Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 948 / 2920
Zaczynam pakowanie i jednak się okazuje, że do jednej walizki się nie zmieszczę 🙈😕
Ja wczoraj byłam we Wrocławiu i była masakra. Połowa osób w pociągu musiała stać bo nie było miejsc i w jedną i w drugą stronę
Mam dosyć tego dnia, niedziela handlowa i wrocław oszalał.... Na dworcu taki tłok
Pokłóciłam się z mężem i cały dzień spędziłam w sypialni. Nie mam ochoty stąd wychodzić. Straciłam cały wolny dzień 😞
Mnie też i ciągle pada. A na myśl, że mam jutro jechać do pracy jest mi słabo.
Ja se rowerem nie pojadę gdybym miała jechać jakaś droga ekspresowa to ok, ale jadę wioskami i krajowa, która jest i tak waska, wiec jutro mnie zapchają do rowu 💀
Ja w tym roku zostałam bez samochodu - tzn. zostaliśmy tylko z jednym, ale nie lubię jeździć naszym citroenem, więc go unikam jak ognia. I pierwszy raz tak się cieszę ze śniegu, bo u nas też od rana pada jakbym musiała jeździć tak jak w porpzednich latach to bym była wściekła
u mnie to samo. Nie odśnieżałam schodów na zewnątrz przez dwie godziny i już ledwo otworzyłam drzwi
U mnie wystarczy wejść do sklepu na 25 minut i już po powrocie trzeba odgarniać samochód ze śniegu… ja swój dziś odgarnialam 4 razy… 12 km jechałam 30 min, a do pracy mam prawie 70… jestem przerażona wizja jutrzejszej podróży…