Polactwo-bogactwo? Mac, Givenchy, ajfony itepe
Strona 4 / 5
dokładnie. Do tematu warto dołożyć brak indywidualności zastąpiony trendami
@monstrosay zgadzam się co do kosmetyków, które są tańsze, a chociaż w pewnej części tak dobre. Ja jestem biedną maturzystką, każde ciuchy i kosmetyki są z moich odłożonych pieniędzy, nie miałabym sumienia, gdybym naciągała rodziców na drogie kosmetyki nie mówiąc już o ciuchach czy telefonach. Z podkładem mam bardzo podobnie - na co dzień używam tańszej wersji, na 'ważniejsze' wyjścia leci już lepszy za 40 zł I taka prawda, ze chyba społeczeństwo dzieli się na grupę osób - te, które stać, te które koniecznie chcą być ponad stan i te, które chcą się czuć dobrze takie jakie są na prawdę - a markowe rzeczy są tylko osłoda raz na jakiś czas
Mnie to nie obchodzi każdy robi to co lubi, a ja tak samo jak @kalinus cenię po prostu inne rzeczy w życiu I ja nie mówię, że gdybym miała kupę kasy to bym nie kupowała pewnych zbytków, ale nawet jeśli to na pewno bym się tym nie chwaliła na portalach społecznościowych, bo to moim zdaniem po prostu obciach i buractwo tych czasów wolę wydawać kasę na podróże, koncerty, festiwale i różne artystyczne wydarzenia bo to zostawia w głowie piękne wspomnienia i rozwija
Btw tematu z innej strony, to nie sztuka wydawać pieniądze, kiedy ma się ich bardzo dużo (zwłaszcza nie zarobionych własną pracą), sztuką jest mieć fajne rzeczy, które cieszą i się przydają wyszukując okazje (jesteście w tym wszystkie mistrzyniami) czy używając własnej kreatywności do tworzenia to jest wartość i taki portal jak DC pokazuje ile jest pomysłowych i przedsiębiorczych POLEK! np.nasze @kalinus , @Pinkie , @ @Kosti WFSEva i wiele innych
Mam identyczne rozumowanie co Ty. Nawet jak sobie odłożę większe pieniądze na jakąś konkretną rzecz to strasznie ciężko mi to kupić i koniec końców kupuje coś tańszego.
Nie mam Instagrama czy tego Tweetera itd. więc w zasadzie problem mnie nie dotyczy, ale takie zdjęcia są wszędzie. Facebook, szafa, vinted itd. To jak plaga!
Jeśli dziewczyna wydaje WŁASNE zarobione pieniądze to nie widze problemu. W końcu ma zarobiła więc ma prawo wydać na co chce! Jesli są to pieniądze rodziców no to sorry, ale to jest żenujące, bo kupują sobie nie wiadomo co i piszą oh moje zakupy w Mac-u, a prawda jest taka, że gdyby rodzice im pieniędzy nie dali to by sobie nic nie kupiły. Wina rodziców, że nie uczą dziecka szacunku do pieniądza, a potem wyrasta taka osoba która nie potrafi sama bez pomocy rodziców się utrzymać i całe życie liczy na ich pomoc. Mi to ogólnie wisi.
Sama zarabiam i że mieszkam z rodzicami więc nie dotyczą mnie wydatki takie jak rachunki czy jedzenie i w zasadzie mogłabym sobie kupować Mac czy Benefit i inne droższe kosmetyki, bo jednak na MK i tak by mnie nie było stać, to tego nie robię. Dlaczego? Bo mi szkoda pieniędzy i wolę kupić sobie 3 pomadki po 30zł niż 1 ale oryginalną. No, ale taka już jestem.
Prawda jest taka, że większośc tych "bogatych" dziewczyn gdy założą rodzinę, będą musiały płacić rachunki i kupować jedzenie przestaną kupować markowe kosmetyki czy buty. Zwyczajnie nie będą mogły sobie na to pozwolić.
mi też to nie przeszkadza :p
każdy ma to co lubi. Jakby wszyscy lubili to samo, to świat byłby nudny.
@kalinus Jedyna fajna odpowiedź tutaj! Popieram Cię kobieto w 100%!
Co Was to generalnie obchodzi? Jak lubią to niech się lansują, to one będą potem płakać jak się lajki skończą, a nie wy
Mówicie, że byście też kupiły jak byście miały pieniądze i cokolwiek tu powiecie mogę być pewna że 1/2 z Was wrzuciłaby to na instagrama lub na inny portal, nawet gdzieś na drugim planie żeby się trochę podłechtać
Instagram omijam szerokim łukiem (jak i praktycznie wszystkie inne portale społecznościowe poza DC ), więc nie wiem co się tam wyprawia, ale niezależnie od tego czy się lansują, czy nie - mnie to w ogóle nie rusza - jeśli kogoś stać,niech wydaje, a jeśli kogoś nie stać,a chce mieć - niech zamawia podróbki na alie Polak widocznie tak ma, że musi SIĘ POKAZAĆ, ale przecież to tylko część z nas, bo nie każdy ma insta.
Tak jak @gilgotka zakładałam sobie parokrotnie, że jak w lato zarobię to sprawię sobie prawdziwą skórzaną torebkę albo perfumy z górnej półki - ale ostatecznie było mi szkoda wydać tyle pieniędzy na jedną rzecz - tym bardziej, że szybciej się nudzę niż zniszczę
A mi to obojętne niech każdy nosi co chce i kupuje co chce , skoro go na to stać. Ja gdybym miała milony na koncie pewnie też bym kupowała droższe marki , bo kto bogatemu zabroni a póki co szaleje na wyprzedaży w rossmanie. A jeśli chodzi o ciuchy to najważniejsze dla mnie żeby były wygodne i przede wszystkim do mnie pasowały. Nie ważne czy z ryneczku , sh czy galerii.
Ja uważam, że Polactwo to lansiarstwo - naszła moda na IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ. Nie o to chodzi... Ja nie czuję potrzeby posiadania drogich lakierów do paznokci, czy innych kosmetyków. Ba, dziwią mi się, że pracuję w drogerii a używam podróbek. Nie uważam, że to źle posiadać Iphone, torebke z MK i Bóg jeden wie co jeszcze... ale po co się tym lansować?
Prawdopodobnie gdybym zarabiała dużo to kupiłabym sobie nie jedną markową rzecz, chociaż jakoś póki co nie mam do tego pociągu.
Wielokrotnie np. w sezonie letnim gdzie ciężko fizycznie pracowałam, miałam marzenia że np. w końcu kupię sobie porządne adidasy, które kosztowały 400 zł. Kiedy już faktycznie miałam tę kwotę niestety nie potrafiłam jej wydać na jedne buty, bo miałam w głowie kalkulator że dwa tygodnie mojej pracy wydam na jedną rzecz i po dłuższym przemyślanie stwierdziłam, że to strata pieniędzy.
Jeśli jednak ktoś może sobie na to pozwolić to czemu nie i nie uważam, że to coś złego
To, że coś jest teoretycznie drogie nie znaczy, że nie można kupić tego znacznie taniej. Generalnie uważam, że nie ma nic złego w kupowaniu drogich rzeczy, jeśli ktoś ma taką możliwość to czemu nie?
@alex909 wszystko ściągają z chin, nawet szminki MAC. Ja tam mam torbe jedną ulubioną z croppa i nie rozumiem po co komuś chiński MK jak czasem z sieciówce można spotkać coś naprawdę dobrze wykonanego za przyzwoite pieniądze bo ciągle są jakieś -40% czy coś takiego... Ale teraz tylko logo się liczy MK czy LV dające po oczach z daleka. Nieważne że zniszczy się po pół roku, kupi się nową.
Miałam napisać długą wypowiedź ale nie. Napisze tylko jedno zdanie o tych małoletnich lansiarzach wychowanych na biberze itd: "W DUPACH IM SIE POPRZEWRACAŁO"
a od siebie dodam, że wisi mi co kto i za ile ma....to jego sprawa....zarobił czy dostał na to pieniądze... nie zastanawiam się nad tym bo i po co....tak czy inaczej są jego więc niech wydaje je na co ma ochotę ....ja nawet gdyby mnie było stać na puder za 1000zł ;P to bym go nie kupiła....mam mentalność odmienną od ogółu społeczeństwa, nie przywiązuję wagi do takich rzeczy jak marka, lans itd....po prostu co innego mnie jara ;P
Napisałyście już dużo celnych uwag, ja dorzucę jeszcze do tego swoją opinię.
Myślę, że Instagram to bardzo specyficzne miejsce, takie które jest własnie stworzone do lansowania się absolutnie wszystkim od butów począwszy na nowym chłopaku skończywszy, a przy okazji nakręcania nieposkromnionej konsumpcji. Normalnie gdyby nie digitalizacja to ludzie nie mieliby gdzie się tak jawnie przechwalać tym co mają, z taką łatwością. Myslę, że Polki nie są takie bogate, to specyficzny rodzaj ludzi się porusza w tym miejscu sieci, własnie taki, którego jedynym zajęciem albo życiową ambicją jest nowy kosmetyk czy gadżet, który jest wyznacznikiem jego statusu, podsyca poczucie własnej wartości. Widzimy tam głównie takich ludzi, ale to nie znaczy, że tak żyje większość społeczeństwa Nikomu nie zazdroszczę, wszystkim życzę żeby mieli to czego pragną, ale uważam, że to smutne kiedy ludzie tylko na materialnych kwestiach budują swoje zadowolenie z życia i jeszcze potrzebują się z tym obnosić, potrzebują ciagłego poklasku i lajków
Pewnie że gdybym mogła to pławiłabym się w Iphoneach, szminkach z maca i tak dalej, ale w gruncie rzeczy cieszę się, że mnie na to nie stać To daje tylko chwilowa satysfakcję.
Zastanawia mnie tylko skąd Polki mają na to wszystko pieniądze...
Ja szczególnie czekam na wypowiedzi dziewczyn, które faktycznie pozwalają sobie na takie zakupy.
@sailor nie dziwę się, mnie też nie stać na różne rzeczy, czasem naprawdę trzeba sobie odmówić. co do insta... nie, nie tylko nastolatki. takie zdjecia własnie główie u lasek 19+.
@dzoanka chyba oddałaś całego ducha pisząc, wylałaś wszystko! i tak, masz totalną rację...
dziwi mnie, że ludzie się nie szanują. otaczają się markami i robią z tego obraz swojej osoby.
Ja sama jak się na to patrze nie odczuwam zazdrości. Wiem, że podkładuza 200zł kupować nie musze, bo kupię równie dobry za 20zł (albo w promocji rossmanna za 10 ) i to bardziej mnie cieszy.