Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1174 / 1652
Dziś zaczęłam naukę na nowych maszynach. 😍
Poniekąd się jaram, a poniekąd się boję, bo muszę ogarnąć kilka maszyn, które teoretycznie są podobne, ale każda nieco inaczej działa. 🙈
Mam nadzieję moja nauka potrwa dłużej niż 4dni, bo na razie wiem że moja maszyna stoi do końca tygodnia na naszej zmianie, a jaki będzie przyszły tydzień to się okaże. ☺️
Ja mam Dysona od dobrych kilku lat, są naprawdę najlepsze różnica jest kolosalna
Aaa to już wszystko rozumiem, u nas tez dyson wjechał 🙈 ale nie ma co się czarować jest naprawdę świetny 😎
To mozemy sobie podać rękę 😁 w jednej łazience mam kostkę z domestosa tęczowa 🤣 rok temu jak pojawiła się złota jubileuszowa domestosa to aż mi się oczy zaświeciły płynów do płukania mam aktualnie 5 i powiedziałam mężowi żeby mi nie pozwalał wkładać już żadnego więcej do wózka bo nie mam miejsca w schowku na środki czystości 🙈
Właśnie na naszym mieszkaniu mieliśmy takiego starego gratka, no dawał radę, ale na samą myśl wyjmowania go, tego kabla walącego się po całym mieszkaniu, miałam dość. Dla odmiany moi rodzice mają od wieeeelu lat, jeszcze jak byłam mała, Rainbowa i to też była wtedy żyleta. Teraz, pomimo starości, nadal jest niezły. Ale Dyson to jednak petarda. Nie wiem po co mi na 60 m2 i Dyson i Roomba, ale cóż, czasem trzeba spełniać swoje zachcianki.
Jak przejechałam nim po materacu to z jednej strony się zakochałam, a z drugiej go znienawidziłam hahah
Aż sama zaczęłam się zastanawiać przez Was😅 ale to chyba za drogi biznes nam mnie Haha
@wenkka jak macie Roombe to nie za bardzo byliście zadowoleni, że zdecydowaliście się jeszcze na Dysona?
@maya15 pięć płynów do płukania w domu to absolutne minimum, jestem chora jak mam mniej, bo mi się wydaje, że mi zaraz zabraknie, a na szybko nie znajdę żadnych ładnych zapachów. Ostatnio lekką ręką wydałam 150 zł na płyny sprzedawane przez babeczkę pracującą w Niemczech, ale trochę się wkurzyłam, bo tylko jeden po praniu jest naprawdę mega intensywny.
Bardzo chciałabym zamawiać sobie w necie, gdzie jest jeszcze więcej zapachów, ale się dygam, że przyjdą na maksa rozwodnione.
Roomba jest okej na takie powierzchowne sprzątanie. Zeby zima piasek się nie walal w przedpokoju, żeby odkurzyć po gotowaniu w kuchni, przelecieć na szybko salon, jak ktoś przychodzi. Ale np w ogóle mi się nie sprawdzała w łazience, co mnie doprowadzało do szewskiej pasji - kibelek mamy lekko za nisko, więc wjeżdżała pod niego i nie umiała wyjechać. Wanna jest pod lekkim skosem, więc znowu wjeżdżała, a potem mi zadzierała kafelki. Muszę za każdym razem kombinować, podkładać ręczniki. Jak ktoś ma dopasowane wszystkie wysokości do roomby to pewnie nie ma tego problemu, ale u nas są jednak problematyczne miejsca. Z roomby jestem zadowolona, mamy ja trzeci rok, ale tak jak pisałam wg mnie to nie może być jedyny odkurzacz w domu. Dysona kupiliśmy bo można nim też właśnie odkurzyć porządnie materace, zrobić z niego krótki odkurzacz i wziąć np. do auta, posprzątam nim w szafie, itp.
Tak to są dobrze wydane pieniądze 😁 my mieliśmy wcześniej dobry odkurzacz, przynajmniej tak nam się wydawało, ale po odkurzeniu dysonem okazało się ze tamten chyba tylko lizał podłogi i wykładziny 😝
Haha czy to już jakieś zaburzenie 🙈 5 to jest samych naszych płynów, plus jeszcze płynu dla niemowlaków 😁 oprócz tego kapsułki, granulki, chusteczki, a najlepsze w tym wszystkim jest to ze mi do perfekcyjnej pani domu daleko 😝
U nas akurat była promocja na Dysony, jak się oddawało stary odkurzacz to było 50 funtów mniej . My w sumie kupiliśmy tylko małego (jak na zdjęciu poniżej), bo mieszkamy w mieszkaniu i nie mamy za dużo miejsca (zresztą jak go kupowaliśmy z 10 lat temu to nie było jeszcze takiego wyboru jak teraz), a potem dokupiliśmy jeszcze taki mały ręczny odkurzacz z Dysona
Fartem udało mi się umówić z moim szynszylem do kardiologa na 6.12 terminy we Wrocławiu były na luty, a przypadkiem dzisiaj trafiłam na informację, że Pan Doktor będzie gościnnie w klinice w mieście w mojej okolicy. Bardzo się cieszę, bo kulka ma szmery na serduchu, które niepokoiły naszego weta, a teraz nie musimy czekać kilka miesięcy na wizytę.
Zastanawiałam się właśnie czy coś Wam mocno nie pasowało, bo też mamy i oprócz łazienki sprząta nam wszystko bardzo dobrze tylko ja mam proste, kwadratowe mieszkanie, bez dywanów. Na początku myślałam, że nie poradzi sobie z rogami i będzie zostawiać tam kurz, ale jak zawsze leci Papaj (tak go nazwaliśmy ), a za nim ja z mopem to baaardzo rzadko zbiorę mopem tzw "koty".
W łazience lecę takim starym dziadzią za 2 stówki - kupiliśmy go na czas remontu i tak został
No to my też mieliśmy takiego dziadzia właśnie. Ale ten ciągnący się za mną kabel zawsze mnie wkurzał, worek z kurzem, więcej potem się z tego syfu wysypywało niż wciągnęło. Po tych kilku latach dojrzeliśmy do tej decyzji haha
Kilka miesięcy temu weszłam w nowy związek. Długo nie mogłam się pozbyć przeczucia, że to chyba jednak nie to, że znów odległość nas dzieląca w ostateczności zaważy na wspólnej przyszłości, i wiele innych. Jednak chyba nabrałam już pewności, że chcę tę znajomość kontynuować, i że może nas czekać dobra wspólna przyszłość. W końcu czuję, że się zakochałam 😊