Strajk Kobiet
Strona 6 / 9
Dziś na TVN rano był wywiad z parą, która kilka lat temu starała się o aborcję dziecka które nie mało szans na przeżycie i wiecie co... Starali się o to kilka miesięcy bo już wtedy nikt w Polsce nie chciał się tego podjąć. Ja to się popłakałam jak tego słuchałam nie dość że byli w tak ciężkiej sytuacji to jeszcze każdy się na nich krzywo patrzył i nik nie chciał pomóc. Jakaś masakra!!!
Ja już 8 lat temu miałam możliwość wyboru i to nie jest taki łatwy wybór jak to myślą ci z "ZA ŻYCIEM". Cała ciąża zagrożona, później amniopunkcja i inne badania (naprawdę ich sporo), które potwierdziły, że dziecko będzie niepełnosprawne (wnętrzności na zewnątrz), ale urodziłam, nie potrafiłam usunąć. Mimo to nadal popieram to, by kobieta miała wybór, ponieważ z doświadczenia wiem, że na pomoc państwa w wychowywaniu dziecka niepełnosprawnego nie ma co liczyć.
Protest w moim małym mieście był wspaniały a nawet były podziękowania dla policji, ponieważ zamiast nam przeszkadzać to pomogła zablokować ulice, by każdy był bezpieczny.
Ja też nie jestem w stanie powiedzieć, co bym zrobiła, chyba większość kobiet nie wie. Sama bym się nie określiła, bo mimo ze teraz powiem jedno, w sytuacji zagrożonej ciąży mogę powiedzieć coś innego. Ale przynajmniej mogę mieć wybór...
Ja jestem za prawem WYBORU, każdy z nas ma wolną wolę, każdy może decydować o sobie. Dla mnie jest paranoją, zmuszenie kogoś do urodzenia chorego dziecka, które będzie cierpieć i umrze zaraz po urodzeniu. Trzeba wziąć pod uwagę, że nie każda osoba jest w stanie poświecić się i wychować dziecko, które wymaga opieki 24h, które pewnie w młodym wieku umrze w męczarniach.
Wiele zależy od stacji, nie ma co się oszukiwać, bo chore dziecko jest "obciążeniem" psychicznym, fizycznym jak i materialnym. A co jeśli matka ma 3 dzieci i jedno jest chore, wtedy nie ma czasu na pozostałe, bo chore zajmuje jej cały czas.
Pani Godek zrobiła z siebie męczennice narodową, bo urodziła dziecko z Zespołem Downa, chociaż dobrze wiemy, że nie jest to tak ciężka wada, jak np. dzieci urodzone bez narządów, lubi z narządami na wierzchu.
Na tą chwilę, nie chce składać deklaracji, co ja bym zrobiła, bo nigdy nie byłam w sytuacji, w której musiałabym podjąć taką a nie inną decyzję.
U mnie dzisiaj akurat nie było ale blisko, bo w Katowicach było blokowanie. Nie byłam, bo czekałam, żeby z mężem iść, a jutro akurat ma wolne
u mnie w miasteczku było ok. 3 tysiące osób. Wystrzelili race, dwóch chłopaków dostało mandaty, które zapłaciła redakcja jednego z naszych lokalnych portali. Policja pozwoliła postawić znicze pod biurem posła PiS. Moja siostra z chłopakiem byli, było spokojnie, choć wczoraj wieczorem, gdy dziewczyny rozwieszały plakaty, jakiś wielki facet krzyczał, żeby się "odje... od kościoła" i zaczął bić te dziewczyny, i chłopaków, a jego bogobojna żonka dzwoniła na policję... Tak walczy kościoł? kur...
U mnie dziś też było jak na moje "wymarłe miasto" sporo ludzi i jutro też się wybieram 💪
Miałam iść na protest w weekend, ale jak wszystko pójdzie dobrze to pójdę jutro do Sosnowca albo do Katowic z mężem! Trzeba walczyć o swoje!
Warszawa dzisiaj stanęła i stoi dalej! Była moc!!! 💪💪💪 W centrum sceny jak z apokalipsy... wszyscy chodzą, krzyczą , samochody trąbią , sceny jak z filmu sci fi... jestem w szoku ze do takiego czegos dopuszczają! Jestem przerazona tym co sie dzieje i jak wielka mamy moc!
Apropos! Wczoraj na schodach Katedry w Katowicach stała Młodzież Wszechpolska z tymi pięknymi plakatami o "aborcji", którzy rzekomo mieli zezwolenie na manifestowanie tam. Potem stał rząd policji, a przed nimi protestujący. Dzisiaj Katedra wydała oświadczenie, że nie wyrażała zgody na żadne manifestacje na tym terenie . Już nawet w swoich szeregach się nie dogadują.
Ja jestem załamana i wspieram Was na odległość, bo jestem w Holandii. Moja siostra idzie na protest w środę. Ja za aborcją nie jestem, ale nie mam zamiaru mówić innym jak mają żyć. No ludzie jak słyszę teksty w stylu wspierasz aborcję, to mnie krew zalewa. W głowie mam obraz ludzi rozdających ulotki, którzy namawiają na aborcję, bo to takie fajne... Jak za trzy lata PIS, to stracę wiarę w ten naród.
Właśnie wróciłam z spaceru z kobietami pierońsko wkur*ionymi ⚡️⚡️⚡️ I powiem Wam, że mam taką adrenalinę w sobie, że muszę ochłonąć. Co do alertu dzisiejszego to bardzo dziwne to wszystko... Lockdown będzie jak nic..
Jakiś stary dziad będzie decydowal o tym czy mamy rodzic czy nie
Ja nie wyobrazam sobie urodzić dziecka, które zaraz po porodzie mialabym pochować, podwójna trauma dla rodziców i pewnie męka dla dziecka...
aaaa, to nie wiem czy widziałaś wczoraj relacje ze strajków i panów nazywających się "strażą kościoła". ciarki mnie przechodziły jak ich widziałam. 3 chłopa bez maseczek na jedną starszą kobietę, bo miała torbę z flagą...
Nie, nie. Żandarmeria to wiem, oni już i tak krecą się koło mojej strefy i sprawdzają pojedyncze auta, czy osoby w samochodzie mają maseczki, albo jak nie mają to czy są rodziną. Miałam to w czwartek.
O to mi chodzi - post z fejsa. Tam dalej jest, żeby swoje zgłoszenia wysyłać na @.