Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 30.04.2018 przez cynamonek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Clinique - Pep-Start, Krem pod oczy
Cudowny zestaw miniatur Go-go eyes! od firmy Clinique. Marka Clinique od bardzo dawna mnie ciekawiła zwłaszcza jeśli chodzi właśnie o krem pod oczy z linii Pep Start, a w drugiej kolejności o tusze do rzęs. Ten zestaw kupiła dla mnie mama w Sephorze w cenie 65 zł. Jest to zestaw kosmetyków do oczu w postaci miniaturki kremu pod oczy 7 ml z linii Pep Start, tusz do rzęs chubby lash fattening mascara, oraz płyn do demakijażu oczu i ust Take The Day Off Makeup Remover 30 ml. Wszystkie przetestowane i sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Największe zadowolenie przyniósł mi jednak krem pod oczy. Genialnie nawilża skórę, ale także rozjaśnia ją i pomaga w walce z opuchlizną po nocy. Pry regularnym stosowaniu sprawił, że skóra wygląda na zdrową i jest mniej podatna na wszelkie podrażnienia. Jego dokładną recenzję przeczytacie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/p/536723/u03.0717.gilgotka.5964d322c06a6.jpg . Drugi w kolejce jest tusz do rzęs w czarnym kolorze Jumbo Jet 01. Urzekł mnie swoją naprawdę potężną szczoteczką. Tak jak obiecuje producent zwiększa objętość rzęs i pogrubia je, ale jednak zabrakło mi tutaj wydłużania, które bardzo lubię. Miniaturki tuszy do rzęs to dla mnie dość rzadko spotykany typ kosmetyku, więc ogromnie się cieszę, że miałam okazję go testować, a dokładną recenzję znajdziecie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/p/534488/u03.0717.gilgotka.595a69591fda2.jpg . Ostatni z zestawu to dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust. Mimo, że dwufazowe płyny nie należą do moich ulubionych to ten jednak naprawdę daje radę. Uwielbiam go za to, że świetnie rozpuszcza tusze i pomadki, bez większego podrażniania przy tym wrażliwych okolic . W dodatku buteleczka je w kolorze pięknego fioletu, a sam płyn ma przyjemny dla nosa, delikatny zapach. Oczywiście więcej przeczytacie o nim tutaj: https://dresscloud.pl/p/404649/u02.0716.gilgotka.577c07ee57ff8.jpg?v=1467746287 . Testowanie całego takiego zestawu to była dla mnie ogromna przyjemność ! Firma Clinique jest zdecydowanie teraz bliższa memu sercu i mam ochotę na kolejne kosmetyki tej firmy !
Zobacz post
Clinique - Pep Start, Odżywiający krem pod oczy.
Krem znajduje się w małej, miękkiej, pomarańczowej tubce z odkręcaną zakrętką.
Tutaj mamy pojemność 7ml i znalazłam go w kalendarzu adwentowym tej firmy.
Krem ma lekką, bezzapachową formułę, koloru białego.
Taka pojemność pod oczy starczyła mi na naprawdę dość długi okres codziennego używania.
Producent obiecuje rozjaśnienie, odżywienie i ożywienie skory pod oczami.
Ja szczerze mówiąc oprócz delikatnego nawilżenia nie zauważyłam jakiś innych efektów.
Raczej nie było efektu wow i szczerze mówiąc jakoś nie szczególnie mam ochotę kupić pełnowymiarowy produkt. 🙂
Wszystkie próbki, jakie aktualnie posiadam w domu oraz inne miniaturowe produkty. Może zacznę od dwóch, na których naprawdę się zawiodłam. Eveline maseczka 5 w 1, która po otwarciu była po prostu śmierdzącą wodą... Nie wiem czy ta maseczka naprawdę jest taka okropna, czy po prostu była źle przechowywana, ale naprawdę zraziłam się do maseczek tej firmy. Następny produkt, który bardzo mnie zawiódł, to sól do kąpieli o zapachu mandarynkowym... Zapach ten był według mnie bardzo nieprzyjemny, sztuczny i w ogóle nie przypomniał zapachu mandarynki.
Znajduje się tu również krem z Bielendy, który okazał się być naprawdę spoko produktem. Dość szybko się wchłania, z nawilżeniem to tak średnio. Maseczka anti-pickel jakoś się u mnie nie sprawdziła, ale nie jest to też tragiczny produkt. Niestety nie zauważyłam, żeby na pryszcze coś zdziałała. Produkt do mycia twarzy z Garniera, to naprawdę super produkt 3 w 1. Sprawdza się zarówno jako maseczka, peeling jak i żel. Moja skóra jest po nim dobrze oczyszczona i miękka.
Dwa produkty, który jeszcze nie wykorzystałam, czyli samolocik z truskawkowym żelem pod prysznic planuję wlać do wanny i zrobić sobie fajną truskawkową kąpiel. Produkt ma rzadką konsystencję, ale bardzo intensywnie pachnie już przez opakowanie ♥. Maseczkę do stóp z Perfect Spa planuję wykorzystać w ciągu najbliższych dni. Na razie widzę, że składa się z dwóch osobnych produktów, jednego tak jakby złuszczającego a drugiego wygładzającego.
W końcu wykorzystałam próbkę kremu pod oczy, którą dostałam kiedyś przy zakupach w Sephorze. Z tego co widzę cena regularna produktu to prawie 100 zł za 15 ml. Próbka miała pojemność 1 ml. Krem ma biały kolor, dość gęstą konsystencję i bardzo delikatny przyjemny zapach. Co do działania u mnie sprawdza się całkiem fajnie. Rozświetla mi okolice pod oczami przez co cienie stają się mniej widoczne. Bardzo dobrze też nawilża tę okolicę. Skóra nabiera zdrowszego wyglądu. Może kiedyś zdecyduję się na zakup pełnowartościowego produktu.
Zobacz post
Już dawno otworzyłam ostanie okienko wiec czas na podsumowanie kalendarza adwentowego Clinique, który otwierałam w tym roku.
Zapłaciłam za niego na promocji 54€ więc około 230zł chociaż widziałam go nawet i za ponad 100€. Tyle szczerze mówiąc bym za niego nie dała. A muszę powiedzieć jeszcze że dostałam przy jego zakupie kosmetyczkę z miniaturkami czterech produktów, a mianowicie krem do twarzy na noc, tusz do rzęs, szminkę i peeling do twarzy więc myśle że udało mi się trafić na naprawdę fajną okazję.
Zacznę od tego ze sam kalendarz jest solidnie wykonany! Zarówno postawa jak i kartoniki nie zniszczyły się i dalej są w świetnym stanie i mimo że szata graficzna mi się podoba mogłaby być bardziej świąteczna. Bardzo ucieszył mnie fakt że znalazły się tutaj kosmetyki pielęgnacyjne jak i kolorówka, a nawet pędzel. Większość produktów to ich kultowe kosmetyki więc producent się postarał i chciał pokazać to co mają najlepsze, a nie jak w przypadku niektórych firm pozbyć się tego co nie schodziło. Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to, to że niektóre kartoniki były sporo większe niż zawartość, ale wiadomo nie są to kosmetyki z niskiej półki więc przymykam na to oko.
Uważam że jest to naprawdę fajny kalendarz dla kogoś kto chce poznać produkty tej firmy lub już ją zna i lubi ich produkty. Ja jestem zadowolona z jego zawartości i oprócz maski na noc, która niestety nie jest do mojego typu skóry i miniatury perfum wszystko inne naprawdę mi się podoba i z chęcią zużyję.
W drugim okienku kalendarza adwentowego Cliniqe znalazłam krem pod oczy z linii pep-start o lekkiej formule, który ma rozjaśnić, ożywić i odżywić skórę pod oczami. Krem znajduję się w maleńkiej tubce o pojemności 7ml. Konsystencja kremu jest gęsta, przyjemna i fajnie się rozprowadza na skórze. Krem jest bezzapachowy, a pełnowymiarowy produkt o pojemności 15ml na stronie Douglasa kosztuje 99zł, tutaj mamy połowę pojemności więc całkiem sporo. Super akurat skończyłam swój krem pod oczy więc chętnie zabiorę się za jego testowanie.
Zobacz post
Krem pod oczy pep-start od Clinique, czyli jeden z bardziej znanych kremów pod oczy Skusiłam się na niego ze względu na promocję -20% oraz podwajanie miniatur do zakupu. Przetestowanie 4 produktów było bardzo kuszące Początkowo chciałam kupić ten w słoiczku all about eyes, ale cena regularna to aż 170 zł, więc cena po rabacie jeszcze odrobinę odbiegała od kwoty, którą chciałam wydać Ten miał masę pozytywnych opinii, więc wpadł do koszyka. Normalnie kosztuje 99 zł- ja zapłaciłam 80 zł bez kilku groszy.
Jest to krem pod oczy, który silnie nawilża i rozświetla okolice oka. Nie jestem systematyczna w używaniu produktów do pielęgnacji, wiec nie zauważyłam jeszcze zbyt silnego rozświetlenia. Skóra po niem jest jednak wyraźnie napięta i gęstsza. W jego konsystencji można zauważyć drobiny, które faktycznie dodają skórze zdrowego wyglądu. Krem ma średniogęstą konsystencję i łatwo się wchłania pod okiem. Wystarcza go niewiele, więc pewnie będę się nim cieszyć dłuższy okres Zrobiłam też kiedyś test i pod jedno oko dałam jego, a pod drugie Make me bio i zdecydowanie lepsze efekty były pod tym przyjemniaczkiem Aż miałam ochotę ciągle dotykać okolice oka, gdyż była tak miękka i elastyczna.
Jedyne co mi się średnio podoba to opakowanie. Poza pięknym i wesołym pomarańczowym kolorem i szklaną zatyczką, która wygląda dość ekskluzywnie. Nie jest to tania tuba za 5 zł Względem aplikowania jest jednak dla mnie uciążliwe, gdyż kulka działa na wcisk i tylko wtedy dozuje produkt. Mało higieniczne. Końcówka ta ma dodatkowo robić masaż pod okiem. I może robi, ale nie jest to super przyjemne- zdecydowanie wolę wklepywać krem opuszkami palców.
Polubiłam go Może kiedyś nawet do niego wrócę bo jest wart tych pieniędzy
Krem pod oczy z serii Pep-Start firmy Clinique, o którym marzyłam odkąd obejrzałam kosmetyczny must have Macademian Girl, w którym go zachwalała. Poczułam do niego miętę i szybko wpisałam do własnej kosmetycznej wish listy, także nie mogłam wytrzymać z radości, gdy okazało się, że @gilgotka wysłała mi go na przetestowanie. Jeszcze bardziej się ucieszyłam, gdy okazało się, że tubka dalej zawiera sporo kosmetyku, więc testowaniem mogę rozkoszować się jeszcze długi czas. Tubka, którą testuję pochodzi z zestawu miniatur Clinique i ma pojemność 7 ml, przy czym wersja pełnowymiarowa zawiera 15 ml i kosztuje 99 zł. Ja widziałam ten zestaw jak i sam krem kilka razy w Tk Maxx w sporo niższej cenie i kolejnym razem będę tam na niego polować. Już teraz zdradzę, że miałam co do niego dobre przeczucie, ponieważ rzeczywiście przynosi ŚWIETNE EFEKTY. Staram się dużo czasu poświęcać na sen, a moim zmartwieniem są delikatne cienie pod oczami, które pojawiają się od czasu do czasu, a przy mojej bardzo bladej cerze są widoczne i nie czuję się z nimi komfortowo. Kremik możemy stosować przy każdego typu cerze, rano i wieczorem, a lekka formuła sprawia, że jest to bardzo przyjemny element dnia. Jego zadaniem jest rozjaśnienie, odżywienie oraz odświeżenie skóry wokół oczu i sprawdza się w tym idealnie. Przyjemna dla oka mini tubka pozwoli na maksymalne wykorzystanie kosmetyku, a masażer, w którą jest wyposażona pomaga przyspieszyć oraz ulepszyć proces pielęgnacji. Szybko się wchłania, nie pozostawia śladów, koi skórę pozwalając jej odpocząć. Stosuję go zazwyczaj wieczorem i rano mogę cieszyć się promienną skórą pozbawioną oznak zmęczenia. To krem wart swej ceny i na pewno sięgnę po niego ponownie.
Zobacz postPodobne produkty





