Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1130 / 1651
O matko. Współczuję. Ostatnio jak się spotkałam z zarządca to mało nie wcisnęłam go do suszarki kondensacyjnej 🤣 robili fotowoltaike i popsuli przy okazji dach. Grzyb mi zaczął wychodzić na wiosnę, a on stwierdził, że to od suszenia prania - wszystko co się dzieje wina suszenia prania gdzie odpowiednich miejsc do tego nie ma - więc się zdziwił jak go do łazienki zaciągnęłam 🤣 a jak szybko dziura w dachu się znalazła 😂😂😂
No u nas są zameldowane osoby, które nie zamieszkują od dziesięciu i dwudziestu lat. Mają zamknięty pokój i według prawa mogą sobie przychodzić i otwierać drzwi kluczami kiedy chcą bo... są zameldowani. TBS nie wymeldował ich sam kiedy dostali informacje, że nie zamieszkują i dopiero musieliśmy do nich złożyć wniosek. Teraz będzie to trwało kilka miesięcy, a my ostatnio zostaliśmy zaatakowaniu w mieszkaniu przez te osoby. Nie polecam 🙈
O kurcze. To nieźle. Współczuję sytuacji, najgorsze jest to, że każdy ma czas -.- a Wy nie macie spokoju
Wymieniliśmy zamek, ale według prawa to... nie mieliśmy prawa tego zrobić. Niestety, Nie-mąż ma kilka mega toksycznych osób w rodzinie...
Niestety nasze prawo nie jest dla nas. Jedyne wyjście chwilowo z sytuacji to zamykanie swoich pomieszczeń i niestety czekanie aż ruszy się papierologia. Inaczej nie da rady.
Aczkolwiek poszłabym do jakiegoś prawnika. Generalnie przy zgłoszeniu osób zameldowanych i niemieszkacjacych powinni zrobić wywiad środowiskowy dla potwierdzenia wśród sąsiadów i od razu wymeldować .
No tak podobno ma wyglądać procedura, ale w TBS-ie powiedzieli, że to długo będzie trwało, na stronie Urzędu Miasta, że do dwóch miesięcy, ale w niektórych przypadkach może się wydłużyć
@Sarmaliska niestety musicie to przeczekać. Na wszelki wypadek do wyjaśnienia sprawy nic nie robiłabym w mieszkaniu i naprawdę pozamykała pomieszczenia na klucz. Trzymam kciuki aby jak najszybciej się sprawą wyjaśniła ❤️
Na szczęście mamy zamek do salonu i do sypialni, więc o tyle dobrze. Ale dla mnie to masakra, że w ogóle nie można się czuć bezpiecznie tak naprawdę...
Musicie to przetrwać. Na mieszkania długo się czeka i listy osób również nie są krótkie. A wynajem wcale rewelacyjny nie jest .
Nie ma podstawy prawnej na to, co napisałaś.
Zameldowanie nie oznacza prawa do lokalu. Nie wiem, na jakiej zasadzie mieszka się w TBS - to są jakieś umowy najmu? Jeżeli osoba jest zameldowana, ale nie ma żadnych praw do lokalu (nie jest właścicielem, najemca, itp), to nie ma prawa do korzystania z tego lokalu. Meldunek a zamieszkania to są odrębne kwestie. Polecam doczytanie tematu, ewentualnie skonsultowanie się z adwokatem/radca prawnym, bo temat może być bardziej zawiły.
Przykładowo: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 26 września 2017 r. (sygn. akt: III SA/Kr 799/17), w której sąd w sprawie o wymeldowanie wskazał tezę, zgodnie z którą o tym, czy dana osoba ma prawo przebywać w danym lokalu nie decyduje sam fakt zameldowania w tym lokalu, ale posiadanie odrębnego prawa do lokalu. Zameldowanie i wymeldowanie nie ma żadnego wpływu na istnienie lub brak istnienia prawa do lokalu.
Takie informacje otrzymaliśmy z Urzędu Miasta, TBS i od policji, ale spróbuję uzyskać konsultacji w tej sprawie od radcy prawnego. Mieszkanie nie ma najemcy na ten moment, czyli osoby, na którą jest umowa tylko właścicielem jest sam TBS.
Też się cieszę, bo byłam już tak znerwicowana i w kółko zapłakana że szok.
Teraz tylko odmalować stare mieszkanie, przewieźć meble i sajonara.
Jeszcze tylko żeby się sprzedały te co musimy zostawić to byłoby dobrze, ale nie będzie łatwo.
Ok, widzę, że tu jest więcej pytań niz odpowiedzi. ;P
Serio, polecam to skonsultować z kimś. Sam meldunek nie daje takich uprawnień, o jakich pisałaś.
Odebrałam dziś nowy zapach La Nuit Tresor Carresse. Już zaczęłam testy. O rany, jak one pachną
...bo, właśnie idę na drzemkę przed pracką Super pracować zdalnie kiedy i gdzie się chce
Od ponad roku w końcu wygrałam swopa
Mocno potrzebuję też szczotki, a mango kocham, będę miała w końcu okazję poznać tę firmę