Piercing - jakie macie przekłucia?
Strona 3 / 4
Wolałam na czas ciąży wyjąć, chociaż podobno są jakieś specjalne kolczyki do pępka, które nie przeszkadzają w tym czasie.
Ja mam w prawym uchu 3 dziurki, a w lewym jedną i raczej już większej ilosci nie zrobię Kusi mnie trochę u góry w chrząstce, ale boję się, że rozerwę ucho, dlatego zostaję przy moich
ja też mam tylko w uszach i więcej nie planuje
podoba mi się kolczyk w nosie i w pępku, ale raczej się nie zdecyduję
tak, a poza tym zawsze można zszyć jak jest większa dziura 100zł za ucho mniej więcej.
Ja mam w uszach, pępku i pod wargą.
Od długiego czasu mnie korci żeby zrobić sobie industriala w uchu.
Ja mam tylko uszy kiedyś miałam po dwa przekłucia w każdym uchu ale teraz zostało tylko po jednym bo pozostałych długo długo nie używałam i zarosły. Osobiście nie chciałabym mieć przekłutych innych miejsc ale w jakiś sposób podziwiam osoby, które mają za odwagę
aktualnie tylko uszy
przez 3 lata kiedy miałam w nosie
i przez 2 miesiące w pępku teraz tylko tatuaże 2 w planach kolejny
Mam kolczyk w pępku, rzadko go noszę, bo głupia byłam, zrobiła mi go koleżanka, a nie kosmetyczka i mam wzięte trochę mało skóry za to uwielbiam! Marzy mi się też mały tatuaż, dziurka od klucza na lewym boku pod sercem, ale tak nie mogę się zebrać...
PS. Przyjaciółka pisała pracę licencjacką o tatuażach i piercingu, nie wiedziałam, ze tyle książek można na ten temat znaleźć!
Ja miałam całe mnóstwo kolczyków, lewe ucho całe w dziurkach, w prawym dwie i przez chwilę miałam w wardze. Robiłam sobie wszystkie (oprócz tych "normalnych" dziurek w uszach) sama w domu. Dawniej bardzo mi się to podobało, teraz nie za bardzo Za to tatuaże jak najbardziej na TAK!
Ja mam przeklute tyko uszy, ale ostatnio zakładam kolczyki tylko okazyjnie. :p
ja mam aktualnie 6 dziurek i każda jest w uchu. w lewym uchu mam dwie dziurki, a w prawym 4. Miałam jeszcze helixa, ale okropnie się goił i go wyjęłam i nie ukrywam, że żałuję
Ja miałam kiedyś tunel w jednym uchu, ale tylko 6mm. Miałam go jakieś 2 lata ponad i jak go wyciągnęłam, to później normalnie mi się dziurka zrosła i teraz niczym praktycznie nie różni się od tej w drugim uchu, gdzie tunela nie było jednak to wiele zależy od tego, jak duży jest tunel, bo tak do mniej więcej 10mm to może się zrosnąć, im większy to już raczej jest problem.
A samo robienie wbrew pozorom nie jest takie straszne, o ile się to robi z głową i powoli
W uszach, ale już od lat nie noszę kolczyków, nie podobają mi się. Wydaje mi się, że już wyszły z mody
Industrial w prawym uchu. Był jeszcze nos, ale niedawno go wyjęłam.. kurczę, tęsknię za nim
Tunele i ich robienie mnie przerażają? A co się dzieje jak one nam już się znudzą i nie chcemy już ich nosić??? Jaki wtedy płatek ucha zostaje nam do końca życia? Pytam z ciekawości ponieważ nikogo osobiście nie znam z tunelami w uszach
Ja tylko uszy, ale już nie noszę kolczyków i kiedyś miałam tunel (na zdjęciu miałam 10mm, ale ostatecznie skończyłam na 14mm)
ojeny dlaczego musiałaś wyjąć ? helixy się długo goją, to fakt. mój też mi dawal w kość przez długi czas.
Mam po 3 dziurki w każdym płatku ucha.
Helixa w prawym uchu(goił się aż 5 miesiecy ;/ )
Kiedyś miałam pępek ale musiałam wyjąć
W uszach w lewym 8 dziurek, w prawym 3, jednak już nie korzystam z nich tylko normalnie kolczyki ale dziury zostały
Mam też w pępku i go uwielbiam