Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 204 / 241
Moja siostra mówiła,że jej koleżanka na wymianę na Węgry pojechała i są zamknięte granicę i wrócić nie może.
Tak jechali do pracy do Czech do skody, tam chyba z ponad 300/400 osób pracuje
Ja się zastanawiam co z Restauracjami... Bo w poniedziałek ma rząd podjąć dodatkowe decyzję.
No dobrze że przełożyli termin bo chyba bym umarła że strachu 😂 ale dalej nie wiem co mi jest
Byłam wczoraj w Kauflandzie po blok techniczny a3, bo tam jest najtańszy. Przeraziła mnie ilość zapasów jakie ludzie robili. Rozumiem, że teraz przez dwa tygodnie mamy jak najmniej wychodzić z domu i brać witaminkę C. Ja ją biorę od zeszłego roku ze względu na słabszą odporność.
Patrząc jak ludzie panikują i biorą pół wózka papieru toaletowego, mniej więcej 8 opakowań, pełno jedzenia.. no aż mi się przykro zrobiło. Bądźmy szczerzy większość z tego zostanie zmarnowane. Zwłaszcza chleby, które ludzie brali skrzynkami.
Ja naprawdę rozumiem stan w jakim się teraz znajdujemy, ale to nie znaczy przecież że nie mamy robić normalnie się zachowywać i myśleć trzeźwo.
Ja za to nakupowałam kaszy, o dziwo było jej sporo - za to ryżu ani kartonika. ;D
ja tak naprawdę lubię każdy makaron serio... biały, ciemny, z groszku, z marchewki - wszystkie mi do tej pory smakowały
Mi nie smakują makarony inne niż pszenne, ale z braku laku też kupiłam dwa opakowania takich innych. Stwierdziłam że wolę to niż nic.
Ja byłam dziś w biedrze na osiedlu i się uśmiałam Lodówki z mięsem puste, regał z kaszami/makaronami pusty, ostały się dwa kartony WEGAŃSKIEGO MAKARONU Z GROSZKU, oba pełne . Ludzie to cudaki, pewnie myslą, że wegański to zainfekowany
Byłam wczoraj w Biedronce i ludzi było "jak mrówków". Wózków brakowało, koszyków! Dziś przychodzę - ludzi prawie nie ma. Panie spokojnie wypakowują towar. Słyszę rozmowy między paniami: Patrz, gienia, jesteśmy uratowane, dowieźli nam 10 kg soli! Na co druga: tam na dole jest jeszcze 10.
Biedronka w Lublinie dostała 20 kg soli w dostawie. Zgrzewkę ryżu, zgrzewkę sosów w słoikach, parę worków cebuli.
Dziewczyny słyszałyście to nagranie? Moi rodzice mieszkają na granicy z Czechami, podobno dzisiaj zawrócili autobus z pracownikami bo 3 osoby miały gorączkę.
https://soundcloud.com/anna-jakubiak-980902317/korona-wirus-we-wloszech?fbclid=IwAR2msdQpOeqa9_ZAiP2CeP7goYx7ScbAg6qof7uqTlspCel1nBnxh0wKxUE
Potwierdzam. Nie będzie zamykania sklepów. Puste półki to kwestia większego popytu, a obsługa nie nadąża z wypakowywaniem towaru.
Ministerstwo mówiło też że łańcuchy dostaw nie są zagrożone. Mam nadzieję że to prawda.
Po 18 oglądałam wiadomości na Polsacie i mówili że narazie nie ma w planach zamykanie sklepów nawet tych większych także raczej to tylko plotki.
Rozumiem Cię, ja dzisiaj usiadłam na kasie na godzinę w rękawiczkach lateksowych i byłam w szoku, jak brudne się zrobiły. Ja bardzo często dotykam twarzy a jak mam rękawiczki, to przynajmniej nie pcham rąk gdzie nie trzeba. Dziewczyny mają moją pełną zgodę i mogą obsługiwać w rękawiczkach nawet takich grubszych. U nas dziewczyny jak się dowiedziały że mają odwołane zajęcia to same się zgłosiły do pracy, bo zazwyczaj reszta pracuje za te niestudiujące. Moim zdaniem to powinnaś porozmawiać z waszym kierownikiem HR, bo masz bardzo nieciekawie na sklepie.
Ja słyszałam, że od poniedziałku mają być duże markety zamknięte, ale ile w tym prawdy, to nie wiem.