Dr. Mola
Maska do twarzy w płacie, Raspberry Muffin, Rewitalizująco-nawilżająca
7 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Maseczka w płachcie stworzona na bazie ekstraktu z malin, o działaniu rewitalizująco –nawilżającym. Przeznaczenie: Skóra pozbawiona blasku.
Ekstrakt z malin: rewitalizuje oraz przywraca elastyczność
Produkt dodany w dniu 11.12.2019 przez juss
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Dr. Mola - Maska do twarzy w płacie, Raspberry Muffin, Rewitalizująco-nawilżająca
Dr. Mola Muffin Raspberry, maseczka w płacie.
Opakowanie finezyjnie wycięte w postaci babeczki w kolorowym designu.
W opakowaniu znajduje się cieniutki płat, który jest dobrze wycięty. Świetnie dopasowuje się do twarzy, przylegając do niej. Zapach ma przyjemny, wyczuwalne są truskawki. Pozwolił on się mi zrelaksować.
Trzymałam ją na twarzy do momentu, aż płat był tylko delikatnie wilgotny. Moja buzia wpiła bardzo dużo ekstraktu, który ją nawilżył, odżywił. Po ściągnięciu pozostałości wklepałam, dzięki czemu szybciej się wchłonęły. Jestem z niej bardzo zadowolona. 😊
Maseczka w płachcie Dr. Mola Raspberry Muffin Sheet Mask. Maska o ślicznym, wizualnym wyglądzie. W środku znalazłam biały, mocno nasączony esencją płat który na twarzy dobrze się dopasował - nie odstawał i każdy otwór był dobrze wycięty. Raczej nie poczułam żadnego zapachu malin, bo też taki ekstrakt głównie posiada oraz właściwości rewitalizująco - nawilżające. Trzymałam ją na buzi około 15min i po ściągnięciu i odczekaniu buzia lekko się lepi, ale że robiłam ją na noc to wklepałam trochę ulubionego kremu i tak buzia mi nie przeszkadzała. Rankiem czy w ciągu dnia niestety ten efekt byłby dla mnie do zmycia i zauważyłam, że maski tej marki właśnie za każdym razem u mnie tak właśnie wypadają. Ogólnie rezultaty w porządku - twarz widocznie nawilżona i zregenerowana.
Zobacz post
Maseczka do twarzy w płacie od Dr, Mola .
Maseczka została zamknięta w uroczej saszetce w formie mufinki . Tkanina jak na tę firmę przystało jest delikatna jednak wyprodukowana z bardzo dobrej jakości materiału . Zaraz po otwarciu saszetki czuć przyjemny jednak dosyć sztuczny zapach truskawek . Tkanina jest bardzo mocno nasączona w esencji, całe szczęście z niej nie kapie . Aplikacja zaraz po rozłożeniu origami, w które złożona jest maseczka przebiega bardzo sprawnie . Wycięcia są w dobrych miejscach przez co łatwo można dopasować ją do kształtu twarzy. Nałożona trzyma się stabilnie miejsca . Po zabiegu maseczkowym łatwo się ją ściąga. Pozostawia dosyć spory nadmiar esencji ten jednak stopniowo się chłania pozostawiając skóre gladką, jędrną oraz nawilżoną. Kosmetyk mnie nie zapchał ani nie uczulił. Jak zwykle z tych maseczek jestem bardzo zadowolona.
Maseczka do twarzy w płacie od Dr. Mola. Maskę tę kupiłam w drogerii Natura. Pochodzi ona z serii muffinkowej i dokładnie jest to wersja malinowa. Maska miała ładny, delikatny i właśnie owocowy zapach. Płachta była bardzo dobrze wycięta i nie zsuwała się z twarzy podczas aplikacji. Do tego była mocno nasączona produktem, który następnie potrzebował jeszcze trochę czasu, aby się wchłonąć. Maskę trzymałam na twarzy około 15 minut. Był to nie tylko przede wszystkim świetny relaks i odprężenie, ale również dobrze nawilżenie skóry, która potrzebowała dodatkowej opieki tego dnia. Cera była promienna, pełna blasku i bardzo przyjemna w dotyku. Skóra twarzy była ukojona i jędrna. Bardzo fajne są te maseczki od tej marki. Zdecydowanie kupiłabym ją ponownie.
Zobacz post
⭐️ Denko - Luty 2020.
Luty minął jak zwykle bardzo szybko. To już drugie denko w tym roku i muszę przyznać, że jestem z niego zadowolona. Zużyłam między innymi : żele pod prysznic, ulubiony peeling od Ziaji, maseczki, płyny do demakijażu, próbki, kule do kąpieli i inne umilacze i wiele innych. Udało mi się zużyć dwa produkty z kolorówki - podkład Eveline i totalny bubel czyli tusz Max Factor 2000 kalorii. Nie zabrakło również płatków kosmetycznych Isana, a także chusteczek do demakijażu. Ciekawe co uda się zużyć w marcu?!.
💗 Dr Mola. Muffin. Raspberry Sheet Mask.
Piękne opakowanie maseczki dr Moli nie jest tu zaskoczeniem. Każda jego maseczka pod względem designu mi się podoba. Maska ma działanie rewitalizująco-nawilżające. Jest stworzona na bazie ekstraktu malin. Zapach płatu jest tdelikatny. Jeśli chodzi o jego nasączenie to jak zwykle nie można nic temu zarzucić - jest mokrusieńki. Płat wycięty jest bardzo dobrze, idealnie dopasowuje się do twarzy, nie zjeżdża ani się nie zsuwa - jest cieniutki. Skóra po ściągnięciu maseczki jest nawilżona, odświeżona i jędrna.
Maska Dr. Mola Muffin z maliną, której celem jest nawilżenie i rewitalizacja. Po pierwsze - maska ma cudowne opakowanie. Liczyłam również na efektowny wzorek, a spotkałam zwykłą płąchtę. Plus za to, że idealnie pasuje do twarzy i nie spada. Esencji dużo, mogłam ją wykorzystać na dekolt i na szyję. Nie pamiętam kompletnie, czy miała jakikolwiek zapach. Na pewno przyjemnie trzymało się ją na twarzy bez żadnych skutków ubocznych. Skóra była później dobrze nawilżona, nieco błyszcząca, odprężona.
Zobacz post
DR. MOLA. Muffin. Raspberry Muffin Sheet Mask. Ah te urocze opakowanie babeczki, aż ma się smaka na jakieś ciasteczko. 😋 Maseczke podarowała mi moja kochana @jusstinkaa w paczuszce świątecznej. Maseczka ma działanie rewitalizująco-nawilżające a stworzona jest na bazie z ekstraktu z malin. Jeśli chodzi o nasączenie płatu maski to jest bardzo dobrze nasączony, jak dla mnie nawet za dużo ale to nie problem dla mnie bo ją trochę odcisnełam. Płat maski dobrze trzyma się na twarzy, czułam nawet delikatny chłód przez te 15 minut gdy maseczke miałam na twarzy. Zapach jest dość delikatny ale bardzo przyjemny. Po jej ściągnięciu wmasowałam resztę esencji w twarz i odczekałam aż się wchłonie. Twarz jest fajnie nawilżona i elastyczna.
Zobacz post
Będąc dzisiaj na zakupowym szaleństwie z przyjaciółką to jak weszłyśmy do Rossmanna i zobaczyłam tą maseczkę nie było mowy żebym wyszła bez niej. Maseczka kosztowała 5,99 więc nie drogo a najbardziej przyciągną moją uwagę ten wygląd babeczki szkoda tylko że maseczka jest biała i nudna a nie ma żadnej grafiki na tkaninie. Tkanina jest bardzo cieniutka więc musiałam ją delikatnie otwierać żeby jej nie porwać, mimo to jest bardzo mocno nasączona a nawet część płynu została w jej opakowaniu. maseczka po po otwarciu ładnie pachniała malinami i ma właściwości rewitalizująco-nawilżające. Po zastosowaniu tej maseczki moja twarz jest promienna jędrna i gładka.
Zobacz post
Maski do twarzy w płacie od Dr.Mola, które kupiłam ostatnio w Rossmannie. Ogromnie spodobały mi się ich opakowania, jak i również zachęciły mnie ich owocowe zapachy, więc musiałam je koniecznie wziąć. Dostępnych było chyba około 30 różnych masek tej marki, że w sumie nie wiedziałam co brać, bo było tak kolorowo, ale ostatecznie wybrałam dla siebie 3 wersje. Pierwsza z nich to maseczka na bazie ekstraktu z malin, o działaniu rewitalizująco-nawilżającym. Kolejna stworzona została na bazie wyciągu z żurawiny, a jej zadaniem jest ujędrnienie i nawilżenie. Ostatnia powstała na bazie ekstraktu z borówek i jest o działaniu nawadniająco-przeciwutleniającym. Nie wiem, która mnie kusi najbardziej, bo każda mnie bardzo ciekawi, zwłaszcza, że te maseczki chyba nie są za długo na rynku, bo niewiele informacji można o nich znaleźć w internecie. Każda z nich była na promocji i kosztowała 5.99zł, a ich normalna cena to 7.99zł.
Zobacz postPodobne produkty









