Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 963 / 2920
Ja mam pracę chodzącą, dodatkowo w tym tygodniu nie ma mojego pomocnika, więc pracę, którą normalnie wykonują dwie osoby muszę ogarnąć sama 🙈 Nie jest lekko, ale i tak mam satysfakcję że w ogóle ogarniam 😅
Ja tak samo! Wczoraj jescze nie padało a kilka samochodów na przejściu tak zaboksowalo oponami ze dziękuje bardzo…
Ja zmieniłam zaraz po Wszystkich Świętych.
Co nie zmienia faktu, że najbardziej zawsze boję się pierwszego śniegu...
Ja mam dokładnie to samo. Jak jestem w pracy to nie mam totalnie siły się ruszać 😔
Pierwszy raz od wielu, wielu lat ja mam wolne na BF, a stary klepie nocki i to codziennie w innych godzinach
Mnie w tym roku naprawdę zaskoczyła 🙈 byłam u rodziców i mówię a nie wymieniam opon bo nie zapowiadają opadów i minusów . Potem coś tam ze minus i umówiłam się na wymianę w tamta sobotę, bo pogoda NIC nie pokazywała, wstaje rano a tu biało…
Jestem okropnie zmęczona, na nic nie mam siły, a najprawdopodobniej szykuje mi się sobota w pracy 😑
Też mam zimowe opony, ale boję się, że nie dojadę do pracy jutro, bo zima jak zawsze zaskoczyła drogowców.
Nic mi nie mów bo w Warszawie teraz remontują WSZYSTKO ! Obok mojej pracy na trzy Ulice robią dwie bo jest robiona cała sieć na wilanow tramwajowa plus jakiś kolektor do Wisły plus wszystko co się da 😅
O proszę 😳😃 to chyba ja tylko tak trafiałam, że z facetami było ok a babki szkoda gadać
Na dziennych może nie jest to tak widoczne ale u mnie na zaocznych 1/4 osób to były osoby po 30, 2/4 to były osoby mające niewiele do 30 🤪 duża część miała już jedne studia za sobą z których nie była zadowolona, a ta decyzja o nauce i zmianie zawodu często była bardziej przemyślana, niż osób zaraz po liceum. Dla części to było wielkie marzenie, a niestety wcześniej nie mieli pieniędzy. I wiem też, że duża część tych osób się jakoś później odnalazła na rynku.
Wczoraj byłam tak zmęczona fizycznie i psychicznie, że o godz. 20 poszłam już spać. W dodatku zęby bolą mnie koszmarnie. Nie mogę zjeść nic twardszego ani napić się czegoś zimnego bo ból się nasila. Zostały mi chyba jedynie kaszki dla dzieci.
Ostatnio chodzi mi po głowie rozpoczęcie nowych studiów, zupełnie inna branża niż ta, w której pracuję.. Tylko nie wiem czy to ma sens, czy nie jest za późno..
U mojego faceta największym plociuchem jest facet. I to faceci plotkują, kablują na siebie - gorzej, jak kobiety