Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Garnier - Fructis, Hair Food, Maska do włosów, Papaya
Garnier Fructis Hair Food - Regenerująca maska do włosów, Papaya.
Maska mieści się w plastikowym opakowaniu o pojemności 390ml z minimalistyczną szatą graficzną w odcieniach pomarańczy.
Konsystencja maski jest średnia. Dla mnie nie za gęsta, ale też nie spływała mi z włosów więc jak najbardziej polubiłam się z nią.
Miała delikatny pomarańczowy odcień i piękny owocowy zapach, który utrzymywał się u mnie na włosach sporo czasu po myciu.
Maska fajnie działa na moje włosy.
Dociążała je, fajnie się rozczesywały, były mięciutkie i błyszczące.
Nie był to co prawda jakiś super spektakularny efekt, ale zadowalający na tyle, że jeszcze u mnie się pojawi. ❤️
𝑮𝒂𝒓𝒏𝒊𝒆𝒓 𝑭𝒓𝒖𝒄𝒕𝒊𝒔 𝑷𝒂𝒑𝒂𝒚𝒂 𝑯𝒂𝒊𝒓 𝑭𝒐𝒐𝒅 🧡
W końcu udało mi się znaleźć mojego ulubionego hair food’a. Testowałam wersję bananową, która mi się kompletnie nie sprawdziła, wersję goji i sprawdziła się przyzwoicie. Jednak Papaya całkowicie skradła moje serce i będę chętnie po nią sięgać 🥰
✅Maska wygładza włosy oraz je dociąża, a tego bardzo potrzebuję. Nie puszy włosów i wyglądają na zdrowsze,
✅Włosy są lśniące i sypkie,
✅Przyjemny zapach, jak dla mnie najlepszych z tych wszystkich, które używałam,
✅Gęsta konsystencja, która nie spływa z włosów,
✅Ułatwia rozczesywanie,
✅Stosuję ją do mycia włosów metodą OMO przy końcowym etapie i świetnie się sprawdza by zamknąć nawilżenie we włosie.
𝑼ż𝒚𝒘𝒂𝒍𝒊ś𝒄𝒊𝒆 𝒘𝒆𝒓𝒔𝒋𝒊 𝑷𝒂𝒑𝒂𝒚𝒂?
𝑱𝒂𝒌 𝑾𝒂𝒎 𝒔𝒊ę 𝒔𝒑𝒓𝒂𝒘𝒅𝒛𝒊ł𝒂? 🧡💚
Owocowy zestaw kosmetyków, wszystkie te kosmetyki mam akutalnie w użyciu .
Uwielbiam używać owocowych kosmetyków, a już szczególnie latem najczęściej po takie sięgam.
W skład zestawu wchodzą:
-Fluff truskawkowy balsam pod prysznic, szczerze mówiąc lepiej wygląda, niż działa. Zapach średni, dość mocno sztuczny.
Działanie to lekkie nawilżenie, które dość szybko znika.
-Garnier papaja maska do włosów o cudnym zapachu, mega naturalnym, który dość długo utrzymuje się na włosach.
Spodziewałam się lepszych efektów. Przy użyciu standardowej ilości dość mocno obciąża moje włosy, zaś przy zmniejszeniu ilości nie widzę efektów. Moje włosy niestety średnio się z nią lubią, a żałuję, bo zapach ma cudny.
-Świetny żel pod prysznic od Nivea. Ma świetny owocowy zapach, głównie czuć w nim malinki. Dobrze oczyszcza, mocno się pieni i nie przesusza skóry. Lubię go i z chęcią będę do niego wracać.
-Kolejne już opakowanie mgiełki do ciała od Avon. Świetny bardzo owocowy i słodki zapach. U mnie utrzymuje się dość długo, około 4-5 godzin, wiadomo z coraz mniejszą intensywnością, ale ciągle zapach jest wyczuwalny.
Zestaw kosmetyków Garnier, również uzbierała mi się spora kolekcja, ale przyznam szczerze, że całkiem dobrze się u mnie sprawdza.
Z tej czwórki nie testowałam tylko jednego kosmetyku, resztę już przetestowałam i mogę podzielić się z Wami moją opinią na ich temat.
. Garnier płyn micelarny, to właśnie kosmetyk, którego jeszcze nie testowałam, czeka na swoją kolej w zapasach.
Garnier mleczko do ciała, jak na swoją pojemność i wydajność, to jego cena była stosunkowo niska.
Mleczko mimo tego, że ma sporej wielkości opakowanie, to jest wygodne w stosowaniu. Butelka ma po bokach specjalne zwążenia, dzięki czemu wygodniej trzyma się ją w dłoni. Mleczko ma średniej gęstości konsystencję i trochę trzeba je wmasowywać, aby całkowicie się wchłonęło.
Jego zapach jest przyjemny, dość neutralny. Daje nawilżenie na całkiem wysokim poziomie, więc jestem z niego zadowolona.
Maska do włosów o zapachu papai, do zakupu skusiły mnie pozytywne opinie oraz oczywiście myśl o pięknym owocowym zapachu.
Zgadzam się z zapewnieniem o pięknym zapachu, jest naprawdę cudowny i bardzo naturalny, pachnie jak świeżo rozkrojony owoc papai.
Niestety pod względem działanie sprawdza się u mnie średnio. Na początku myślałam, że to kwestia zbyt dużej ilości nałożonej maski, bo wtedy moje włosy wyglądały na bardzo przeciążone. Na drugi raz nałożyłam jej mniej, ale niestety wtedy nie widziałam praktycznie żadnego efektu poza ładnym zapachem. Trzymałam ją na włosach zarówno pół godziny, 20 minut, 10 minut i to też nie kwestia czasu, zawsze efekt ten sam, czyli jego brak .
Garnier dwufazowy płyn z olejkiem arganowym. Sprawdza się u mnie naprawdę dobrze, nie podrażnia nawet delikatnych okolic oczu.
Na początku używałam go do zmywania demakijażu całej twarzy, teraz stosuję go tylko do demakijażu oczu. Radzi sobie nawet z dużą ilością tuszu lub tuszem wodoodpornym. Minusem jest fakt, że trzeba mieszać warstwy kilkukrotnie w ciągu jednego demakijażu, bo łatwo się rozwarstwia.
Tak jakiś czas temu prezentowały się moje zapasy do włosów.
Aktualnie używam wszystkich tych kosmetyków, więc mogę nieco na ich temat napisać .
Loreal szampon do włosów ma przepiękny zapach, który dość długo utrzymuje się na włosach. Fajnie oczyszcza włosy i skórę głowy, nie powoduje przesuszenia. Włosy są po nim mięciutkie, lśniące i ładnie się układają. Jestem z niego bardzo zadowolona, choć używam go od niedawna i później podzielę się dokładniejszą opinią na jego temat.
Garnier maska do włosów-to jest dopiero mega zapach, pachnie mega owocowo i naturalnie .
Niestety maska średnio się u mnie sprawdza, przy użyciu większej ilości obciąża moje włosy.
Przy użyciu nieco mniejeszej ilości nie zauważam żadnych efektów jej działania.
Pantene odżywka do włosów, bardzo gęsta o przyjemnym delikatnym zapachu, typowym dla kosmetyków tej marki.
Fajnie wygładza włosy, sprawia, że łatwiej się rozczesują.
Opakowanie jest twarde i mam zawsze problem z wydobyciem kosmetyku z opakowania.
Jedna z number one dla mnie masek do włosów💕 uwielbiam tę serię😊 można stosować na 3 sposoby. 98% składników pochodzenia naturalnego🌿 jasny, przejrzysty skład. Cudowny zapach!! Utrzymuje się na włosach. Ta seria ma jeszcze inne zapachy. Sprawdziłam już bananową a teraz używam tej☺
Idealnie mi nawilża, rozczesuje i pielęgnuje włosy. Mam długie blond więc cały czas potrzeba im odżywienia i ta maska to zapewnia. Istne cudo💕 polecam!
Wegańska formuła. Ma olejki roślinne. Jak dla mnie za cenę około 20 zł jest świetna. Stosowałam już droższe maski ale nie było takich efektów jak po tej serii. Świetna💕🌿
Garnier Hair Food Papaya. Produkty Hair Food są już dość długo na rynku, ja dopiero niedawno zdecydowałam się na ich wypróbowanie. Chciałam kupić wersje bananowa, ale niestety wszędzie jest wyprzedana. Mój wybór padł zatem na Papaye ze względu na obecność dosyć fajnych olejów w składzie. Jest to maska raczej humektantowa ze względu na wysoka zawartość gliceryny w składzie. Zauważyłam ze kiedy używam jej przy każdym myciu powoduje lekki puch. Próbowałam tez użyć jej tak jak producent zaleca jako odżywka bez spłukiwania, ale na moje cienkie włosy jest na to za mocna. Uważam ze całkiem spoko produkt, chce jeszcze wypróbować wersje macadamia.
Zobacz post
Maska do włosów, o której czytałam wiele pozytywnych opinii, a dorwałam ją w Biedronce.
Największym plusem tej maski jest mega ładny zapach . Lubię takie egzotyczne, owocowe zapachy.
Na włosach też go czuć dość mocno.
Maska zamknięta jest w odkręcanym pojemniku, dość sporym. Ma taki jasnopomarańczowy kolorek i bardzo gęstą konsystencję, dzięki temu nie spływa z włosów podczas aplikacji. Polecam użyć jak najmniejszą ilość, bo maska jest bardzo treściwa i ma skłonności do przeciążania włosów, co nie wygląda zbyt ładnie.
Ogólnie jestem z niej zadowolona, bo fajnie nawilża i odżywia włosy. Jednak trochę mi przeszkadza, że trzeba uważać z jej ilością, więc nie wiem, czy zdecydowałabym się na kolejne opakowanie.
Postanowiłam, że jednak będę rozbijać moje miesięczne denko na dwie części, żeby nieco zminimalizować ryzyko wyrzucenia pustych opakowań przed ich uwiecznieniem. ;D
Dotąd w sierpniu udało mi się zużyć:
* Ziaja, Med, Kuracja dermatologiczna AZS, Natłuszczający olejek myjący do kąpieli i pod prysznic.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/apteczne/729562-iaja-med-kuracja-dermatologiczna-azs/
Uwielbiam go! Aktualnie ratuje moją skórę po nadmiernej ekspozycji na słońce. Ten produkt to jeden z moich ulubieńców. Ostatnio zakupiłam nową buteleczkę i ma już inną szatę graficzną.
* Barwa, Hipoalergiczne tradycyjne polskie szare mydło w płynie.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/mydla/786836-barwa-hipoalergiczne-tradycyjne-polskie-szare-mydlo-w-plynie/
Poza praniem maseczek, służyło mi również do prania rękawiczki Glov. Mydło sprawdziło się tak dobrze, że mam już kolejne opakowanie.
* Rexona, antyperspirant w sprayu, MotionSense, Stress Control.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/antyperspiranty-dezodoranty/755286-rexona-antyperspirant-w-sprayu-motionsense-aloe-vera/
Dość przyjemny w użytkowaniu, ale bez jakichś spektakularnych efektów.
* Lirene, 100% hydrolat z róży.
Ciekawa buteleczka z różową rurką wewnątrz, zaś sam hydrolat dość przeciętny, a szkoda, bo liczyłam na nieco lepsze efekty.
* Garnier, Fructis, Hair Food, Maska do włosów, Papaya.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/811630-garnier-fructis-maska-do-wlosow-zniszczonych/
Nie można jej odmówić przepięknego zapachu , działanie ma fajne, ale niestety krótkotrwałe. Na lato potrzebuję czegoś silniejszego.
* Body boom, Peeling do ciała kawowy, Cannabis Oil.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/peelingi/726373-bodyboom-cannabis-oil/
Mój najukochańszy peeling kawowy. Konsystencja, zapach i działanie - rewelacyjne. Polecam z całego Serca!
* Iwostin, Hydro Sensitia, Płyn micelarny, Do skóry suchej i wrażliwej.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/demakijaz/785558-wostin-hydro-sensitia-plyn-micelarny-do-skory-suchej-i-wrazliwej/
Tego produktu z kolei nie polecam, lekko podrażnia i napina skórę. Więcej sie na niego nie zdecyduję.
O tej masce słyszałam i czytałam bardzo dobre opinie więc skusiłam się tym bardziej, że w Rossmannie jest obecnie na nie promocja i za opakowanie 390 ml zapłacimy jedynie 14.99. Maska Garnier Fructis Papaya z serii Hair Food ma aż 98% składników naturalnych i jej zadaniem jest zregenerować nasze włosy. Można ją używać na 3 sposoby: jako odżywkę, maskę lub niewielką ilość na suche włosy. Maska ma cudowny owocowy zapach. Z tej serii mam zamiar zakupić jeszcze maskę bananową bo podobno jest jeszcze lepsza .
Zobacz post
Dzisiejsze nowości kosmetyczne.
Zamówienie Cocolita oraz mini zakupy w Biedronce.
W Biedronce zdecydowałam się na zakup maski do włosów o zapachu papai. Czytałam o niej bardzo dużo pozytywnych opinii, a moje włosy ostatnio są baardzo kapryśne. Trochę zdziwił mnie fakt, że maska ta nie była w żaden sposób zabezpieczone np. sreberkiem.
Ma bardzo gęstą konsystencję i ślicznie pachnie owockami.
W sklepie internetowym cocolity zamówiłam peeling do ust z pomadką, to dla mamy, bo ostatnio ma spory problem z ustami.
Sama nie raz kupiłam już dokładnie taką samą pomadkę i naprawdę było widać po niej efekt.
Pozwalała na usunięcie suchych skórek i nawilżała usta.
Poza tym z polecenia youtuberek kupiłam gąbek do makijażu, jest naprawdę mega mięciutka, już czuję, że się z nią polubię.
Druga rzecz z polecenia to baza pod tusz do rzęs, podobno ma zdziałać cuda, ciekawe .
Moje nowe perełki w pielęgnacji włosów. Świetny zestaw regenerujący do włosów zniszczonych. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak cudownym zapachem kosmetyku do włosów. Bardzo dobrze nawilża, włosy łatwiej się rozczesują i pięknie wyglądają. Maseczka jest moim 100% faworytem
Zobacz post
Garnier Fructis, Papaya hair food, Maska do włosów.
Maska ma konsystencję lekko masełkową, dlatego fajnie się nakłada na włosy. Zapach kosmetyku jest cudny, lekko słodki. Szkoda tylko, że pozostaje wyczuwalny na włosach zaledwie kilka godzin. Jednakże, producent proponuje 3minutowe trzymanie maski na włosach, więc nie ma co spodziewać się niewiadomo jak trwałego zapachu. Włosy po zastosowaniu produktu są odżywione, pięknie się rozczesują (a zwykle mam z tym problem), są miękkie w dotyku i pachnące. Býłam nią oczarowana...jednak kiedy ograniczyłam się tylko do tej maski... stała się tragedia, włosy jak siano, totalnie suche i niesamowixie trudne do rozczesania. Szkoda, bo zapowiadała się super.
Melduję delikatnie spóźnione denko z maja!
W tym miesiącu zeszły praktycznie same pełnowymiarowe opakowania. Udało mi się zużyć kilka kosmetyków, które nieco mi już ciążyły i były to między innymi płyn do makijażu z Cien. Powodował pieczenie szczególnie w okolicach oczu i starałam się nie używać w tym obszarze, dlatego denkowanie trochę mi zajęło, ale na szczęście już po wszystkim. Męczyłam też krem z Flos Lek, lubiłam go jednak miałam bardzo krótką datę przydatności, dlatego szybko zmienił partię ciała i z twarzy powędrował na stópki.
Z reszty produktów jestem całkiem zadowolona, coś do czego będę chciała wrócić to farby z Syossa, pierwszy raz je miałam i efekt jak na razie utrzymuje się najdłużej na moich włosach. Podobał mi się też krem do rąk z Oriflame i maska z Garniera, jednak wolę inne warianty i do papai raczej nie wrócę mimo, że pachniała ślicznie.
Mam nadzieję że luksja wypuści kiedyś kolejne ( równie ładne!) limitki, bo te żele też sprawdzają mi się fajnie.
Obok bananowej wersji to właśnie Papaya Hair Food zbiera najwięcej pozytywnych opinii w Internecie. Wiele osób zachwyca już sam jej zapach, do mnie on jednak kompletnie nie przemawia. Jest zbyt słodki i mdlący, do tego dość długo utrzymuje się na włosach. Maskę umieszczono w plastikowym, odkręcanym opakowaniu o pojemności 390 ml, której jedynym minusem jest brak jakiejkolwiek osłony, przez co nigdy nie można być pewnym, że ktoś przed nami danego opakowania już nie otworzył. Maska ma budyniową konsystencję, dość zbitą, którą dobrze się nakłada. Według zaleceń producenta można ją stosować na trzy sposoby: jako maskę, jako odżywkę lub jako produkt bez spłukiwania. Ja używałam jej zawsze jako maskę - po nałożeniu i kilku/kilkunastu minutach spłukiwałam ją z włosów. Ta wersja przeznaczona jest głównie do włosów zniszczonych, jej zadaniem jest ich regeneracja. Możliwe, że o wiele lepsze wrażenie zrobiłaby na mnie jakieś dwa lata temu, w momencie, gdy rozjaśniałam włosy, przez co były one mocno zniszczone. Teraz, gdy od ponad roku ich nie farbuję, nie potrzebują aż takiej regeneracji. Maska działała poprawnie, jednak nie zrobiła na mnie efektu wow, o którym czytałam w wielu recenzjach przed jej użyciem. Może to był błąd i przez to miałam co do niej zawyżone oczekiwania. Niestety, wersja Papaya nie spełniła ich, a do tego zdarzyło mi się kilkukrotnie, że po jej nałożeniu moje włosy były krócej świeże niż gdy używałam innych produktów. Już sama nie wiem, od czego to zależało, bowiem starałam się zawsze nakładać taką samą ilość maski na włosy.
Zobacz post
Maski/ odżywki Garnier Fructis Hair Food o zachu Papaya i Banana. Papaya jest przeznaczona do włosów zniszczonych, a Banana do włosów bardzo suchych. Moga być stosowane na 3 sposoby. Jako odżywka lub maska pozostawiona na dłużej albo odżywka bez spłukiwania. Obie ogólnie oceniam przeciętnie. Niewątpliwie zaletą jest ładny zapach , w obu przypadkach. Włosy po nich są gładkie i łatwe do rozczesywania, ale nic specjalnego nie robią, żadnej rewelacji na włosach nie zauważyłam , a pod koniec dnia już się przetłuszczają. Ładne opakowania, ładne zapachy, ale w środku nic specjalnego.
Zobacz post
Jakiś czas temu zdecydowałam się na regenerującą maskę do włosów z papayą, którą Garnier przeznaczył do włosów suchych. Jej cena to ok.25 zł, natomiast często bywa na promocjach czy to w Rossmannie czy w Drogerii Natura, więc warto się czaić na nią. Daje ona duży zastrzyk nawilżenia i regeneruję strukturę włosa, co skutkuje łatwym rozczyswaniem i pięknym błyskiem i wygładzeniem. Co ważne, należy do produktów multifunkcyjnych, bo można ją stosować jako odżywkę czy maskę. Z dodatkowych plusów to jej świetny, egzotyczny zapach oraz ładne opakowanie. Mam jednak mały czepialski pstryczek tj. opakowanie, bo wolę w tubie . Maska do włosów marki Garnier przenosi nas w egzotyczne miejsce bez wychodzenia z domu. Pieści zmysły cudownym, owocowym zapachem, a przy okazji regeneruje włosy 😁 Jeśli macie włosy suche, zniszczone czy piszczące to polecam Wam wypróbować.
Zobacz post
Garnier Fructis regenerująca maska do włosów Papaya Hair Food. Produkt można używać na trzy sposoby:
🌷 jak maska
🌷 jak odżywka
🌷 w małej ilości do wykańczania fryzury
Produkt jest wegański a jego skład w 98% jest naturalny. Produkt zamknięty jest w słoiczku o pojemności 390 ml. Jego zapach jest przepiękny, mocno owocowy, długo utrzymuje się na włosach. Już miałam jedną maskę z tej serii bananową. Jedna i druga sprawdziły się równie świetnie. Włosy po jej użyciu są miękkie, błyszczące, dobrze się układają.
• GARNIER FRUCTIS Papaya Hair Food •
To już moja trzecia maseczka Hair Food. Miałam już makadamię i bananową. O ile ta pierwsza samodzielnie świetnie się u mnie sprawdzala, o tyle bananowej używam obecnie tylko do laminowania włosów bo moje włosy po jej użyciu są obciążone.
Papaya za to... miłość od pierwszego uzycia Niezależnie od tego czy użyje jej na 3 minuty czy na pol godziny, z olejowaniem czy bez to włosy są gładkie i sypkie. Świetnie dociążone, bardzo ładnie się rozczesują. Cudowna! Na pewno będę dalej testować produkty Garnier Hair Food, bo mają super składy, w dobrych cenach.
Odżywka Garnier Hair Food Papaya pachnie, jakby do środka ktoś włożył rozgnieciony owoc. 😍 Jest gęsta, treściwa i dobrze rozprowadza się na włosach. 😊 Zazwyczaj trzymam ją pół godziny pod foliowym czepkiem. Daje efekt mocnych, lśniących włosów. Zapach długo się utrzymuje!
Zobacz post
Denko marzec 2020!
Krem-booster do twarzy zwiększający promienność Optimals Oriflame - bardzo polubiłam się z tym produktem, na tyle, że zamówiłam już wariant odżywczy, booster mieszałam z kremem do twarzy i sprawdził mi się super.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/732955-oriflame-optimals-krembooster-do-twarzy-zwiekszajacy-promiennosc/
Krem pod oczy Optimals Hydra Seeing is Believing Oriflame - to już kolejne opakowanie tego kremu, bardzo go lubię i często wracam do niego.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/kremy-pod-oczy/664752-y/
Olejek arganowy do włosów Bioelixire - fajny olejek, jednak olejek jojoba to mój ulubiony.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/769731-biolixire-olejek-arganowy-olejek-do-wlosow/
Tusz do rzęs Big&Daring Volume Mark Avon - tusz, do którego mam wciąż mieszane uczucia, na początku sprawdzał się fajnie, jednak później nie robił już na mnie wrażenia.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/tusze-do-rzes/683422-avon-mark-big--daring-volume-mascara-tusz-do-rzes-black/
Maska do włosów Hair Food Fructis Papaya Garnier - fajna maska do włosów, miała piękny zapach papai, na pewno wypróbuję jeszcze inne warianty, w dodatku po jej użyciu nie miałam żadnej innej maski w zapasie, więc akcja denko przynosi plusy.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/744996-garnier-fructis-hair-food-maska-do-wlosow-papaya/
Kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym, ochronny Intima Ziaja - był ok, na pewno kiedyś wrócę do płynów do higieny intymnej z Ziaja.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-higieny-intymnej/668537-ziaja-intima-plyn-do-higieny-intymnej-kwas-mlekowy/
Żel pod prysznic Mystic Night Balea - żel miał fajny zapach, jednak niestety nie jest zbyt wydajny.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zele-pod-prysznic/765685-balea-zel-pod-prysznic-mystic-night-orchidea-i-jezyna/
Antyperspirant Sexy Bouquet Rexona MotionSense - świetny antyperspirant, bardzo polubiłam się z tymi kosmetykami Rexona, więc coraz częściej po nie sięgam.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/antyperspiranty-dezodoranty/696684-rexona-antyperspirant-w-sprayu-motionsense-sexy-bouquet/
Farba do włosów Diadem Schwarzkopf - świetna farba do włosów, farba nie niszczy włosów i ma ładny odcień.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/farby-henny/772477-schwarzkopf-diadem-farba-do-wlosow-715-mittelblond-sredni-blond/
Odżywczy krem do stóp z olejkiem z dyni Feet Up Oriflame - krem miał świetny zapach, bardzo jesienny.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-pielegnacji-stop/722969-oriflame-feet-up-krem-do-stop-nourishing-pumpkin-seed-oil-olejek-z-dyni/
Oczyszczająco - nawilżająca maseczka do twarzy z zieloną glinką Cien - bardzo fajna maseczka, na pewno do niej wrócę.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/769976-cien-maseczka-do-twarzy-oczyszczajaco-nawilzajaca-zielona-glinka/
Garnier Fructis Papaya Hair Food🧡
Kupiłam ją jakiś czas temu w Rossmannie na bardzo korzystnej promocji, cena regularna to, o ile pamiętam, to coś ok 25 złotych.
Jestem zakochana w tym kosmetyku 😍
Dlaczego?
🧡 ZAPACH, ZAPACH, ZAPACH! Przepiękny, dość intensywy, egzotyczno owocowy. Pod tym względem, ta maska tak mnie zauroczyła, że czasem otwieram ją tylko po to, żeby ten zapach poczuć 🙈 Nie, nie jestem wariatką, on naprawdę potrafi uzależnić 😂😇
🧡Skład. Bardzo dobry, w znacznej większości naturalne składniki.
🧡Wydajność
🧡Moje włosy faktycznie stają się milsze w dotyku i bardziej nawilżone
Kosmetyku można używać na 3 sposoby : jako kilkuminutową maska, odżywka lub odżywka bez spłukiwania. Osobiście, zwykle nakładam go na włosy jako maskę i staram się trzymać jak najdłużej, ewentualnie nakładam odrobinę produktu jako odżywka bez spłukiwania.
Myślę, że po skończeniu tego opakowania (co może zająć wieki) sięgnę po kolejne z tej serii, ale spróbuję innej wersji 😊
Podobne produkty

















