Opis produktu
Balsam w sztyfcie o aromatycznym wakacyjnym zapachu owoców tropikalnych. Zawiera unikalny zestaw składników, wraz z naturalnymi substancjami nawilżającymi, które nadają ustom zdrowy wygląd i nawilżenie.
Produkt dodany w dniu 06.05.2018 przez mery10
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Carmex - Balsam do ust w sztyfcie, Tropical
Carmex brzoskwinia i mango, czyli jedna z fajniejszych pomadek, jakie miałam okazje na sobie testować. Jest super jeśli chodzi o konsystencję, takie rozpływające się masełko. Cudownie się ją nakłada. Do tego ten nieziemski zapach brzoskwini i mango! To jest to. Co najważniejsze fajnie radzi sobie z popękanymi lub przesuszonymi ustami. Uratuje je z każdej sytuacji, dlatego staram się ją mieć zawsze pod ręką, zawłasza w takie pogody jak teraz.. Mega polecam!
Zobacz post
Carmex, Tropical, Balsam do ust, nawilżający, który zakupiłam w DM. Kosztował on 12,25 zł. Wybrałam wersje o zapachu brzoskwinii i mango, która bardzo przyjemnie pachnie. Bardzo dobrze nawilża i wygładza usta oraz doskonale sobie radzi ze spękanymi i podrażnionymi ustami. Łatwo i równomiernie rozprowadza się go na ustach, ponieważ zamknięty jest w sztyfcie. Podczas rozprowadzania balsamu na ustach, delikatnie je mrowi. Balsam posiada SPF15.
Zobacz post
Carmex, Tropical, balsam ochronny do ust.
_______________________
Balsam ma piękny zapach brzoskwini i mango i długo jest wyczuwalny po aplikacji. Przyjemnie sunie po ustach, mimo, że początkowo wydaje się twardy. Dobrze nawilża, chroni i pielęgnuje usta. Wersja w sztyfcie jest wygodna w użyciu, a małe poręczne opakowanie sprawia, że można je mieć zawsze przy sobie. Bardzo polubiłam ten kosmetyk i na pewno będę do niego wracać. Tym bardziej, że super sprawdza się także pod pomadki matujące.Dostałam ten balsam od @Animozja w paczce urodzinowej i cieszę się, że mogłam go przetestować, bo był super
Carmex - balsam do ust w sztyfcie Tropical .
Jest to mój pierwszy balsam do ust tej firmy, wcześniej jakoś zawsze decydowałam się na inne marki . Ostatnio na promocji w Rossmannie szukałam czegoś w sztyfcie, po długich rozmyślaniach padło na Carmex.
Marka ta ma swoich zwolenników jak i przeciwników, ja byłam osobiście bardzo ciekawa ich balsamów . Zdecydowałam się na wersję Tropical, bo domyślałam się, że musi pięknie pachnąć . Nie pomyliłam się, zapach jest obłędny . Co prawda, na ustach pozostawia dziwny posmak, ale jest to podobno cecha charakterystyczna balsamów z Carmexu, natomiast nie jest on jakoś bardzo wyczuwalny, mi osobiście nie przeszkadza .
Na ustach działa cuda . Usta od razu stają się miękkie, nawilżone, gładkie, idealne . Nie towarzyszy ta okropna lepkość, która czasem cechuje produkty do ust, na dodatek wystarczy bardzo cieniutka warstwa, aby usta stały się ukojone . Jestem bardzo zadowolona i to na pewno nie będzie mój ostatni produkt ochronny do ust tej marki .
Druga tura kosmetyków z Rossmanna.
Miałam już nic nie kupować, ale koleżanka poprosiła, abym jej kupiła błyszczyk Max Factor. Tym sposobem wpadły mi jeszcze trzy rzeczy .
Eveline Celebrities eyeliner w kolorze brązowym. Już dawno chciałam mieć dobry eyeliner w tym kolorze, uważam, że makijaż wygląda naturalnej, a oko jest ładnie podkreślone. Produkt już testowałam i jestem zachwycona, więcej opiszę w osobnej chmurce .
Carmex nawilżający balsam do ust Tropical z brzoskwinią i mango. Opinie o Carmexie słyszałam rózne, ta jest moją pierwszą pomadką tej marki. Dziś już testowałam i jestem zadowolona - mam wygładzone, miękkie usta, a zapach jest cudowny .
Max Factor Color Elixir Cushion, błyszczyk do ust w odcieniu 20. Koleżance bardo na nim zależało, dostałam ostatnią sztukę. Kolor jest rzeczywiście ciekawy, nawet ja mogłabym się na niego skusić, gdyby nie to, że nie noszę błyszczyków .
Wibo #Wibomood matowa pomadka do ust z papryczką chili w odcieniu 03. Moja pomadka już się kończy, a ten odcień jest bardzo podobny, stwierdziłam, że przetestuję coś nowego. Pomadka zapowiada się obiecująco, ciekawi mnie ten rzekomy efekt powiększenia ust .
Będą testy .
hej dziewczyny!✨
Carmexy, moje uzależnienie! To wcale nie jest żart, bo nie mogę bez nich żyć. W tej chwili w swojej kolekcji mam 3, Tropical, Strawberry oraz Pomegranate, jednak używałam jeszcze Classic, Cherry, Pineapple Mint i Vanilla. Zapach jest przepiękny, jak dla mnie każdy, smak nie jest drażniący, zbyt słodki ani sztuczny-w sam raz. Formuła jest dosyć tłusta, i osadza się na ustach i trzyma dosyć długo. Jeśli chodzi o nawilżenie, ja osobiście uważam że sprawdza się w tej roli bardzo dobrze jednak wiem że zdania na ten temat są podzielone. Fajne jest to, że mają SPF 15. Co jeszcze mogę powiedzieć- jest na prawdę uzależniający!! Dnia bez niego nie da się wytrzymać, bo usta są bardzo bardzo suche.
A wy, używacie?😋
Denko Grudzień 2019.
Pielęgnacja:
-Cien - Food For Skin, Żel-peeling do mycia twarzy, Wygładzenie z kokosem, Skóra normalna, mieszana i tłusta. Produkt, który sprawdził się u mnie bardzo dobrze, ma piękny, delikatny zapach kokosa, ma też delikatne drobinki, przez co dobrze oczyszczał moją twarz, nie podrażniał jej, a w przypadku peelingów to u mnie sukces. Chciałam kupić następne opakowanie, jednak już kilka razy będąc w lidlu patrzyłam na półkę z kosmetykami i go nie znalazłam.
-Balea - Krem do rąk, Melon Berry. Dosyć długo minęło aż wykończyłam ten krem, ponieważ nie do końca go polubiłam. Zapach bardziej przypominał mi ogórka niż melona.
-Schwarzkopf - Gliss Kur, Bio-Tech Restore, Szampon do włosów, Stymulacja mieszków włosowych, Włosy delikatne. Bardzo go polubiłam, i myślę, że za jakiś czas znów go kupię.
-Joanna - Sensual, Oliwka łagodząca podrażnienia. Polecam, szczególnie po goleniu.
-Cien - Food For Skin, Krem do rąk, Odżywienie z papają. Duży plus za zapach, oraz pojemność - idealna do torebki.
Makijaż:
-Garnier - Skin Naturals, Płyn micelarny 3w1, Skóra wrażliwa. To moje nie pierwsze, i na pewno nie ostatnie opakowanie.
-Wibo - Puder do twarzy, Sypki, Fixing Powder. Również moje nie pierwsze, i myślę że nie ostatnie opakowanie. Produkt na duży plus.
-Evree - Sugar Lips, Cukrowy peeling do ust, pomarańcza. Szczerze mówiąc pojawił się w denku ponieważ jego data już parę miesięcy dobiegła końca a leżał i tak nie używany w szafce, więc postanowiłam się z nim rozstać.
-Carmex - Balsam do ust w sztyfcie, Tropical. Powiem tylko tyle: 9/10, na pewno skuszę się na niego jeszcze, lecz w innej wersji smakowej.
Próbki:
-Vianek - Krem do twarzy, Wzmacniający, Na dzień, Z ekstraktem z borówek
-Vianek - Krem pod oczy, Seria czerwona, Przeciwzmarszczkowy
-CHANEL -Woda perfumowana, Chance EDP
-Pilomax - Olamin Wax, Szampon codzienny do skóry głowy z problemami.
Skusiła mnie ostatnia promocja w Rossmannie -55%. Bardzo chętnie z niej skorzystałam dlatego, że potrzebowałam nowych pomadek ochronnych. Zdecydowałam się na te z lepszych firm. Ostatecznie zabrałam też odżywkę do włosów i balsam brązujący. Z odżywki jestem niesamowicie zadowolona - jest bardzo wydajna, gęsta i ładnie się wchłania. Balsam brązujący również dobrze się wchłania. Najbardziej jestem zadowolona z pomadek jedna jest z firmy Eos a druga z Carmex. Za całe zamówienie zapłaciłam niecałe trzydzieści złotych a dokładnie tylko dwadzieścia osiem. Jestem z wszystkiego bardzo zadowolona. W Rossmannie nie było dużo ludzi więc na spokojnie mogłam sobie poszperać na szafkach w Rosku.
Zobacz post
Carmex - Balsam do ust w sztyfcie, Tropical. Skusiłam się na ten balsam na promocji -55% ponieważ czytałam dużo pozytywnych opinii na teram Carnexów. Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia co do tego produktu, po pierwsze jest bardzo gęsty, pachnie migdałowo miodowo, a nie tropikalnie. O.o Po nałożeniu na usta czuję takie delikatne mrowienie, co prawda po chwili ustaje ale dosyć dziwne, pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Jeśli chodzi o nawilżenie, to jest dosyć mocne i na pewno dłuższe niż przy np pomadce z Isany.
Nie nadaje ustom koloru, ale daje delikatny połysk i wrażenie że usta są pełniejsze i zdrowsze.
Podczas jednej promocji w Rossmanie zaopatrzyłam się w pomadki ochronne i w końcu nadszedł czas na wypróbowanie Carmex. zdecydowałam się na tą markę ponieważ koleżanka już od dłuższego czasu bardzo i zachwalała te pomadki ochronne. Już po pierwszych użycia powiedziałam co miała na myśli mówiąc mi że są super.pomadka świetnie nawilża usta i pozostaje na nich przez dłuższy czas dzięki temu mamy zapewnioną super ochronę.
Zdecydowanie jeszcze nie raz kupię tę markę gdy skończy ise mój zapas pomadek ochronnych.
W tym roku nie chciałam szaleć na promocji w rossmannie, jednak wyszło jak zawsze że kupiłam więcej niż planowałam.
Skusiłam się na podklad z Lorala, ponieważ @ksanaru bardzo go chwaliła i po pierwszych testach musze przyznac ze jest na prawde jasniutki. Drugi podklad jaki kupiłam to fit me z maybelline. Miałam już podklad w tym odcieniu tylko inna wersje i dobrze się u mnie sprawdził dlatego chciałam wypróbować również ten. Kupiłam również dwa pudry, fixing power oraz rice z wibo które doskonale znam i lubię. Bardzo do dobrze matuja twarz. Oprócz tego skusiłam się na dwie pomadki do ust- carmex oraz pomadka z isany która rewelacyjnie pachnie. W związku z tym że przestałam robić hybrydy moje paznokcie są bardzo krótkie i lamliwe dlatego kupiłam odżywkę z eveline oraz lakier w kolorze beżowym. Niestety po 3h zaczął mi odpryskiwac więc żałuję tego zakupu i jednak tęsknię za hybrydami.
Carmex, nawilżający balsam do ust o zapachu brzoskwini i mango. Podczas promocji, był to jedyny balsam, którego jeszcze nie testowałam, a miałam na to ochotę już od dawna. postawiłam na zapach, który bardzo lubię i okazał się cudowny. Balsam początkowo był twardy, ale później się 'rozpracował' i teraz przyjemnie sunie po ustach. Nawilża, koi i daje ochronę, co czuć. tworzy na ustach przyjemną warstwę, która utrzymuje się jakiś czas, w zależności od tego jak bardzo nasze usta potrzebują nawilżenia i jak szybko go chłoną. Wybrałam wersję w sztyfcie- jak dla mnie są najlepsze i na pewno skusze się na inne warianty smakowe ( zapachowe) .
Zobacz post
Idealny produkt do ust to taki, które czyni je w pełni zadbanymi i maksymalnie nawilżonymi. Świetny produkt od Carmex Polska to produkt, który trafił w moje ręce dosyć przypadkowo. Idealnie lekka i poręczna forma sztyftu to atut dzięki któremu sięgnę po ten produkt w przyszłości. Idealny dla każdej osoby. Świetnie nawilża i odżywia usta. Pozostawia na nich delikatny efekt odżywienia. Bardzo dobrze radzi sobie z ich przesuszeniem zapewniając maksymalny komfort i regenerację. I ten piękny tropikalny zapach. Idealne na przypomnienie letnich i relaksujących chwil. 😀
Zobacz post
CARMEX NAWILŻAJĄCY BALSAM DO UST W SZTYFCIE O SMAKU BRZOSKWINI I MANGO- ten zapach zdecydowanie najlepiej przypadł mi do gustu. Jest lekko słodki i najmniej wyczuwam w nim mentolu. Podobnie jak pozostałe produkty z tej firmy świetnie nawilża usta. Często używam tego balsamu nawet pod pomadkę i nie wpływa w żaden sposób negatywnie na jej konsystencję, a wręcz przeciwnie- przy użyciu matowej pomadki usta prezentują się jeszcze lepiej i nie mam uczucia ściągnięcia i wysuszenia. Pomadka pomimo, że znajduje się w małym i poręcznym opakowaniu jest bardzo wydajna.
Zobacz post
✨Ochronny balsam do ust Tropical firmy CARMEX✨
Ostatnio na sławnych promocjach w Rossmannie upolowalam balsam do ust. W sumie to nie był planowany zakup, ponieważ chciałam kupić Eosa Cristal, którego akurat zabrakło. Ale szczerze to nie żałuję, ponieważ ten produkt jest o wiele tańszy i lepszy. Bardzo przypadł mi zapach brzoskwini i mango. Małe opakowanie jak najbardziej poręczne. Nawilża usta i pozostaje na nich dosyć długo. Myślę, że będzie to mój ulubieniec.
Na tą pomadkę długo nie mogłam sie przekonać. Byłam fanką blistexu i do carmexa byłam raczej kiepsko nastawiona. Aktualnie śmiało moge stwierdzić, że carmex jest nawet lepszy. Przy regularnym stosowaniu nie występują żadne suche skórki a usta są idealnie nawilżone. Początkowo występowało lekkie mrowienie, jednak aktualnie przestałam zwracać na to uwagę. Smak i zapach nie powiedziałabym, że jest ładny ale raczej znośny. Pomadka na ustach utrzymuje się ponad godzinę bez poprawiania, co jest dla mnie wielkim plusem.
Zobacz post
Pomadka ochronna, którą kupiłam ostatnio na promocji w Rossmannie -55% Zapłaciłam za nią około 5zł. Jest ona ze wszystkim dobrze znanej marki Carmex, wybrałam zapach (smak, bo ja ją chętnie zjadam ) tropikalny. Zawiera ona 4,25g, jest w wykręcanej sztyfcie. Gdy czujemy jej zapach w opakowaniu owszem, jest owocowy, ale czujemy też jakby jakiś krem. Po nałożeniu na usta zostaje tylko słodki, przyjemny zapach tropikalnych owoców. Świetnie szczypie w usta i je nawilża, nie pozostawia po sobie już żadnych suchych skórek. Jestem jak najbardziej na tak!!!
Zobacz postPodobne produkty














