1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 11.06.2018 przez jadziaaaa

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Clinique - High Impact™ Lash Elevating Mascara, Tusz do rzęs, Brightening Black

Zestaw kosmetyków Clinique

Teneryfa rozpieściła mnie swoimi cenami, w szczególności jeśli chodzi o firmę Clinique, której kosmetyki uwielbiam! W ostatni dzień naszego pobytu skusiłam się na zestaw miniaturek, w którym znajdują się sprawdzone przeze mnie kosmetyki, które bardzo lubię, czyli krem pod oczy, tusz do rzęs oraz płyn do demakijażu. Krem pod oczy All About Eyes lubię stosować z rana, ponieważ ma on lekką, żelową konsystencję i szybko się wchłania. Dzięki temu mogę nałożyć szybki makijaż bez obawy, że nie mam "zabezpieczenia" pod okiem. Mascara High Impact to jeden z moich ulubionych tuszy do rzęs. Pięknie rozdziela i pogrubia moje rzęsy, do tego jedno opakowanie starcza mi na jakieś 4 miesiące stosowania do nawet 5-ciu. Niestety jej standardowa cena, czyli ponad 100 zł nie jest dla mnie atrakcyjna, ponieważ mój ukochany tusz z L'oreala w internecie kosztuje ok 20 zł i działa identycznie. Mimo to cały zestaw kosztował mnie ok 80 zł, więc cena była na tyle kusząca, że nie było co się zastanawiać. Ostatnim produktem jest płyn do demakijażu. Z początku nie przeczytałam, że jest on z przeznaczeniem do oczu i ust - wysmarowałam nim całą twarz i klnełam pod nosem, że to takie tłuste i fe. W momencie gdy odkryłam ten szczegół okazało się, że nawet najbardziej trwałą pomadkę zmywa się nim w kilka sekund - miazga!

Zobacz post

-

Miniatura tuszu do rzęs marki Clinique, który jest chyba najpopularniejszym tuszem do rzęs w ich portfolio. Tusz ma wydłużać, podkręcać i pogrubiać rzęsy. Regularnie kosztuje 89 zł, więc wg mnie strasznie dużo i niestety nie jest dla mnie tyle wart.

Ciężko mi trochę ocenić czemu go nie lubię, gdyż przepięknie wydłuża rzęsy i sprawia, że nabierają spektakularnej objętości. Wydaje mi się, że nie do konca efekt pogrubienia mnie zadawala i to jest powodem mojej niechęci do niego, gdyż to właśnie ten element jest wg mnie kluczowy w makijażu oka. A on daje trochę efekt "pajęczych nóżek". Strasznie ciężko się nim też maluje i zawsze napaćkam sobie po powiece

Szczoteczka jest nie do końca standardowa, gdyż ma ona stożkowaty kształt sprawiając, że dotarcie do tych najkrótszych włosków jest niesamowicie proste.

Mam do niego mieszane uczucia, więc raczej do niego nie wrócę.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem