Miesiączka i PSM - sposoby
Strona 3 / 3
Kiedyś zwijałam się z bólu - było tragicznie. Nie było zbytnio na to rady. Moje pomoce wtedy to : termofor, tabletki przeciwbólowe, leżenie z podkulonymi nogami, nospa rozkurczowo, ciepła, ale nie gorąca kąpiel. Mama zawsze mówiła : jak urodzisz dziecko to przejdzie - i miała rację!!! teraz nie robię nic, nie boli ani trochę, okres trwa 4 dni i w sumie "nie wiem, że go mam"
Eh też to mam. Miałam krwawienia międzymiesiączkowe i lekarz przepisał mi stosowanie tabletek antykoncepcyjnych przez pół roku. Okres podczas brania tabletek a bez nich to niebo a ziemia. Teraz od 3 miesięcy już nie biorę i bóle wracają do normalnego stanu, przed stosowaniem tabletek. Bardzo mi tabletki pomogły w tej kwestii, plamienie ustąpiło całkowicie, no ale nie chcę ich brać i raczej nie będę już. Ja mam bardzo mocne skurcze. Zwłaszcza w pierwsze 2-3 dni i podczas wizyty w toalecie. Kiedy łapie mnie mocny skurcz idę do wanny, albo pod prysznic i polewam brzuch gorącą wodą. Naprawdę pomaga. Jeśli nie mogę sobie na to pozwolić, to piję Nimesil-lek na receptę.
jeśli chodzi o ból, to jak wiem że zaczyna mi się okres i zanim zacznie mnie boleć brzuch to biorę 1-2 tabletki (ibuprom sprint caps najczęściej) i mam spokój, jak nie zdążę to umieram i niemiłosiernie boli mnie brzuch i nie mam ochoty ani siły nic robić.
A jak już boli, nalewam cieplutką wodę w plastikową najlepiej miękką butelkę i przykładam do brzucha gdzie boli i powoli przechodzi.