Clinique
Chubby Lash Fattening Mascara, Tusz do rzęs, Jumbo Jet
4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt
Produkt dodany w dniu 11.06.2018 przez jadziaaaa
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Clinique - Chubby Lash Fattening Mascara, Tusz do rzęs, Jumbo Jet
Tusz do rzęs chubby lash fattening mascara od Clinique, która pochodzi z zestawu miniatur Go-go eyes. Dostałam go od mamy i niesamowicie się z niego cieszę. Testowanie kosmetyków sprawia mi ogromną radość, a te w wersji miniaturowej zawsze mnie urzekają. W dodatku tusze do rzęs to mój konik, a firma Clinique budzi we mnie ciekawość i chęć przetestowania wszystkiego. Tusz jest w kolorze czarnym o nazwie Jumbo Jet 01 i w środku znajduje się go 4 g. Maskara ma za zadanie pogrubiać oraz zwiększać objętość naszych rzęs bez efektu opadania. Efekt wspomagać ma szczoteczka w rozmiarze XXL i muszę przyznać, że jest naprawdę imponująca. Kiedy tylko go otworzyłam po raz pierwszy i ją zobaczyłam to poczułam, że się polubimy. Jest nie tylko wielka, ale bardzo dobrze wykonana, a maleńkie silikonowe igiełki są dość grube i dobrze rozmieszczone. Znajdują się nawet na samym czubku szczoteczki co ułatwia dotarcie do nawet najmniejszej i najbardziej ukrytej rzęski. Tusze do rzęs to kosmetyki na które jestem w stanie wydać więcej pod warunkiem, że faktycznie zapewnią mi efekt o jakim marze. Przede wszystkim mają pogrubiać, wydłużać, ale również zwiększać ich objętość. Szczoteczka natomiast nie pozostaje w tyle, ponieważ musi ze mną współpracować. Ma mi pomóc podkreślić rzęsy, ale i sprawić że podkreślę ich naturalny kształt w cudzysłowie mówiąc, ma nadawać kształt ,,efektu motyla'', czyli rozkładać rzęsy jak jego skrzydło. Oczywiście kwestie nie rozmazywania się czy nie osypywania, a także zapachu są oczywiste. Ten tusz w zależności od dnia wywołuje u mnie różne uczucia. Raz go kocham, wielbię i uważam za najlepszy, a innego dnia mówię, że więcej go nie użyję. Pierwsze użycia jak wiadomo są trudniejsze, ponieważ tutaj tuszu zawsze nabiera się więcej i dawałam mu fory. Kiedy już opanowałam sztukę korzystania z tego produktu, a mascara dała się ujarzmić pojawił się problem zostawiania śladów rzęs pod łukiem brwiowym. Mam lekko opadającą powiekę więc przy patrzeniu do góry, rzęsy po niej jeżdżą a wiadomo kiedy jest ciepło pojawiły się drobne ślady. W zasadzie to jest jedyna rzecz działająca na minus. Po za tym tusz ładnie podkreśla rzęsy, a szczoteczka jest idealna i chętna do współpracy. Ładnie rozczesuje rzęsy, rozkłada, a tusz nie skleja ich. Noszę go całymi dniami i nie osypuje się i nie tworzy pandy pod oczami. Pogrubienie jest całkiem widoczne i owszem rzęs jest jakby więcej, tak więc założenia producenta jak najbardziej są tutaj spełniane. Opakowanie jest bardzo eleganckie i przyjemnie się z niego korzysta. Mimo wszystko jednak ja raczej nie zdecydowałabym się na zakup pełnowymiarowego produktu. Koszt za 10 ml to 89 zł i mimo, że cena jest całkiem znośna, a tusz ogólni bardzo dobry to jednak nie zainwestowałabym akurat w ten ,,model''. Co prawda zwiększa objętość i pogrubia, ale nie wydłuża rzęs. Nie jest to jednak jego wadą, ponieważ producent nie składa nam takiej obietnicy, a mimo wszystko jednak te rzęsy na lekko wydłużone wyglądają. Ja jednak wolałabym sięgnąć w takiej cenie po tusz, który daje mi wszystko czego oczekuje, a nie tylko namiastkę. Po za tym ostatnio miałam okazję używać tuszu dla porównania za około 15 zł i też spokojnie dawał radę. Kosmetyk do codziennego użytku spisuje się rewelacyjnie, a na wyjazdach ta miniaturka w kosmetyczce zajmuje niewiele miejsca. Cieszę się, że miałam okazję go testować i na pewno sięgnę po kolejny tusz tej marki, ale tym razem w wersji wydłużającej. Ten tusz zdecydowanie polecam dla naturalnie pięknych i długich rzęs, oraz dla osób, którym zależy jedynie na objętości. Jeśli jednak ktoś oczekuje efektu sztucznych rzęs to niestety, ale to nie ten jedyny.
Zobacz post
Cudowny zestaw miniatur Go-go eyes! od firmy Clinique. Marka Clinique od bardzo dawna mnie ciekawiła zwłaszcza jeśli chodzi właśnie o krem pod oczy z linii Pep Start, a w drugiej kolejności o tusze do rzęs. Ten zestaw kupiła dla mnie mama w Sephorze w cenie 65 zł. Jest to zestaw kosmetyków do oczu w postaci miniaturki kremu pod oczy 7 ml z linii Pep Start, tusz do rzęs chubby lash fattening mascara, oraz płyn do demakijażu oczu i ust Take The Day Off Makeup Remover 30 ml. Wszystkie przetestowane i sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Największe zadowolenie przyniósł mi jednak krem pod oczy. Genialnie nawilża skórę, ale także rozjaśnia ją i pomaga w walce z opuchlizną po nocy. Pry regularnym stosowaniu sprawił, że skóra wygląda na zdrową i jest mniej podatna na wszelkie podrażnienia. Jego dokładną recenzję przeczytacie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/p/536723/u03.0717.gilgotka.5964d322c06a6.jpg . Drugi w kolejce jest tusz do rzęs w czarnym kolorze Jumbo Jet 01. Urzekł mnie swoją naprawdę potężną szczoteczką. Tak jak obiecuje producent zwiększa objętość rzęs i pogrubia je, ale jednak zabrakło mi tutaj wydłużania, które bardzo lubię. Miniaturki tuszy do rzęs to dla mnie dość rzadko spotykany typ kosmetyku, więc ogromnie się cieszę, że miałam okazję go testować, a dokładną recenzję znajdziecie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/p/534488/u03.0717.gilgotka.595a69591fda2.jpg . Ostatni z zestawu to dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust. Mimo, że dwufazowe płyny nie należą do moich ulubionych to ten jednak naprawdę daje radę. Uwielbiam go za to, że świetnie rozpuszcza tusze i pomadki, bez większego podrażniania przy tym wrażliwych okolic . W dodatku buteleczka je w kolorze pięknego fioletu, a sam płyn ma przyjemny dla nosa, delikatny zapach. Oczywiście więcej przeczytacie o nim tutaj: https://dresscloud.pl/p/404649/u02.0716.gilgotka.577c07ee57ff8.jpg?v=1467746287 . Testowanie całego takiego zestawu to była dla mnie ogromna przyjemność ! Firma Clinique jest zdecydowanie teraz bliższa memu sercu i mam ochotę na kolejne kosmetyki tej firmy !
Zobacz post
Jako posiadaczka długich ale bardzo rzadkich i cienkich rzęs zawsze mam problem ze znalezieniem idealnego tuszu do rzęs. Ostatnio skusiłam się na wypróbowanie tuszu, który dostałam jakiś czas temu w prezencie od bratowej. Tusz Clinique Chubby Lash Fattening zadziwił mnie już od pierwszego użycia. Jest to tusz, który doskonale pogrubia i dodaje objętości moim cienkim rzęsom. Ma solidną, grubą i dobrej jakości szczoteczkę. O dziwo nie kruszy się ani nie rozmazuje nawet po wielogodzinnym noszeniu. Ma intensywny kruczoczarny kolor. Efekt, który uzyskuje dzięki niemu bardzo mnie zadowala, więc tusz zostaje ze mną na dłużej. 😍
Zobacz post
Tusz do rzęs z Marki clinique- chubby lash.
Ma ona Silikonowa, duża szczoteczkę. Jego zadaniem jest pogrubić, lekko podkręcić oraz wydłużyć rzęsy. Jest on dostępny w czarnym kolorze, przez to sprawdzi się na każdą okazję. Nie rozmazuje się, ani nie Kruszy. Można go kupić w perfumeriach za około 130 zł.
Maskara pogrubiająca Chubby Lash Fattening Mascara od Clinique, którą mogłam przetestować dzięki miniaturce, którą dostałam do zakupów w sklepie online.
Ma on olbrzymią szczoteczkę, która niektórych może przerażać- mi się z nią bardzo dobrze pracuje. Świetnie sobie radzi z pogrubieniem i nadaniem objętości rzęsom. Wyglądają one bardzo ponętnie, ale nie są obciążone i zlepione od tuszu. Efekty są zadowalające przez cały dzień, gdyż tusz się nie kruszy. Nie powoduje też podraznień co czasem mi się zdarza przy innych tuszach.
Jedyną wadą jest chyba cena, gdyż za 10 ml musimy zapłacić 90 zł. Powoduje to lekkie rozdarcie, gdyż z chęcią bym do niego wróciła, ale znam jednak dużo tańsze tusze, które są równie dobre. Chyba będę polować na niego kiedy będzie dostępny jako miniaturka, gdyż wtedy na pewno się skuszę na inne zakupy, a jego dobiorę jako gratis.
Podobne produkty




