Strajk Kobiet
Strona 3 / 9
Jestem z Warszawy, pracuje w samym centrum i powiem Wam, że aktualnie jest wielka cisza przed burzą. Mało ludzi w ogóle przyszło dziś do pracy, aktualnie trwa strajk branży transportowej i turystyki więc jakieś utrudnienia są.
Jeżeli wybieracie się dziś do Warszawy to uważajcie na siebie, dostałam info od koleżanki, że widziała z okna jak wojsko się mobilizuje więc możliwe, że zostali wysłani do obrony sejmu itp.
Dziewczyny! Jestem na głównej WP z poniedziałku No woman no kraj to ja
https://turystyka.wp.pl/strajk-kobiet-na-warszawe-gdzie-protesty-w-warszawie-6570164580707104a?fbclid=IwAR2GNF4eit65VQCpBFFbhZkXqilSc4gukF5CFTFbNIlPq08mHlDpACA_luo
A w tv mowili że w domu miał jeszcze 5 strzelb myśliwskich strach się bać.
A mnie te protesty naprawdę przerażają. Z jednej strony dobrze, że ludzie protestują jednak z drugiej zostaniemy po prostu zamknięci w domach. Liczba zakażeń rośnie, obostrzeń jest coraz więcej. Do czego to wszystko prowadzi!? I jeszcze te zarzuty, że niby protestujemy za legalną aborcją a nie za aborcją w przypadku wad, gdzie po porodzie dziecko będzie czekała tylko i wyłącznie śmierć z powodu bardzo ciężkich wad letalnych. To są dwie różne kwestie....
W moim miasteczku jest oficjalnie 13 tysięcy, ale myślę, że realnie będzie poniżej 10 tysięcy, bo jest bardzo dużo młodych osób, która wyjechała dość niedawno i wiedzie jeszcze studenckie życie. I była masa osób! Naprawdę podnosi to na duchu, że ludzie się obudzili, nawet właśnie w takich małych mieścinach!
Ja czytałam wczoraj, że będą debatować nad tym dopóki aborcja w Polsce nie będzie legalna.
O ja właśnie ogladalam filmik a czarnego marszu jak ksiądz wyleciał z bronią i chciał strzelać do ludzi 😱 masakra
Nie jestem za aborcją ale powinnyśmy mieć wybór.
Nie wyobrażam sobie jak musi być ciężkie i nawet traumatyczne dla kobiety usuniecie ciąży wiem natomiast że nawet poronienie zostawia gleboką ranę a co dopiero noszenie dziecka ze świadomością że umrze zaraz po porodzie. Każda z nas powinna decydować o swoim ciele zresztą aborcja nie jest tylko wyborem kobiety bo czesto małżonek też w tym uczestniczy. Państwo nie wspiera rodzin z chorymi dziećmi na tyle by zmuszać nas do rodzenia takich. Jak my sie zestarzejemy to kto zajmie się takim dzieckiem? Państwo jak zwykle umyje ręce to smutne 😒