Wątek Ślubny 2023/2024

Strona 4 / 6

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
Planujemy ślub w tym roku. Jako, że wszystko idzie spontanicznie to datę poznamy w przyszłym tygodniu 😅

moniqueee • 3 lata temu
ooo tak najlepiej :D my klepaliśmy datę dwa lata przed i czasami wydaje mi się, że to za długo. Jakbym miała mniej czasu, to jakoś szybciej by mi to wszystko szło... A tak to nie mam jeszcze dekoracji, bo przecież wcześniej mi się wydawało, że mam jeszcze tyyyyyle czasu xD

Anuusiaczeek • 3 lata temu
My bierzemy ślub cywilny. Generalnie dobraliśmy się idealnie, żadne nie chce gości ani imprezy 🤣. My świadkowie, matki i córka :D

moniqueee • 3 lata temu
To my mamy cywilny, ale z weselem później 😁 czasami żałuje, ze nie zdecydowaliśmy się na cywilny gdzieś za granica tylko z najbliższymi. No ale zaliczek już szkoda xD

Myśmy od samego początku właśnie taki chcieli

moniqueee
moniqueee
1.59k•3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
Planujemy ślub w tym roku. Jako, że wszystko idzie spontanicznie to datę poznamy w przyszłym tygodniu 😅

moniqueee • 3 lata temu
ooo tak najlepiej :D my klepaliśmy datę dwa lata przed i czasami wydaje mi się, że to za długo. Jakbym miała mniej czasu, to jakoś szybciej by mi to wszystko szło... A tak to nie mam jeszcze dekoracji, bo przecież wcześniej mi się wydawało, że mam jeszcze tyyyyyle czasu xD

Anuusiaczeek • 3 lata temu
My bierzemy ślub cywilny. Generalnie dobraliśmy się idealnie, żadne nie chce gości ani imprezy 🤣. My świadkowie, matki i córka :D

To my mamy cywilny, ale z weselem później 😁 czasami żałuje, ze nie zdecydowaliśmy się na cywilny gdzieś za granica tylko z najbliższymi. No ale zaliczek już szkoda

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

Ja mam sukienkę na gotowym modelu z przeróbkami...
Warto zainteresować się czy jest ma tzw. Dni otwartch. Ja byłam na takich i dostałam voucher za 500 zł, jeśli do końca roku zdecyduje się na sukienkę.
Za sukienkę + welon wyszło mi 3500 z tym voucherem.
Jeśli chcesz to mogę Ci wydać zdjęcie na priv.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
Planujemy ślub w tym roku. Jako, że wszystko idzie spontanicznie to datę poznamy w przyszłym tygodniu 😅

moniqueee • 3 lata temu
ooo tak najlepiej :D my klepaliśmy datę dwa lata przed i czasami wydaje mi się, że to za długo. Jakbym miała mniej czasu, to jakoś szybciej by mi to wszystko szło... A tak to nie mam jeszcze dekoracji, bo przecież wcześniej mi się wydawało, że mam jeszcze tyyyyyle czasu xD

My bierzemy ślub cywilny. Generalnie dobraliśmy się idealnie, żadne nie chce gości ani imprezy 🤣. My świadkowie, matki i córka

moniqueee
moniqueee
1.59k•3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
Planujemy ślub w tym roku. Jako, że wszystko idzie spontanicznie to datę poznamy w przyszłym tygodniu 😅

ooo tak najlepiej my klepaliśmy datę dwa lata przed i czasami wydaje mi się, że to za długo. Jakbym miała mniej czasu, to jakoś szybciej by mi to wszystko szło... A tak to nie mam jeszcze dekoracji, bo przecież wcześniej mi się wydawało, że mam jeszcze tyyyyyle czasu

ema9088
ema9088
1.5k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

Ja planuję kupić w salonie, ewentualnie będę myśleć o szyciu W ogóle warto pochodzić na Targi Ślubne, można tam dostać fajne kupony rabatowe. Dzięki nim kupiłam w super cenie obrączki

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu

Planujemy ślub w tym roku. Jako, że wszystko idzie spontanicznie to datę poznamy w przyszłym tygodniu 😅

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

oewelina • 3 lata temu
Moja suknię ślubną miała szyć mi mama ale doszła do wniosku, że mi ją kupi bo jest to mój dzień. Chciałam coś prostego i taniego, nie lubię przepłacać za towar, który założę tylko raz. Kupiłam suknie w salonie, połączona była z dwóch różnych bo tak mi się spodobało. No i leży w szafie i pójdzie na sprzedaż:). Dałam 2800 za swoją suknię ślubną ;).

domkapodomka • 3 lata temu
Mega cena!!! :serce: Ja na razie miałam przyjemność jeździć na przymiarki z dwoma koleżankami i obie za suknie dały ponad 5k :O

wenkka • 3 lata temu
Teraz ceny na pewno skoczyły mocno w górę. Widzę, i tak masz już coś upatrzonego, natomiast gdybyś zmieniła zdanie, to polecam przejść się po lokalnych salonach sukien ślubnych, bo ceny są niższe niż tam, gdzie sukienki są w 90% sprowadzane. Jak byłam w takim salonie sieciowkowym to niedosc, że do mierzenia dostałam same sukienki w rozmiarze 38/40, więc wszystko było trzeba na mnie spinać, żeby w ogóle zobaczyć, jak leży. To w dodatku dostałam info, że rozmiar ,34/36 będzie szedł raczej dłużej, bo w Stanach to mniej popularne rozmiary. :D A ceny zaczynały się od 5 tys w górę. Ostatecznie kupiłam sukienkę w salonie obok, gdzie właścicielka projektowała sukienki, mogłam łączyć projekty sukienek ze sobą - połączyli mi dwa modele plus wprowadzili jeszcze moje poprawki. A dałam za nią mniej niż 3000 zł. :D

domkapodomka • 3 lata temu
Nie ogarniam, które to sieciówkowe, ale my byłyśmy właśnie w takim, gdzie babeczka sprowadzała materiały i szyła sama. Obie suknie były u niej kupowane, jedna księżniczka, a druga w literkę A, mniej materiału, ale bogato zdobiona, zupełnie jak księżniczka. I razem z welonami tak dziewczynom wyszło cenowo, rok różnicy w kupowaniu, ale różnica im wyszła ok. 200 złotych :D dużo moich koleżanek miało ślub w 2022 i szykuje się teraz na 2023 i te 5k to średnio każda daje za suknię, dlatego tak założyłam, że to po prostu tyle kosztuje :D A ta upatrzona to takie marzenie małej dziewczynki :D w ogóle nie biorę jej pod uwagę, bo mnie nie stać na nią xD

wenkka • 3 lata temu
Marzenia są po to żeby je spełniać. :D Natomiast kwestie budżetowa rozumiem. Ja to w ogóle jestem Grażyna, serce mnie bolało przy weselu, ile te rzeczy kosztowaly. :D Powodzenia w szukaniu tej jedynej! 🥰

Nic mi nie mów, moja grażynowo bratnia duszo i dziękuję!

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

oewelina • 3 lata temu
Moja suknię ślubną miała szyć mi mama ale doszła do wniosku, że mi ją kupi bo jest to mój dzień. Chciałam coś prostego i taniego, nie lubię przepłacać za towar, który założę tylko raz. Kupiłam suknie w salonie, połączona była z dwóch różnych bo tak mi się spodobało. No i leży w szafie i pójdzie na sprzedaż:). Dałam 2800 za swoją suknię ślubną ;).

domkapodomka • 3 lata temu
Mega cena!!! :serce: Ja na razie miałam przyjemność jeździć na przymiarki z dwoma koleżankami i obie za suknie dały ponad 5k :O

wenkka • 3 lata temu
Teraz ceny na pewno skoczyły mocno w górę. Widzę, i tak masz już coś upatrzonego, natomiast gdybyś zmieniła zdanie, to polecam przejść się po lokalnych salonach sukien ślubnych, bo ceny są niższe niż tam, gdzie sukienki są w 90% sprowadzane. Jak byłam w takim salonie sieciowkowym to niedosc, że do mierzenia dostałam same sukienki w rozmiarze 38/40, więc wszystko było trzeba na mnie spinać, żeby w ogóle zobaczyć, jak leży. To w dodatku dostałam info, że rozmiar ,34/36 będzie szedł raczej dłużej, bo w Stanach to mniej popularne rozmiary. :D A ceny zaczynały się od 5 tys w górę. Ostatecznie kupiłam sukienkę w salonie obok, gdzie właścicielka projektowała sukienki, mogłam łączyć projekty sukienek ze sobą - połączyli mi dwa modele plus wprowadzili jeszcze moje poprawki. A dałam za nią mniej niż 3000 zł. :D

domkapodomka • 3 lata temu
Nie ogarniam, które to sieciówkowe, ale my byłyśmy właśnie w takim, gdzie babeczka sprowadzała materiały i szyła sama. Obie suknie były u niej kupowane, jedna księżniczka, a druga w literkę A, mniej materiału, ale bogato zdobiona, zupełnie jak księżniczka. I razem z welonami tak dziewczynom wyszło cenowo, rok różnicy w kupowaniu, ale różnica im wyszła ok. 200 złotych :D dużo moich koleżanek miało ślub w 2022 i szykuje się teraz na 2023 i te 5k to średnio każda daje za suknię, dlatego tak założyłam, że to po prostu tyle kosztuje :D A ta upatrzona to takie marzenie małej dziewczynki :D w ogóle nie biorę jej pod uwagę, bo mnie nie stać na nią xD

Marzenia są po to żeby je spełniać.
Natomiast kwestie budżetowa rozumiem. Ja to w ogóle jestem Grażyna, serce mnie bolało przy weselu, ile te rzeczy kosztowaly.
Powodzenia w szukaniu tej jedynej! 🥰

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

oewelina • 3 lata temu
Moja suknię ślubną miała szyć mi mama ale doszła do wniosku, że mi ją kupi bo jest to mój dzień. Chciałam coś prostego i taniego, nie lubię przepłacać za towar, który założę tylko raz. Kupiłam suknie w salonie, połączona była z dwóch różnych bo tak mi się spodobało. No i leży w szafie i pójdzie na sprzedaż:). Dałam 2800 za swoją suknię ślubną ;).

domkapodomka • 3 lata temu
Mega cena!!! :serce: Ja na razie miałam przyjemność jeździć na przymiarki z dwoma koleżankami i obie za suknie dały ponad 5k :O

wenkka • 3 lata temu
Teraz ceny na pewno skoczyły mocno w górę. Widzę, i tak masz już coś upatrzonego, natomiast gdybyś zmieniła zdanie, to polecam przejść się po lokalnych salonach sukien ślubnych, bo ceny są niższe niż tam, gdzie sukienki są w 90% sprowadzane. Jak byłam w takim salonie sieciowkowym to niedosc, że do mierzenia dostałam same sukienki w rozmiarze 38/40, więc wszystko było trzeba na mnie spinać, żeby w ogóle zobaczyć, jak leży. To w dodatku dostałam info, że rozmiar ,34/36 będzie szedł raczej dłużej, bo w Stanach to mniej popularne rozmiary. :D A ceny zaczynały się od 5 tys w górę. Ostatecznie kupiłam sukienkę w salonie obok, gdzie właścicielka projektowała sukienki, mogłam łączyć projekty sukienek ze sobą - połączyli mi dwa modele plus wprowadzili jeszcze moje poprawki. A dałam za nią mniej niż 3000 zł. :D

Nie ogarniam, które to sieciówkowe, ale my byłyśmy właśnie w takim, gdzie babeczka sprowadzała materiały i szyła sama. Obie suknie były u niej kupowane, jedna księżniczka, a druga w literkę A, mniej materiału, ale bogato zdobiona, zupełnie jak księżniczka. I razem z welonami tak dziewczynom wyszło cenowo, rok różnicy w kupowaniu, ale różnica im wyszła ok. 200 złotych dużo moich koleżanek miało ślub w 2022 i szykuje się teraz na 2023 i te 5k to średnio każda daje za suknię, dlatego tak założyłam, że to po prostu tyle kosztuje
A ta upatrzona to takie marzenie małej dziewczynki w ogóle nie biorę jej pod uwagę, bo mnie nie stać na nią

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

oewelina • 3 lata temu
Moja suknię ślubną miała szyć mi mama ale doszła do wniosku, że mi ją kupi bo jest to mój dzień. Chciałam coś prostego i taniego, nie lubię przepłacać za towar, który założę tylko raz. Kupiłam suknie w salonie, połączona była z dwóch różnych bo tak mi się spodobało. No i leży w szafie i pójdzie na sprzedaż:). Dałam 2800 za swoją suknię ślubną ;).

domkapodomka • 3 lata temu
Mega cena!!! :serce: Ja na razie miałam przyjemność jeździć na przymiarki z dwoma koleżankami i obie za suknie dały ponad 5k :O

Teraz ceny na pewno skoczyły mocno w górę. Widzę, i tak masz już coś upatrzonego, natomiast gdybyś zmieniła zdanie, to polecam przejść się po lokalnych salonach sukien ślubnych, bo ceny są niższe niż tam, gdzie sukienki są w 90% sprowadzane. Jak byłam w takim salonie sieciowkowym to niedosc, że do mierzenia dostałam same sukienki w rozmiarze 38/40, więc wszystko było trzeba na mnie spinać, żeby w ogóle zobaczyć, jak leży. To w dodatku dostałam info, że rozmiar ,34/36 będzie szedł raczej dłużej, bo w Stanach to mniej popularne rozmiary. A ceny zaczynały się od 5 tys w górę.
Ostatecznie kupiłam sukienkę w salonie obok, gdzie właścicielka projektowała sukienki, mogłam łączyć projekty sukienek ze sobą - połączyli mi dwa modele plus wprowadzili jeszcze moje poprawki. A dałam za nią mniej niż 3000 zł.

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

oewelina • 3 lata temu
Moja suknię ślubną miała szyć mi mama ale doszła do wniosku, że mi ją kupi bo jest to mój dzień. Chciałam coś prostego i taniego, nie lubię przepłacać za towar, który założę tylko raz. Kupiłam suknie w salonie, połączona była z dwóch różnych bo tak mi się spodobało. No i leży w szafie i pójdzie na sprzedaż:). Dałam 2800 za swoją suknię ślubną ;).

domkapodomka • 3 lata temu
Mega cena!!! :serce: Ja na razie miałam przyjemność jeździć na przymiarki z dwoma koleżankami i obie za suknie dały ponad 5k :O

Tym bardziej, że góra była z innej sukni a dół z innej 🙊. W salonie, którym ja kupowałam suknie bardzo dużo medli było poniżej 3 tyś. Wybrałabyś coś dla mnie ❤️

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

oewelina • 3 lata temu
Moja suknię ślubną miała szyć mi mama ale doszła do wniosku, że mi ją kupi bo jest to mój dzień. Chciałam coś prostego i taniego, nie lubię przepłacać za towar, który założę tylko raz. Kupiłam suknie w salonie, połączona była z dwóch różnych bo tak mi się spodobało. No i leży w szafie i pójdzie na sprzedaż:). Dałam 2800 za swoją suknię ślubną ;).

Mega cena!!!
Ja na razie miałam przyjemność jeździć na przymiarki z dwoma koleżankami i obie za suknie dały ponad 5k

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? :) jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega :D

Moja suknię ślubną miała szyć mi mama ale doszła do wniosku, że mi ją kupi bo jest to mój dzień. Chciałam coś prostego i taniego, nie lubię przepłacać za towar, który założę tylko raz. Kupiłam suknie w salonie, połączona była z dwóch różnych bo tak mi się spodobało. No i leży w szafie i pójdzie na sprzedaż. Dałam 2800 za swoją suknię ślubną .

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu

Dziewczyny a z ciekawości - zamierzacie kupować nową suknię z salonu czy stawiacie na taką z drugiej ręki? jestem na grupach na fejsie i widzę, że bardzo popularne teraz stało się poszukiwanie sukni z drugiej ręki i chyba sama w to pójdę, bo moja wymarzona suknia kosztuje ok. 10 tysi (suknia Lany Nguyen) i wiem, że to będzie niespełnione marzenie to ciężko mi przełknąć fakt, że wydam około 5-7 tysięcy na suknię na kilkanaście godzin, a potem ją sprzedam za 2.5 tysia, bo nie lubię jak coś mi w szafie zalega

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
martaako • 3 lata temu
Ja dzisiaj doszłam do wniosku, że skoro od dłuższego czasu nic nie robię związanego ze ślubem to zamówię buty (2 pary, bo nie wiem czy dam radę całą noc w obcasach, więc jedne płaskie) i teraz tak się zastanawiam. Chcemy się zapisać na jakieś lekcje tańca i w sumie dobrze by było, żebym tańczyła w tych docelowych butach, natomiast teraz sobie tak pomyślałam, a co jak np przez przypadek je mi narzeczony nadepnie albo ubrudzę (z zewnątrz jest to materiał, a nie skóra - więc wcale nie będzie tak prosto wyczyścić plus są białe)? Ktoś miał podobną sytuację? Tańczyłyście w tych docelowych butach?

wenkka • 3 lata temu
Ja co prawda miałam ślub 5 lat temu, natomiast ćwiczyłam w ślubnych szpilkach. Miałam też specjalnie długą spódnicę, żeby potem nie było zdziwienia, że coś haczy, itp. Tylko że miałam sandałki, więc nie bałam się, że coś się ubrudzi.

martaako • 3 lata temu
Właśnie też słyszałam o tym, że dobrze mieć długą spódnicę/sukienkę. Właśnie gdyby chociaż buty były skórzane z zewnątrz, albo lakierowane to bym się nie przejmowała... a tak to znając moje szczęście... xD

wenkka • 3 lata temu
Niech narzeczony kupi sobie nowe buty specjalnie na tańce, założy je na miejscu i nie będą brudne to ci nie zabrudzi twoich, gdy nadepnie hahah

martaako • 3 lata temu
:serce: dobry pomysł hahaha

wenkka • 3 lata temu
Uważam, że powinnaś potańczyć w tych ślubnych butach, a to jedyne rozwiązanie, które przychodzi mi do głowy. :D

oewelina • 3 lata temu
Mój ślub był pół roku temu i wytrzymałam i na dodatek przetańczyłam całą noc w szpitalach 🙊

wenkka • 3 lata temu
Ja w swoje ślubne miałam na nogach od 13 do 6 rano, ale wcześniej byłam w nich m.in. na lekcjach tańcach, żeby zobaczyć czy np. pasek na kostce dobrze trzyma, na którą dziurkę powinien być zapiety, bo wiadomo że podczas tańca stopa zachowuje się inaczej niż podczas normalnego chodzenia. Dlatego napisałam, że warto w takich butach potańczyć. 🥰

Ja tak samo na lekcjach tańca i na swoim ślubie Dzięki temu wiedziałam, że muszę jednak zamówić rozmiar większe buty żebym mogła w nich oblatac ślub Mój mąż też ćwiczył w ślubnych butach żeby je trochę rozbić/rozchodzić.

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
martaako • 3 lata temu
Ja dzisiaj doszłam do wniosku, że skoro od dłuższego czasu nic nie robię związanego ze ślubem to zamówię buty (2 pary, bo nie wiem czy dam radę całą noc w obcasach, więc jedne płaskie) i teraz tak się zastanawiam. Chcemy się zapisać na jakieś lekcje tańca i w sumie dobrze by było, żebym tańczyła w tych docelowych butach, natomiast teraz sobie tak pomyślałam, a co jak np przez przypadek je mi narzeczony nadepnie albo ubrudzę (z zewnątrz jest to materiał, a nie skóra - więc wcale nie będzie tak prosto wyczyścić plus są białe)? Ktoś miał podobną sytuację? Tańczyłyście w tych docelowych butach?

oewelina • 3 lata temu
My przed ślubem zapisaliśmy się do szkoły tańca. Na zajęcia brałam swoje buty ślubne (czerwone lakierowane szpilki) i mnie mój mąż nie deptał 🙊. Dobrze jest też mieć długa spódnicę jako imitacje sukni ślubnej. W tedy obydwoje przyzwyczajacie się do sytuacji, która się dzieje podczas tańca między nogami :).

martaako • 3 lata temu
no ja też raczej wątpię, że mnie podepcze, bo już chodziliśmy na tańce wcześniej, no ale po prostu się zastanawiałam, bo materiał jest delikatny i wykonany z takiej satyny, a nie np właśnie lakierowanej skóry, która jest dużo bardziej odporna, ale jeszcze pomyślę :) natomiast wskazówka, żeby mieć długą spódnice/sukienkę to myślę, że to bardzo dobry pomysł. Wcześniej na to nie wpadłam dopóki znajomi mi tego nie powiedzieli, żeby też po prostu się przyzwyczaić. Powiedzieli też, że najlepiej jeszcze przed weselem pojechać też na salę i tam zatańczyć, żeby zobaczyć gdzie najlepiej wtedy zacząć itp.

Tak, polecam, my byliśmy na swojej sali w piątek a w niedzielę mieliśmy ślub. Stanęliśmy na chwilę i pierwsze kilka kroków zrobiliśmy aby wiedzieć jak zacząć. Wszystko też zależy jaką macie piosenkę na pierwszy taniec. My wybraliśmy bardzo wolną bo po pierwsze mój mąż był dwa miesiące po operacji kolana więc odpadały wigibasy, a po drugie przy tej piosence się poznaliśmy więc ma dla nas ważna . Jak planujecie ciężki dym do tańca to poproście managera sali o wyłączenie klimatyzacji na czas Waszego tańca i aby ten dym był puszczony troszkę wcześniej za nim zaczniecie

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
martaako • 3 lata temu
Ja dzisiaj doszłam do wniosku, że skoro od dłuższego czasu nic nie robię związanego ze ślubem to zamówię buty (2 pary, bo nie wiem czy dam radę całą noc w obcasach, więc jedne płaskie) i teraz tak się zastanawiam. Chcemy się zapisać na jakieś lekcje tańca i w sumie dobrze by było, żebym tańczyła w tych docelowych butach, natomiast teraz sobie tak pomyślałam, a co jak np przez przypadek je mi narzeczony nadepnie albo ubrudzę (z zewnątrz jest to materiał, a nie skóra - więc wcale nie będzie tak prosto wyczyścić plus są białe)? Ktoś miał podobną sytuację? Tańczyłyście w tych docelowych butach?

wenkka • 3 lata temu
Ja co prawda miałam ślub 5 lat temu, natomiast ćwiczyłam w ślubnych szpilkach. Miałam też specjalnie długą spódnicę, żeby potem nie było zdziwienia, że coś haczy, itp. Tylko że miałam sandałki, więc nie bałam się, że coś się ubrudzi.

martaako • 3 lata temu
Właśnie też słyszałam o tym, że dobrze mieć długą spódnicę/sukienkę. Właśnie gdyby chociaż buty były skórzane z zewnątrz, albo lakierowane to bym się nie przejmowała... a tak to znając moje szczęście... xD

wenkka • 3 lata temu
Niech narzeczony kupi sobie nowe buty specjalnie na tańce, założy je na miejscu i nie będą brudne to ci nie zabrudzi twoich, gdy nadepnie hahah

martaako • 3 lata temu
:serce: dobry pomysł hahaha

wenkka • 3 lata temu
Uważam, że powinnaś potańczyć w tych ślubnych butach, a to jedyne rozwiązanie, które przychodzi mi do głowy. :D

oewelina • 3 lata temu
Mój ślub był pół roku temu i wytrzymałam i na dodatek przetańczyłam całą noc w szpitalach 🙊

Ja w swoje ślubne miałam na nogach od 13 do 6 rano, ale wcześniej byłam w nich m.in. na lekcjach tańcach, żeby zobaczyć czy np. pasek na kostce dobrze trzyma, na którą dziurkę powinien być zapiety, bo wiadomo że podczas tańca stopa zachowuje się inaczej niż podczas normalnego chodzenia. Dlatego napisałam, że warto w takich butach potańczyć. 🥰

martaako
martaako
841•3 lata temu
martaako • 3 lata temu
Ja dzisiaj doszłam do wniosku, że skoro od dłuższego czasu nic nie robię związanego ze ślubem to zamówię buty (2 pary, bo nie wiem czy dam radę całą noc w obcasach, więc jedne płaskie) i teraz tak się zastanawiam. Chcemy się zapisać na jakieś lekcje tańca i w sumie dobrze by było, żebym tańczyła w tych docelowych butach, natomiast teraz sobie tak pomyślałam, a co jak np przez przypadek je mi narzeczony nadepnie albo ubrudzę (z zewnątrz jest to materiał, a nie skóra - więc wcale nie będzie tak prosto wyczyścić plus są białe)? Ktoś miał podobną sytuację? Tańczyłyście w tych docelowych butach?

oewelina • 3 lata temu
My przed ślubem zapisaliśmy się do szkoły tańca. Na zajęcia brałam swoje buty ślubne (czerwone lakierowane szpilki) i mnie mój mąż nie deptał 🙊. Dobrze jest też mieć długa spódnicę jako imitacje sukni ślubnej. W tedy obydwoje przyzwyczajacie się do sytuacji, która się dzieje podczas tańca między nogami :).

martaako • 3 lata temu
no ja też raczej wątpię, że mnie podepcze, bo już chodziliśmy na tańce wcześniej, no ale po prostu się zastanawiałam, bo materiał jest delikatny i wykonany z takiej satyny, a nie np właśnie lakierowanej skóry, która jest dużo bardziej odporna, ale jeszcze pomyślę :) natomiast wskazówka, żeby mieć długą spódnice/sukienkę to myślę, że to bardzo dobry pomysł. Wcześniej na to nie wpadłam dopóki znajomi mi tego nie powiedzieli, żeby też po prostu się przyzwyczaić. Powiedzieli też, że najlepiej jeszcze przed weselem pojechać też na salę i tam zatańczyć, żeby zobaczyć gdzie najlepiej wtedy zacząć itp.

wenkka • 3 lata temu
Na sali to polecam przede wszystkim zobaczyć jak ślubne buty się zachowują na parkiecie, żeby nie wyrżnąć pięknego orla. Na jakims weselu, na którym byłam jako gość, podłoga była mega śliska. 😱

o tak, to też. W ogóle to prawda, niektóre salą mają baaardzo śliskie parkiety. A są np dziewczyny, które dla efektu robią ten "lustrzany" parkiet i to jest podobno niesamowicie śliskie.

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
martaako • 3 lata temu
Ja dzisiaj doszłam do wniosku, że skoro od dłuższego czasu nic nie robię związanego ze ślubem to zamówię buty (2 pary, bo nie wiem czy dam radę całą noc w obcasach, więc jedne płaskie) i teraz tak się zastanawiam. Chcemy się zapisać na jakieś lekcje tańca i w sumie dobrze by było, żebym tańczyła w tych docelowych butach, natomiast teraz sobie tak pomyślałam, a co jak np przez przypadek je mi narzeczony nadepnie albo ubrudzę (z zewnątrz jest to materiał, a nie skóra - więc wcale nie będzie tak prosto wyczyścić plus są białe)? Ktoś miał podobną sytuację? Tańczyłyście w tych docelowych butach?

oewelina • 3 lata temu
My przed ślubem zapisaliśmy się do szkoły tańca. Na zajęcia brałam swoje buty ślubne (czerwone lakierowane szpilki) i mnie mój mąż nie deptał 🙊. Dobrze jest też mieć długa spódnicę jako imitacje sukni ślubnej. W tedy obydwoje przyzwyczajacie się do sytuacji, która się dzieje podczas tańca między nogami :).

martaako • 3 lata temu
no ja też raczej wątpię, że mnie podepcze, bo już chodziliśmy na tańce wcześniej, no ale po prostu się zastanawiałam, bo materiał jest delikatny i wykonany z takiej satyny, a nie np właśnie lakierowanej skóry, która jest dużo bardziej odporna, ale jeszcze pomyślę :) natomiast wskazówka, żeby mieć długą spódnice/sukienkę to myślę, że to bardzo dobry pomysł. Wcześniej na to nie wpadłam dopóki znajomi mi tego nie powiedzieli, żeby też po prostu się przyzwyczaić. Powiedzieli też, że najlepiej jeszcze przed weselem pojechać też na salę i tam zatańczyć, żeby zobaczyć gdzie najlepiej wtedy zacząć itp.

Na sali to polecam przede wszystkim zobaczyć jak ślubne buty się zachowują na parkiecie, żeby nie wyrżnąć pięknego orla. Na jakims weselu, na którym byłam jako gość, podłoga była mega śliska. 😱

1 2 3 4 5 6
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.