Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 253 / 2920
O ja na kolonoskopie czekalam 7miesiecy na szczescie nie musiałam na cito i prywatnie robić. Terminy do specjalistow to jakas masakra
Terminy to porażka... I przestałam się łudzić, że cokolwiek się zmieni. U mnie bliska mi osoba musi zrobić na cito kolonoskopię i gastroskopię pod narkozą, to terminy na październik następnego roku. Prywatnie w tym tygodniu 1500 zł...
W miedzyczasie można kopnąć w kalędarz 🙄 . Chyba pojde prywatnie doplera zrobić bo już potrzebuję wydrążyć jakieś leczenie nie za półtorej roku 🙊
No mój mąż ma termin na wrzesień tego roku, doczeka się po półtorej roku czekania 🤪
Udało mi się zapisać do poradni chirurgi naczyniowej termin październik 2025 😳😧😳😂
Przy odbieraniu wypłaty dowiedziałam się, że moja stawka godzinowa w tygodniu została obniżona! Bo niby nie ma tyle pracy co w weekendy. (Mhm taaa... pracy tyle samo, ale utargi mniejsze). Szukam nowej pracy bo to co się dzieje to już patologia.
Też mi się tak wydaje. Zresztą widzę to po sobie. Kiedyś byłem tu codziennie, teraz 1-2 razy w tygodniu. Nie dodaje już chmurek, bo rzeczy do testowania mi kompletnie nie pasują. Poza tym z tego co piszecie to i tak ciężko się dostać do testowania. Premium mam chyba do sierpnia, jeśli nic się nie zmieni to nie będę przedłużać. Szkoda mi tylko tych kilkuset zamrożonych kryształów.
Ale mi się dzisiaj nic nie chce. Robota mi idzie 3x wolniej, bo ciągle gdzieś odpływam myślami...
Też się dzisiaj kiepsko czuję, brzuch mnie boli, do tego niby duchota, a ja mam dreszcze 😒
Dzisiejsza pogoda jest dziwna, chyba zapowiada się ciężki poniedziałek
Pobudka 6:15 z bólem brzucha… Poniedziałek nie mógł się lepiej zacząć 🥲