Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1347 / 1652
Mam bardo miłego pana kuriera ! 🤣
Mała mi zasnęła na rękach jak otwarłam drzwi pokazałam że ma nic nie mówić bo spi 😅to się chłopak uśmiechnęło i na dowidzenia pokiwał 🤣🤣
Dzięki, rocznikowo 2 lata różnicy, mam nadzieję, że potem będą się razem bawić
My małego chrzciliśmy jak miał 2 miesiące i to jeszcze było 2 w 1 bo nasz ślub (przez pandemie to była nasza 4 data) i chrzest, mało tego jeszcze najpierw musieliśmy przejechać 2000 km UK - Polska i spowrotem z dwumiesięcznym dzieckiem i kotem w samochodzie 🤣 i teraz po prawie roku stwierdzam ze to były najlepszy pomysł bo mały wtedy tylko spał i jadł, całe nasze wesele przespał w pokoju hotelowym z zaprzyjaźniona opiekunka. Teraz jak ma rok i jest bardzo ruchliwy to już tak łatwo by nam nie było 🫣
U mnie kurier tak dzwoni dzwonkiem, że się zastanawiam jak go palec nie boli od trzymania go.. raz rozmawiałam przez telefon i chwile mi zajęło żebym wyszła a on cały czas dzwonił i dzwonił…. Niecierpliwy człowiek, za pierwszym dzwonkiem też mu ktoś drzwi otwiera. 😅
Całkiem prawdopodobne, że wtedy dzieci przesypiają prawie całą ceremonię i zabawę, a dla mnie to hardcore, ponieważ nasza mała raz śpi w dzień i trzeba ją budzić na jedzenie, a na drugi dzień staje się atencjuszką i wszystko oprócz naszych rąk parzy w dupke 😅 i jak gadaliśmy o chrzcinach to stwierdziliśmy, że na ten moment się na to nie porywamy, bo jak wypadnie jej dzień atencji to i w kościele i w restauracji będzie ciągle na rękach lub chciała jeść przez ten upał teraz 🫣
niestety nie każdy jest fajny to i tak dobrze ze dzwoni a nie tak jak listonosz zostawia karteczki na skalę masową 🤣🤣🤣mimo że jestem w domu zawsze mam karteczkę
Wiadomo każdy maluch jest inny, do tego dochodzi pora roku, my robiliśmy na jesieni wiec już chłodniej a w taki upały nam nie jest łatwo a co dopiero dzieciom. Pewnie gdyby nie to ze braliśmy ślub i wzięcie go w momencie kiedy syn byl takim maluchem było najlepsza opcja to ochrzcilibyśmy go później. Tez chcieliśmy za jednym zamachem zrobić te dwie uroczystości ze względu na to ze nie mieszkamy w Polsce.
Za mną kolejny bardzo intensywny weekend, który zaczął się już w czwartek. To był bardzo dobry czas spędzony w towarzystwie świetnych ludzi. Do tego piękne widoczki, smaczne jedzonko, dużo śmiechu i nowych doświadczeń ❤️😍!
Byłam dziś (mam nadzieję) na przedostatniej wizycie u dentysty i na razie (odpukać) będę miała ogarnięte ząbki. Może jak naprawdę dostanę tą odprawę i nic się nie wydarzyło zainwestuję w aparat na ząbki. 🥰
Właśnie wróciłam z powtórki. Cudowna pani adwokat pomogła mi z szybką powtórką do prawa cywilnego. zyskalam nadzieję na zdanie tego dziadostwa. Byle do przodu
Dzisiaj byliśmy na zakupach, byłam w sklepie z butami, mąż z małym nagle zniknął i wrócili z pięknym naszyjnikiem ❤️
Zrobiłam spore zamówienie w Sinsay online, rzeczy do domu, dla dzieci i męża
Trochę siąpi dreszczykiem ale bez szału. Oby się rozpadało tylko nie w godzinach powrotu do domu 😂