Fit maj
Strona 5 / 7
Moją największą zmorą chyba zawsze będą słodycze. Na szczęście, odkąd robię musli, przynajmniej nie jem tylu pączków i drożdżówek na uczelni
Ja na pewno muszę poszukać jakichś wzmacniających staw kolanowy (na szczęście do mojej przypadłości są wymienione konkretne ćwiczenia, więc tylko kilka sobie wybiorę i do roboty)
Ortopeda polecał mi rowerek, szczegolnie stacjonarny, podobno nie obciąża tak kolan a nadal można wyrobić sobie uda - jako, że przysiady odpadają, to chyba będzie najlepsza opcja dla mnie Wczoraj pojeździłam, dzisiaj też planuję chociaż pół godziny
Ja wczoraj po śniadaniu przebiegłam 2,63 km bo więcej w tym wietrze nie dałam rady, tym bardziej ze pół drogi biegłam po wiatr i przez to szybko się zmęczyłam dzisiaj bede ćwiczyć w domu. Ogólnie to do pracy zawsze robie sobie sałatkę - albo owocową (jabłko, gruszka, banan, kiwi ostatnio rownież truskawki i borówki i do tego nasiona chia), albo warzywną (rzodkiewka, pomidor, ogórek, sałatka, kiełki, czarnuszka, nasiona chia). Do tego pije soki owocowo - warzywne z biedronki, które poza warzywami i owocami nie mają kompletnie nic w składzie. Na słodycze niestety pozwalam sobie bardzo często bo mój B. je je na okrągło a kiedy siedzimy razem No to wiadomo, ze i ja jem niestety ciężko zrezygnować mi z nich całkowicie aczkolwiek są dni, ze np. 3 dni pod rząd nie jem. Ciężko zmienić to z dnia na dzień kiedy nie ma sie zbyt silnej woli. Na co dzień pije bardzo dużo wody.
Moim celem jest zgubienie tzw. bryczesów między udami a pośladkami - są moją największą zmorą! Poza tym aż tak bardzo nie narzekam na swoją figurę.
Chciałabym również umięśnić pośladki.
Generalnie poza bieganiem ćwiczę przysiady i robię dużo pajacyków, które działają chyba na każdy mięsień bo po pierwszym razie kiedy zrobiłam 100 powtórzeń to miałam mega zakwasy
@rolciaka dziękuję kochana! na szczęście do papierosów nie ciągnie mnie tak jak do słodkiego
i ja również trzymam kciuki za Ciebie
Ja dzisiaj 4 posiłki (za późno wstalam na 5 ), na sniadanie jajecznica ze szczepiorkiem, na obiad brokuł i pierś z kurczaka, podwieczorek fit lody z banana, a na kolację sałatka - sałada lodowa, pomidor, ogórek, kiełki rzodkiewki, wieczorem 5 km szybkiego spaceru, a przed spaniem 20 przysiadów i 20 brzuszków - nowe postanowienie, co tydzień zwiększam o 10.
ja już poćwiczyłam, 20 minut ale wycisk niezły
@Dell nooo mnie tez to strasznie denerwuje, jest tyle fajnych ćwiczeń na rzezbe ale odpadaja sprobowalam dzis zrobic jedno ze zginaniem, ale strzelanie w kolanach sprawilo ze postawilam na inne cwiczenia, musze poszukac jakichś fajnych bez obciazania
Witajcie dziewczyny w drugim dniu walki!
Jaki plany na dziś? Ja niestety 12h w pracy ale po pracy szybkie zakupy bo jutro mam zamiar upiec zdrowy wieloziarnisty chlebek oraz mam ochotę poeksperymentować i upiec fasolowe brownie oraz zdrowszą wersję 3bita bądź kinderków
Najgorzej ;/ U mnie też wszystkie ćwiczenia ze zginaniem i prostowaniem kolan odpadają, szczególnie jesli chodzi o prawą nogę. To strasznie wkurza i mocno ogranicza
ja już cwicze prawie miesiac, ale od dzis moje chore kolana sie odezwały chcę wyrzezbic brzuch i nie cierpiec na straszna chorobę tzn. płaskodupie nie zostalo mi za wiele cwiczen z tego co robilam, bo wszystko gdzie musze zginac i prostowac kolana odpadlo ;/ za to moim pocieszeniem są malutkie efekty
Ja również od kwietnia zaczęłam chodzić na siłownię i ograniczyłam "jedzenie wszystkiego". Wycofałam łyżkę cukru do kawy i piję duuuużo więcej wody! Mam dzięki temu więcej energii i motywacji- naprawdę warto! A w siłowni się zakochałam autentycznie! Dziewczyny spróbujcie koniecznie
@jednafiga bardziej chodziło o to, że nie muszę się bać (akurat w tym przypadku smalca) bo od niego nie utyję i nie chodziło tu o to, że jest lepszy od węglowodanów tylko od nich wolny, a ja węglowodanów muszę spożywac jak najmniej. Akurat szkoła nie ma nic tu do rzeczy, już parę razy powtórzę, że w mojej diecie nie chodzi o schudnięcie. Jeżdżę do reumatologa oraz dietetyka na drugi koniec polski to raczej znają się na rzeczy. Skończmy tą wymianę zdań bo jak mówię, ja się nie znam, ale stosować będę się zaleceń.
To nie jest prawda, przykro mi że ktoś Cię tak w błąd wprowadził. Jeśli Twój dietetyk mówi Ci że smalec jest lepszy od węglowodanów bo węglowodany tuczą to sprawdź jaką on skończył szkołę bo albo coś źle tłumaczy albo ma złą wiedzę
Ja bym chciała w maju częściej chodzić na basen, nie wiem czy mi się to uda (niebawem obrona ) ale taki mam cel chciałabym też więcej ćwiczyć siłowo bo ostatnio przez te święta i długie weekendy opuściłam prawie wszystkie treningi (każdy wypada w niedzielę/poniedziałek/środę, czyli tak jak Wielkanoc i majówka ), mam nadzieję że wystarczy mi motywacji
Zawsze lepiej zacząć od kilku powtórzeń i np, co tydzień zwiększać o 10. Bo jeśli zaczniesz na dzień dobry od 100 przysiadów, to następnego dnia będą boleć Cię mięśnie.
Ja też tak zaczynałam od 30 przysiadów, 50 brzuszków i kilometra biegów.
Przykro mi, ale tak mnie poinformowano. Czy to prawda czy nie, nie wnikam.
Chyba że tak, faktycznie przy RZS wskazane są tłuszcze i mniej nabiału ale nie pisz proszę że smalec jest dobry bo nie jest węglowodanem a od węgli się tyje, bo to kompletna bzdura
20 przysiadów dziennie liczy się? Wiem, że to żenująco i bez problemu zrobię więcej (ma się ten wf na studiach :good, ale od czegoś trzeba zacząć. Po przysiadach koniecznie kilka skłonów, cel: móc swobodnie złożyć się na pół .
Dołączam się! Moje postanowienie to (jeśli nie całkowita rezygnacja), to bardzo mocne ograniczenie słodyczy. Chcę też zacząć ćwiczyć - głównie ze względów rehabilitacyjnych. Dotąd byłam tak leniwa, że nawet dość poważne problemy z nogą nie motywowały mnie do regularnych ćwiczeń
Postawię głównie na rower/rowerek stacjonarny i ćwiczenia wzmacniające staw kolanowy. Chciałabym zacząć robić przysiady, ale ze względu na problemy z kolanem muszę to odpuścić, tak samo jak bieganie
@stasiaki29 dokładnie, przy spożyciu dużej ilości tłuszczy a wyeliminowaniu tego co opisujesz można schudnąć i to bardzo. Taka dieta nazywa się keto i pozwala pięknie wyrzeźbić sylwetkę