Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 969 / 2920
No to patrz - ogarniasz małego człowieka! Co tam wtedy taka praca, jeżeli masz chęci i potrafisz być pracowita i się zaangażować w to, co akurat robisz na początku może będzie Ci ciężko, ale na pewno z czasem zatrybisz i się okaże, że strach ma wielkie oczy
ja to się chyba starzeje,kiedys nienałożyłam czapki mimo -15 na minusie,a teraz ledwo lekki mrozek a ja czuję jak zamarzam,i owijam się jak bałwan we wszystko
Już mam dość tego mrozu, -4, odczuwalna z -6, a ja jutro bóg wie o której muszę wyjechać do pracy, bo nie wiem, jaki warunek na drodze
Każda praca jest dla człowieka! Skąd pomysł, że nie nadajesz się do żadnej pracy? to na pewno nie jest prawda. Trzymam kciuki, żeby się udało i żebyś się odnalazła w nowym otoczeniu i obowiązkach
Jutro okaże sie, czy dostałam się na staż do Starostwa, czy nie... Z jednej strony bardzo potrzebuje pracy, już nawet nie chodzi o pieniądze, ale o kontakt z ludźmi, rozruszanie się itd. Ale na samą myśl boję się strasznie... Że sobie nie poradzę, że nie będą że mnie zadowoleni... Obecnie mają mnóstwo pracy i potrzebują osoby, która to ogarnie, a ja nie wiem, czy dam sobie z tym radę 😣 Ciągle mam w głowie myśli, że ja się nie nadaje do żadnej pracy, że nikt nie będzie że mnie zadowolony, że będę ciągle popełniać błędy itd...
Dalej jestem przeziębiona. Od powrotu z Londynu... Chyba we wtorek znowu będę musiała odpuścić jogę.
Zawsze mam dokładnie tak samo jak mam robić zdjęcia dla bardziej profesjonalnych firm. W pierwszej chwili myślę, że sobie nie poradzę i się stresuję, ale okazuje się, że niepotrzebnie.
Na pewno dasz sobie radę! Jeśli jesteś osobą kreatywną i przede wszystkim chętną do pracy to nie ma innej opcji
Czy Ty skończyłaś może marketing na Politechnice Rzeszowskiej? 🤔
Mój stary zgubił uchwyt na kapsułki i nie mogłam zrobić sobie rano kawy z ekspresu
U mnie to tez było tak ze moi znajomi podsunęli mi myśl ze powinnam pracować i iść w social media i w kreatywne rzeczy. Dla mnie zawsze to była taka cześć mnie co mam jako hobby i po prostu jest i nie dostrzegałam tego ze jestem w tym dobra i się na tym znam, bo po prostu to było dla mnie takie normalne. A teraz po dwóch tygodniach pracy jestem ZACHWYCONA i mogłabym stamtad nie wychodzić 😅 U Ciebie będzie tak samo! A jak coś to pisz to na pewno jak coś wiem to pomogę 😊
Zatrzymać Cię siłą nie mogą 🤪 ale trzymam kciuki żebyś sama chciała tam zostać ❤️
I stres przed nową pracą to coś normalnego ❤️
Ale to ich sprawa Nigdy nie przewidzisz sytuacji losowych. Masz prawo zrezygnować w każdym momencie i nie masz co kierować się czyimiś oczekiwaniami.
@anap493 ja też w Ciebie wierzę! I uważam, że takie "rzucanie na głęboką wodę" potrafi bardzo dużo rzeczy nauczyć. Skoro to pierwszy raz, kiedy rekrutują na takie stanowisko, bo wcześniej ktoś się tym zajmował dodatkowo to dla nich będzie to tak samo nowe, jak dla Ciebie bardzo mocno trzymam kciuki wierzę w sukcesy! A gdyby jednak coś... no to nie koniec świata, a zawsze jakieś nowe doświadczenie
Ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Nie chcieli mnie na staże czy stanowiska juniorskie a tu takie zaskoczenie.
To prawda, ale w głowie od razu przypomina mi to co mówili na rozmowie: "nie szukamy kogoś na 3 miesiące, kogoś kto się zaraz znudzi xd" i wtedy ta moja opcja ucieczki rozmywa się magicznie