Jestem szczęśliwa bo..
Strona 245 / 1654
Ja tak mam, że mnie na niczym chyba tak nie zależy, jak na butach. Wiadomo, że najchętniej chodziłabym w samych najlepszych rzeczach, tylko kto by mi na to zarobił , ale ciuchy spokojnie mi wystarczają jakieś tanioszki z lumpów czy sieciówkowych wyprzedaży. Jedynie o buty dbam, żeby były co najmniej przyzwoite, nie jakieś tam chińskie nołnejmy z bazarku czy innego Renee, chociaż też poluję na dobre promocje . I moja kolekcja coraz bardziej mi się podoba .
A przechodząc do kwestii, z którą weszłam dziś w wątek: cieszę się, bo właśnie przeczytałam e-mail od Zalando Lounge, że dostanę zwrot pieniędzy za wadliwy produkt i nie muszę go nawet odsyłać. To co prawda tylko 42 zł, ale 42 zł to przecież też pieniądze.
Dotarł do mnie dzisiaj wygrany swop. Niestety przed wyjściem do pracy więc nie zdążyłam nawet otworzyć pudełka dobrze.
Jutro po pracy mam nadzieję uda mi się zrobić zdjęcia, akurat mam na rano więc po dentyście jak będę w stanie to będę działać.
Udało mi się ogarnąć wszystko co miałam zaplanowane na dziś. I alergia na razie przeszła więc nie kicham i nie smarkam jak opętana.
Posprzątałem całe mieszkanie i zrobiłam pyszną zapiekankę makaronową na kolację. Wyszła cała blacha 3kg.
Właśnie ogarnęłam, że jeżeli połączę konta na DC i Presetto to otrzymam darmowe zdjęcia wczas
@dreams1919 Ale mi przypomniałaś, że chciałam ogarnąć jakieś przepisy na zapiekanki. Muszę ustawić przypomnienie i na jutro mam plan siedzieć pod kocem, oglądać „Pocahotas” albo cokolwiek i poszukać przepisów na zapiekanki. Ewentualnie zrobić zapiekankę, jak znajdę taką, na którą wszystko mam, bo wychodzić nie zamierzam jutro nigdzie.
Odebrałam dzisiaj z paczkomatu prezent dla mamy na 50 urodziny oraz część prezentu dla siostry na 18 urodziny. Myślę, że im się spodobają!
@nazwa001 @Brill ja użyłam - makaron rurki, laski kiełbasy podwawelskiej, (może być cokolwiek - szynka, inny kiełbasa, kurczak itp.), czerwona papryka, cebula, pieczarki, żółty ser, natka pietruszki, śmietana 18%, sos cztery sery i przyprawy. Proporcje ustalasz sobie sama czego chcesz więcej a czego mniej. Ja wcześniej chwilę pogotowałam makaron i resztę składników pokrojonych w drobną kostkę podsmażyłam po kolei na patelni. Na koniec wszystko razem wymieszałam wraz z rozrobionym sosem i tartym żółtym serem w dużym garnku i przełożyłam na blachę. Na niej polałam całość resztą sosu, obsypałam natką, żółtym serem i przyprawami. Pełną blachę wsadziłam do rozgrzanego piekarnika (200 stopni) na 25 minut.