Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 980 / 2920
bardzo przykro się tego słucha na szczęście nie spotkałam się z czymś takim ani wśród rodziny, ani wśród znajomych. Co więcej, mięsożerni znajomi bardzo chętnie próbują u nas wegańskich/wegetariańskich rzeczy, a nawet przynoszą swoje . Jedyna rada to chyba się nie przejmować i w ogóle unikać tematu
Te co mógłby oddać może niech wystawi na jakiejś grupie z Waszej miejscowości?
Ja się pogodziłam z manią mojego do sprzętu audio w zasadzie od początku. A on z moją do makijażu i roślinek, wiec trzeba to jakoś zaakceptować.
K. bardzo hobbistycznie interesuje się akwarystyką, ja nie. W domu u rodziców przez całe życie miał akwarium, na wynajmie stękał i kwękał, że chciałby akwarium, ale że mieliśmy świnki morskie i szynszyle i w ogóle cały zwierzyniec, bo jesteśmy gryzoniolubni to się wykręcałam tym, że mało miejsca i że zwierzęta już mamy. Od dwóch lat (kiedy to zleciało?!) jesteśmy na swoim, a ja zgodziłam się na akwarium w domu, bo w końcu oboje jesteśmy dorośli, mieszkanie jest wspólne i każde z nas ma prawo do swoich zainteresowań nawet, jeśli drugiemu jest to nie po nosie. Z moim K. jest tak, że albo grubo albo wcale, więc od dwóch miesięcy w salonie stoi ogromne narożne akwarium, żadna tam popierdółka. Miało być jedno, ale w mieszkaniu oprócz tego kolosa stoi małe akwarium, gdzie zaczął hodować rośliny i kolejne, gdzie aktualnie przebywają ryby z domu rodziców (cała kolonia mu się tam namnożyła, nie wie co z nimi zrobić, nie ma serca brzydko mówiąc spuścić ich w toalecie, nie ma komu oddać, a do nowego akwarium nie wpuści, bo mu się z 1000 gupików zrobi 10000 tysięcy). Dzisiaj się okazało, że wyselekcjonowane ryby z wymarzonego akwarium mają ospę rybią. Poleciał do sklepu, nakupował jakiś fiolek z chemią, fascynująco mi wszystko tłumaczył, ale to tak jakbym ja mu tłumaczyła techniki makijażu - zainteresowanie tematem na poziomie zero. Uf, dobijając do brzegu. Poszłam na kompromis i zgodziłam się na JEDNO akwarium, w rezultacie mam 3, a za chwile przywiezie od rodziców czwarte, ponieważ jak twierdzi część gatunków, które nie są chore musi oddzielić od chorych, bo je zeżre ta chemia, co ją dzisiaj kupił.
Zastanawiam się czy wpierw oszaleję, czy mu strzelę.
Tak... przecież ktoś napisał ten komentarz, poświęcił swój czas...
Nie rozumiem czemu jak chmurka jest ukrywana to jak ja dodajemy to jest tak jakbyśmy dodawały ja od zera… wczoraj ukryto mi jedna chmurkę za opis. Miała mnóstwo Waszych komentarzy, a teraz wszystko poszło na marne.
W pracy już ledwo się ruszam i nie mam siły. Ramię mnie ciągle boli i często stopy. Chyba naprawdę muszę iść do lekarza i na l4...
Mój też był taki kiedyś,ale całe szczęście minęło. Teraz co i rusz robimy coś nowego,byleby nie było 3 warzyw. Szpinak, brokuł i glony
Szczerze mówiąc sam zabieg był ok, nic nie czulam, teraz tylko boli pół twarzy, ale te da się znieść. Oby się ładnie zagoiło.
Kompletnie nie masz się czego bać Mam już usunięte 3 w wieku 28 lat. Będzie jedynie niewygodnie uczucie ciągnięcia.
Ząb wyrwany i dziąsło daje o sobie znać. Sam zabieg ok, ale teraz się dopiero zacznie.
Ja to chyba nigy nie przestanę narzekać na sen tego mojego.
Jak by bomba spadła na mój dom pewnie nawet by się nie zorientował że coś jest nie tak
Przeraża mnie taka bezmyślność innych osób. W miniona sobotę byliśmy u znajomych na roczku chrześniaka mojego m. Mały bał bardzo marudny słyszałam że go gardło boli i jak się dowiedziałam no to dzień wcześniej rodzice z nim byli u lekarza. Pomijam fakt że było tam bardzo gorąco małe pomieszczenie dużo ludzi mały był ubrany grubo widać że chciało mu się pić był spocony zaczynały mu się pojawiać jakieś krostki na łapkach ale nic mi do tego jak to wychowuje dzieci bo mam własne. Tylko kurczę no kto robi roczek jeśli twoje dziecko tym bardziej jeśli ma problemy z sercem jest podziębiony. Co ja jestem jakaś inna kiedy widzę że moje dziecko jest chore wszystkie ewentualne imprezy odwołuję bo dla mnie jest ważniejsze zdrowie i nie chcę też żeby się inne dzieci z nim zaraziły i teraz najgorsze właśnie się dowiedziałam że ten mały ma trzydniówkę. Kurczę czy ty ludzie nie myślą tym bardziej że wiedzą że ja opiekuję się małym niemowlakiem.