Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 154 / 241
Dziś słyszałam, że przez koronawirusa na świecie będzie taki kryzys, że podniesiemy się z niego po około 4 latach, a to i tak optymistyczna wersja. Pewnie będą rosły ceny w sklepach, paliwo będzie niebotycznie drogie i są przypuszczenia, że wzrośnie wiek emerytalny albo zabiorą 500+.
W końcu to my będziemy musili odbudować budżet Państwa więc to na nas się najbardziej to odbije. Jak na razie przez ten kryzys paliwo u mnie na BP kosztuje 4,34zł, a podobno może spaść do 3,50zł
Taka jest prawda. Ja chętnie bym poszła z tatą szykować drzewo (juz na przyszłą zimę), ale wyklucza mnie angina.
Jak to było w jakimś filmiku na YT.
-Kochanie ty nie miałaś się uczyć ?
- No miałam miałam ale kto te ściany pomaluje no kto?
Oj przyda się bo opornie to idzie, nagle wszystko staje się bardziej interesujące od pisania, a mieszkanie lśni czystością
Ja z nudów omawiam pytania do egzaminu licencjackiego Życzę duuużo weny aby praca sama się pisała
Ja studiuję biotechnologię, więc też mam dużo labów. Ale jeszcze żadnej prowadzący nie odezwał się w sprawie nauczania zdalnego. Więc też już widzę odrabianie tego wszystkiego.
Jednak póki co biorę się za pisanie pracy licencjackiej.
Ja studiuje chemie więc labów nam zdalnie nie zrobią A moje nauczanie zdalnie wygląda tak, że jeden z prowadzących kazał przesłać prezentacje co mieliśmy wygłaszać ale dopisać do niej referat no cóż po powrocie od razu kolokwium haha a inny, że jak się nudzimy mamy zrobić sprawozdanie z poprzednich zajęć... A inni tak to mają nasz gdzieś ;/ Więc widzę już powrót na uczelnie i te zajęcia od 8 do 20 i nadrabianie wszystkiego -,-
My na KUL mamy na razie do 25.03, ale juz UMCS do 14.04 bodajże. Niektórzy jak widać wiedzą więcej.
Ja rzeczywiście mam to nauczanie zdalne, dlatego praktycznie nie odrywam się od laptopa; moje siostry (szkoła średnia) codziennie dostają wiadomości od nauczycieli... Pani od polskiego kazała jednej codziennie oglądać TVP Kultura i robić notatki, no what the f....
Nie wiem, może ta informacja dotyczy dostawczych. Ale rząd spodziewa się powrotu ok 100 000 Polaków do kraju, wszyscy będą musieli być objęci kwarantanną.
Mój facet pracuje na magazynie, siedzi co prawda w biurze, ale jak jest więcej do zrobienia, to idzie do reszty zmiany i pracuje z nimi... Ale borze, na zmianie jest +/- 50 osób, przyjeżdżają tiry przewozu krajowego i zagranicznego... Od piątku nie był w pracy, dziś dopiero poszedł... Trochę się obawiam, co tam będzie, bo na razie żadnych obostrzeń nie wprowadzili, z tego co wyczytał w mailach...
Rektor UWr zamknął do 14.04 nam uczelnie.. chyba PWr też tak ma Myślę ogl, że przedłużą tym co nie mają... ;/
Nie wiem, nie znam się i nie znam nikogo kto pracuje za granicą na czarno . Tak czy siak, to trochę słabo, bez różnicy czy cały czas, czy tylko po powrocie.
Na facebooku widziałam wpis prezydenta jak pisał, że teraz dużo ludzi wyrzuca zwierzęta, albo przynosi do sklepu zoologicznego, bo ludzie nie chcą się zrazić od zwierząt koroną..
Już schronisko u mnie w mieście jest tak przepełnione..
ok, jak wyżej. Rozumiem, ale nie popieram. Powiedzmy, że rozumiem, że są sytuacje przejściowe i od czegoś trzeba zacząć pracując za granicą. Niech będzie że "na czarno" znajdzie się coś szybciej. Ale nie rozumiem jak ludzie od lat pracują tam bez umów, bez ubezpieczenia. A potem jak się coś dzieje to jako bezrobotni na NFZ w Polsce.