Depresja - sukcesy w walce
Strona 2 / 4
Lekarze zawsze zwalają wszystko na nadwagę, źle się czuję bo mam nadwagę. Boli to czy tamto bo mam nadwagę. Nikt nie chce pomóc gdy ma się zjazd - bo masz nadwagę. Zrzuć to to będziesz szczęśliwa, jakby nie można było by być szczęśliwym I grubym
Nie znam Twojej sytuacji i tak dalej, ale potrafię zrozumieć ze jest Ci ciężko. Sama w zyciu wiele przeszłam. Tak czy inaczej, zycze zeby wszystko Ci sie poukladalo. Walcz o siebie i sie nie poddawaj. ❤️
Może i tak. Ale niemal wszyscy lekarze z czym bym nie poszła zwalali wine na moją nadwagę i tak naprawdę nie byłam moim zdaniem odpowiednio leczona przez to.
A ta o której pisałam sama wysyłała (albo automat by pisać smsy) - tak też zapisywałam się na pierwszą wizytę, ale zero odpowiedzi. A pisałam że mam komplet badań i chce się zapisać. Także mam straszny uraz. Telefon można przeoczyć, ale parę smsów? Ech
Poza tym ja i mój partner z którym mieliśmy mnóstwo przebój potrzebujemy pomocy. Ale on nie ma ubezpieczenia więc NFZ odpada. Kto mnie tu zna wie w jak trudnym miejscu jestem. Choć się zmienił nie do poznania to dalej nie jest to. Każde by chciało by to drugie zaprowadziło za rękę na gotowca...
Czy mogłabyś napisac jak to wyglada? Nigdy nie spotkałam się z atakiem paniki ☺️
To było straszne dla mnie i w zasadzie może to trwało krócej, ale w moim postrzeganiu czasu to było aż tyle... Chyba ta pandemiczna atmosfera mi nie sprzyja. nie posądzałam się nigdy o depresję, ale każdemu się może zdarzyć... mnie jest coraz ciężej zabrać się za podstawowe rzeczy. ale może po prostu jestem zmęczona... 2021 był strasznie intensywny. o, nawet lata mi się mylą. oczywiście ataki zaczęły się w 2021...
Kurczę bardzo mi przykro i musiało być ciężko przetrwać tak długi atak. Oby nie trzeba było testować tej metody, ale w razie czego dobrze wiedzieć!
Ja w 2020 roku miałam pierwsze ataki paniki, ale zazwyczaj te silne napady trwały do 1h-1,5h... zaczęło się od zalania mieszkania, gdy byłam sama, a potem to jeszcze kilka razy z różnych powodów. wolałabym tego nie mieć, wiadomo... fajny pomysł z tą kostką lodu.
Zdecydowanie pora roku ma bardzo duży wpływ. Nie na darmo mamy blue monday który jest jest niedługo.
Podam taki głupi przykład od weterynarza - powiedziała żebym wykastrowala kota na wiosnę bo jest więcej słońca, dłuższy dzień i inaczej wszystko się i goi i inne hormony działają. Z ludźmi jest tak samo - jesteśmy zaprogramowani pod słońce ☺️ Naszczescie dzień robi się już dłuższy- czerpmy z tego ile się da! U mnie już dzisiaj po 16 było jeszcze lekko jasno wiec jest nadzieja! 💕
Za Was wszystkie bardzo mocno trzymam kciuki- każdy z nas ma w swoim życiu gorsze okresy i najważniejsze to patrzeć na siebie i swoje potrzeby. Już to ze o tym mówicie jest ogromnym sukcesem! Często osoby nawet nie maja świadomości tego że wpadają w depresje, nie ma im kto pomoc i zdecydowanie warto jest o tym mówić i motywować się nawzajem! 💕
ATAKI PANIKI
Słuchajcie napisałam, ze wyleczyłam depresje. Jednak ostatnio miałam atak paniki. Przyjaciółka, która jest niestety bardziej doświadczona w temacie poleciła mi taka metodę. Kostka lodu do ręki i skupienie się na niej. Mi dodatkowo pomogło to, ze była zimna. Potem musiałam otworzyć okno i „otrzeźwiałam” jak coś sie popsuło i nie chciało sie zamknac wiec musiałam sie skupić na zamykaniu a nie płaczu i strachu. W każdym razie polecam podczas napadu wziac kostkę lodu do reki i powtarzac sobie, ze to minie za max 30 min.
Wiecie co, pora roku tez robi swoje. Nie probuje absolutnie umniejszać chorobom i nie bierzcie tego jako wytlumaczenie swojego zlego samopoczucia ale to jest czynnik który ma na nas duży wpływ.
Łączę się w bólu. Od ponad miesiąca czuje się kiepsko psychicznie. Każda czynność powoduje, że jestem zmęczona jak po okropnie ciężkiej pracy i do tego negatywne myśli mi krążą po głowie cały czas 😔
Zobaczymy jak wyjdzie, trochę to długo trwa i może się nawrócić, ale wolałabym mieć z nią spokój. 🤗🤗🤗🤗
Dziekuje, pewnie masz racje. Czegos poszukam bo w toksycznym otoczeniu najlepsze leki nie zadziałają jak trzeba i potrzebne wsparcie
@ForestWitch U mnie po długim czasie, ale w końcu dotarło co i jak. A przynajmniej już nie słyszę tekstów "cały dzień leżałaś, czym jesteś zmęczona", albo tekstow, takich jak napisałaś.
Fakt, że na NFZ są bardzo długie kolejki, ale warto się zapisać. Nawet jak przerwałaś teraz terapię to warto się zapisać i poczekać. Ja kiedyś tak pomyślałam, że tyle czasu to ja się nie będę zapisywać. W tym momencie byłabym już po terapii prawdopodobnie, albo w trakcie, uwzględniając czas oczekiwania. Trzymam kciuki za Ciebie❤️
Kochana idz do psychiatry, nic sie nie bój to lekarz jak każdy inny, nie wysmieje a doradzi. Jesli będzie potrzebne leczenie to cos wymysli, podpowie ci co dalej, czy wizyta u psychologa bedzie potrzebna jako wsparcie leczenia. Zaden lekarz ci nie powie ze jestes leniem. Tylko poszukaj opinii bo sa lekarze i lekarze. Ja zawsze sprawdzam co w necie piszą. I nie przejmuj sie ze nie odbiera, do skutku. moze ma dyżur, może pacjenta. Do dobrego lekarza ciezko sie dobic wiem z własnego doświadczenia. Multum takich sytuacji mialam. Miałam juz 3 psychiatrów. Do jednego poszłam raz i wiedzialam ze więcej nie wroce. U drugiej pani leczylam sie 4 lata ale sie przeprowadzilam i znowu znalazlam nowa lekarke przez polecenie i ta kobieta to po prostu złoto. Rozmawia, tlumaczy, doradza, siedze u niej godzine za kazdym razem i wychodze uspokojona. A bywa ze sie do niej tez nie moge dodzwonic przez kilka dni. Wkurza mnie to ale rozumiem sytuacje. Widze co sie dzieje jak na wizycie siedzę.
@Anna33 czytałam, że ta choroba (sarkoidoza) może ustąpić samoistnie, mam nadzieję, że tak się stanie. Trzymam kciuki❤️❤️