Dresscloud Café
Strona 977 / 2277
Ja wyprowadzilam się z domu jadąc na studia, do domu mam jakąś 1 h i 30 minut drogi samochodem. Mieszkam już tak 8 lat i teraz chciałabym przenieść się bliżej rodzinnego domu. Najbardziej mi brakuje tej bliskości, od kiedy mam siostrzeńców, to chciałabym być częściej w domu niż raz w miesiącu. Również nie wyobrażam sobie wychowywać dzieci z dala od rodziny, w miejscu gdzie właściwie nie mam nikogo tylko dwie bardzo bliskie przyjaciółki. Teraz bardzo zazdroszczę siostrze, że przychodzi o rodziców kiedy chce, chłopaki też są w stałym kontakcie z dziadkami no i z resztą rodziny. Na początku przeprowadzki do Wrocławia myślałam, że już nigdy nie będę chciała się przenieść do rodzinnego miasta, jednak z czasem gdy więcej myślę o zalozeniu rodziny to się zmieniło. No i jak się przeprowadziłam to właściwie moje kontakty ze znajomymi były zerowe, bo nie miałam dla nich czasu. ale to oczywiście kwestia osobista
Ja tak zrobiłam. Mieszkamy równo 200 km od rodziców. Decyzja była spontaniczna ale i szybka. W sumie to mój mąż zdecydował bo znalazł tu lepsza pracę. I muszę przyznać że to najlepsza decyzja w życiu. Rodziców odwiedzamy średnio raz w miesiącu, przyjeżdżamy na weekend. Droga nam zajmuje niecałe 2 godziny. Tu gdzie teraz mieszkamy jest nam dobrze, poznaliśmy nowych, świetnych ludzi. A gdzie się chcesz przeprowadzić? Do Krakowa?
Ja się chętnie bym gdzieś dalej wyprowadziła, bo w moim małym mieście nie ma nic. Perspektyw zero,wyjść w ciekawe miejsce nie ma gdzie, znajomych jest tu bardzo malutko. Właściwe, to bardziej znajomi mojego, bo moje koleżanki już dawno siedzą w Warszawie. Jak jeździmy do Holandii, to nie mam problemu z tym, że mam rodzinę daleko. Przyzwyczaiłam się i w sumie to od nich odpoczywam.
Drogie Clouder, czy są tutaj osoby, które zdecydowały się zamieszkać na stałe w znacznej odległości (mówię o kilkuset lub więcej km) od rodziców, rodziny, znajomych, i założyły swoją rodzinę w zupełnie innym miejscu? Stoję właśnie przed taką życiową decyzją, i chciałabym poznać Wasze odczucia na ten temat, jeśli byłybyście oczywiście chętne się nimi podzielić.
Jak radzicie sobie z odległością od domu? Często odwiedzacie rodzinę, znajomych?
Ja na ten moment mieszkam około 300 km od rodziców, odwiedzam ich średnio raz na miesiąc (niestety praca + uczelnia nie pozwala mi na częstsze wizyty) i średnio się z tym czuję, bo wolałabym mieć ich bliżej. Ze znajomymi widuję się bardzo rzadko, praktycznie w ogóle, bo ciężko nam zgrać terminy. Tymczasem partner nie zgadza się na przeprowadzkę do miasta bliżej mojej rodziny, i chce zostać tu gdzie jesteśmy teraz. Dodam, że jego rodzina jest w połowie drogi między jednym a drugim miejscem.
Ja po wczorajszym wyrzucie zestawów na Vinted trochę straciłam nadzieje, ze uda mi się coś kupić..
Ja może jutro skoczę ale wątpię by mi się coś udało kupić bo jestem standardową Mką, a na grupie Pepco na fb, widziałam masę ofert sprzedaży tych ubrań....
u mnie musiał być drugi rzut. byłam przed chwilą i fioletowe były bluzy M i większe a spodnie jedne XS i reszta od L w górę
Czy któraś z Was polowała na coś z kolekcji Cardio Bunny w Pepco i udało się jej coś kupić? Jestem ciekawa czy warto jechać do kolejnego Pepco bo w poprzednim został jeden dres w rozmiarze XL
no ja właśnie sobie wczoraj zdałam sprawę że u mnie też jest to najczęściej jedzenie albo "a to sobie coś kupię" będę próbowała nad tym zapanować
kule są obłędne!! prześlicznie pachną, szybko sie rozpuszczają.. teraz podnieśli ich cenę o 2zł bo wcześniej kosztowały 9.99zł. Miałam oba warianty wcześniej było ich 6 w opakowaniu teraz 8
ja też tak mam ;/
dopisuje kilka słów i ponownie go zapisuje i wtedy już mogę dodać normalnie...
Chwila spokoju z winem pod kocykiem. Z hasłem "nie mówić do mnie, nie zaczepiać mnie; zaczynając od dziecka, przez męża, kończąc na psie"
Nie kuś!
Nie no, mam zaplanowane już wydatki na luty. Muszę kupić ksiazki do egzaminu zawodowego, to przekracza wszelkie wyznaczone budzety.
O jezu, myślałam, że tylko ja tak mam za posprzątanie dla mnie zawsze jest nagrodą kawa i upajanie się wtedy moemntem dla siebie i twj wszęsobylskiej czystości. Ale z pizzą mam tak, że np. 3 tygodnie jem zdrowo, jestem zadowolona, wracam w końcu o 19:00 do domu, po szóstym dniu pracy i w głowie mam TAK DŁUGO NIE JADŁAM PICKI, JADŁAM ZDROWO, PRZETRWAŁAM 6 DNI PRACY, ZASŁUŻYŁAM NA WEGETARIAŃSKĄ Z OLIWKAMI walczę z tym i od grudnia już się w ten sposób nie nagradzam, tym jedzeniem.
@wenkka jak dobrze pamiętam to się czaiłaś razem ze mną na kalendarz adwentowy sylveco. Jest teraz za 190 zł mam dziwne przeczucie, że w lutym będzie po taniości
Chyba się przejdę, żeby sprawdzić osobiście
A co do Twojego pytania powyżej to dla mnie nagrodą jest po prostu wypoczynek. Jak wiem, że ostatnie dni w pracy były ciężkie, dużo wysilałam umysł i ciągle się stresowałam ale zrobiłam co było trzeba, to rzucam wszystko i idę spać. Mało efektywne ale uwielbiam to błogie uczucie kiedy niczym się nie przejmuję i zasypiam pod wygodną kołdrą. Drugi sposób to wyjście na zakupy bo mój humor się poprawia kiedy wydam na siebie trochę pieniędzy i mam coś nowego. Nie szastam kasą ale czasem lubię zrobić sobie mały upominek
Dziewczyny mam głupią rozkminę 😂 czym się nagradzacie, jak zasłużycie? Brzmi to okropnie, ale wiedzie o co mi chodzi... "tyle rzeczy na głowie a ja to ogarnęłam, więc...", "posprzątałam cały dom i w nagrode...'. To jest okropne myślenie ale jedyne co mi przychodzi do głowy to zakupy albo pizza a to niezbyt zdrowe opcje 😂. Może macie jakieś bardziej wartościowe rady, jak siebie chwalić za osiągnięcie czegoś
Zamawiałyście może coś na Selfieroom? W niedzielę zrobiłam zamówienie i do dziś nie wysłali go Są teraz dość duże promocje, więc może dlatego, ale widziałam, że ten sklep ma dużo negatywnych opinii i obawiam się, czy w ogóle moje zamówienie zostanie wysłane