Dresscloud Café
Strona 889 / 2277
Osobiście mam 2 w mieście i 3 najbliżej jakieś chyba 15 km właśnie w Ustce. U mnie w mieście nigdy nic nie ma. Dziewczyny nie nadążają wykładać towaru. W Ustce poza sezonem wieszaki pękają w szwach - uwielbiam tam jeździć. A tak to lecę albo do Bytowa albo Koszalina, wiadomo w tedy to już na takie konkret zakupy
No mam nadzieję, że będzie. U nas centrum Polski to może jeszcze będzie. 2 sklepy są u nas. Nie wiem czy w drugim były, ale przejadę się bliżej.
Tam pojechałam tylko w sprawie reklamacji lampki no i rzucił się taki w oczy i wyjść nie chce. 🤣
Oby jeszcze był. Wiem, w którym pepco by u mnie był ale niestety.... Jest sezon więc w Ustce już go na pewno nie ma
Chyba jutro się przejadę do Pepco. 😍
Ten, który mam raczej oddam A. bo mi ta góra się nie podoba a ten będzie bardziej kobiecy. Mam nadzieję i pojemny bo ja lubię dużo pakować. 🤭
Albo się pomyliły i tam wrzuciły albo nie wiem co. Ogólnie u mnie go nie było ale jak by był to bym brała bez zastanowienia. Świetny jest ❤️ wsam raz do lekkiej styloweczki
Dziewczyny co myślicie o tym plecaku?
Będąc w Pepco rzucił mi się w oczy i teraz chodzi za mną. Bo to chyba damski, a nie dziecięcy? 🤔 Wisiał z dziecięcymi i tak rozkminiam. Wygląda fajnie i bardzo mnie kusi. Do pracy byłby idealny jak i na zakupy, czy wycieczki. 😍
Może któraś ma i może coś o nim powiedzieć?
O kurde, gdybym nie miała ogromnego zapasu to bym się skusiła na któryś 😂😂😂
Widziałyście te nowe żele pod prysznic w hebe? 😃😂. Czekam aż któraś z nas odważy się przetestować 😃.
no właśnie nie, bo tego nie ogarniam ja mam kindla a tam są jakieś dziwne pakiety, na kindla to chyba wychodzi 30zł miesiecznie... troche za drogo dla mnie, bo nadal większość czytam książek papierowych (i mam sporo w domu, które muszę po prostu przeczytać i podać dalej, ale to mi zajmie dużo czasu )
dziewczyny, polecicie jakieś strony do kupowania ebooków? takie tanie chodzi mi normalnie o legalne pliki, nie o jakieś przepisywane pdfy
No tu Vinted ma wielki plus.
Zapytała czy może odesłać, to jej napisałam co poleciła @kngslk dodając od siebie, żeby spróbowała wystawić te 10zł wiecej i stwierdziła tylko "ok". I cały czas ubolewa że są za małe bo tak jej się podobają. Aż mi tej dziewczyny szkoda.
W zeszłym roku sama tak dwie spódniczki kupiłam. Jedną odsprzedam siostrze (fajniejszą chyba), a druga została u mnie i w tym roku w nią weszłam. Warto było żeby ten rok przeleżała.
A propo komentarzy. Ja miałam przygodę i ostatecznie Vinted usunęło tamte komentarze z 1⭐, już nie pamiętam ale chyba najpierw dostałam 5 a później edycja była na jedną. W każdym razie był cyrk, jednak Vinted zlikwidowało te nieprzyjemne oceny, bo były totalnie niesprawiedliwe.
Dobrze wiedzieć że vinted przyznaje rację w takich przypadkach. Szkoda tylko, że nie moderuje komentarzy i każdy może tam napisać co chce a nam jedyne co zostaje to odpisać na komentarz z ograniczoną liczbą znaków
Nie masz obowiązku zgadzać się na zwrot, jeśli okazuje się, że komuś rzecz nie pasuje, bo jest ZA MAŁA lub ZA DUŻA. Jeśli podawałaś wymiary w ogłoszeniu, to w razie gdyby kupująca zgłosiła, że coś jest nie tak, to Vinted przyzna Ci rację, bo wymiary podałaś. Jeśli jednak byś nie podała dokładnych wymiarów, a kupująca by się o nie nie dopytała, to i tak jeśli zaznaczyłaś ten sam rozmiar w ogłoszeniu co jest na metce, to Vinted też przyzna Ci rację, bo wina jest wtedy kupującej, że nie zapytała o dokładne wymiary.
Ja też nie robię problemów, gdy coś się okaże za małe/za duże, ale niektórzy myślą, że jak coś zamówią na Vinted i nie będzie pasować, to wtedy sprzedający ma obowiązek przyjąć zwrot, a to nieprawda. Fajnie jednak, że u Ciebie sytuacja się już rozwiązała i dostaniesz pieniądze. Obyś tylko też uczciwie dostała pozytywny komentarz, bo tak jak piszesz, to nie Twoja wina, że jednak spodnie nie pasują.
No a nawiązując ogólnie do zwrotów na Vinted, to często zdarząją się próby zwrotów od kombinatorek, które zamawiają rzecz po to, by ubrać ją raz na jakąś okazję (najczęściej sukienki), a że potem ta rzecz będzie już im niepotrzebna, to kłamią, że im ubranie jednak nie pasuje, bo zły rozmiar i chcą zwrócić. Ubranie jest u nich kilka dni, więc zdążą je założyć np. na imprezę/spotkanie, a potem odsyłają. Sprzedający niestety często z niewiedzy godzą się na zwrot, bo myślą, że muszą przyjąć i też boją się, że kupująca wystawi negatywa, a tego nikt nie chce. Tak ku przestrodze, jakby ktoś miał w przyszłości podobną sytuację.
Ludzie są czasami bezczelni. Ja nie wiem co czasami sobie tacy myślą? Że jednak będą mieli coś zupełnie za darmo? Nie dość że pół darmo kupili (zawsze można drożej wystawić!) to jeszcze marudzą.
Co się z tymi ludźmi dzieje.