
Miesiączka i PSM - sposoby
Cześć kochane!
Jako, że każda z nas boryka się z miesiączką i być może też z PSM chciałam zapytać jak sobie z tym radzicie? Byłyście może u ginekologa, co Wam powiedział/przepisał? Wiem, że to sprawa indywidualna i każda to inaczej przeżywa, ale na mnie podczas PSM nie działa absolutnie żadna tabletka, zwijam się w kulkę (i serio nie wiedziałam, że tak umiem) i nie jestem w stanie nawet zrobić jakiegokolwiek ruchu - wszystko od pasa w dół mnie boli.
Jakieś rady? Może termofor?
BTW wbrew opiniom, ja stosuję wit C podczas okresu i nie dzieje się nic złego, także polecam!
Oj też mam problem pierwszego dnia. Najgorzej jak muszę iść wtedy do pracy, jestem nie do życia Najczęściej biorę ibuprom sprint caps, inne tabletki nie działają. Ale i tak moje samopoczucie nie jest najlepsze mimo tabletki.
Przed porodem nawet nie wiedziałam, że mam okres. tak łatwo mi mijał, nic mnie nie bolało i trwał góra 4 dni. No bajeczka. A po? Masakra! Zwijałam się z bólu, krwawienie tak obfite, że podpaskę wymieniałam co niespełna godzinę. Trwało około tygodnia. Nic nie pomagało, bardzo się rozlegulował. W końcu wybrałam się do ginekolog, od pół roku mam przepisane na boleści i zmniejszenie krwawienia: spasmolina, cyclonamine, aulin. No i muszę stwierdzić, że okres trwa 4 czy 5 dni. Jest regularny, krwawienie jest delikatne, a o bólu brzucha/ pleców/ jajników zapomniałam.
Też kiedyś miałam bardzo bolący okres. Bolał mnie brzuch, nogi i kręgosłup, a do tego było mi słabo i często miałam biegunke. Żadne leki mi nie pomagały. Czasami męczyłam się nawet pół dnia. Ale odkąd poszłam do ginekologa, okazało się że wdała mi się jakaś infekcja. Ginekolog przepisał mi wtedy tabletki dopochwowe. Odkąd przestałam je brać mój okres jest o wiele lepszy. W końcu w te dni mogę normalnie funkcjonować. 😊
U mnie podobnie jak u dziewczyn, z tym że mi pomaga tylko i wyłącznie ibuprom, ten najzwyklejszy, wszystkie max i inne już nie. U mnie zazwyczaj zaczyna się z samego rana, więc kiedy już wiem, że to będzie dziś od razu łykam tabletkę. U mnie najgorszy jest pierwszy dzień, wtedy boli, nie mam za bardzo apetytu, ale w kolejne dni już normalnie funkcjonuję i nie odczuwam większego dyskomfortu. Jeśli chodzi o PSM to długo sądziłam, że u mnie nie występuję, ale od niedawna zaobserwowałam u siebie wahania nastrojów w tym czasie, robię się płaczliwa, wszystko mnie denerwuje, zawsze mam ochotę coś zjeść, ale nie wiem co
Trzeba spróbować tego sposobu
Ja mam okropne miesiączki, zwijam się czasem z bólu. Chociaż jest i tak lepiej, niż było kiedyś. Mój sposób, to po prostu przeleżeć, przecierpieć i wziąć tabletki... Żadne domowe sposoby mi jeszcze nie pomogły. Chyba, że był to sen.
Mi niestety zdarzały się takie sytuacje, że mdlałam z bólu nawet, brałam ketonal nawet. Dopiero poszłam do ginekologa i dostałam tabletki z hormonami i dopiero to mi pomogło.
Takie rewolucje też mi się niestety zdarzają, z tym, że nawet wzięta wcześniej tabletka nie zawsze pomaga
Mój organizm też dziwnie reaguje, z tym że ja mam takie rewolucje, że siedziała bym cały dzień na "tronie". na szczęście tabletka za wczasy minimalizuje nawet to
Ja przez pierwsze dwa dni mam mega silne bóle, skurcze, często zawroty głowy. Apap i nospa mi nie pomaga, mam po nich jeszcze silniejsze bóle, zawroty głowy, ogólnie czuję się jakbym była pijana. Kiedyś pomagał mi ketonal, ale organizm chyba się do niego przyzwyczaił, więc na jakiś czas przestałam go brać i przerzuciłam się na ibuprom max (dwie tabletki całkiem nieźle dają radę). Pierwszego dnia mam też problemy z jedzeniem, żołądek kiepsko reaguje właściwie na wszystko. Piję też więcej wody niż zazwyczaj, skurcze są wtedy łagodniejsze.
Bez recepty jest też Ketonal Active, dwie tabletki odpowiadają jednej zwykłego. Sprawdziłam, działa tak samo
@babsi A ketonal nie jest przypadkiem na receptę? Bo wydaje mi się, że kiedyś był, ale mogę się mylić.
Ja mam bardzo silne bóle i jedynie ketonal daje radę..muszę go zażyć od razu jak dostanę okres, nawet gdy jeszcze nie boli. Inaczej u mnie nie zadziała.. nie wiem dlaczego. Jak trafię z czasem to nic nie boli i normalnie funkcjonuję.
Ja w sumie od porodu nie mam tego problemu. Mój okres jest krótki i praktycznie bezbolesny. Jednak mojej koleżanki mama miała tak silne bóle, że nie dała rady funkcjonować. Okazało się, że ma mięśniaki, więc warto może zrobić usg.
U mnie miesiączka ostatnimi czasy to koszmar.
Ból kręgosłupa, częste wizyty w toalecie, nawet bolą mnie nogi.
Staram się nie brać leków, bo niestety pomagają mi na chwilę - biorę jak już zwijam się z bólu.
Brałam ibuprom, nospe i nawet nimesil i nic.
Czasem porcja ibuprom i nospa Max - dają radę - ale staram się tak nie faszerowac.
Ulge przynosi mi też prysznic, którym kieruje strumień wody na plecy i brzuch oraz termofor.
Ogólnie nic na to nie poradzę...od kilku miesięcy mam też mdłości i dreszcze.
Pierwsze dwa dni i dni przed strasznie przeżywam także niestety psychicznie jestem kłębkiem nerwów.