ Cena
➖ Zapach maski nie pozostaje na włosach
Maska do włosów Garnier fructis papaja hair food, o której wiele dobrego słyszałam i bardzo się cieszyłam, gdy ją dorwałam w rossmannie za 14,99 zł bo stała cena to ponad 20 ziko. Maska ma duże, plastikowe opakowanie z wieczkiem o pojemności 390 ml. Jest przeznaczona do włosów zniszczonych i zawiera aż 98% naturalnych składników nie zawierając przy tym silikonów i parabenów. Można ją stosować na 3 sposoby: jak maskę, odżywkę i pielęgnację bez spłukiwania. Ja preferuję pierwszą opcję. Produkt jest gęsty, treściwy o białej konsystencji i niesamowitym zapachu! Mój chłopak zwrócił uwagę, że włosy pachną papają jeszcze na drugi dzień, co prawie nigdy mi się nie zdarza aby zapach jakiegokolwiek produktu pozostawał na moich włosach. Włosy po niej są miękkie, sypkie, błyszczące i super się rozczesują. Jestem zadowolona z tego zakupu.
Zobacz post
Maska Hair Food od Garnier, ponownie trafiła w moje ręce. Udało mi się ją kupić na promocji w Rossmanie za jedyne 15 zł. Do tej pory stosowałam głównie wariant bananowy. Tym razem skusiłam się na Papaje- maskę do włosów zniszczonych.
Bardzo podoba mi się opakowanie, okrąge z odkręcanym wieczkiem. Grafika nawiązuje do zawartości i przykuwa wzrok.
Maska ma rewelacyjną konsystencję, jest kremowa, dość zbita i nie spływa z włosów. Największym plusem jest zapach, naprawdę świeży, bardzo intensywny intensywny i naturalny.
Sobota to dzień, w którym zawsze wstaje wcześnie, aby mieć chwilę czasu dla siebie.
Dzisiaj znów miałam beauty poranek, w którym wykorzystałam produkty widoczne na zdjęciu.
Ostatnio również zaczęłam przygodę z olejowaniem włosów. Nie jest to łatwe przy mojej długości i gęstości, ale efekty są tego warte. Nie sądzę, że robię to poprawnie, ale muszę testować metodą prób i błędów. 🤗 Jako podkładu pod olej, użyłam toniku ogórkowego od Ziaja. Uniwersalny kosmetyk, używam go też codziennie po myciu twarzy. Jako olej - opisywany już przeze mnie produkt - Nacomi mieszanka oleju kokosowego, bawełnianego i arganowego. Jako emulgator (nie miałam innego ) maska od Garniera papaja. Włosy są miękkie i puszyste jak nigdy!!!
Do ciała użyłam peelingu solno błotnego, a na twarz maskę Korean energy, w.w tonik ogórkowy i serum taurynowe.
Po takim poranku, czuje się pięknie przez cały dzień.
A Wy drogie Clouders? Też wybieracie sobie beauty dzień?
Maska do włosów od garniera papaya hair food - regenerująca maska do włosów. Kupiłam ją już kilka miesięcy temu na promocji i2+2 na kosmetyki do włosów. Praktycznie od razu zaczęłam używać i w sierpniu dobiłam do kompletnego denka . Miałam ja u siebie jakieś 3-4 miesiące i stosowałam raz w tygodniu. Opakowanie jest ogromne bo ma prawie 400 ml co jest dużą ilością jak na maskę do włosów. Skusiłam się na nią ze względu na pozytywne opinie w internecie. Po czasie zaopatrzyłam się też w wersję z aloesem i makadamią. Aloes właśnie otworzyłam a makadamia czeka na swoją kolej. Od razu po otwarciu opakowania wita nas piękny i owocowy zapach papai. Na prawdę jest intensywny a co lepsze utrzymuje się na włosach. Maska ma konsystencję budyniu i nie spada z włosów. Produkt nawilża i ułatwia rozczesywanie. Jestem z niego zadowolona. Być może działałby jeszcze lepiej gdybym podcięła moje zniszczone końce, ale to dopiero zrobię na dniach . Polecam. Mam nadzieję, że pozostałe wersje dobrze się sprawdzą.
Zobacz post
Maska regenerująca do włosów zniszczonych Garnier Papaya Hair Food. Kupiłam ją w Biedronce za ok. 15zł. Stosowałam ją zarówno do OMO raz w tygodniu, jak i zamiast odżywki przy codziennym myciu włosów. Produkt ten ma bardzo dobry skład (rozpiska składników na opakowaniu - za to duży plus!) i przyjemny, owocowy zapach. Maska sprawdziła się u mnie naprawdę dobrze - włosy po użyciu były miękkie w dotyku, lśniące, nie były obciążone i nie plątały się. Zdarzało się, że czasami puszyły się po zastosowaniu maski, być może nakładałam wtedy zbyt dużą ilość produktu. Moim zdaniem to dobra maska, którą na promocji można upolować w niskiej cenie. Warto wypróbować. Jeśli chodzi o pozostałe warianty, to kusi mnie jedynie aloes. Dajcie znać, czy miałyście okazję używać produktów z tej serii.
Zobacz post
Ostatnio bardzo popularny produkt do włosów czyli maska Garnier fructis hair food. Ja wybrałam dla siebie tą z papaya ze względu na jej właściwości. Co mogę o niej powiedzieć? Przepięknie pachnie, nie obciąża włosów, przyjemna konsystencja, ale... No właśnie ale, nie zauważyłam poprawy kondycji moich włosów i jest średnio wydajna jednak przy moich włosach ciężko oczekiwać cudów.
Zobacz post
Moja ulubiona maska do włosów. Garnier-regenerującą maska do włosów zniszczonych z papają. 98% skład naruralny. Szybko wzmacnia włosy zniszczone. Stosuje ja różnie zależy od nastroju moich włosów. Czasami na mokre pozostawiam na chwilę i później spłukuje. Również na suche włosy wcieram troszkę w ręce i daje na praktycznie na same końcówki włosów lub na włosy już lekko osuszone ręcznikiem daje od połowy włosów bez spłukiwania. Każdy ten sposób jest na moich włosów dobry, nie widzę żeby się w jakiś tam sposób przetłuszcza. Włosy zawsze zostają ujarzmione przez tą maskę. Na dodatek pięknie pachną papają. Maska bardzo wydajna. Jeśli macie przesuszonej włosy i nie możecie sobie z nimi poradzić to polecam wam tą maskę. Naprawdę jest rewelacyjna.
Zobacz post
Maska do włosów Garnier Hair Food wersja papaja kupiłam ją jakiś czas temu w Rossmannie. Byłam zadowolona z wersji bananowej i chciałam koniecznie wypróbować inną wersję. Ta maska tak samo jak poprzedniczka ma śliczny zapach. Dobrze się ją nakłada i można ją stosować także jako odżywkę do spłukiwania i bez spłukiwania. Przetestowałam ten produkt w trzech wersjach i mam wrażenie, ze test został oblany. Nie wiem dlaczego tutaj efekty są mniej spektakularne. Maska jest niby regenerująca ale ja tego nie dostrzegam. Mam wrażenie, że z włosami nie robi nic dobrego. Włosy po niej mam przyklapnięte, bardzo ciężko je rozczesać, robią się strąki. Włosy są obciążone i zamiast być miękkie i gładkie są napuszone. Po wysuszeniu włosów i bez efekt jest ten sam. Naprawdę jestem w szoku bo bananowa wersja działała na mnie lepiej. Niby skład super ale coś moim włosom tutaj się nie podoba.
Zobacz post
Dzisiaj odebrałam moje zamówienie z Rossmana i niestety zabrakło jednej rzeczy, którą chcialam wziąć przez to, że nie działał strona na początku promocji. Wzięłam sobie za to odżywkę do włosów Head & Shoulders która bardzo mnie zaciekawiła, bo wcześniej jej nie miałam. Do tego sprawdzona już maska z firmy Garnier. Uwielbiam jej zapach i to jak działa ona na moje włosy. Szczerze ją Wam polecam mimo dość wysokiej ceny. W tej promocji jednak opłaca się ją kupić. Do tego dobrałam sobie coś na usta, bo przez klimę mam je bardzo spierzchnięte, a neutrogenie bardzo ufam. I na sam koniec kończy mi się odżywka w sprayu, więc dobrałam taką. W gratisie dostałam chusteczkę i powiem Wam szczerze, że po raz pierwszy mi się to zdarzyło!
Zobacz post
Całkiem niedawno wrzucałam chmurkę, w której opisywałam bananową maskę z Garniera.
Sama sobie obiecałam, że gdy ją skończę, to dopiero wtedy kupię maskę z papają, ponieważ aktualnie mam milion milionów produktów do włosów.
Niestety mam słabą silną wolę jesli chodzi o kosmetyki. Tym bardziej jak pojawiła się okazja!
W regularnej cenie maska kosztuje około 25 zł, a mi udało się ją złowić za niewiele ponad 9zł.
Naczytałam się bardzo dużo pozytywnych opinii, słyszałam nawet, że jest lepsza niż bananowa.
Szybko okazało się, że ona nie jest dla mnie.
Jeśli używam jako maskę, to plącze mi włosy. Jak używam jako odżywkę to faktycznie zapach utrzymuje się długo, ale włosy nie są miękkie.
Dalej uważam, że jest to bardzo dobry produkt, z genialnym składem i zapachem, który jest wart swojej ceny. Jednakże mój faworyt to banan .
Wszystkie moje produkty do pielęgnacji włosów, dopiero jakiś czas temu wzięłam się dość porządnie za pielęgnację włosów i z efektów jestem coraz bardziej zadowolona. Używam jeszcze olejku jojoba na końcówki włosów, jednak zapomniałam o nim przy robieniu tego zdjęcia.
Odżywki do włosów:
Odżywka do włosów farbowanych lub z pasemkami Colorist Professional Performance Syoss - kupiłam ją od razu po zrobieniu refleksów i jestem z niej bardzo zadowolona, świetnie przedłużyła trwałość koloru i dobrze nawilża włosy, jest mocna, jednak nie obciąża włosów, stosuję ją najczęściej razem z szamponem Syoss Keratin, w tym zestawie jest super.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/686574-syoss-professional-performance-colorist-odzywka-do-wlosow-farbowanych-lub-z-pasemkami/
Odżywka do włosów Shea Butter & Sandalwood Oil Love Beauty & Planet - również bardzo dobra odżywka, świetnie sprawdza się z szamponem z tej serii, pozostawia na włosach bardzo ładny zapach masła shea, nie obciąża włosów.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zestawy-kosmetykow/701461-k/
Maski do włosów:
Maska do włosów Aloe Kallos - duża maska do włosów, która wystarczy mi pewnie na długi czas, działa ona bardzo dobrze na moje włosy, nie obciąża ich i ma ładny zapach, używam jej raz w tygodniu i jestem z niej bardzo zadowolona.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/704600-kallos-maska-do-wlosow-aloe/
Maska do włosów Papaya Hair Food Garnier Fructis - dorwałam ją w Biedronce za 15 złotych i nie mogłam przejść obok niej obojętnie, była dostępna jeszcze wersja bananowa, jednak ja wolę zapach papai, maska jest bardzo fajna, póki co użyłam jej tylko raz, jednak spodobała mi się, jest lekka i dobrze działa na włosy, w dodatku ma piękny zapach.
Odżywki w sprayu do włosów:
Ekspresowa odżywka do włosów w sprayu Million Gloss Gliss Kur Schwarzkopf - używam jej razem z szamponem i fajnie się sprawdza, stosuję ją po każdym umyciu włosów, dzięki czemu dużo łatwiej jest mi je rozczesać.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/694895-schwarzkopf-gliss-kur-million-gloss-odzywka-do-wlosow-w-sprayu-natychmiast-ulatwione-rozczesywanie-oraz-polysk/
Ekspresowa odżywka regeneracyjna Liquid Silk Gliss Kur Schwarzkopf - kolejna dobra odżywka, stosuję ją również po umyciu włosów, niestety już kończy się i możliwe, że w tym miesiącu jeszcze trafi do denka, ma ona łagodny zapach i jest bardzo fajna.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/656082-schwarzkopf-gliss-kur-liquid-silk-odzywka-do-wlosow-w-sprayu-regeneracyjna/
Moje wczorajsze zakupy z Rossmanna i Natury. Większe zakupy zrobiłam w Rossku bo w Naturze kupiłam tylko płyn do higieny intymnej Vianek. Wszystkie kosmetyki to praktycznie nowości dla mnie . Kupiłam peeling do skóry głowy Natura Siberica czytałam o nim dobre opinie i liczę, że zniweluje moje problemy z przetłuszczaniem się włosów i łupieżem.Płyn Facelle Sensitive do higieny intymnej kupiłam z myślą o myciu nim moich sztucznych rzęs. Miałam jednak kiedyś ten płyn ale w starej wersji. To naprawdę delikatny kosmetyk do wrażliwych okolic intymnych z powodzeniem można też myć nim włosy czy twarz. Do tego ma śliczny delikatny zapach i jest niesamowicie wydajny.Do koszyka wpadła też odżywka nawilżająca Petal Fresh, która akurat była na promocji . Ma świetny skład więc liczę , że moje włosy ją polubią.Na promocji była także maska do włosów Garnier Hair Food więc skusiłam się na wersję papaja. Mam już wariant bananowy i jestem zachwycona działaniem tej maski.Kupiłam również chusteczki do higieny intymnej Facelle, które mają dobry skład i przydadzą się w trudne dni. No i ostatni kosmetyk to naturalny dezodorant BeBio nie zawiera aluminium tylko ałun, który jest znacznie bezpieczniejszy. Wzięłam wersję z pieprzem afrykańskim gdyż ta wersja jest akurat na promocji.Myślałam, że będzie dziwnie pachniał albo piekł w pachy ale nic z tych rzeczy. Zapach jest delikatny a dla pach jest bardzo delikatny.
Niebawem chmurki z moimi upolowanymi nowościami .
Regenerująca maska do włosów zniszczonych Fructis Papaya Hair Food od Garniera to hit ostatnich miesięcy. Bardzo dużo postów było już zamieszczonych z tym produktem więc ja dołączam do grona wielbicielek😍😁 Otóż od bardzo dawna miałam ochotę przetestować tą maskę, kusiła mnie mnie naturalna formuła produktu, cena jak za tak duże opakowanie, np i pozytywne opinie. Po ostatnich przecenach w hebe kupiłam ją ostatecznie za 19,90 zł😊 Maska ma fantastyczny zapach, dobrze nakłada się na włosy, jednak producent podaję kilka sposobów jej aplikowania z czego dwa sugeruje że nie trzeba jej spłukiwać... Idąc za tą radą zrobiłam tak co nie do końca było dla mnie dobrym rozwiązaniem bo maska za bardzo obciążyła moje włosy i szybko w zasadzie zaraz po wysuszeniu wyglądały jak przetłuszczone😐 Umylam włosy ponownie nałożyłam maskę po czym splukałam i efekt był jak ta lala😁 idealnie miękkie, odżywione, pełne blasku włosy. Dodam że dzięki tej maseczkę łatwiej jest mi włosy ułożyć, a często mam z tym problem. Polecam z całego serca😍
Zobacz post
Kwietniowe denko jest co prawda dużo gorsze od marcowego, ponieważ zużyłam 17 produktów, ale mimo wszystko jestem zadowolona. Z kosmetykami bardzo się polubiłam, nie ma w nich żadnego bubla, który się nie sprawdził. Scrub do ciała Lagoon co prawda nie okazał się dobrym peelingiem, ale jako żel daje rade. Dobrze się pieni i oczyszcza ciało. Ci ważne, ma cudowny zapach, który unosi się jakiś czas w łazience. Hitem zaś okazała się maseczka Garnier Fructis Hair Food Papaya, genialnie nawilża i odżywia włosy. Ma też śliczny, owocowy zapach, który utrzymuje się jakiś czas na włosach.
Zobacz post
GARNIER PAPAYA HAIR FOOD- jest to produkt, który można używać na 3 sposoby: jako maskę, odżywkę lub serum na końcówki włosów. Od razu muszę zacząć od zapachu, który powala na kolana i za każdym razem kiedy odkręcę zakrętkę nie mogę przestać wąchać maseczki. Konsystencja jest dość gęsta ale to jak dla mnie na plus, ponieważ nie spływa z włosów. Ja stosuję ten produkt zamiennie jako odżywkę i maseczkę- zależy ile mam czasu. Włosy po umyciu są zdecydowanie miększe w dotyku. Zauważyłam, że bardziej się błyszczą oraz są bardziej sypkie. Jestem z tego produktu bardzo zadowolona i gdy go wykończę na pewno zaopatrzę się w inne wersje zapachowe.
Zobacz post
Garnier Fructis, Regenerująca Maska do włosów Papaya
Maskę widziałam już w wielu chmurkach na DC i byłam jej bardzo ciekawa. I akurat dostałam ją w paczuszce urodzinowej od Kochanej @madziek1 , więc byłam zachwycona, bo naprawdę bardzo chciałam ją przetestować. Maskę można stosować na 3 sposoby: jako odżywkę bez spłukiwania, jako odżywkę ze spłukiwaniem lub jako maskę. Ja wszystkie 3 sposoby przetestowałam i muszę przyznać , że najbardziej odpowiada mi jako maska . Jako odżywka bez spłukiwania za bardzo obciąża moje włosy, ale za to wtedy zapach jest najbardziej intensywny, przez dłuższy czas. Jako maska najbardziej działa na moje włosy, są miękkie, puszyste i wyglądają świeżo dłuższy czas . Najbardziej oczywiście urzekł mnie zapach, pachnie cudownie. Moje włosy bardzo polubiły się z tą maską i zdecydowanie będę do niej wracać Oczywiście byłam ciekawa czy dostanę te maski w UK, gdzie mieszkam i okazało się, że są w drogerii jeszcze 3 inne rodzaje: bananowa, aloesowo-kokosowa i kokos w połączeniu z makadamią
Od ok miesiąca dużo większą uwagę przykładami do pielęgnacji włosów. Mogę powiedzieć, że jest to teraz dużo bardziej świadoma pielęgnacja niż wcześniej.
Oczywiście używam szamponu, odżywki i maski, ale od jakiegoś czasu włączam do swojej pielęgnacji takie zabiegi jak olejowanie i laminowanie a także częściej stosuję wcierki. Dziś postanowiłam zalaminowac włosy. Skorzystałam z przepisu @pani.trycholog i tak zalałam 1 łyżkę żelatyny 3 łyżkami gorącej wody a następnie dodałam 1 łyżkę maski do włosów - w moim przypadku była to maska Papają od Garnier. Miksturę nałożyłam na świeżo umyte szamponem włosy i trzyma kam owinuete folią i ręcznikiem przez 30 minut.
Obawiałam się, że będę miała problem ze zmyciem tej żelatyny (kiedyś już próbowałam laminowania i niestety ciężko było się jej pozbyć, straciłam wtedy sporo włosów), ale na szczęście udało się bez problemów.
Włosy po zabiegu są błyszczące i śliskie. Bardzo mi się ten efekt podoba.
A czy Wy laminujecie włosy? Czego do tego używacie? Macie swoje sorawdzone sposoby?
Maska do włosów od Garnier Fructis z serii Hair Food o zapachu papai. Wcześniej używałam tej maski w wersji bananowej i sprawdziła mi się fenomenalnie więc tym razem postanowiłam sięgnąć po papaje. Maska ma cudowny słodki zapach papai i nie jest to sztuczny aromat, a ma się wręcz wrażenie, że wąchamy prawdziwą dojrzałą papaję. Jest to kosmetyk który możemy stosować na kilka sposobów, zarówno jako maskę, odżywkę do spłukiwania lub jeśli nałożymy małą ilość produktu może nam posłużyć również jako odzywka bez spłukiwania. Maska jest w 98% pochodzenia naturalnego co dla mnie jest ogromnym plusem. Włosy po użyciu tej maski są idealnie gładkie, miękkie, super się rozczesują i są nawilżone.
Zobacz post
Garnier, Fructis Papaya Hair Food - Regenerująca maska do włosów zniszczonych.
Maseczka o cudownym zapachu 😍
Używam jej jako maskę i odżywkę jak nie mam czasu na maske. Bardzo łatwo wydostać ja z pudelka i fajnie rozprowadza się po wlosach. Włosy po niej są miękkie, lśniace, wygładzone i lepiej sie rozczesuja. Po użyciu włosy pachną przepieknie cały dzień.
Po tej mam zamiar kupić bananową z tej serii.
Ostatnio wybrałam się do Rossmanna i przy okazji skorzystałam z promocji 2+2 na produkty do pielęgnacji włosów. Nie miałam w planach kupić jakichś konkretnych produktów, ale taka promocja to idealny moment na przetestowanie czegoś nowego lub kupienie swoich dawnych ulubieńców. Zdecydowałam się na maskę Garnier Fructis Hair Food w wersji Papaya, szampon do włosów Nature Box do włosów zniszczonych i suchych oraz mgiełkę Glisskur Total repair. Maskę miałam kiedyś w wersji bananowej i bardzo ją lubiłam dlatego tym razem postanowiłam wypróbować również wersję z papaya. Mgiełka to mój wieloletni ulubieniec który świetnie wpływa na moje włosy które bardzo lubią się plątać. Jeżeli natomiast chodzi o szampon to był to dla mnie zupełnie przypadkowy wybór. Słyszałam o tej linii produktów już wiele dobrego dlatego postanowiłam również coś przetestować. Czwartą rzeczy wybrał sobie mój chłopak do swoich włosów, a niech też coś ma z życia.
Z zakupów jestem bardzo zadowolona i już zaczynam testowanie.
Podobne produkty


















