Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1097 / 1651
Wygrałam wczoraj Swopa, zapomniałam, że licytuje i dopiero SMS mi przypomniał 😁
w swopach nie ma nic co mnie interesuje, tzn. że moje kryształkowe konto może spać spokojnie
Postanowiliśmy z mężem spróbować czegoś nowego - wycieczki z nocowaniem w samochodzie. Kupiliśmy materac i moskitiery, pierwszą wycieczkę planujemy w ten weekend, na jedną noc - zobaczymy czy to w ogóle dla nas. Jestem mega podekscytowana!
Dzieciaki idą po raz pierwszy same na biwak,mam radoche,bo sama pamiętam jakie to było czadowe 😁
Ale super! Czekam na zdanie relacji z pierwszego tripu, bo sama się nad czymś takim zastanawiam
Przed chwilą pożegnałam mojego peugeota, oficjalnie jestem bez własnego auta i jakoś tak... dobrze mi z tym Auto stało już pod domem od miesiąca, nie nadawało się do bezpiecznej jazdy i jak dzisiaj Pan z kasacji mi go zabrał to jakoś mi się lżej na barkach zrobiło.
Przyszła pierwsza część mojego zamówienia z Etam - piękny, czarny biustonosz
Ojejku Ty go chyba nie miałaś jakoś długo co ? Wydawało mi się se my tak razem mniej więcej kupowalysmy 😁
24 sierpnia minęłyby 4 lata ja go kupiłam już w średnim stanie, bo to pierwsze auto po zdaniu prawka, nie miałam dużo kasy i chciałam gruchota, którego nie będzie szkoda na prawdziwą naukę przez te pierwsze lata. Od roku co chwila nawalał i ciągle stał u brata ma warsztacie. W maju brat powiedział, że albo ładujemy w auto tysiące co się nie opłaca, albo się z nim żegnam i na spokojnie ciułam sobie na nowe auto stwierdziłam, że tak będzie lepiej, bo jak coś mamy jeszcze cytrynę mojego K, w mieście wszystko mogę załatwić pieszo, a do pracy mam darmowe busy, co przy obecnej cenie benzyny jest i tak najlepszym wyjściem.
Zaczęłam mój staż i okazuje się że w firmie panuje świetna atmosfera, liczę na to że po stażu zaproponują mi etat (aktualnie przejęłam obowiązki ciężarnej, więc może do jej powrotu na zastępstwo uda mi się zostać)
Oby teraz staże wyglądały lepiej.
Jak ja miałam staż (u komornika) to głównie przekładałam zwrotki (potwierdzenia otrzymania listów), albo układałam papiery to w biurze a czasami teczki w archiwum musiałam porządkować. Czyli nauka żadna. Nie przyjęli mnie oczywiście po stażu, choć pani w PUP zapewniała, że wszystkich przyjmują...